Czy ujawnianie postronnym swojego numeru karty płatniczej czymś grozi?
Czy istnieją jakiekolwiek możliwości wykorzystania tych danych przez
osoby nam nieprzyjazne?
Sporo osob zabiera ze sklepu takie np. dowody zaplaty karta platnicza
gdy numer nie jest "zagwiazdkowany" - po co?
--
/\ /\ [ Jakub 'Kocureq' Anderwald ] /\ /\
=^;^= [ [nick][at][nick].com ] =^;^=
/ | [ GG# 1365999 ICQ# 31547220 ] | \
(___(|_|_| [ koc...@jabber.org ] |_|_|)___)
> Czy ujawnianie postronnym swojego numeru karty płatniczej czymś grozi?
> Czy istnieją jakiekolwiek możliwości wykorzystania tych danych przez
> osoby nam nieprzyjazne?
W niektórych serwisach, szczególnie amerykańskich, ale nie tylko numer
CVV/CVV2 nie jest weryfikowany, a czasem nie jest nawet wymagany podczas
wprowadzania danych karty.
--
Michał Dąbrowski
dam...@SPAMo2.pl
gg:4945190
-------
2 seconds before The Big Bang, God claimed on the press conference that
everything was under control.
>
> W niektórych serwisach, szczególnie amerykańskich, ale nie tylko numer
> CVV/CVV2 nie jest weryfikowany, a czasem nie jest nawet wymagany podczas
> wprowadzania danych karty.
>
Aby to podeprzeć przykładem: godzinkę temu rezerwowałem hotel w Austrii
przez automat rezerwacyjny sieci Best Western. Mało tego, że o żadne
CVV/CVV2 nie pytał, to pozwolił na wpisanie numeru karty innej osoby. Po
prostu. A to poważna sieć hotelowa jest.
--
**** yayco (yayco2@_tnij_gmail.com) ****
**** ****
**** ...Too lazy to work ****
**** and too nervous to steal... ****
np. zony :)
za to sie idzie na 25 lat
Większe restrykcje nakłada się tam, gdzie ciężko złapać osobę, która z
usługi korzysta. Tutaj takiej potrzeby nie widzę.
Posługiwanie się bez jej wiedzy jest nielegalne. Na to to bym się już
zgodził.
>Witam,
>
>Czy ujawnianie postronnym swojego numeru karty płatniczej czymś grozi?
W normalnym banku - nie.
>Czy istnieją jakiekolwiek możliwości wykorzystania tych danych przez
>osoby nam nieprzyjazne?
Tak.
>Sporo osob zabiera ze sklepu takie np. dowody zaplaty karta platnicza
>gdy numer nie jest "zagwiazdkowany" - po co?
Chocby po to, że to podstawa do reklamacji.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/Fotki/Reporterka/II_MPL/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
> A dlaczego by nie.
> Jak właściciel karty zaprotestuje, to capną tego kto do hotelu przyjechał.
>
> Większe restrykcje nakłada się tam, gdzie ciężko złapać osobę, która z
> usługi korzysta. Tutaj takiej potrzeby nie widzę.
Po pierwsze, w necie też się zdarzają serwisy, które nie mają praktycznie
żadnej weryfikacji, a tam ciężko kogoś złapać, a co do hotelu, to zanim
właściciel zaprotestuje kolesia może tam już dawno nie być.
to są normalne banki ?
--
Karol Żwiruk
Świat Kart: http://KartyOnLine.pl
W przypadku reklamacji transakcji internetowej dostajesz kasę spowrotem,
a obciążany jest serwis.
a co do hotelu, to zanim
> właściciel zaprotestuje kolesia może tam już dawno nie być.
>
Wpadł, przespał sie jedną noc,nikt go nie widział, nigdzie się na
recepcji nie pokazywał i rachunku przy wymeldowaniu nie podpisywał.
No i co z tego, że już go nie ma.
> W przypadku reklamacji transakcji internetowej dostajesz kasę spowrotem,
> a obciążany jest serwis.
