Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Przelew-blyskawica, jestem w szoku!

119 views
Skip to first unread message

Kamil Sumara

unread,
Nov 13, 1998, 3:00:00 AM11/13/98
to
Nie wiedzialem, ze w Polsce sa takie rzeczy mozliwe.

Dzisiaj ok godz.12 zlozylem zlecenie przelewu za pomoca Teleserwisu w
Pekao SA
na moje konto w Handlobanku. Nie wyobrazacie mojego zdziwienia, gdy
wieczorem okazalo sie, ze pieniadze juz sa na moim koncie w
Handlobanku. Operacja przelewu zajela kilka godzin!

----
Kamil <kamil@cheerful,com> ,=.

Masklin

unread,
Nov 14, 1998, 3:00:00 AM11/14/98
to
Jest to standardowa operacja robiona elixirem. Pierwsza sesja wychodzi o 9 i
jest w banku kontrahenta ok. 11. Druga sesja wychodzi ok.12.30 i jest o 3 w
banku, natomiast trzecia sesja (ostatnie) ok. 3-4 jest dopiero rano. Na
zachodzie jest to standardem u nas jeszcze nie. Druga sprawa jest "value
date" - oznacza ze Twoje konto jest obciazone dopiero w momencie, gdy
konrahent otrzyma pieniadze. Ta usluga jest niestety dopiero serwowana w
standardzie w ING Barrings Bank.


Pozdrawiam
Masklin
mas...@promail.pl
ICQ: 22399513
www.promail.pl/~masklin/

>

Kamil Sumara

unread,
Nov 15, 1998, 3:00:00 AM11/15/98
to

Masklin napisał(a) w wiadomości: ...

>Jest to standardowa operacja robiona elixirem. Pierwsza sesja
wychodzi o 9 i
>jest w banku kontrahenta ok. 11. Druga sesja wychodzi ok.12.30 i
jest o 3 w
>banku, natomiast trzecia sesja (ostatnie) ok. 3-4 jest dopiero rano.
Na
>zachodzie jest to standardem u nas jeszcze nie

Moze ktos napisze cos wiecej o Elixirze albo poda jakies ciekawe
miejsca w sieci o tym systemie. Na jakiej zasadzie to dziala? Czy
banki sa polaczone odrebna specjalna siecia? Ile (jakie) banki
wykorzystuja ten system? Czy sa jakies alternatywne systemy?


Kiedys mialem praktyke w banku i przelewy wygladaly tak:

Do godz. 14 byly zbierane zlecenia przelewow (po godz. 14 - tzw.
druga zmiana ksiegowa - przelewy czekaly na nastepny dzien).
Pracowite dziewczyny wklepywaly to wszystko do trajemniczego programu
zwanego MINISOB (lub cos w tym stylu). Rownolegle dodawaly na
kalkulatorach z drukarkami wszystko co bylo mozliwe (kwoty przelewow,
nr rachunkow ...). Paski z dodawaniem z kalkulatorow byly potrzebne
do sprawdzenia czy nie popelniono bledu przy wklepywaniu do MINISOBA
oraz do wpiecia do specjalnych segregatorow z dowodami przelewow
przechowywanymi przez kilka lat przez bank.

Strasznie podziwialem pracujace tam dziewczyny za ich mozolna prace
polegajaca na wklepywaniu i szukaniu bledow w danych juz wklepanych.
Nie musze chyba tlumaczyc, ze bledy zdarzaly sie zawsze. Raz do
sytuacji, ze wszystko sie zgadza, brakowalo kilkadziesiat groszy...
Poszukiwanie gdzie powstala pomylka zabralo ponad 1,5 godziny, choc
kazdy - jakby tylko mogl - brakujaca kwote wylozylby z wlasnej
kieszeni.

Gdy juz wszystko bylo w porzadku, wtedy przychodzil czas na tzw
PRZETWARZANIE oraz drukowaniu specjalnych fiszek. Wszyscy z zapartym
tchem czekali na koniec tego procesu, z nadzieja za system sie nie
zawiesi (podobno zdarzalo sie to b. czesto). Po przetwarzaniu,
nastepywalo drukowanie specjalnych fiszek, ktore nastepnie byly
dodawane do specjalnych foliowych torebek do ktorych wkladalo sie
rowniez dowody przelewow do konkretnych bankow. Torebki foliowego z
przelewami do konkretnych oddzialow byly pakowane do nastepnych
torebek, ktore oznaczaly miasta. Oczywiscie do torebek z miastami
rowniez system drukowal specjalne fiszki. Torebki do miast byly
pakowane do duzego worka (workow). Po worki zawsze o konkretnej
godzinie przyjezdzal pracownik KIR-u. Wszystko musialo byc gotowe do
jego przyjazdu.

