A umowę czytał?
Ale o co Ci chodzi? OC komunikacyjne tak jest skonstruowane, że jak go
nie wypowiesz, to jest kontynuowane i składka się należy. Powiedzmy, ze
nie zapłacisz: myślisz, że zapomną o składce?
Zamiast się cieszyć, że mBank ci przypomina, i pozwala wypowedzieć umowe
to ty jeszcze żołądkujesz.
> Dlatego w grudniu dla pewnosci czyszcze konto, w przyszlosci przenosze
> akcje z emaklera
> i bay bay mbank.
> Mam pytanie?
Nie wiemy czy masz pytanie.
> Czy wystarczylo wypowiedzenie mailem umowy. W pismie nie ma slowa o
> papierowym czy
> poleconym, a jest aktywny adres emailowy
A co jest w umowie?
KJ
--
http://blogdebart.pl/2010/03/17/dalsze-przygody-swinki-w-new-jersey/
The world is coming to an end ... SAVE YOUR BUFFERS!!!
> Czy wystarczylo wypowiedzenie mailem umowy. W pismie nie ma slowa o
> papierowym czy
> poleconym, a jest aktywny adres emailowy gtoni
Poczytaj gdzieś odnośnie OC. Z tego co pamiętam musisz minimum na dzień
prędzej wypowiedzieć ubezpieczenie, najlepiej na papierze (może być
listem poleconym).
--
xbartx - Xperimental Biomechanical Android Responsible for Thorough
Xenocide
--
Dziękuję.
Pozdrawiam.
SQL-wiel.
> Mialem sobie przez rok ubezpieczenie OC w mbanku. W grudniu konczy mi
> sie to ubezpieczenie, wiec w listopadzie otrzymalem maila
> przypominajacego
To chyba dobrze, że przypominają, nie?
> Jezeli juz moge przyjac, ze jako BROKER m bank moze rzerowac na mojej
> nie wiedzy i zapomnieniu, wciskajac mi na nastepny rok ubezpieczenie
Tak działa OC.
> samowolne pobranie skladki w niewiadomej wysokosci
Wysokość składki nie jest informacją tajną.
> i bay bay mbank.
Zatoka, zatoka, mBank?
> Mam pytanie?
A skąd mamy wiedzieć, czy je masz?
Zamiast robić burzę nie wiadomo o co, skontaktuj się z ubezpieczycielem.
AK
Wypowiadalem w mbanku mailem, nie robili problemow. Bezpiecznie zadzwonic
i zapytac czy dotarlo i zapamietac kto to potwierdzil, jakby co.
A co do watkotworcy, to milo ze bank powiadamia przed, nie musialby przed
terminem o niczym informowac tylko przedluzac automatycznie.
a.
pultasz sie bez zdania racji.
OC tak jest skonstruowane i pretensje miej do paru p(O)słów ktorzy pewnie
wzieli w łapę aby tak to było zrobione. Ciesz sie że miałeś szansę na
wypowiedzenie OC bo ci mBank przypomniał.
W PZU miałbys figę z makiem i jeszcze by ci komornika nasłali że wisisz im
kasę.
Jakbys sie w międzyczasie ubezpieczył gdzie indziej zapłaciłbyś oba OC (w
PZU też) a jakbyś kogos rozwalił kase oddałby tylko jeden z
ubezpieczycieli.... to jest dopiero szwindel.
george
> Jakbys sie w międzyczasie ubezpieczył gdzie indziej zapłaciłbyś oba OC (w
> PZU też) a jakbyś kogos rozwalił kase oddałby tylko jeden z
> ubezpieczycieli.... to jest dopiero szwindel.
To wydaje mi się akurat sensowne, przynajmniej w przypadku szkód
majątkowych. Bo inaczej to kupiłbym sobie dwa samochody, wjechał pierwszym w
drugi, po czym wziął 10 odszkodowań... Po czym dokupiłbym sobie trzeci
samochód i wjechał nim ponownie w drugi. I tak dalej. Sprawy techniczne,
typu to, kto formalnie jest właścicielem kolejnych pojazdów są dziecinnie
proste do zorganizowania.
skoro brak pokrywania podwójnej odpowiedzialnosć jest dla nas jasny, pytanie
skąd wymagalność drugiej składki ?
Skoro nie mogę zrobić tego numeru który opisałeś ( wiadomo dlaczego i tu sie
z tobą zgadzam), powinienem móc również pokazać PZU środkowy palec i
powiedzieć że ubezpieczyłem sie gdzie indziej...
Tu jest pies pogrzebany raczej...
george
Dlatego że poszkodowany może żądać odszkodowania od dowolnego z
zakładów, które były ubezpieczycielami. Poza tym jest jeszcze niezerowe
prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia, gdzie szkoda przekroczy limit
z OC, wówczas płacić będą obowiązkowo obydwaj ubezpieczyciele.