Ale to trwa, wyniku nigdy nie mozesz byc na 100% pewny, mogl ci obciazyc
karte tak, ze wyczerpal caly limit, wiec masz na jakis czas zablokowana
karte, a do tego jak sie w GP nie wyrobia z uwzglednieniem reklamacji, to
musisz doplacic do interesu, a potem beda zwracac, kupa zachodu i nie
zawsze moze cie byc na to stac.
> Wpadł, przespał sie jedną noc,nikt go nie widział, nigdzie się na
> recepcji nie pokazywał i rachunku przy wymeldowaniu nie podpisywał.
> No i co z tego, że już go nie ma.
Jakos mam wrazenie, ze przynajmniej czesc osob poslugujacych sie nie swoimi
numerami karty rowniez inne dokumenty ma podrobione i wcale nie tak latwo
ich namierzyc (co nie znaczy, ze sie nie da)
Na tej samej zasadzie hotele nie powinny przyjmować gotówki, bo ktoś
mógł ją wyjąć z portfela kolegi, albo zwyczajnie dać komuś w ryj i
podprowadzić.
Ja zazwyczaj po prostu drukuję sobie tyle ile mi trzeba, ale w to zimno
nie chciało mi się po farbę lecieć, więc sobie slipa w sklepie
podniosłem, jak po niedopałek sięgałem ...
(dla osób wymagających wsparcia - ;-) )
>> Czy ujawnianie postronnym swojego numeru karty płatniczej czymś grozi?
> W normalnym banku - nie.
A czym w nienormalnym?
>> Czy istnieją jakiekolwiek możliwości wykorzystania tych danych przez
>> osoby nam nieprzyjazne?
> Tak.
A jakie? :)
--
/\ /\ [ Jakub 'Kocureq' Anderwald ] /\ /\
=^;^= [ koc...@kocureq.com ] =^;^=
>>> Czy ujawnianie postronnym swojego numeru karty płatniczej czymś grozi?
>> W normalnym banku - nie.
>
>A czym w nienormalnym?
Koniecznością reklamowania, a nawet sądzenia się.
>>> Czy istnieją jakiekolwiek możliwości wykorzystania tych danych przez
>>> osoby nam nieprzyjazne?
>> Tak.
>A jakie? :)
Kupienie na Twój koszt towarów i usług.
Dlatego preferuje karty kredytowe, a nie debetowe.
W sumie gwizdnęli kasę banku, a nie moją.
Wyciągam drugą kartę i tyle.
>
>
>>Wpadł, przespał sie jedną noc,nikt go nie widział, nigdzie się na
>>recepcji nie pokazywał i rachunku przy wymeldowaniu nie podpisywał.
>>No i co z tego, że już go nie ma.
>
>
> Jakos mam wrazenie, ze przynajmniej czesc osob poslugujacych sie nie swoimi
> numerami karty rowniez inne dokumenty ma podrobione i wcale nie tak latwo
> ich namierzyc (co nie znaczy, ze sie nie da)
>
Z mojego punktu widzenia to problem hotelu nie mój.
Mi kasę bank i tak odda.
>> Wpadł, przespał sie jedną noc,nikt go nie widział, nigdzie się na
>> recepcji nie pokazywał i rachunku przy wymeldowaniu nie podpisywał.
>> No i co z tego, że już go nie ma.
> Jakos mam wrazenie, ze przynajmniej czesc osob poslugujacych sie nie swoimi
> numerami karty rowniez inne dokumenty ma podrobione i wcale nie tak latwo
> ich namierzyc (co nie znaczy, ze sie nie da)
Jakie dokumenty?
W większości hoteli gdy wcześniej zarezerwujesz - nie chcą od Ciebie żadnych
dokumentów, wręcz ochrzaniają jak chcesz jakieś pokazywać :)
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki jos...@ceti.pl GG:3828944
"Poglądy polityczne mają takie znaczenie w sejmie jak upierzenie u krokodyla"
(c) Tomasz Olbratowski 2004
>> karte, a do tego jak sie w GP nie wyrobia z uwzglednieniem reklamacji, to
> Dlatego preferuje karty kredytowe, a nie debetowe.
> W sumie gwizdnęli kasę banku, a nie moją.
> Wyciągam drugą kartę i tyle.
Nawet nie bralem pod uwage debetowki - przeciez one nie maja GP.
> Mi kasę bank i tak odda.