I tak to codziennie sie odbywalo. Ja tam spedzilem 2 dni, musze
przyznac, ze mi sie podobalo (bardzo sympatyczne dziewczyny). Jednak
w takiej pracy nie wyrzymalbym dluzej niz 1 tydzien.

----
Kamil <kamil@cheerful,com> ,=.


Wojciech Suchomski

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to

Kamil Sumara wrote:

No to chyba nie szło przez KIR, co?


Karol

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to

Wojciech Suchomski napisał(a) w wiadomości:
<36502865...@piu.com.pl>...

>
>
>Kamil Sumara wrote:
>
Operacja przelewu zajela kilka godzin!
>>
> No to chyba nie szło przez KIR, co?
>

IMO to szlo. Tylko przez Eliksir a nie przez papierowy.
Ale to lepiej powinni nam wyjasnic bankowcy.

Karol

Wojciech Suchomski

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to

Karol wrote:

Hm, no to niby ja, bo jestem po bankowości i pracowałem w banku 1,5
roku. I wszyscy szli na ten kurs o Elixirze. Pewnie też bym był, ale
mnie sczapili do woja.
A co to za skrót IMO?


Sebastian Szaudel

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to
nic dziwnego, kase wysylaja ELIKSIREM.

pzdro

SS

Sebastian Szaudel

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to
sorry - jak tu takie oczywiste rzeczy a tu tyle juz napisano.

ale - ale

w tym roku bylem w stanach - dla nich eliksir to czasami czarna magia -
królują czeki (szczególnie w małych bankach) - zapytano nas nawet, czy nie
zdajemy sobie sprawy ze taki system (eliksir) to strata zysków dla banku
(oprocentowanie środków w drodze).

a tak o tych alternatywach - dopoki np. takie PKO BP nie będzie realizowało
pełnego Eliksira, to o szybkich transferach można zapomnieć. Weżmy takie TP
SA - za rachunek można płacić wszędzie, a do banku prowadzącecgo rachunek
dochodzi w przeważającej większości cały papier, trzeba to wklepać i
obrobić - dodatkowe koszty.

Może z ciekawosci ktoś wie jak rozwiązany jest problem III sesji eliksiru w
różnych bankach - czy pojawia się na wyciągu już jutro rano (czyli tak jak
być powinno), czy np. pojutrze na wyciągu z dzisiejszą datą - księgowany
jutro rano?

Jeszcze jedno: przez stosowanie eliksira można mieć zupełnie czytelne
wyciągi (system banku importuje plik z KIR'u i księguje poszczegolne
dokumenty) a SYBIR'y (papierki) są z reguly wklepywane z jakims kodem
narracji - (przekaz krajowy miedzybankowy - PEKAO SA)

pzdro

SS


Karol

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to

Sebastian Szaudel napisał(a) w wiadomości:
<72pj33$7s4$1...@sunsite.icm.edu.pl>...

>sorry - jak tu takie oczywiste rzeczy a tu tyle juz napisano.
>
>ale - ale
>
>w tym roku bylem w stanach - dla nich eliksir to czasami czarna magia -
>królują czeki (szczególnie w małych bankach) - zapytano nas nawet, czy nie
>zdajemy sobie sprawy ze taki system (eliksir) to strata zysków dla banku
>(oprocentowanie środków w drodze).
>


ciach

Ciekawe te stany. Moze to byly stany zjednoczone meksyku.
A Bagsika z Gasiorowskim to jeszcze u nich nie bylo z oscylatorem?

