Jak to jest, powiedzcie mi prosz� - osoba X upowa�nia osob� Y do przeprowadzania
wszelkich operacji na swoim koncie. Pewnego dnia osoba X nagle umiera.
Czy przelanie czy wyplacenie wtedy przez osob� Y pieni�dzy jest legalne?
Innymi s�owy - czy pe�nomocnictwo nie wygasa w chwili �mierci w�a�ciciela?
A je�li wygasa, to co mo�na zrobi�?
Co si� staje z pieni�dzmi, gdy umiera w�a�ciciel konta? S�ysza�em nawet takie
skrajne teorie, �e po prostu bank je wch�ania i przepadaj�. Czy pe�nomocnik nie
mo�e wtedy nic zrobi�?
A co je�li pe�nomocnikiem jest np. �ona, lub inny cz�onek rodziny, kt�ry prawnie
dziedziczy po zmar�ym? Czy to co� zmienia?
Na pewno WSP�LNY rachunek dwojga os�b jest dobrym zabezpieczeniem na wypadek
�mierci jednego z nich, ale czy tak samo jest z pe�nomocnictwem?
Dzi�ki,
latet
Pełnomocnictwo wygasa.
> A co jeśli pełnomocnikiem jest np. żona, lub inny członek rodziny, który
> prawnie dziedziczy po zmarłym? Czy to coś zmienia?
Są dwa przypadki:
1. jeżeli za życie była złożona dyspozycja na wypadek śmierci, to bank
kiedy go poinformować o zgonie wypłaci pieniądze temu na kogo jest
zapis. Na taką wypłatę są dwa ograniczenia: limit (jakieś kilkadziesiąt
tysięcy, musiałbyś poszukać) i zapis może być na osoby z pierwszej grupy
podatkowej (wstępni, zstępni, mąż/żona, rodzeństwo).
2. nie było dyspozycji lub kwota przekracza limit, to trzeba
przeprowadzić w sądzie nabycie spadku a potem zgłosić się do banku.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Na pewno WSPÓLNY rachunek dwojga osób jest dobrym zabezpieczeniem na
> wypadek śmierci jednego z nich
nie do konca dobrym
http://www.rp.pl/artykul/339590_Czy_wdowa_moze_korzystac_ze_wspolnego_konta_po_smierci_meza_.html
Zasadniczo nie, bo...
> Innymi słowy - czy pełnomocnictwo nie wygasa w chwili śmierci właściciela?
...dokładnie tak. Pełnomocnictwo wygasa w chwili śmierci, ale...
> A jeśli wygasa, to co można zrobić?
...w "zwykłych" okolicznościach bank oczywiście nie wie o śmierci, więc
- mimo że tego nie wolno robić - z dokonaniem wypłaty nie będzie w
praktyce żadnego problemu.
> Co się staje z pieniędzmi, gdy umiera właściciel konta?
Wchodzą do masy spadkowej.
> Słyszałem nawet
> takie skrajne teorie, że po prostu bank je wchłania i przepadają.
Może tak się zdarzyć. Jeżeli nikt nie wie o istnieniu danego konta, to
nikt się nigdy o nie nie upomni i bank po prostu kładzie na nich łapę. W
Szwajcarii takich kont jest na pęczki... :-)
> Czy pełnomocnik nie może wtedy nic zrobić?
Od chwili w której bank się dowie o śmierci właściciela - pełnomocnik
nie może nic zrobić. Wcześniej pełnomocnik ma oczywiście możliwość
oczyścić konto. (Co nie znaczy że mu wolno to zrobić...)
> A co jeśli pełnomocnikiem jest np. żona, lub inny członek rodziny, który
> prawnie dziedziczy po zmarłym? Czy to coś zmienia?
Zasadniczo nic to nie zmienia, ale w praktyce chyba nikt nigdy nie miał
żadnych problemów, jeśli "na pełnomocnictwo" wypłacił środki, które mu
się i tak prawnie należały jako spadek. Problemy będzie miał dopiero
wtedy, gdy okaże się, że np. są inni spadkobiercy, a on wypłacił sobie
"za dużo", czy coś w tym rodzaju.
Jeśli sporów o spadek nie ma, to i żadnych rzeczywistych sankcji za
nadużycie pełnomocnictwa raczej nie będzie. (Choć - jak już wspominałem
- formalnie nie wolno nic wypłacić.)
