Mam pytanie do wszelakich fachowcow. Kilka bankow "zaoferowalo" na zasadach
duzy moze wiecej ubezpieczenie transakcji kartami (w przypadku zagubienia
itepe itede).
Byc moze TEN temat juz sie na liscie przewijal, ale mam pytanie:
Czy mozna ubezpieczyc cos, czego nie ma?
Podtekst pytania: czy mozna ubezpieczyc niewydana/nieodebrana karte?
Pzdr,
Maciej
Rozumiem, że nie odebrałeś karty, a płacisz za ubezpieczenie.
Zgadłem?
Jeżeli ubezpieczenie obejmuje transakcje przeprowadzone za pomocą dokumentu
którego nie posiadasz - to nie powinieneś za to płacić.
Proste.
Pozderawiam.
Michał.
> Rozumiem, że nie odebrałeś karty, a płacisz za ubezpieczenie.
> Zgadłem?
> Jeżeli ubezpieczenie obejmuje transakcje przeprowadzone za pomocą dokumentu
> którego nie posiadasz - to nie powinieneś za to płacić.
> Proste.
No, nie całkiem. Jeśli to była karta wznowiona, to jej nieodebranie nie zwalnia
jej posiadacza od płacenia ubezpieczenia.
--
pjo
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.biznes.banki
Właściwie dla czego.
Dokument stracił ważność. Nie da się nim już zapłacić.
Z jakiej racji mam płacic ubezpieczenie, skoro NIC nie jest ubezpieczane?
Tylko mi tu nie zaczynaj z transakcjami "Card not present".
Jak karty nie mam - fizycznie - to nie mam prawa przeprowadzać takich
transakcji.
A że "komputer" na to pozwala - nie moja sprawa. Pomyłka banku.
> > No, nie całkiem. Jeśli to była karta wznowiona, to jej nieodebranie nie
> zwalnia
> > jej posiadacza od płacenia ubezpieczenia.
>
> Właściwie dla czego.
> Dokument stracił ważność. Nie da się nim już zapłacić.
Znasz numer karty? Znasz. Znasz nową datę ważności? Też znasz. Więc możesz
MO/TO/IOwać ;-)
> Z jakiej racji mam płacic ubezpieczenie, skoro NIC nie jest ubezpieczane?
Ależ jest. Karta. I kredyt do niej podłączony.
> Tylko mi tu nie zaczynaj z transakcjami "Card not present".
Właśnie zacząłem :)
> Jak karty nie mam - fizycznie - to nie mam prawa przeprowadzać takich
> transakcji.
Niby dlaczego?
> A że "komputer" na to pozwala - nie moja sprawa. Pomyłka banku.
A gdzie masz napisane w regulaminie, że wznawiana karta jest nieaktywna?
Nie. Nie wolno.
Płacąc kartą "not present" oświadczasz właściwie, że jesteś posiadaczem
karty.
A nie jesteś.
Pozderawiam.
Michał.
jesli z niej nie zrezygnowales na czas to jestes. pjo ma racje.
czy jak zostawisz karte w domu w szufladzie i nie masz jej przy sobie
oznacza, ze nie mozesz nia zrobic operacji w internecie. ;-))
*** blad ***
> Nie. Nie wolno.
> Płacąc kartą "not present" oświadczasz właściwie, że jesteś posiadaczem
> karty.
> A nie jesteś.
No widzisz, a bank jest przewidujący i na wszelki wypadek ci kartę ubezpiecza na
okoliczność tychże transakcji :-)
Jest może gdzieś zestawienie takich banków? Bo -1h w PeKaO mi zdecydowanie
nie odpowiada. :(
p.
Pozdrawiam Tiger
Jak karty nie odebrałeś - to nie jesteś.
Będę się upierał.
To, że na podstawie znajomości katr możesz przewidziec jaki będzie numer
(ten sam) i jaka data ważności, to nie znaczy, że jesteś posiadaczem karty.
Jeśli jej fizycznie nie odebrałeś - nie wolno Ci się nią posługiwać.
To wyraźnie problem na temat określenia momentu od którego klient staje się
"posiadaczem".
No, bo kiedy? Jak bank zrobi nadruk? Jak klient sie dowie, że karta czeka w
oddziale? Od momentu, kiedy zaczyna się okres ważności karty?
Ja uważam, że od chwili kiedy dostanie karte do reki.
Pozderawiam.
Michał.
To znaczy co - za mało?
Nikt nie oferuje niczego lepszego - chyba że ubezpieczenie Citibanku - 48h,
ale _od_ 1000PLN uważasz za lepsze...
Zdania są podzielone.
Pozderawiam.
Michał.
>> Jest może gdzieś zestawienie takich banków? Bo -1h w PeKaO mi zdecydowanie
>> nie odpowiada. :(
>To znaczy co - za mało?
>Nikt nie oferuje niczego lepszego - chyba że ubezpieczenie Citibanku - 48h,
>ale _od_ 1000PLN uważasz za lepsze...
A czy ktokolwiek jest w stanie w końcu wyjaśnić, czy chodzi o sumę
wszystkich transakcji, czy też o pojedynczą transakcję?
Tzn. czy to ubezpieczenie Citibanku obejmie np. 10 transakcji po 999PLN...
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki
> A czy ktokolwiek jest w stanie w końcu wyjaśnić, czy chodzi o sumę
> wszystkich transakcji, czy też o pojedynczą transakcję?
> Tzn. czy to ubezpieczenie Citibanku obejmie np. 10 transakcji po 999PLN...
SUME transakcji.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://mike.oldfield.org.pl/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313
>> A czy ktokolwiek jest w stanie w końcu wyjaśnić, czy chodzi o sumę
>> wszystkich transakcji, czy też o pojedynczą transakcję?
