Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

pomylka sprzedawcy przy platnosci karta i zadanie uregulowania platnosci

1,043 views
Skip to first unread message

MarcinF

unread,
Apr 1, 2012, 6:20:26 PM4/1/12
to
Sytuacja wyglada w ten sposob ze odbyla sie platnosc karta za usluge,
transakcja zostala potwierdzona podpisem, zostal tez wydany paragon.
Po jakims czasie dzwoni osoba z ksiegowosci sprzedawcy i w troche
bezczelny sposob zada natychmiastowego stawienia sie i uregulowania
platnosci gotowka.
Najprawodopodobniej osoba obslugujaca terminal pomylila sie i stad
cale zamieszanie, bo po sprawdzeniu wydruku z terminala dla klienta
widnieje tam informacja "niezgodny podpis".
Oczywiscie nikt nie chce unikac platnosci, ale jaka jest gwarancja
ze sprzedawca jednak nie sciagnie tej platnosci z karty?
Minelo kilka tygodni i transakcji nie widac na wyciagu, ale sprzedawca
posiada przeciez podpisany wydruk z terminala.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Apr 1, 2012, 7:04:07 PM4/1/12
to

"MarcinF" jlakbm$ou4$1...@node2.news.atman.pl
IMO po takim czasie ów wydruk nie może być podstawą do obciążenia konta.

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

Andrzej Lawa

unread,
Apr 1, 2012, 7:27:46 PM4/1/12
to
W dniu 02.04.2012 00:20, MarcinF pisze:
> Sytuacja wyglada w ten sposob ze odbyla sie platnosc karta za usluge,
> transakcja zostala potwierdzona podpisem, zostal tez wydany paragon.
> Po jakims czasie dzwoni osoba z ksiegowosci sprzedawcy i w troche
> bezczelny sposob zada natychmiastowego stawienia sie i uregulowania
> platnosci gotowka.

Trzeba było w odpowiedzi zażądać, żeby ta osoba kucnęła i zaśpiewała
piosenkę o młodym robocie ;)

Oni popełnili błąd, więc dlaczego ty masz się specjalnie fatygować by go
naprawić? Niech sobie poczekają, aż znowu tam będziesz.

Zwłaszcza że formalnie rzecz biorąc "paragon" stanowi dowód opłacenia
należności - co im może ładnie wytłumaczyć kontrola z urzędu skarbowego
;-> (i przez co odpada opcja przelewu)

> Najprawodopodobniej osoba obslugujaca terminal pomylila sie i stad
> cale zamieszanie, bo po sprawdzeniu wydruku z terminala dla klienta
> widnieje tam informacja "niezgodny podpis".

Czyli podpisałeś kopię dla sklepu, a operator się rąbnął i wcisnął
"niezgodny podpis", więc masz kwitek z odrzuceniem transakcji z powodu
złego podpisu?

> Oczywiscie nikt nie chce unikac platnosci, ale jaka jest gwarancja
> ze sprzedawca jednak nie sciagnie tej platnosci z karty?

Patrz wyżej.

PS: niezły wywiad, że mieli twój numer ;)

Robert Tomasik

unread,
Apr 1, 2012, 7:53:32 PM4/1/12
to
Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f78e472$1...@news.home.net.pl...


> PS: niezły wywiad, że mieli twój numer ;)


To była usługa - pewnie rejestrowana.

Robert Tomasik

unread,
Apr 1, 2012, 7:55:44 PM4/1/12
to
Użytkownik "MarcinF" <ma...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jlakbm$ou4$1...@node2.news.atman.pl...

Co do zasady maja racje, bo się "bezpodstawnie wzbogaciłeś". Ale jakaś
odpowiednia forma też obowiązuje. Ja, to bym do nich wysłał mail, czy
czadzwonił i niech podadzą numer rachunku, to im tę kwotę przelejesz. Albo
faktycznie, jak to Leszek sugeruje zapłacisz, jak tam będziesz przy okazji.
Oczywiście mogliby POPROSIĆ, byś przyszedł specjalnie, ale jak rozumiem ten
telefon niewiele miał wspólnego z prośbą.

witek

unread,
Apr 1, 2012, 8:36:08 PM4/1/12
to
Ktos na koniec machnal na terminalu nie ten przycisk co trzeba i kasy
nie dostali.
To, ze trzeba i wypadaloby zaplacic to chyba jasne.
Reszta zalezy od tego czy sa w miare sensowni i mozna im wierzyc, czy
tez trzeba uwazac.
W pierwszej wersji po prostu podalbym babce numer karty przez telefon,
niech sobie ja powtornie obciazy i po prostu zapomnial o sprawie.

