"Since your credit card is issued Outside the United States we are unable to verify your billing information and will need you to pay with pay pal or money order."
Przeciez mamy 21 wiek!#!@! Od czego jest ta miedzynarodowa organizacja Visa?!? Za co oni pobierają marze od kazdej tranzakcji skoro nieumozliwiają sklepom zweryfikowania czy dana karta jest wazna czy nie?
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Przeciez mamy 21 wiek!#!@! Od czego jest ta miedzynarodowa organizacja
Visa?!? Za co oni pobierają marze od kazdej tranzakcji skoro nieumozliwiają
sklepom zweryfikowania czy dana karta jest wazna czy nie?
a wziales poprawke na to, ze usa to taki taki zestaw szowinizmu, ze prawie
kazda zabawka produkowana jest w 2 wersjach - na eksport (to ta gorsza) oraz
na kraj (ta lepsza)
usa nie ma potrzeby bratania sie ze swiatem - no chyba po to by rozwalic
jakis kraj i zarobic na jego odbudowie - to ty europejczyku skomlesz by cos
u nich kupic
Pozdrawiam,
Fergus
A nie jest czasem tak, że ponieważ w USA różne "zabawki" są przeciętnie 2
razy tańsze niż w Europie/Polsce to europejskie/polskie filie amerykańskich
firm wymuszają odpowiednią politykę exportową na swoich rodzicach?
Pozdrawiam,
Fergus
> W USA są w stanie sprawdzić czy adres na karcie zgadza się z adresem
wysyłki
> (lub podanym przez ciebie adresem "billingowym"). To tylko ograniczenie ze
> względu na oszustwa. Praktycznie zawsze zgadzają sie na:
> - przesłanie faxem karty (lub wysłanie maila ze zdjęciem)
> - przesłanie im wyciągu z karty (faxem, mailem)
> - przesłanie im faxem dokumentu tożsamości z adresem
>
A coz to za zabezpieczenia? ;) VBez specjalnego wysilku i w bardzo ktorkim
czasoe wiekszosc osob posiadajacych komputer jest w stanie spraeparowac
takie 'obrazki'. Nie sadze zeby to zabezpieczalo przed oszustwami, ale na
pewno utrudni zycie uczciwym klientom, ktorych jest zdecydowana wiekszosc.
Maciej
Być może wówczas sklep jest kryty, bo dopełnił należytej staranności i nie
musi płacić za fraud.
--
Pozdrawiam,
Washko
http://www.odpowiedzialnosc.org/
Jesli przeczytasz jeszcze raz mojego posta zauwazysz, ze w USA maja system
ktory sprawdza adres bilingowy podany przez kupujacego z adresem w systemie
VISA. Poniewaz nie ma w nim europejskich adresow (nie wiem dlaczego - pewnie
zaawansowanie technologiczne USA lub ochrona danych w Europie) - nie są w
stanie zweryfikowac poprawnie danych. Zauwaz ze prawie KAZDY sklep w USA
prosi o podanie danych bilingowych. Teoretycznie maja prawo odrzucic KAZDA
nieweryfikowalna transakcje - to, ze pozwalaja ja jednak autoryzowac mailem,
faxem itp to ICH DOBRA WOLA (a nie zabezpieczenia ;-) ).
Pozdrawiam,
Adam
Tylko na co im dane ktorych nie sa w stanie zweryfikowac? Nie widzisz tu
braku konsekwencji? Jesli to nie zabezpiecza to na cholere im skany lub
faksy?
Maciej
Tu wszedzie wyplywaja roznice w sposobie zycia i myslenia. Oni wiedza
jak mysla "swoi" i czego sie po nich spodziewac.
Drobny przyklad:
Spytano mnie kiedys na granicy o wizytowke. Akurat mialem i to
przewazylo decyzje na pozytywna strone. Sprawa byla pewna wiec i tak by
przeszlo ale potrwalo by duzo dluzej.
Dla mnie jest niejasne czemu papierek ktory moge sobie wydrukowac na
prawie kazdym dworcu o dowolnej tresci wplywa na decyzje. Ale tu tez
jest metoda. Przecietny obywatel nie drukuje sobie lewych wizytowek,
albo je ma albo olewa i to ze je mialem to byl sygnal ze jestem
"przecietny" czyli nie trzeba mi sie dokladniej przygladac.
Innym podobnym zjawiskiem jest ze mieszkalem za granica w hotelu 2
tygodnie i nikt mnie nie spytal o jakikolwiek dokument tozsamosci.
Wystarczylo ze byla gwarancja ze pobyt bedzie zaplacony.
---
To jak wytłumaczyć fakt, że ludzie dokonują - prawie zawsze - transakcji bez
dodatkowych autoryzacji??
Ale sprzedawca musi miec taką mozliwosc weryfikacji na podstawie tych ostatnich
3 cyfr. Nie wiem jak naprawde wyglada ta weryfikacja, ale podejrzewam ze
podlaczają sie do jakies bazy i tam sprawdzają.
Czesto tez sprzedawcy akceptuja karty ktore są 3D verified, to chyba jeszcze
cos innego i tylko amerykanskie karty są przez to obslugiwane.
Tyle jest tych roznych serwisów do placenia a nie ma zadnego ktory bylby
serwisem posredniczacym dla ludzi olanych przez Paypal. Ale nie chodzi mi o
prywatna osobe ktora ma konto w paypalu tylko o serwis ktory tez akceptowalby
karty platnicze, a bylby na tyle wiarygodny ze nasi kontrachenci Papalowi
niebaliby sie od tego serwisu pobierac zaplatę a pozniej wysylac towar na nasz
adres. Prowizja moglaby byc na poziomie 4-5% a to i tak duzo taniej niz przelew
bankowy.
Pomysl genialny! ale mam wrazenie ze jest to niewykonalne bo chyba juz dawno
ktosby na tym zbijal niezłą kase:-)
mi takze przytrafilo sie cos takiego. podczas rozmowy na granicy oficer
imigracyjny pytal o prace, zawod itd. i nagle: do u have a business card?
wyciagnalem, przeczytal, oddal, oddal mi paszport i koniec odprawy :P
pozdr.
marcin
maly update:
Co ciekawe dzisiaj w banku sprawdzalem stan rachunku mojej karty to ten sklep obciazyl mnie dokladnie w dniu kiedy skladalem przez internet zamowienie czyli w piatek. I jeszcze w ten sam dzien dostalem od nich odpowiedz ze niestety ale nie zaakceptuja mojej visy bo nie jest z USA.
Dopiero wczoraj (w poniedzialek) dostalem odpowiedz ze OK, bede u nich mogl zaplacic kartą, tylko musze przeslac te moje dokumenty z podpisem.
He he.. mysle ze ich sytem automatycznie zchargowal kase z mojej karty a oni nawet o tym niewiedzieli!!! a dopiero jak sie skapneli po weekendzie to zgodzili sie na taką zaplatę bo co mieli zrobic:-) zwrocic mi?
Jeszcze pare rzeczy ktore zauwazylem:
Jak probowalem zaplacic kartę ale kilka dni wczesniej, kiedy nie mialem jeszcze srodkow na rachunku karty to na ich stronie wyswietlal sie napis ze 'z kartą cos nie tak' (niepamietam). Gdy juz mialem odpowiednia kwotę to byl komunikat ze 'tranzakcja OK'.
Czyli jednak jakas weyfikacja stanu karty musi dzialac i to w przeciągu kilku sekund!!!
Odnosnie sprawdzania zgodnosci adresu wlasciciela karty. Rzeczewiscie oni nie maja takiej mozliwosci. (No address information (international card))
pozdr,