> Na pewno WSPÓLNY rachunek dwojga osób jest dobrym zabezpieczeniem na
> wypadek śmierci jednego z nich,
Nic podobnego. Z chwilą śmierci współwłaściciela, połowa zgromadzonych
na koncie środków wchodzi do masy spadkowej i dotyczy jej wszystko, co
wyżej opisałem.
Druga połowa naturalnie jest własnością drugiego współwłaściciela i
wolno mu nią normalnie dysponować.
--
MiCHA
Jeśli spadkobiercy przychodza do banku i chca kasy, a tu sie okazuje, ze
kasy nie ma bo byly pełnomocnik ją spozytkowal, to co ma bank zrobic?
Spadkobiercow to nie obchodzi.
Bank wypłacił kasę osobie nieupoważnionej. Teraz moze tylko ją dorwać i
skopać tyłek.
OK, druga połowa - to jasne.
A jaka część z tej pierwszej połowy przypada (klasycznie) współwłaścicielowi,
który był jednocześnie współmałżonkiem?
Powiedzmy że posiadacz wspólnego konta ma ma 2 dzieci z wcześniejszego
małżeństwa, a z obecną żoną nie ma dzieci. No i umiera. Czy wdowa otrzyma 1/3,
50% czy może 0% z tej pierwszej, spadkowej połowy środków? Z tego co słyszałem,
to chyab 50%, więc w sumie 75% całości środków, tak?
I drugie pytanie. Załóżmy, że małżeństwo ma polisę na życie i w przypadku
śmierci jednego, drugie otrzymuje jakąś znaczną kwotę. Do której "połowy"
pieniedzy ta kwota przynależy? Czy wchodzi do masy spadkowej? Czy ma to jakieś
znaczenie, na jakie konto towarzystwo ubezp. te pieniądze przeleje?
Dzięki,
latet
A jeżeli pełnomocnik pobierze pieniądze, a później przyjdzie
spadkobierca (nawet sam "pełnomocnik") z aktem zgonu właściciela konta,
żeby je zamknąć, to czy bank będzie coś sprwdzał (np. operacje po dacie
zgonu), czy po prostu zamknie konto bez gadania o ile spadkobierca nie
będzie miał żadnych roszczeń?
>
>Powiedzmy że posiadacz wspólnego konta ma ma 2 dzieci z wcześniejszego
>małżeństwa, a z obecną żoną nie ma dzieci. No i umiera. Czy wdowa otrzyma 1/3,
>50% czy może 0% z tej pierwszej, spadkowej połowy środków? Z tego co słyszałem,
>to chyab 50%, więc w sumie 75% całości środków, tak?
o ile sie nie zmienilo to ustawowo (czyli nie wg testamentu):
1. wdowa dostaje 50% masy spadkowej
2. z pozostalej czesci w rownych czesciach dostaja dzieci i wdowa.
>I drugie pytanie. Załóżmy, że małżeństwo ma polisę na życie i w przypadku
>śmierci jednego, drugie otrzymuje jakąś znaczną kwotę. Do której "połowy"
>pieniedzy ta kwota przynależy? Czy wchodzi do masy spadkowej? Czy ma to jakieś
>znaczenie, na jakie konto towarzystwo ubezp. te pieniądze przeleje?
OIDP to nie czesc masy spadkowej, tylko wyplata ubezpieczenia, wg
deklaracji zywego jesczez ubezpieczonego na wsakzanego przez niego
uposazonego (Czy jak to sie ladnie nazywa).
pozdarwiam,
Cyb
> OK, druga połowa - to jasne.
>
> A jaka część z tej pierwszej połowy przypada (klasycznie)
> współwłaścicielowi, który był jednocześnie współmałżonkiem?
Współmałżonkowi przypada połowa spadku. To nie znaczy, że połowa połowy
wkładu, bo przy podziale spadku mogło zostać np zdecydowane, że wkład
przypadnie komuś innemu.
>> Powiedzmy �e posiadacz wsp�lnego konta ma ma 2 dzieci z wcze�niejszego
>> ma��e�stwa, a z obecn� �on� nie ma dzieci. No i umiera. Czy wdowa otrzyma 1/3,
>> 50% czy mo�e 0% z tej pierwszej, spadkowej po�owy �rodk�w? Z tego co s�ysza�em,
>> to chyab 50%, wi�c w sumie 75% ca�o�ci �rodk�w, tak?