W drugiej poprosilbym o pismo a nie telefon z wyjasnieniem o co chodzi.
Potem albo sie pofatygowal z danymi karty niech sobie ja jeszcze raz
obciaza, albo przelal przelewem.
Gotowki jakos nie lubie, bo kiepsko po niej widac kto ile i za co placil.


Co do sciagniecia z karty to technicznie jak najbardziej ma taka
mozliwosc. Wystarzcy mu numer i data waznosci. Moglby to spokojnie
zrobic bez ciebie, a na pewno juz bez problemu moze to zrobic za twoja
zgoda. Fizycznie karta nie jest mu do niczego potrzebna.

Czy nie sciagnie za duzo? jak przy kazdej karcie. ma taka mozliwosc,
ale to sie zalatwia reklamacja we wlasnym banku.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 1, 2012, 9:08:31 PM4/1/12
to
W dniu 02.04.2012 01:55, Robert Tomasik pisze:
> Użytkownik "MarcinF" <ma...@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:jlakbm$ou4$1...@node2.news.atman.pl...
>
> Co do zasady maja racje, bo się "bezpodstawnie wzbogaciłeś". Ale jakaś

Jak pisałem - paragon formalnie stanowi dowód zapłaty. Kwitek anulowania
zapłaty kartą niczego nie zmienia, bo przecież po tym anulowaniu mógł
zapłacić gotówką.

> odpowiednia forma też obowiązuje. Ja, to bym do nich wysłał mail, czy
> czadzwonił i niech podadzą numer rachunku, to im tę kwotę przelejesz.

Nie wiem, czy nie mieliby potem "dymu" w przypadku kontroli "skąd ten
przelew i za co"... Faktury już nie mogą za to wystawić, bo jest paragon.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 1, 2012, 9:09:27 PM4/1/12
to
W dniu 02.04.2012 03:08, Andrzej Lawa pisze:

>> odpowiednia forma też obowiązuje. Ja, to bym do nich wysłał mail, czy
>> czadzwonił i niech podadzą numer rachunku, to im tę kwotę przelejesz.
>
> Nie wiem, czy nie mieliby potem "dymu" w przypadku kontroli "skąd ten
> przelew i za co"... Faktury już nie mogą za to wystawić, bo jest paragon.

Wróć! To znaczy mogliby, ale i tak musieliby odzyskać paragon... Czyli i
tak musiałby się pojawić ;)

Robert Tomasik

unread,
Apr 2, 2012, 12:12:05 PM4/2/12
to
Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f78fc47$1...@news.home.net.pl...
NA paragonie przeważnie bywa wzmianka, czy zapłacono gotówką, czy kartą.
Choćby w celu rozliczenia dziennego utargu.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 2, 2012, 12:37:28 PM4/2/12
to
W dniu 02.04.2012 18:12, Robert Tomasik pisze:

>> Wróć! To znaczy mogliby, ale i tak musieliby odzyskać paragon... Czyli
>> i tak musiałby się pojawić ;)
>
>
> NA paragonie przeważnie bywa wzmianka, czy zapłacono gotówką, czy kartą.
> Choćby w celu rozliczenia dziennego utargu.

Czekaj...

Faktycznie. No to sklep ma problem. Bo gotówką zasadniczo też nie może
tego przyjąć.

W sumie nawet zapłacenie tego kartą nie wyprostuje papierkologii -
trzeba by anulować tamtą transakcję (i paragon) i operację powtórzyć.

Robert Tomasik

unread,
Apr 2, 2012, 1:45:38 PM4/2/12
to
Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:4f79...@news.home.net.pl...
Ne, to kupujący usługę ma problem, bo nie zapłacił.

Przemyslaw Kwiatkowski

unread,
Apr 2, 2012, 4:54:18 PM4/2/12
to
Hello,

Andrzej Lawa pisze:

> Zwłaszcza że formalnie rzecz biorąc "paragon" stanowi dowód opłacenia
> należności - co im może ładnie wytłumaczyć kontrola z urzędu skarbowego
> ;-> (i przez co odpada opcja przelewu)

Nie. Paragon nie stanowi dowodu zapłaty, chyba że wprost to na nim
napisano. Dowodem zapłaty może być np. potwierdzenie przelewu, wydruk z
terminala kartowego, kwit kasowy KP, albo... paragon, na którym figuruje
zapis "zapłacono gotówką" (lub podobnie).