>> Tzn. czy to ubezpieczenie Citibanku obejmie np. 10 transakcji po 999PLN...
>SUME transakcji.
Czyli OK. Ja osobiście wolę ryzykować max. 1000PLN, a nie trząść tyłkiem, że
jak nie zdążę zastrzec w godzinę (a wszyscy dobrze wiedzą, jak działają
linie telefoniczne w niektórych bankach, w tym w Pekao S.A. :-)...
Zwłaszcza, że rzadko dochodzi do sytuacji, gdy ktoś na chama wyrywa kartę
bądź cały portfel z ręki - najczęściej robią to "po cichu". I zauważasz brak
portfela np. dopiero po wyjściu z pociągu czy kina, albo wręcz następnego
dnia, gdy chcesz za coś zapłacić...
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki
> Czyli OK. Ja osobiście wolę ryzykować max. 1000PLN, a nie trząść tyłkiem, że
> jak nie zdążę zastrzec w godzinę (a wszyscy dobrze wiedzą, jak działają
> linie telefoniczne w niektórych bankach, w tym w Pekao S.A. :-)...
Akurat Pekao SA uznaje godzinę zastrzeżenia zgłoszonego w VISA international. A
tam się czeka na zgłoszenie operatora 5-6 sekund. I co najważniejsze - połączenie
jest z wielu krajów całkowicie darmowe, a prawie ze wszystkich krajów można tam
zadzwonić na ich koszt, samemu nic nie płacąc lub płacąc jak za połączenie
lokalne.
gdzie mozna znalezc te numery telefonow Visy ?
D.
>> Czyli OK. Ja osobiście wolę ryzykować max. 1000PLN, a nie trząść tyłkiem, że
>> jak nie zdążę zastrzec w godzinę (a wszyscy dobrze wiedzą, jak działają
>> linie telefoniczne w niektórych bankach, w tym w Pekao S.A. :-)...
>Akurat Pekao SA uznaje godzinę zastrzeżenia zgłoszonego w VISA international. A
>tam się czeka na zgłoszenie operatora 5-6 sekund. I co najważniejsze - połączenie
>jest z wielu krajów całkowicie darmowe, a prawie ze wszystkich krajów można tam
>zadzwonić na ich koszt, samemu nic nie płacąc lub płacąc jak za połączenie
>lokalne.
Co nie zmienia faktu, że z reguły o utracie karty dowiadujemy się znacznie
później niż godzinę po fakcie :-(
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki
Ja się powtarzam - ale po raz kolejny:
Skąd bank wie o której godzinie złodziej cos kupił moją kartą?
Zegary w POSach pokazują najróżniejszy czas.
Zwróćcie na to kiedyś uwagę.
A przy karcie wypukłej autoryzacja nie jest konieczna....
Czy Pol Card ma jakieś wymagania odnośnie poprawności czasu w POSie?
Ktoś wie? Czy jeśli widzę na slipie, że godzina nie ma nic wspólnego z
realnym czasem to czy mam prawo prosić sprzedawcę o poprawienie?
Czy powinienem zawiadomić PolCard/Pekao/WBK?
I przy jakich rozbieżnościach?
Pozderawiam.
Michał.
> Co nie zmienia faktu, że z reguły o utracie karty dowiadujemy się znacznie
> później niż godzinę po fakcie :-(
A probowales zawrzec wlasna umowe z jakims ubezpieczycielem? Bo AFAIK to
nie Citi ubezpiecza, lecz jakas firma ubezpieczeniowa. I nie wierze,
zeby Citi nie bral od tego prowizji (czytac - nie wiecej jak 50% skladki
idzie dla ubezpieczyciela)
Pozdrawiam
Numeru w Polsce nie ma :-) Czy to przypadkiem nie jest 0800 111111 ?
--
Łukasz Kowalczyk
> > > gdzie mozna znalezc te numery telefonow Visy ?
> >
> > http://visa.com/pd/lost/main.html
>
> Numeru w Polsce nie ma :-) Czy to przypadkiem nie jest 0800 111111 ?
Jak już, to 00800 1111111
Tam się odezwie AT&T US Direct i możesz sobie zamówić połączenie z
numerem (410) 5813836 na ich koszt. Za zainicjowanie połączenia z 00800
płaci się równowartość 1 jednostki taryfikacyjnej.
Jezeli dobrze pamietam slowa przedstawiciela Rotsa Sales Direct to 6,50 (lub
ubezpieczenie zakupow) to jest "haracz dla Nationale Nederlanden" nie jestem
pewien ktorego dotyczylo
Al
>> Co nie zmienia faktu, że z reguły o utracie karty dowiadujemy się znacznie
>> później niż godzinę po fakcie :-(
>A probowales zawrzec wlasna umowe z jakims ubezpieczycielem? Bo AFAIK to
>nie Citi ubezpiecza, lecz jakas firma ubezpieczeniowa. I nie wierze,
>zeby Citi nie bral od tego prowizji (czytac - nie wiecej jak 50% skladki
>idzie dla ubezpieczyciela)
Wiesz, samochód też możesz sobie samodzielnie złożyć... nie tędy droga :-)
Po prostu ja jestem zwykłym konsumentem - i wystarczy mi, że muszę
rozszyfrowywać umowę z bankiem... niepotrzebna mi do szczęścia jeszcze
bardziej zagmatwana umowa z TU :-)
Pomijając to, dodatkowe kilkadziesiąt PLN/rok nie jest warte aż takiego
zachodu - zwłaszcza, że oszczędności raczej by były niewielkie, jeśli w
ogóle...
ATSW, to myślę że bank może wynegocjować znacznie lepsze układy z TU niż
zwykły szaraczek...
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki