Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

ING i limit zadłużenia - długie

8 views
Skip to first unread message

Gres

unread,
Sep 2, 2002, 10:06:50 AM9/2/02
to
Witam

Mam pytanie związane z zasadami przyznawania limitu zadłużenia w koncie w
ING BAnku Śląskim.
Sprawa wygląda tak : mam w tym banku konto od 5 lat - cały czas mam
regularne wpływy na konto z tytułu wynagrodzenia, od prawie początku
posiadania konta mam przyznany limit zadłużenia w kwocie XXX PLN. Teraz z
racji pewnego zakupu doszedłem do wniosku że nie opłaca mi się brać
jakiegokolwiek kredytu czy rat tylko powiększę sobie limit i to mi załatwi
sprawę. Chę powiększyć limit o kwotę 1/2 XXX PLN. Nadmieniam że kwota 1 i
1/2 XXX PLN czyli kwota limitu po powiększeniu jest raptem półtorakrotnością
moich dochodów z wynagrodzenia (w koncie mogę mieć limit max. 3 x
miesięczne wpływy).
Niestety rozmowa z oddziałem banku przyniosła mi trochę mieszanych uczuć -
otóż muszę złożyć w banku zaświadczenie o zatrudnieniu - a niestety pracuję
na czas określony (zawsze tak pracowałem - takie czasy) i bank udzieli mi
limitu w wymaganej przeze mnie kwocie do końca mojej umowy o pracę - a
później znowu muszę dostarczyć zaświadczenie i tak w kółko. Sprawa jest taka
że ja wiem że będę pracował dalej i nie będę miał z tym problemu bo po
prostu tak postępuje mój pracodawca, ale bank mi nie uwierzy na słowo. A ja
chcę mieć limit przyznany bezterminowo zeby nie biegać do banku co jakiś
czas i nie udowadniać że nie jestem wielbłądem
Z drugiej strony jestem klientem banku już dosyć długo i zawsze miałem
regularne wpływy na koncie o czym może poświadczyć historia konta, nigdy też
nie miałem opóźniem w spłaceniu tego zadłużenia, nigdy nie byłem bezrobotnym
i nie zamierzam być :-)), a dodatkowo prowadzędziałalność gospodarczą i
dochody mam raczej wyższe od przeciętnych.
A żeby było śmieszniej to pani w banku podpiera się regulaminem banku,
natomiast ja doszukałem się na stronie ING pod adresami :
http://www.ing.pl/_itemserver/BSK/Reg_limit_zadl.pdf
http://www.ing.pl/_itemserver/BSK/limit_spis_dok.pdf
sformułowań według których nie muszę mieć niczego prócz dowodu osobistego i
wniosku o udzielenie limitu.
I kto ma tu rację ?? Ja wymagając od banku aby klienta o długim stażu i
mającego raczej duże dochody traktować jako wiarygodnego partnera czy bank
żądając ode mnie różnych dokumentów i zaświadczeń i traktując jako
potencjalnego niesolidnego dłużnika ????

Przepraszam że takie długie mi wyszło ale chciałem dobrze naświetlić
sytuację

Pozdrawiam
--
GRES
gr...@kki.net.pl
GG #219469
http://www.szkolnelata.pl - odnajdź przyjaciół ze szkolnych lat


KrzysiekPP

unread,
Sep 2, 2002, 9:32:24 AM9/2/02
to
> sformułowań według których nie muszę mieć niczego prócz dowodu osobistego i
> wniosku o udzielenie limitu.
> I kto ma tu rację ?? Ja wymagając od banku aby klienta o długim stażu i
> mającego raczej duże dochody traktować jako wiarygodnego partnera czy bank
> żądając ode mnie różnych dokumentów i zaświadczeń i traktując jako
> potencjalnego niesolidnego dłużnika ????

Długoletnie pożycie małżeńskie nie ma tu nic do rzeczy. Na to nikt nie
spojrzy, tylko na twoją aktualną sytuację finansową. Takie są procedury
w tym banku i niestety, raczej nie do przejścia. Jedynie dyrektor
oddziału przy niewielkich sumach może ci coś wspomóc, więc raczej
jak już nic nie pomoże, to idź do niego. Ja z żoną biorąc pożyczkę
odnawialną nie miałem zdolności kredytowej ;-)))) oboje pracowaliśmy
i mieliśmy stałe umowy o pracę. Dopiero interwencja o dyrektora
coś dała i oprzytomnieli.