Wlasnie - odda, ale najpierw ja Ty musisz wywalic. Po pierwsze musisz miec
tyle, zeby pokryc zlodzieja, a dopiero potem dostaniesz z powrotem. Po
drugie bank obraca pieniedzmi, ktore potem Ci odda bez odsetek. Nie tracisz
kokosow, ale nie jest to przyjemna sytuacja, a reklamacje sie potrafia
ciagnac...
> a co do hotelu, to zanim
> > właściciel zaprotestuje kolesia może tam już dawno nie być.
> >
> Wpadł, przespał sie jedną noc,nikt go nie widział, nigdzie się na
> recepcji nie pokazywał i rachunku przy wymeldowaniu nie podpisywał.
> No i co z tego, że już go nie ma.
Nie tak prosto - w hotelu podajesz karte tylk do zrobienia rezerwacji - na
recepcji sie musisz pokazac - chociaz odebrac klucze do pokoju.
Wtedy goscie zawsze prosza o karte - i nie musi byc ta sama karta.
Nie raz ktos rezerwowal mi hotel na swoja karte. Nawet jak chcialem zeby
pobyt byl zaplacony z karty uzywanej do rezerwacji to sie nie dalo.
Wlasciciel tej karty musial sie pofatygowac do hotelu - albo ja musialem
kozystac ze swojej karty.
Piotrek
To prawda, ale gdybyś nie przyjechał i nie odwołał rezerwacji, to
stosowna opłata (różna w zależności od hotelu i rodzaju rezerwacji, w
skrajnym przypadku nawet równa pełnej odpłatności) zostanie ściągnięta z
karty, która została użyta do rezerwacji.
>
> Wlasnie - odda, ale najpierw ja Ty musisz wywalic. Po pierwsze musisz miec
> tyle, zeby pokryc zlodzieja, a dopiero potem dostaniesz z powrotem. Po
> drugie bank obraca pieniedzmi, ktore potem Ci odda bez odsetek. Nie tracisz
> kokosow, ale nie jest to przyjemna sytuacja, a reklamacje sie potrafia
> ciagnac...
>
"Pokryć złodzieja"? Brzmi to strasznie i rzeczywiście odstrasza.
Chyba jednak (z racji nieco staroświeckich poglądów w kwestiach intymnych)
zrezygnuję w tej sytuacji z kart kredytowych ;-)
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Dokladnie tak. Ale w poprzednich postach pojawila sie niedokladna
informacja - ze koles zarezerwuje sobie pokoj w hotelu, przyjedzie, przespi
sie i wyjedzie i w dodatku nikt go nie bedzie widzial.
Z numerem karty mozna jedynie zrobic komus numer rezerwujac hotel - niech mu
wezma pieniadze.
To chyba troche jak pokrecony Robin Hood - zabrac wlascicielowi karty
(biednemu) i oddac hotelowi (bogatemu).
Zadnych zyskow zlodzieja tutaj nie widze - nawet sie nie wyspi w
ekskluzywnym hotelu. To chyba tylko Kowalski ma za duzo pieniedzy - przeleje
za niego pare zlotych na hotel - a co.
Piotrek
Nie ściągną jeśli nie będzie środków dostępnych na rachunku.
--
Pelos
http://www.pelos.pl
Na wszelki wypadek postanowiłem z tej Austrii już nie wracać. :-))
No i sam sobie odpowiedziałeś na wątpliwości. :-)
U mnie reklamacja jest uznawana z definicji i zwracana na kartę, więc
muszę spłacić tylko resztę, do której nie mam zastrzeżeń.
Jeśli okaże się, że nie miałem racji, to zostanę obciążony powtórnie.
Nikt moją kasą nie obraca.
A ty po prostu składasz reklamację i tyle.
Dobra, ale jak technicznie to ma wygladac? Ktos bierze sobie numer mojej
VE i gdzie go uzywa?
--
/\ /\ [ Jakub 'Kocureq' Anderwald ] /\ /\
=^;^= [ [nick][at][nick].com ] =^;^=
Sorry, ale ja to jestem ten co zarezerwował hotel cudzą kartą ;-)
Niekoniecznie - są hotele samoobsługowe, w których dostajesz kod do
pokoju, a obciążana jest karta wg rezerwacji - i nie trzeba jej
udostępniać fizycznie.