Sam w sobie paragon jest jedynie dowodem wykonania czynności prawnej
opodatkowanej podatkiem vat - czyli zwykle zawarcia umowy
kupna-sprzedaży, a w tym wypadku zawarcia umowy o wykonanie usługi. Samo
zawarcie umowy nie jest jednak tożsame ani z zapłatą, ani z wykonaniem
owej usługi.

Przykład:
Idź do jakiegoś sklepu AGD (Euro, Saturn) i kup coś na raty. Dostaniesz
do ręki towar, umowę ratalną oraz paragon. Paragon w tym wypadku nie
jest dowodem zapłaty. Wszak jeszcze nie zapłaciłeś... :-)

--
MiCHA

Kamil Jońca

unread,
Apr 2, 2012, 5:06:08 PM4/2/12
to
Przemyslaw Kwiatkowski <mi...@micha.waw.pl> writes:

[...]
>
> Przykład:
> Idź do jakiegoś sklepu AGD (Euro, Saturn) i kup coś na
> raty. Dostaniesz do ręki towar, umowę ratalną oraz paragon. Paragon w
> tym wypadku nie jest dowodem zapłaty. Wszak jeszcze nie
> zapłaciłeś... :-)
Erm, a nie jest tak, że w tym wypadku mamy 2 umowy?
1.Umowa sprzedaży - i ta jak najbardziej jest opłacona
2. Umowa kredytowa?
KJ

--
http://modnebzdury.wordpress.com/2009/10/01/niewiarygodny-list-prof-majewskiej-wprowadzenie/
He who laughs last hasn't been told the terrible truth.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 2, 2012, 5:24:55 PM4/2/12
to
W dniu 02.04.2012 22:54, Przemyslaw Kwiatkowski pisze:

> Nie. Paragon nie stanowi dowodu zapłaty, chyba że wprost to na nim
> napisano.

Duh! A widziałeś taki po zapłacie, który nie ma napisane "zapłacono"? ;)

> Dowodem zapłaty może być np. potwierdzenie przelewu, wydruk z
> terminala kartowego, kwit kasowy KP, albo... paragon, na którym figuruje
> zapis "zapłacono gotówką" (lub podobnie).

No i pewnie na tym jest napisane "zapłacono kartą".

> Sam w sobie paragon jest jedynie dowodem wykonania czynności prawnej
> opodatkowanej podatkiem vat - czyli zwykle zawarcia umowy

Patrz wyżej.

[ciach]

> Idź do jakiegoś sklepu AGD (Euro, Saturn) i kup coś na raty. Dostaniesz
> do ręki towar, umowę ratalną oraz paragon. Paragon w tym wypadku nie
> jest dowodem zapłaty. Wszak jeszcze nie zapłaciłeś... :-)

Przykład nieco nietrafiony - w tych przypadkach sklep zapłatę dostaje od
ręki (lub prawie) na podstawie umowy z bankiem. Czyli za mnie płaci bank
- czyli sprzedawcy ja zapłaciłem, tylko teraz się rozliczam z bankiem.

W sumie nie wiem, czy jakikolwiek sklep realizuje sprzedaż ratalną
dosłownie, czyli sam to kredytuje ;)

Ale fakt, na paragonie nie ma "zapłacono" tylko ja np. mam "inna - kredyt".

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Apr 2, 2012, 5:41:23 PM4/2/12
to

"Robert Tomasik" jlcos4$rhj$1...@inews.gazeta.pl

[..]
> Ne, to kupujący usługę ma problem, bo nie zapłacił.

Przestańcie pierdolić -- napiszcie, czy ten człowiek
nie zapłaci podwójnie, jeśli powtórzy płacenie. Nie
jesteście doradcami podatkowymi itp., nie sklep Was
prosi o pomoc, ale klient, który nie chce płacić dwa
razy. To ja jestem pracownikiem biura rachunkowego.
[i nie mam pojęcia o tej całej głupologii; imo człek
idzie do sklepu, płaci raz jeszcze karą i po krzyku]

Andrzej Lawa

unread,
Apr 2, 2012, 7:54:34 PM4/2/12
to
W dniu 02.04.2012 23:41, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>
> "Robert Tomasik" jlcos4$rhj$1...@inews.gazeta.pl
>
> [..]
>> Ne, to kupujący usługę ma problem, bo nie zapłacił.
>
> Przestańcie pierdolić -- napiszcie, czy ten człowiek

Przestań się szarogęsieć, enulu.