> Skoro nie mogę zrobić tego numeru który opisałeś ( wiadomo dlaczego i tu
> sie z tobą zgadzam), powinienem móc również pokazać PZU środkowy palec i
> powiedzieć że ubezpieczyłem sie gdzie indziej...
Tylko wówczas, jeśli po zgłoszeniu się po odszkodowanie palec mógłby
pokazać ubezpieczyciel. A nie może.
> Tu jest pies pogrzebany raczej...
Raczej nie.
--
Liwiusz
i za tę sposobnośc chcesz płacić podwójne OC ?
(Pomijam wątek z limitem, dość dramatyczny argument i jesli ktos świadomie
chce
ten limit "ubezpieczyć" jego wolna wola i moze zawrzeć umową z tuzinem
zakładów ubezpieczeń dla pewnej pewnosci)
>
>
>> Skoro nie mogę zrobić tego numeru który opisałeś ( wiadomo dlaczego i tu
>> sie z tobą zgadzam), powinienem móc również pokazać PZU środkowy palec i
>> powiedzieć że ubezpieczyłem sie gdzie indziej...
>
> Tylko wówczas, jeśli po zgłoszeniu się po odszkodowanie palec mógłby
> pokazać ubezpieczyciel. A nie może.
>
wedle aktualnej formuły nie może bo ma "zapłacone", ale nic to nie zmienia w
rozważaniu.
>
>> Tu jest pies pogrzebany raczej...
>
> Raczej nie.
>
Raczej tak.
> --
> Liwiusz
a to mnie rozjebalo i ROTFL oraz LMAOO :)
> i za tę sposobnośc chcesz płacić podwójne OC ?
Nie chcę, dlatego jak zmieniam, to poprzednie wypowiadam. Jak ktoś
nie wypowiedział, to widocznie tak chciał :)
> (Pomijam wątek z limitem, dość dramatyczny argument i jesli ktos
> świadomie chce
> ten limit "ubezpieczyć" jego wolna wola i moze zawrzeć umową z tuzinem
> zakładów ubezpieczeń dla pewnej pewnosci)
Jak też wolną wolą jest nie wypowiedzieć.
> wedle aktualnej formuły nie może bo ma "zapłacone", ale nic to nie
> zmienia w rozważaniu.
Dlatego temat postu to tania demagogia.
--
Liwiusz
no ba, oczywiście ze klient "chciał". Nie rozśmieszaj mnie :).
Chciało to PZU... albo inne "lobby"
Tu nie chodziło o konstrukcję systemu przyjaznego "użytkownikowi"
Całe to gówno jest opracowywane jakbyśmy byli "owcami" do strzeżenia.
Jest parę "czarnych" owiec (w tym Ty co sie jakos tam orientuje w temacie i
ma ustawione "powiadomienia") i unika tematu. Niemniej jednak strasznie mnie
denerwuje design systemu który na celu ma tylko i wyłacznie łapanie w
pułapkę.
>
>> (Pomijam wątek z limitem, dość dramatyczny argument i jesli ktos
>> świadomie chce
>> ten limit "ubezpieczyć" jego wolna wola i moze zawrzeć umową z tuzinem
>> zakładów ubezpieczeń dla pewnej pewnosci)
>
> Jak też wolną wolą jest nie wypowiedzieć.
ofcourse, tylko skąd te 30 dni "PRZED", hmm?
>
>> wedle aktualnej formuły nie może bo ma "zapłacone", ale nic to nie
>> zmienia w rozważaniu.
>
>
> Dlatego temat postu to tania demagogia.
żadna tam demagogia, prosty test case "dobrze" zaprojektowanego systemu
dojenia kasy i tyle
george
> no ba, oczywiście ze klient "chciał". Nie rozśmieszaj mnie :).
> Chciało to PZU... albo inne "lobby"
Wiesz, w naszym kochanym kraju jest tak wiele ustaw, praw,
przeforsowanych pomysłów, podatków, których jedynym celem jest
zalegalizowanie tego, co normalnie by się nazywało rozbojem, albo
przynajmniej złodziejstwem, że akurat idea przedłużania OC jest tutaj
dziecinnie niewinna.
> Tu nie chodziło o konstrukcję systemu przyjaznego "użytkownikowi"
> Całe to gówno jest opracowywane jakbyśmy byli "owcami" do strzeżenia.
> Jest parę "czarnych" owiec (w tym Ty co sie jakos tam orientuje w
> temacie i ma ustawione "powiadomienia") i unika tematu. Niemniej jednak
> strasznie mnie denerwuje design systemu który na celu ma tylko i
> wyłacznie łapanie w pułapkę.
Owce zawsze były do strzyżenia. Jakoś nie widzę protestów, że stacje
benzynowe to terenowe oddziały urzędów skarbowych.
>> Jak też wolną wolą jest nie wypowiedzieć.
>
> ofcourse, tylko skąd te 30 dni "PRZED", hmm?
Jakie 30 dni?