--
Krzysiek, Kraków, http://www.ceti.pl/~jimi/

Michał M.

unread,
Sep 2, 2002, 9:49:36 AM9/2/02
to
Dnia Mon, 2 Sep 2002 15:06:50 +0100
"Gres" <gr...@kki.net.pl> napisał/a:

> Witam
>
> Mam pytanie związane z zasadami przyznawania limitu zadłużenia w koncie w
> ING BAnku Śląskim.


nie tak dawno podwyźszałem debet na koncie i nie chcieli żadnych papierków, tylko wypełnić druk i pani sama łaskawie policzyła z moich wpływów na konto do jakiej kwoty mogę się ubiegać o podwyższenie

Pozdrawiam Michał

Krzysztof Kowalski

unread,
Sep 2, 2002, 12:06:57 PM9/2/02
to
"Michał M." <misi...@tlen.pl> wrote in message
news:20020902154936.2...@tlen.pl...

> nie tak dawno podwyźszałem debet na koncie i nie chcieli żadnych
papierków, tylko wypełnić druk i pani sama łaskawie policzyła z moich
wpływów na konto do jakiej kwoty mogę się ubiegać o podwyższenie

Też mi się to wydaje dziwne - może idź (Gres) do innego dysponenta? Nie wiem
jak jest w ING ale w wielu bankach (myślę, że w większości) linię w koncie
wylicza się na podstawie wpływów i nikt nie pyta o zaświadczenie o
zarobkach.

Pozdrawiam
K. Kowalski


No Name

unread,
Sep 2, 2002, 10:41:55 AM9/2/02
to
(...)

>> I kto ma tu rację ?? Ja wymagając od banku aby klienta o długim stażu i
>> mającego raczej duże dochody traktować jako wiarygodnego partnera czy
>> bank
>> żądając ode mnie różnych dokumentów i zaświadczeń i traktując jako
>> potencjalnego niesolidnego dłużnika ????
>
>
> Długoletnie pożycie małżeńskie nie ma tu nic do rzeczy. Na to nikt nie
> spojrzy, tylko na twoją aktualną sytuację finansową. Takie są procedury
> w tym banku i niestety, raczej nie do przejścia.

Takie są procedury we wszystkich bankach jakie znam. Bank interesuje
ostatnie pół roku; To, jaką masz pozycję społeczną, skąd czerpiesz
dochody, czy jesteś w potocznym rozumieniu słowa przyzwoitym obywatelem
dla banku nie ma znaczenia. Nie te czasy. Handlarz narkotykami z
milionową lokatą - to dopiero klient! Albo emeryt z 600zł wpływem -
pewnym "jak w banku" dopóki nie wycofa się nogami do przodu.
Przyjmij zasadę, jaką stosują wobec Ciebie: jeżeli ważne jest tylko
kilka miesięcy historii konta, to szybko uzyskasz ją w innym banku.

Żeby pozostać w konwencji małżeńskich i pozamałżeńskich porównań:
pracownice domu publicznego nie biorą pod uwagę faktu, że klient
przychodzi do ich przybytku od piętnastu lat i jest wierny firmie.
Podobnie klient: nie darzy szacunkiem obsługi, chociaż korzysta.

Pzdr: Dogbert


Gres

unread,
Sep 2, 2002, 2:50:52 PM9/2/02
to

> Takie są procedury we wszystkich bankach jakie znam. Bank interesuje
> ostatnie pół roku; To, jaką masz pozycję społeczną, skąd czerpiesz
> dochody, czy jesteś w potocznym rozumieniu słowa przyzwoitym obywatelem
> dla banku nie ma znaczenia. Nie te czasy. Handlarz narkotykami z
> milionową lokatą - to dopiero klient! Albo emeryt z 600zł wpływem -
> pewnym "jak w banku" dopóki nie wycofa się nogami do przodu.

Dokładnie to powiedziałem pani w oddziale kiedy poszedłem sie zapytać o
warunki przynania limitu. Niestey pani miałe jedną odpowiedź : taki jest
regulamin i nic nie da sie zrobić. Zdolność kredytową mam i to nawet dużą w
jej opinii, ale bez zaświadczenia nie da mi tego limitu. Albo raczej może
dać ale tylko do końca umowy o pracę (czyli w chwili obecnej do końca roku).
A później znowu zaświadczenie o zatrudnieniu, wniosek i rozpatrzenie
wniosku. I oczywiście następne 50 PLN prowizji :-)

> Przyjmij zasadę, jaką stosują wobec Ciebie: jeżeli ważne jest tylko
> kilka miesięcy historii konta, to szybko uzyskasz ją w innym banku.