Pzdr: Witek
Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
> > Jeżeli nie było blokady całej kwoty przy rezerwacji to więcej później
> > nie są w stanie ściągnąć gdy nie ma środków.
> Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
A jak ściągną z karty pre-paid?
A takie karty nie dość, że popularne, to wydają się w świetle prowadzonej
dyskusji, bezpieczniejsze od kredytówek.
> > Jeżeli nie było blokady całej kwoty przy rezerwacji to więcej później
> > nie są w stanie ściągnąć gdy nie ma środków.
> Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
A jak ściągną z karty pre-paid?
Takie karty, nie dość, że co raz popularniejsze, to wydają sie być, w świetle
prowadzonej dyskusji, o wiele bezpieczniejsze od kredytówek.
Nieprawdopodobnie wysoki zysk z trzymania pieniędzy na koncie przez pół grace
period pomijam. Stać mnie by odpuścić sobie 1/24 z 3% oprocentowania konta
lokacyjnego.
> > Jeżeli nie było blokady całej kwoty przy rezerwacji to więcej później
> > nie są w stanie ściągnąć gdy nie ma środków.
> Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
A jak ściągną z karty pre-paid?
> > Jeżeli nie było blokady całej kwoty przy rezerwacji to więcej później
> > nie są w stanie ściągnąć gdy nie ma środków.
> Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
A jak ściągną z karty pre-paid?
> > Jeżeli nie było blokady całej kwoty przy rezerwacji to więcej później
> > nie są w stanie ściągnąć gdy nie ma środków.
> Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
A jak ściągną z karty pre-paid?
> > Jeżeli nie było blokady całej kwoty przy rezerwacji to więcej później
> > nie są w stanie ściągnąć gdy nie ma środków.
> Wydaje Ci się. Na dodatek źle Ci się wydaje.
Sorry, że tyle razy poszło, ale na usenet.gazeta.pl informatyk się zawiesił i
serwis nie wysyłał wiadomości.
To ja już nie ja? Szkoda, bo się przyzwyczaiłem :-)
>>
>Jak twoja karta pozwala na transakcje bez obecności karty, to wystarczy
>jej numer podac przez telefon.
Numer + datę ważności
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/Fotki/Reporterka/II_MPL/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
> Wszystko się zgadza. Próbowałem wpłacić pieniądze kartą na radio MaRyja.
> Nie było środków na rachunku i bank odmówił realizacji zlecenia, więc
> zapłaciłem kartą na fundację "Kobiety na Falach" i przyjęło transakcję.
>
Kurde, albo Kolina powrócił (ale chyba nie, bo kolina pokracznie, bo
pokracznie, ale umiał cytować), albo mamy nowego trolla metamorfa (zdaje się
lewaka), co to zmienia nicki i myśli, że już nikt go nie poznaje.
Jak dziecko, które nakrywszy głowę kołderką myśli, że nikt go nie widzi...
--
============= P o l N E W S ==============
archiwum i przeszukiwanie newsów
http://www.polnews.pl
> Bank obciąży konto taką kwotą jaką dyspozycję dostanie do visy czy
> mastercard, robiąc ci ewentualnie niedozowlony debet.
> Sorry, ale nie ma mozliwości, że bank nie wykonac dyspozycji visy.
> Bank może co najwyżej na zapytanie autoryzacyjne odpowiedziać tak lub nie.
> Obciążenie rozliczy zawsze.
Przesada, jesli nie bylo blokady bank moze natychmiast zrobic chargeback
i klient w ogole sie o tym nie dowie.
Kwestia karty.
No i oczywiscie moze ale nie musi.
--
Krzysztof Halasa
Sa jakies sztuczki od ktorych to zalezy czy wystarczy samemu sprawdzic
ew. spytac w banku?
Bo moje karty wedlug stanu mojej wiedzy nie pozwalaja na takie
transakcje. Czy wtedy udostepnianie numeru karty czyms grozi?
--
/\ /\ [ Jakub 'Kocureq' Anderwald ] /\ /\
=^;^= [ koc...@kocureq.com ] =^;^=