> nie zapłaci podwójnie, jeśli powtórzy płacenie. Nie

Napisałem. Czytaj uważniej.

> jesteście doradcami podatkowymi itp., nie sklep Was

A skąd wiesz?

> prosi o pomoc, ale klient, który nie chce płacić dwa
> razy. To ja jestem pracownikiem biura rachunkowego.

Mówisz?

> [i nie mam pojęcia o tej całej głupologii; imo człek

W świetle powyższego - to niedobrze.

To trochę tak jakby ktoś najpierw się pochwalił, że jest chirurgiem, a
potem się przyznał, że nie ma pojęcia o aseptyce...

> idzie do sklepu, płaci raz jeszcze karą i po krzyku]

1. zapłacisz mu za dojazd?

2. twój kolega "po fachu" domagał się gotówki (widać taki sam "fachowiec")

3. to jest grupa dyskusyjna, a nie twój prywatny folwark, więc dryf
tematyczny jest normą

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Apr 2, 2012, 10:40:43 PM4/2/12
to

"Andrzej Lawa" 4f7a3c3a$1...@news.home.net.pl

> Przestań się szarogęsieć, enulu.

PLONK. :) Zostań w swym chlewie. :)

MarcinF

unread,
Apr 3, 2012, 8:07:15 AM4/3/12
to
W dniu 2012-04-02 01:27, Andrzej Lawa pisze:

> Czyli podpisałeś kopię dla sklepu, a operator się rąbnął i wcisnął
> "niezgodny podpis", więc masz kwitek z odrzuceniem transakcji z powodu
> złego podpisu?

Tak to najprawdopodobniej wyglądało, klient dostał paragon i kwitek
z terminala z informacją o niezgodnym podpisie, a u sprzedawcy został
oczywiście prawidłowo podpisany wydruk.

MarcinF

unread,
Apr 3, 2012, 8:22:24 AM4/3/12
to
W dniu 2012-04-02 18:12, Robert Tomasik pisze:
Na samym dole paragonu jest dosyć lakoniczna wzmianka "GOTÓWKA PLN",
tak na zdrowy rozum sugeruje to że paragon został wydany w związku
z płatnością gotówkową...

Pomijając kwestie przyniesienia gotówki i nie otrzymania za to żadnego
pokwitowania, to najistotniejsze jest dla mnie jest to czy prawidłowo
podpisany wydruk z terminala daje sprzedawcy możliwość późniejszego
ściągnięcia płatności z karty mimo błędu pracownika obsługującego terminal.

Chcę poprostu wyeliminować możliwość, że za parę miesięcy na wyciągu
magicznie pojawi się ta transakcja.

Andrzej Lawa

unread,
Apr 3, 2012, 8:28:40 AM4/3/12
to
W dniu 03.04.2012 14:22, MarcinF pisze:

> Pomijając kwestie przyniesienia gotówki i nie otrzymania za to żadnego
> pokwitowania, to najistotniejsze jest dla mnie jest to czy prawidłowo
> podpisany wydruk z terminala daje sprzedawcy możliwość późniejszego
> ściągnięcia płatności z karty mimo błędu pracownika obsługującego terminal.
>
> Chcę poprostu wyeliminować możliwość, że za parę miesięcy na wyciągu
> magicznie pojawi się ta transakcja.

Jeśli na kwitku z terminala masz "niezgodny podpis" to transakcja
została odrzucona i sprzedający nie może jej zrealizować.

Jednak dla pewności zażądałbym zwrotu kwitka z podpisem.

Jeśli nie będą chcieli go oddać - odesłałbym ich na drzewo, zwłaszcza że
można uznać, że na paragonie jest informacja o opłaceniu gotówką.

MarcinF

unread,
Apr 3, 2012, 8:29:27 AM4/3/12
to
W dniu 2012-04-02 02:36, witek pisze:

> Gotowki jakos nie lubie, bo kiepsko po niej widac kto ile i za co placil.