Własnie ciekaw jestem Waszej opinii jak to wygląda w innych bankach i który
jest godny uwagi jeżeli chciałbym przenieść konto ??

Pozdrawiam
GRES
gr...@kki.net.pl
GG#219469
http://www.szkolnelata.pl - Odnajdź przyjaciół ze szkolnych lat


Gres

unread,
Sep 2, 2002, 2:53:10 PM9/2/02
to

Użytkownik "Michał M." <misi...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:20020902154936.2...@tlen.pl...

> Dnia Mon, 2 Sep 2002 15:06:50 +0100
>
> nie tak dawno podwyźszałem debet na koncie i nie chcieli żadnych
papierków, tylko wypełnić druk i pani sama łaskawie policzyła z moich
wpływów na konto do jakiej kwoty mogę się ubiegać o podwyższenie
>

A to był też ING BSK ?? czy inny bank ?
Bo ja jak ustalałem swój obecny debet jakieś trzy lata temu też wystarczyła
historia rachunku i nic więcej. I cała sprawa trwała raptem pół godziny.

Pozdrawiam
--

Grzegorz

unread,
Sep 2, 2002, 2:51:56 PM9/2/02
to
> Też mi się to wydaje dziwne - może idź (Gres) do innego dysponenta? Nie wiem
> jak jest w ING ale w wielu bankach (myślę, że w większości) linię w koncie
> wylicza się na podstawie wpływów i nikt nie pyta o zaświadczenie o
> zarobkach.

Tak. Pewnie w Multibanku ;-P
A tak na serio, to po ostatniej nowelizacji kodeksu pracy, to raczej nie będzie zatrudnień
na stałe, więc i linie kredytowe staną się przeżytkiem.
Grzegorz

Gres

unread,
Sep 2, 2002, 2:58:09 PM9/2/02
to
Użytkownik "Krzysztof Kowalski" <kowalski@___wytnijto___bankier.pl> napisał
w wiadomości news:al02b7$1qb$1...@shilo.silesia.pik-net.pl...

> Też mi się to wydaje dziwne - może idź (Gres) do innego dysponenta? Nie
wiem
> jak jest w ING ale w wielu bankach (myślę, że w większości) linię w koncie
> wylicza się na podstawie wpływów i nikt nie pyta o zaświadczenie o
> zarobkach.
>

Właśnie chodzi mi po głowie myśl o przeniesieniu rachunku do innego oddziału
który będzie się zachowywał normalnie i odważy się na podjęcie decyzji
trochę niestandardowej. Chociaż jak mi powiedział pani na infolinii ING
dodatkowych zaświadczeń w przypadku podwyzszania limitu w koncie bank może
zarządać ale wcale nie musi. Czyli wynika z tego że w moim oddziale boją się
podejmować decyzji i wolą dmuchać na zimne.
Jutro popytam dalej i napiszę co z tego wyszło :-)

Gres

unread,
Sep 2, 2002, 3:02:09 PM9/2/02
to
Użytkownik "Grzegorz" <gre...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:al0bvo$29j$1...@news2.tpi.pl...

> > wylicza się na podstawie wpływów i nikt nie pyta o zaświadczenie o
> > zarobkach.
>
> Tak. Pewnie w Multibanku ;-P
> A tak na serio, to po ostatniej nowelizacji kodeksu pracy, to raczej nie
będzie zatrudnień
> na stałe, więc i linie kredytowe staną się przeżytkiem.

Jak to zostaną przecież !! Dla emerytów i rencistów
:-)))

Grzegorz

unread,
Sep 2, 2002, 3:15:28 PM9/2/02
to
> Jak to zostaną przecież !! Dla emerytów i rencistów

W dzisiejszych czasach zostanie emerytem oznacza w przenośni zawarcie umowy na czas
określony góra 5 lat, potem zejście i koniec.
Więc nie wiem, czy nie będzie tak jak napisałem.
Grzegorz

Grzegorz

unread,
Sep 2, 2002, 3:18:02 PM9/2/02
to
> A to był też ING BSK ?? czy inny bank ?
> Bo ja jak ustalałem swój obecny debet jakieś trzy lata temu też wystarczyła
> historia rachunku i nic więcej. I cała sprawa trwała raptem pół godziny.