>
> o ile sie nie zmienilo to ustawowo (czyli nie wg testamentu):
> 1. wdowa dostaje 50% masy spadkowej
> 2. z pozostalej czesci w rownych czesciach dostaja dzieci i wdowa.
Nic podobnego. Wdowa i dzieci dostaj� po r�wno - zatem w tym wypadku
ka�dy po 1/3 maj�tku.
--
MiCHA
>> OK, druga połowa - to jasne.
>>
>> A jaka część z tej pierwszej połowy przypada (klasycznie)
>> współwłaścicielowi, który był jednocześnie współmałżonkiem?
>
> Współmałżonkowi przypada połowa spadku. To nie znaczy, że połowa połowy
> wkładu, bo przy podziale spadku mogło zostać np zdecydowane, że wkład
> przypadnie komuś innemu.
Jak jest 2 dzieci, to współmałżonkowi przypada 1/3 spadku. Tyle samo dla
każdego z dzieci.
--
MiCHA
>Cyb pisze:
>
>>> Powiedzmy że posiadacz wspólnego konta ma ma 2 dzieci z wcześniejszego
>>> małżeństwa, a z obecną żoną nie ma dzieci. No i umiera. Czy wdowa otrzyma 1/3,
>>> 50% czy może 0% z tej pierwszej, spadkowej połowy środków? Z tego co słyszałem,
>>> to chyab 50%, więc w sumie 75% całości środków, tak?
>>
>> o ile sie nie zmienilo to ustawowo (czyli nie wg testamentu):
>> 1. wdowa dostaje 50% masy spadkowej
>> 2. z pozostalej czesci w rownych czesciach dostaja dzieci i wdowa.
>
>Nic podobnego. Wdowa i dzieci dostają po równo - zatem w tym wypadku
>każdy po 1/3 majątku.
fakt, lekko pomylilem (Za duzo zonie przydzielilem :)
wpierw zona dostaje polowe majatku wspolnego (a nie polowe masy
spadkowej jak napisalem), a pozniej faktycznie w rownych czesciach z
dziecmi uczestniczy w masie spadkowej.
przyklad z internetu:
http://www.sciaga.pl/tekst/10691-11-glowne_zasady_dziedziczenia
"Spadkodawca pozostawia żonę i 4 dzieci. Małżonkowie pozostawali w
wspólności majątkowej. Po śmierci spadkodawcy udział w spadku wygląda
następująco. Żona 1/2 - jako część przypadającą jej z tytuły
wspólności majątkowej oraz 1/4 x 1/2 = 1/8 pozostałego majątku, czyli
w sumie 5/8 spadku. Dzieci zaś otrzymują pozostałą część w częściach
równych, tj. po 3/32 "
pozdarwiam,
Cyb
>>Nic podobnego. Wdowa i dzieci dostają po równo - zatem w tym wypadku
>>każdy po 1/3 majątku.
>
>fakt, lekko pomylilem (Za duzo zonie przydzielilem :)
>wpierw zona dostaje polowe majatku wspolnego (a nie polowe masy
>spadkowej jak napisalem), a pozniej faktycznie w rownych czesciach z
>dziecmi uczestniczy w masie spadkowej.
>
>przyklad z internetu:
>http://www.sciaga.pl/tekst/10691-11-glowne_zasady_dziedziczenia
>"Spadkodawca pozostawia żonę i 4 dzieci. Małżonkowie pozostawali w
>wspólności majątkowej. Po śmierci spadkodawcy udział w spadku wygląda
>następująco. Żona 1/2 - jako część przypadającą jej z tytuły
>wspólności majątkowej oraz 1/4 x 1/2 = 1/8 pozostałego majątku, czyli
>w sumie 5/8 spadku. Dzieci zaś otrzymują pozostałą część w częściach
>równych, tj. po 3/32 "
no i jesczez jedno: udzial zony nie moze byc mniejszy niz 1/4 spadku,
jakby wychodzila mniejsza do sad wyrowna jej do 1/4 a reszta dla
dzieci po rowno.
pozdarwiam,
Cyb
Do zakończenia postępowania spadkowego - żadna. A potem to zależy od
konkretnego sposobu dokonania podziału spadku. (Np. jak spadkodawca
zostawił samochód i pieniądze, to spadkobiercy mogą tak podzielić
spadek, by jeden dostał cały samochód, a drugi całe pieniądze. Nie musi
być tak, każdy dostanie pół samochodu i pół kwoty pieniężnej. Oczywiście
jak spadkobiercy nie mogą się dogadać, to majątek podzieli sąd.)