Karol


Sebastian Szaudel

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to
stany stany fajowa jazda - juz za pozno na bogusia.

aleale - banki proponuja np. taka usluge ze wypozyczaja dla klienta (dla
wielu!) skrytke pocztowa, tam przysylane sa czeki i ksiegowane przez bank -
taki nasz sybir...

oczywiscie nie dotyczy to bankow typu JP, Wells, BancOne.

pzdro

Jaroslaw Rafa

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to
Sebastian Szaudel wrote:
>
> w tym roku bylem w stanach - dla nich eliksir to czasami czarna magia -
> królują czeki (szczególnie w małych bankach) - zapytano nas nawet, czy nie
Nie wierze. Przeciez w Stanach chyba wszystkie banki maja ACH - to taki
ichni Elixir tylko duzo sprawniejszy (przelewy w czasie rzeczywistym).
--
Pozdrowienia,
Jaroslaw Rafa
r...@inf.wsp.krakow.pl

Andrzej Bursztynski

unread,
Nov 17, 1998, 3:00:00 AM11/17/98
to
Jaroslaw Rafa wrote:
>Sebastian Szaudel wrote:
>>
>> w tym roku bylem w stanach - dla nich eliksir to czasami czarna magia -
>> królują czeki (szczególnie w małych bankach) - zapytano nas nawet, czy nie
>Nie wierze. Przeciez w Stanach chyba wszystkie banki maja ACH - to taki
>ichni Elixir tylko duzo sprawniejszy (przelewy w czasie rzeczywistym).

W co nie wierzysz? W Stanach istotnie królują czeki. Do tego stopnia że
są honorowane nawet i po 2 miesiącach od daty wystawienia. Dopiero ostatnio
karty debetowa_Visa/bankomatowa (takie Wash-and-Go) nieco zmienia na korzysc
kart (obserwacje na Mid-West, Minnesota).

--
Andrzej Bursztynski, PSE SA, My personal opinions are just mine.

Jaroslaw Rafa

unread,
Nov 17, 1998, 3:00:00 AM11/17/98
to
Andrzej Bursztynski wrote:
>

> >> w tym roku bylem w stanach - dla nich eliksir to czasami czarna magia -

[...]


> >Nie wierze. Przeciez w Stanach chyba wszystkie banki maja ACH - to taki

[...]


> W co nie wierzysz? W Stanach istotnie królują czeki. Do tego stopnia że

Wydawało mi się, że było dość jasne.
Nie wierzę w to, że w Stanach elektroniczne przelewy między bankami są
rzeczą nieznaną lub mało znaną (a tak wynikało z pierwszego postu, na
który odpowiadałem).
Czeki to swoją ścieżką. Tam faktycznie wszystko się płaci czekami.

Brodek

unread,
Nov 17, 1998, 3:00:00 AM11/17/98
to
Karol napisał(a) w wiadomości: ...

>Sebastian Szaudel napisał(a) w wiadomości:
>>w tym roku bylem w stanach - dla nich eliksir to czasami czarna magia -
>>królują czeki (szczególnie w małych bankach) - zapytano nas nawet, czy nie
>>zdajemy sobie sprawy ze taki system (eliksir) to strata zysków dla banku
>>(oprocentowanie środków w drodze).
>Ciekawe te stany. Moze to byly stany zjednoczone meksyku.
>A Bagsika z Gasiorowskim to jeszcze u nich nie bylo z oscylatorem?


Zgadza się w 100%. Małe firmy też wolą płatności czekami niż np. przelewy.
Dane zarówno ze wschodniego jak i zachodniego wybrzeża!!

Pozdrówka
Brodek

Sebastian Szaudel

unread,
Nov 18, 1998, 3:00:00 AM11/18/98
to
ACH (automated clearinghouse) jest znany wszem i wobec, ale trzeba placic
wielka forse a czasami placa obie strony.

Z ciekawostek: maja tez taka fajna usluge ze klienci oprocz kasy przesylaja
sobie przez bank (EDI - electronic data interexchange) informacje o
platnosciach, fakturach, zamowieniach, bank jest tylko posrednikiem - do
tego nam jeszcze baaardzo daleko!

pzdro

SS


Jarek

unread,
Nov 29, 1998, 3:00:00 AM11/29/98
to
Mam dwa konta w Oddziale Elektronicznym - firmowe i
prywatne.
Q: nadaje przelew w piatek okolo 18, kiedy bedzie
zaxiegowany??
A: w PONIEDZIALEK o 12!!! :((((((
Wiec niech sie wypchaja bo glupie papierkowe PKO BP xieguje
mi to w czasie rzeczywistym.

Sebastian Szaudel wrote in message
<72pibm$5i2$1...@sunsite.icm.edu.pl>...

Zbigniew Kupisz-Andrzejewski

unread,
Dec 2, 1998, 3:00:00 AM12/2/98
to

Jarek <ja...@jzk.pl> napisał(a) w artykule
<73shgr$j3s$7...@korweta.task.gda.pl>...