No właśnie, a oni chcą tylko gotówkę bo paragon już wystawili...

> Co do sciagniecia z karty to technicznie jak najbardziej ma taka
> mozliwosc. Wystarzcy mu numer i data waznosci. Moglby to spokojnie
> zrobic bez ciebie, a na pewno juz bez problemu moze to zrobic za twoja
> zgoda. Fizycznie karta nie jest mu do niczego potrzebna.

Z tego co się orientuję to u sprzedawcy zostaje chyba numer i data
ważności karty, w tym przypadku został też prawidłowo podpisany przez
klienta wydruk z terminala, stąd właśnie moje obawy czy sprzedawca
np. przez jakąś procedurę reklamacyjną nie obciąży karty i ewentualnie
ile ma na to czasu.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Apr 3, 2012, 10:23:55 AM4/3/12
to

"MarcinF" jleqfl$6rd$1...@node2.news.atman.pl

> Z tego co się orientuję to u sprzedawcy zostaje chyba numer i data ważności karty, w tym przypadku został też
> prawidłowo podpisany przez klienta wydruk z terminala, stąd właśnie moje obawy czy sprzedawca np. przez jakąś procedurę
> reklamacyjną nie obciąży karty i ewentualnie
> ile ma na to czasu.

IMO nie ma tej możliwości, ale możesz po prostu zapytać w banku.
Ja bym nie dał gotówką, ale kartą. Jeśli gotówką -- zażądałbym
papieru na to, że sklep wziął gotówkę w związku z tą płatnością.

Gdyby sklep jakoś Cię okradł, nadużywając Twojego zaufania,
IMO miałby (używając języka z wyższych sfer) przesrane.

Natomiast zawsze może jakoś podchodzić Cię -- na przykład
nasłać na Ciebie jakiegoś zbira, który by odebrał dług.

Na mój gust -- sklep chce po prostu swoją kasę.
Zapłacisz (sam uznajesz, że trzeba zapłacić) i będzie OK.

Ja kiedyś (gdy płaciłem czekami) miałem sporo takich niespodzianek.
(o ile to w ogóle niespodzianki, bo jednak można się ich spodziewać)
I raczej sklepy dwa razy nie brały. Któregoś razu, gdy szedłem ulicą
w pobliżu banku, wybiegła z tego banku kobieta, krzycząc, ;) że mam
uregulować dług... Innym razem człowiek z Optimusa narobił krzyku
(dalekopisem chyba) bo uznał, że mój czek nie ma wartości.. A miał,
choć nie było tam pieczątki -- sam podpis wystarczał. :)


Inna sprawa, że kiedyś było stosunkowo więcej poważnych ludzi
niż teraz. Nawet pieniędzy (milionów ówczesnych) nie musiałem
liczyć, gdy mi je wypłacano.

Robert Tomasik

unread,
Apr 3, 2012, 11:45:27 AM4/3/12
to
Użytkownik "MarcinF" <ma...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:jleq2d$6bs$1...@node2.news.atman.pl...
>W dniu 2012-04-02 18:12, Robert Tomasik pisze:
>> Użytkownik "Andrzej Lawa" <alawa...@lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał
>> w wiadomości news:4f78fc47$1...@news.home.net.pl...
>>> W dniu 02.04.2012 03:08, Andrzej Lawa pisze:
>>>
>>>>> odpowiednia forma też obowiązuje. Ja, to bym do nich wysłał mail, czy
>>>>> czadzwonił i niech podadzą numer rachunku, to im tę kwotę przelejesz.
>>>>
>>>> Nie wiem, czy nie mieliby potem "dymu" w przypadku kontroli "skąd ten
>>>> przelew i za co"... Faktury już nie mogą za to wystawić, bo jest
>>>> paragon.
>>>
>>> Wróć! To znaczy mogliby, ale i tak musieliby odzyskać paragon... Czyli
>>> i tak musiałby się pojawić ;)
>>
>>
>> NA paragonie przeważnie bywa wzmianka, czy zapłacono gotówką, czy kartą.
>> Choćby w celu rozliczenia dziennego utargu.
>
> Na samym dole paragonu jest dosyć lakoniczna wzmianka "GOTÓWKA PLN",
> tak na zdrowy rozum sugeruje to że paragon został wydany w związku
> z płatnością gotówkową...