> Powiedzmy że posiadacz wspólnego konta ma ma 2 dzieci z wcześniejszego
> małżeństwa, a z obecną żoną nie ma dzieci. No i umiera. Czy wdowa
> otrzyma 1/3, 50% czy może 0% z tej pierwszej, spadkowej połowy środków?
> Z tego co słyszałem, to chyab 50%, więc w sumie 75% całości środków, tak?
Powinna dostać 1/3 masy spadkowej, ale należy pamiętać, że - o ile w
małżeństwie była wspólnota majątkowa - do masy spadkowej wchodzi tylko
połowa majątku wspólnego. Druga połowa stanowi po prostu "sama z siebie"
własność wdowy - ona tego nie odziedziczyła, to po prostu już było jej. :-)
Należy też odróżnić prawo bankowe i spadkowe. Bankowe mówi, że po
śmierci jednego współwłaściciela, drugi może dysponować połową środków.
Ale fakt, że "może dysponować" nie oznacza, że "mu się one należą". Może
być przecież tak, że małżeństwo ma wspólne konto, ale na tym koncie 90%
stanowi własność jednego ze współmałżonków (bo np. sprzedał mieszkanie,
które nabył jeszcze przed ożenkiem), a tylko 10% to majątek wspólny (np.
pochodzący z pensji). Wtedy do masy spadkowej wchodzi 95% salda (90% -
jako majątek własny spadkodawcy, 5% - jako połowa majątku wspólnego
małżonków).
Zwykle domniemuje się, że na koncie wspólnym współmałżonków całość
środków to majątek wspólny. W specyficznych przypadkach może jednak być
inaczej. Jeśli dojdzie do sporu, to naturalnie trzeba będzie to
udowodnić w sądzie. :-)
> I drugie pytanie. Załóżmy, że małżeństwo ma polisę na życie i w
> przypadku śmierci jednego, drugie otrzymuje jakąś znaczną kwotę. Do
> której "połowy" pieniedzy ta kwota przynależy? Czy wchodzi do masy
> spadkowej? Czy ma to jakieś znaczenie, na jakie konto towarzystwo ubezp.
> te pieniądze przeleje?
Ubezpieczenie nie wchodzi do masy spadkowej i nie jest uwzględniane przy
jakimkolwiek podziale majątku. Ale mimo to na wszelki wypadek lepiej by
wypłacono je na konto osobiste wdowy, a nie na wspólne. A to po to, żeby
było mniej problemów przy ewentualnym podziale spadku. Inni spadkobiercy
jak to zobaczą, to będą się domagać swojej części, a jak nie dostaną to
poczują się oszukani. Będzie mniej kłótni, jak po prostu nie zobaczą tej
wypłaty. :-)
--
MiCHA
Cyt:
http://etestament.pl/dziedziczenie.html
"W pierwszej kolejno�ci powo�ane s� z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz
jego ma��onek. Dziedzicz� oni w zasadzie w cz�ciach r�wnych. Jednak�e cz��
przypadaj�ca ma��onkowi nie mo�e by� mniejsza ni� jedna czwarta ca�o�ci spadku.
"
No i jest jeszcze to:
http://spadek.info.pl/testament.html#ustawowe
Powo�anie do dziedziczenia z testamentu ma pierwsze�stwo przed dziedziczeniem
ustawowym. Je�eli spadkodawca sporz�dzi� testament to wola wyra�ona w
testamencie ma pierwsze�stwo przed przepisami ustawy i dziedzicz� osoby wskazane
w testamencie. Jednak zst�pnym (dzieci, wnuki etc.), ma��onkowi oraz rodzicom
spadkodawcy, kt�rzy byliby powo�ani do spadku z ustawy, nale�� si�, je�eli
uprawniony jest trwale niezdolny do pracy albo je�eli zst�pny uprawniony jest
ma�oletni - dwie trzecie warto�ci udzia�u spadkowego, kt�ry by mu przypada� przy
dziedziczeniu ustawowym, w innych za� wypadkach - po�owa warto�ci tego udzia�u
(zachowek).
Czyli wdowa 50% srodków na koncie wspólnym od razu, plus 1/3 pozostałej połowy
środków, które należą do masy spadkowej. Tak?
W jakim stopniu testament może te proporcje zmienić? Bo słyszałem, że osoby
gorzej potraktowane w testamencie, mogą się odwoływać do sądu i mogą wygrać.
latet
A jak kto� ma dwie �ony? Muzu�manin np.? Co wtedy?
k.