Ja jak jakieś trzy lata temu ustalełem debet, to też nie chciałem zbyt dużego. Dzisiaj,
kiedy jestem stałym i imo dobrym klientem żeby go podwyższyć do kwoty większej, musiałbym
stanąć na głowie i zrobić masę różnych innych śmiesznych rzeczy, żeby się dowiedzieć, że
to niestety nie wystarczy.
Grzegorz

micom.edu.pl

unread,
Sep 3, 2002, 3:15:51 AM9/3/02
to

> > Przyjmij zasadę, jaką stosują wobec Ciebie: jeżeli ważne jest tylko
> > kilka miesięcy historii konta, to szybko uzyskasz ją w innym banku.
>
> Własnie ciekaw jestem Waszej opinii jak to wygląda w innych bankach i
który
> jest godny uwagi jeżeli chciałbym przenieść konto ??
>
Odradzam Millenium - mam bardzo podobna sytuacje mianowicie po dwoch latach
uzywania VC, (przy wniosku moglem zabezpieczyc ja lokata, w wysokosc prawie
2x limitu). Karta z malymi wyjatkami przez caly okres uzywania miala 100%
terminowej splaty. Kiedy niedawno okazalo sie ze musze wycofac lokate -
powiedziano mi ZAPOMNIJ. Oddalem wiec VC poszedlem do BZWBK i bez wiekszych
formalnosci dostalem VC z zadawalajacym limitem.
Nie za bardzo to rozumiem, jak mozna traktowac stalego klienta gozej niz
przychodzacego z ulicy.
pozdrawiam Pawel


Krzysztof Kowalski

unread,
Sep 3, 2002, 6:55:44 AM9/3/02
to
"Gres" <gr...@kki.net.pl> wrote in message news:al0bla$j0s$1...@news.onet.pl...

> Własnie ciekaw jestem Waszej opinii jak to wygląda w innych bankach i
który
> jest godny uwagi jeżeli chciałbym przenieść konto ??

Spróbuj w MultiBanku - możesz wypełnić wniosek nawet przez Internet jeśli
nie chce Ci się chodzić do placówki. Zobaczysz co Ci wyliczą.

K. Kowalski


Jacek Maliszewski

unread,
Sep 3, 2002, 7:48:00 AM9/3/02
to

Użytkownik Gres <gr...@kki.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:akvnkq$nmm$1...@news.tpi.pl...

> Witam
>
> Mam pytanie związane z zasadami przyznawania limitu zadłużenia w koncie w
> ING BAnku Śląskim.

Jeden z czytelnikow Bankiera napisal taki oto tekst, pod ktorym i ja sie
podpisuje. To wyjasni, dlaczego Banki robia takie problemy przy udzielaniu
kredytow

====
autor: "kaandy"
"Heh : a po co im udzielanie kredytów ? Ryzykować i załatwiać całą procedurę
,
obciążać swoich pracowników papierkową robotą która i tak nie jest nikomu
potrzebna,
jeszcze zbierać się aby podejmować jakieś decyzje itd ? Przecież trwa cały
czas o
wiele wygodniejszy i pewniejszy interes : rządowe obligacje i w dodatku
potrzeby
władzy wcale nie maleją. Po co bankowi jacys klienci - a przecież część z
nich
jeszcze marudzi ! Paszoł won ! Klient bedzie się snuł po banku , groszem nie
śmierdzi a ośmiela się wchodzić do banku po kredyt , zresztą i lokaty mozna
olać
najczęściej bo co za kasę może mieć ciułacz ... heh :(
Musimy czekać na uzdrowienie sytuacji , także na zmniejszenie deficytu .. "

To chyba wyjasnia przyczyne innego niz kiedys podejscia do klientow. Sam
ostatnio mialem kilka rpoblemow, gdy zaden z bankow nie chcial mi pozyczyc
pieniedzy. Wola pozyczac sektorowi budzetowemu i uczciwym bankrutom :)

P.S. Polecam ostatnie WPROST na stronie 10
Scenka: Piechota, Kaczmarek i Kolodko
Piechota: "O co chodzi w tej abolicji podatkowej?"
Kolodko: "O to, panowie, aby NIEUCZCIWI podatnicy .....
.....dotowali uczciwych BANKROTOW"

Dwa slowa celowo wyroznilem wielka litera :))

Malin


--


=========
"Wogole nie oszczedzam pieniedzy. A szczegolnie w bankach z kapitalem
zagranicznym..."
Jacek Maliszewski
mail to: Jacek.Ma...@waw.bankier.pl

0 new messages