> Mam dwa konta w Oddziale Elektronicznym - firmowe i
> prywatne.
> Q: nadaje przelew w piatek okolo 18, kiedy bedzie
> zaxiegowany??
> A: w PONIEDZIALEK o 12!!! :((((((
> Wiec niech sie wypchaja bo glupie papierkowe PKO BP xieguje
> mi to w czasie rzeczywistym.

Wszystko OK, o ile wiem sa trzy sesje rozliczeniowe w ciagu dnia,
przelew nadany po ostatniej sesji w piatek trafi na pierwsza sesje w
poniedzialek!
To dotyczylo rozliczen miedzybankowych poprzez ELIXIR, natomiast
rozliczenia miedzyoddzialowe, czyli w ramach jednego banku, sa sprawa
tego wlasnie banku. Jezeli posiada on system on-line, czyli realizuje
tzw haslo: klient banku, to takie ksiegowanie moze zostac wykonane w
czasie rzeczywistym.
Z.K-A.


rad...@konto.pl

unread,
Dec 16, 2011, 10:31:56 AM12/16/11
to
Fri, 13 Nov 1998 22:49:01 +0100, w <72ji05$j0i$1...@sunsite.icm.edu.pl>, "Kamil
Sumara" <ka...@WYTNIJTO.cheerful.com> napisał(-a):

> Nie wiedzialem, ze w Polsce sa takie rzeczy mozliwe.
>
> Dzisiaj ok godz.12 zlozylem zlecenie przelewu za pomoca Teleserwisu w
> Pekao SA
> na moje konto w Handlobanku. Nie wyobrazacie mojego zdziwienia, gdy
> wieczorem okazalo sie, ze pieniadze juz sa na moim koncie w
> Handlobanku. Operacja przelewu zajela kilka godzin!
>
> ----
> Kamil <kamil@cheerful,com> ,=.

No dobra, taki żart. Wygrzebałem posta sprzed 13 lat, to wysyłam go ponownie na
grupę ku uciesze (przynajmniej swojej ;p ).

luc

unread,
Dec 16, 2011, 10:36:41 AM12/16/11
to
On 16 Gru, 16:31, "rad...@konto.pl" <rad...@konto.pl> wrote:
> Fri, 13 Nov 1998 22:49:01 +0100, w <72ji05$j0...@sunsite.icm.edu.pl>, "Kamil
Handlobank. Łezka w oku się zakręciła...

pzdrwm
luc

'jak czlowiek umrze, to nie zyje' kurt vonnegut, jr.
http://■.tk - co mi w uchu siedzi...
Message has been deleted

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Dec 16, 2011, 7:00:41 PM12/16/11
to

<rad...@konto.pl> m1pme7dk0lrvr531o...@4ax.com

: No dobra, taki żart. Wygrzebałem posta sprzed 13 lat, to wysyłam
: go ponownie na grupę ku uciesze (przynajmniej swojej ;p ).

Eliksiry chodziły znacznie wcześniej. :)
Kredyt Bank w Białymstoku ponoć należał do awangardy Eliksirowej. :)

Pamiętam to dokładnie, bo pracował tam wówczas mój znajomy (chyba
ex-student Chemii albo Biologii) którego pamiętam bardzo dobrze
z czasów studenckich, kiedy to ktoś (chyba nawet on) miał napisać
jakiś program (chyba do wyświetlania podawanych dużych liter i cyfr)
jako jakieś ćwiczenie -- i ja dla jaj (czego to człowiek dla jaj nie
robił) napisałem w jego imieniu, ale że ja lubiłem programy... Hm...
Jakby tu napisać... Zwartej ;) konstrukcji, więc... Nie miałem
w zwyczaju marnowania nawet pojedynczych bitów. :) I wcale nie tylko
o to chodziło, że w moich programach (w źródłach fortranowskich) nie
było spacji. ;) Kody też były ubite dość skrupulatnie, co czyniło te
moje programy niezawodnymi, :) bardzo szybkimi i zwykle bardzo krótkimi. :)
[a każda nierozsądna :) modyfikacja zazwyczaj sypała cały program...]
Akurat ten program (skoro pisałem dla kogoś -- nie popisywałem się zbyt
mocno) wcale nie był zbity zbyt mocno, ale i tak uznano go za zbyt
skondensowany... ;) Fortran IV+ to była poezja. :)

A kolega pracował w banku i miał (z razem żoną) jakiś butik z Triumfem. :)
(biustonosze, majtki itp.)