[...]
>>
>> no i jesczez jedno: udzial zony nie moze byc mniejszy niz 1/4 spadku,
>> jakby wychodzila mniejsza do sad wyrowna jej do 1/4 a reszta dla
>> dzieci po rowno.
>
> A jak ktoś ma dwie żony? Muzułmanin np.? Co wtedy?
W Polsce? To jest sądzony za bigamię :)[1]
KJ
[1] - jak prawnie jest rozwiązana sytuacja, gdy muzułmanin z 2-ma żonami
chce się osiedlić w Polsce?
--
http://modnebzdury.wordpress.com/2009/10/01/niewiarygodny-list-prof-majewskiej-wprowadzenie/
Zuzanka najwyraźniej pełni obowiązki Albina Siwaka w tej ekipie...
(C) Slawek Kotynski w dyskusj nt. pl.whatewer.SETI@home...
Kiedyś gazeta opisała ponoć prawdziwą historię, że taki gościu został
zmuszony się rozwieść z jedną żoną. I on, i obie żony próbowali walczyć z
urzędnikami - nie pomogło. Potem jedna z nich bidula musiała się sama
dziećmi zajmować, bo jemu odebrali prawa rodzicielskie (jako żyjącemu w
drugim związku i z innymi dziećmi).
A jak banki podchodzą do tej kwestii, kiedy osoba taka umrze przed
uprawomocnieniem się decyzji o rozwodzie?
k.
A od kiedy to odbiera się prawa rodzicielskie do dzieci z pierwszego małżeństwa,
jeśli delikwent zawrze drugie i ma w nim dzieci?
latet
>> Nic podobnego. Wdowa i dzieci dostają po równo - zatem w tym wypadku
>> każdy po 1/3 majątku.
>
> Czyli wdowa 50% srodków na koncie wspólnym od razu, plus 1/3 pozostałej
> połowy
> środków, które należą do masy spadkowej. Tak?
Przy założeniu, że 100% środków na koncie stanowił majątek wspólny i nie
ma innego majątku, ani testamentu - to tak. :-)
> W jakim stopniu testament może te proporcje zmienić?
W dowolnym.
> Bo słyszałem, że osoby
> gorzej potraktowane w testamencie, mogą się odwoływać do sądu i mogą
> wygrać.
Tak - mogą domagać się od testamentowego spadkobiercy tzw. "zachowku",
czyli równowartości pewnej części spadku, jaki dostaliby, gdyby
testamentu nie było.
--
MiCHA
--
Tnx. Pzdr. Pyrtek
>> Tak - mogą domagać się od testamentowego spadkobiercy tzw. "zachowku",
>> czyli równowartości pewnej części spadku, jaki dostaliby, gdyby
>> testamentu nie było.
> ... sobie tutaj gadamy, co się komu wydaje. Ja też.
> Zachowek, to część istotnie mniejsza, niż przypadająca część "ustawowa"
> (beztestamentowa).
No zgadza się - przecież napisałem, że "równowartość *części* spadku". :-)
--
MiCHA
Nie wiem. W każdym razie rodzina miała ciężkie przejścia w RP, łącznie z
wymuszeniem rozbicia rodziny przez urzędy.
k.
> > odbiera siďż˝ prawa rodzicielskie do dzieci z pierwszego
> > ma��e�stwa, je�li delikwent zawrze drugie i ma w nim dzieci?
> Nie wiem. W ka�dym razie rodzina mia�a ci�kie przej�cia w RP, ��cznie z
> wymuszeniem rozbicia rodziny przez urz�dy.
rozwi� swoj� my�l bo troch� siedz� w tym temacie i nie kompletnie nie pasuje
mi do rzeczywisto�ci to co piszesz.
Musia�bym odszukac ten artyku�, a je�li dobrze pami�tam min�o 3-4 lata. W
wolnej chwili zajmďż˝ siďż˝ tym i dam linka.
k.
> > rozwiń swoją myśl bo trochę siedzę w tym temacie i nie kompletnie nie
> > pasuje mi do rzeczywistości to co piszesz.
> Musiałbym odszukac ten artykuł, a jeśli dobrze pamiętam minęło 3-4 lata. W
> wolnej chwili zajmę się tym i dam linka.
jak go znajdzie to zapodaj linka - będę wdzięczny.
Pozdrawiam.