Ja bym też tak uznał.
>
> Pomijając kwestie przyniesienia gotówki i nie otrzymania za to żadnego
> pokwitowania, to najistotniejsze jest dla mnie jest to czy prawidłowo
> podpisany wydruk z terminala daje sprzedawcy możliwość późniejszego
> ściągnięcia płatności z karty mimo błędu pracownika obsługującego
> terminal.
>
> Chcę poprostu wyeliminować możliwość, że za parę miesięcy na wyciągu
> magicznie pojawi się ta transakcja.

Może niech sie zwrócą pisemnie do Ciebie. Potem Ty im zapłacisz choćby
przelewem i ta korespondencja będzie dowodem.

neoniusz

unread,
Apr 3, 2012, 2:11:58 PM4/3/12
to
W dniu 02.04.2012 23:41, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
> Przestańcie pierdolić

ROTFL! Wiesz co to hipokryzja? Tak powinienes miec na drugie imie, albo
nawet pierwsze.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Apr 3, 2012, 6:44:16 PM4/3/12
to

"MarcinF" jlakbm$ou4$1...@node2.news.atman.pl

Właśnie miałem podobną sytuację -- zamierzam zapłacić raz jeszcze.

Animka

unread,
Apr 3, 2012, 8:16:25 PM4/3/12
to
W dniu 2012-04-02 22:54, Przemyslaw Kwiatkowski pisze:
Ale bank zaplacił i fakturę tez dostajesz.


--
animka

Krzysztof Halasa

unread,
Apr 4, 2012, 6:42:44 PM4/4/12
to
MarcinF <ma...@interia.pl> writes:

> Pomijając kwestie przyniesienia gotówki i nie otrzymania za to żadnego
> pokwitowania, to najistotniejsze jest dla mnie jest to czy prawidłowo
> podpisany wydruk z terminala daje sprzedawcy możliwość późniejszego
> ściągnięcia płatności z karty mimo błędu pracownika obsługującego
> terminal.

Może na wydruku nie ma całego numeru/daty, i po wciśnieciu "zły podpis"
terminal też zapomina o całej transansakcji...
Ale wtedy wystarczy sklepowi numer karty i data ważności.

Płacenie gotówką po zapłaceniu kartą wydaje mi się dziwnym pomysłem.
Oni chcą KP do tamtego paragonu wystawić? Dlaczego nie chcą obciążyć po
prostu karty?

A może to jakaś nowa metoda "na wnuczka"?
--
Krzysztof Halasa

Jarek Andrzejewski

unread,
Apr 16, 2012, 2:23:09 AM4/16/12
to
On Sun, 01 Apr 2012 19:36:08 -0500, witek
<wite...@gazeta.pl.invalid> wrote:

>Gotowki jakos nie lubie, bo kiepsko po niej widac kto ile i za co placil.

Tę wadę usuwa zastosowanie pokwitowania, KP czy formuły "zapłacono
gotówką"
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski

fct159

unread,
Apr 16, 2012, 7:25:39 AM4/16/12
to

>> Gotowki jakos nie lubie, bo kiepsko po niej widac kto ile i za co placil.
>
> Tę wadę usuwa zastosowanie pokwitowania, KP czy formuły "zapłacono
> gotówką"

i trzymaj pozniej te wszystkie swistki pare lat! a jak karta to bank za
ciebie trzyma (dla mnie to jedna z niewielu zalet bankow!)



Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Apr 16, 2012, 8:25:19 AM4/16/12
to

"fct159" jmgvji$5mt$3...@inews.gazeta.pl

> Tę wadę usuwa zastosowanie pokwitowania, KP czy formuły "zapłacono gotówką"

: i trzymaj pozniej te wszystkie swistki pare lat! a jak karta to bank za
: ciebie trzyma (dla mnie to jedna z niewielu zalet bankow!)

Dokładnie tak!

Andrzej Lawa

unread,
Apr 19, 2012, 8:02:55 AM4/19/12
to
W dniu 16.04.2012 13:25, fct159 pisze:

> i trzymaj pozniej te wszystkie swistki pare lat! a jak karta to bank za
> ciebie trzyma (dla mnie to jedna z niewielu zalet bankow!)

Trzymać trzyma, ale niektóre banki trzymają krótko (tutaj minus dla
Millenium), a poza tym jak historia zniknie, to czy gdzieś w
umowie/regulaminie masz gwarancję trzymania historii transakcji?
0 new messages