Moc obliczeniowa tamtego komputera nie prezentowała się zbyt okazale
na tle mocy obliczeniowych dzisiejszych komputerów. :) RAMu miał chyba
ze ćwierć (może pół) megabajta, koprocesora numerycznego nie było, jeden
dysk twardy miał 2.5 MB, ale stacja dysków na dwa takie dyski była duża
jak kilka dzisiejszych desktopów-tałerów, zegarek CPU miał około 1 MHz
a szybkości transmisji (na przykład -- z komputera do tekstowego terminala
czy do drukarki) były śmiesznie niskie. Ostatnie 9600 bitów na sekundę było
szokiem w zestawieniu z wcześniejszymi 300 bitami na sekundę. :) Wówczas
nazywano to bodami. Dopiero później wyjaśniono mi, że bod to niekoniecznie
bit na sekundę. :) (i nawet narysowano przebieg takiego bodu niosącego
kilka bitów naraz)

Przy takich możliwościach każdy bit EXEka był drogocenny. :)

-=-

W tamtych czasach ludzie (ludzie są naprawdę dziwni!!!) pomagali sobie
w pisaniu programów i w przekazywaniu sobie wiedzy czy umiejętności. :)
Nie było (przysięgam!!!) dzisiejszej nienawiści i zawiści czy zazdrości.
Ktoś był lepszy od innych? -- było OK. Co najwyżej lepszy miał jakiśtam
moralny obowiązek udzielenia pomocy słabszym -- czasami za freeko, :)
czasami za pieniądze, czasami za czekolady (wówczas były towarem
deficytowym) lub za wódkę. :)

W ośrodku obowiązywały zasady życzliwości -- na przykład nikt niczego
nie kradł. ;) Niczego poza pomysłami -- na przykład moimi, dlatego
czasami ukrywałem się z tym, co pisałem i odkrywałem swoje pomysły
wówczas dopiero, gdy byłem na tyle zaawansowany w ich realizacji,
iż miałem pewność co do tego, że nikt już nie dogoni mnie...
Wizja wspólnego pisania była po prostu straszna. :) Ludzie
(ludzie są strasznie dziwni!!) mieli pomysły :) co do
rozwiązywania pewnych problemów... Chcieli mi pomagać. ;)
Najprostsze rzeczy komplikowali tak mocno, że aż strach... :)


-=-


Tam, gdzie bawiłem się będąc studentem -- zostałem zatrudniony na etacie.
I dobrze mi tam było -- nadal bawiłem się, choć z czymś zupełnie innym.
Później pozatrudniali mnie także w innych miejscach tej uczelni -- i całkiem
dobrze mi płacili za to, że robiłem to, co lubiłem robić. :) Dopiero chujostwo :)
Jana Pawła II zmarnowało tę sielankę. :) Rodzinna firma i płacenie na Kościół,
w efekcie -- głodowanie, marnowanie czasu, zdrowia...

Ale ja żyję. :) A dzieci spod Jeżewa (mogłem je uczyć! i dla nich pracować!)
nie żyją. :) Od dwóch dni znów biegam. :) Oddycham bez trudu od paru miesięcy. :)
Za jakiś czas znów wezmę się za wentylację mieszkania -- bo wcale moja prowizorka
nie jest ukończona. :) Nadal mam zasrane :) mieszkanie ,,kominem'' kuchennym.
Duży problem stanowią szafki niemal na stałe wmontowane -- a komin jest tam
dziurawy...

Odpowiedzialny_inaczej palant (za zmontowanie mebli kuchennych wziął wtedy
tyle, że dziś za takie pieniądze można by kupić całe meble do takiej małej
kuchni, jaką ja mam) do kwadratowego (o przekroju prostokątnym) otworu
włożył okrągłą (o przekroju okręgu) rurę... Na dodatek rura końcu się
za wcześnie - nie wchodzi głęboko do tego kwadratowego otworu...

-=-

Kolega nie chciał zdradzić mi tajemnicy (mówił, że mu nie wolno) dotyczącej
zarobków w Kredyt Banku, ale chyba mówił, że powinienem pomnożyć :) swoje
wyobrażenia co do zarobków przez ileśtam. ;)

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

0 new messages