>>> wedle aktualnej formuły nie może bo ma "zapłacone", ale nic to nie
>>> zmienia w rozważaniu.
>>
>>
>> Dlatego temat postu to tania demagogia.
>
> żadna tam demagogia, prosty test case "dobrze" zaprojektowanego systemu
> dojenia kasy i tyle
Są o wiele lepsze. I w skali kraju, i w skali EU. Szkoda czasu na
detale, trzeba rozwalić cały system, bo już bankrutuje.
--
Liwiusz
Złodziej może nie, ale manipulator jak cholera. To bardzo chwalebne że
przypomina o końcu, ale te terminy o ktorych wspomina nie są zgodne z ustawą o
ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z ustawą jeśli na DZIEŃ przed upływem
polisy, ta nie zostanie wypowiedziana, to zostanie automatycznie wznowiona
(poza wyjatkami w ustawie).
mBank po pierwsze narusza ten warunek bo wznawia ci polisę jeszcze przed
zakończeniem tej ważnej, po drugie sam z siebie pobiera składkę bo jednak w
innych firmach to Klient sam opłaca skladkę, a nie firma ubezpieczeniowa
potrąca sama z siebie.
Reasumując, RĄBIĄ cię jak cholera w tym mBanku.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
nie dostrzegasz ? uodporniłeś sie.
Podaj ze dwa inne tego typu. Przemyśle sobie.
>
>> Tu nie chodziło o konstrukcję systemu przyjaznego "użytkownikowi"
>> Całe to gówno jest opracowywane jakbyśmy byli "owcami" do strzeżenia.
>> Jest parę "czarnych" owiec (w tym Ty co sie jakos tam orientuje w
>> temacie i ma ustawione "powiadomienia") i unika tematu. Niemniej jednak
>> strasznie mnie denerwuje design systemu który na celu ma tylko i
>> wyłacznie łapanie w pułapkę.
>
> Owce zawsze były do strzyżenia. Jakoś nie widzę protestów, że stacje
> benzynowe to terenowe oddziały urzędów skarbowych.
nie mów mi że jak pojedziesz na ukraine kupić paliwko to ci Neste w
Przemyślu wystawi fakturę ?
>
>>> Jak też wolną wolą jest nie wypowiedzieć.
>>
>> ofcourse, tylko skąd te 30 dni "PRZED", hmm?
>
> Jakie 30 dni?
to nie zauważyłeś że wypowiedzieć musisz 30 dni przed upływem terminu
obowiązywania OC
aby Ci nie przedłużono "na siłe" ?
Dlaczego nie możesz powiedzieć w ostatnim dniu "fuck off" ? Przeciez
dotychczasowy ubezpieczyciel
jeszcze nie poniósł kosztów, prawda ?
>
>
>>>> wedle aktualnej formuły nie może bo ma "zapłacone", ale nic to nie
>>>> zmienia w rozważaniu.
>>>
>>>
>>> Dlatego temat postu to tania demagogia.
>>
>> żadna tam demagogia, prosty test case "dobrze" zaprojektowanego systemu
>> dojenia kasy i tyle
>
> Są o wiele lepsze. I w skali kraju, i w skali EU. Szkoda czasu na detale,
> trzeba rozwalić cały system, bo już bankrutuje.
>
nie wiem czy sie śmiac czy płakać,
szczerze .
i pozdrawiam serdecznie :)
george
> no ba, oczywiście ze klient "chciał". Nie rozśmieszaj mnie :).
> Chciało to PZU... albo inne "lobby"
> Tu nie chodziło o konstrukcję systemu przyjaznego "użytkownikowi"
> Całe to gówno jest opracowywane jakbyśmy byli "owcami" do strzeżenia.
> Jest parę "czarnych" owiec (w tym Ty co sie jakos tam orientuje w temacie
> i ma ustawione "powiadomienia") i unika tematu. Niemniej jednak strasznie
> mnie denerwuje design systemu który na celu ma tylko i wyłacznie łapanie w
> pułapkę.
Co do zasady zgoda, ale to akurat raczej nie jest ten przypadek.
Automatyczne przedłużanie OC ma moim zdaniem sens. Ja na przykład pomimo
całego mojego wrodzonego sprzyjania anarchii, nie chcę aby wjechał we mnie
jakiś dres bez OC w BMW albo Golfie Dwójce za pińć tysięcy i żebym sie potem
musiał wozić w sądzie o odszkodowanie, a na koniec nic nie odzyskał bo jakiś
ciołek nie miał ani OC ani pieniędzy. Już nawet pal diabli szkody
materialne, ale co gdyby mi się coś stało i były potrzebne jakieś
operacje/renty itd.?
Tak więc jestem za obowiązkowym OC, a także za jego automatycznym
odnawianiem się. Wolę żeby właśnie wypowiedzenie/zmiana wymagało/a aktywnego
działania, a nie przedłużenie umowy.
> Dlaczego nie możesz powiedzieć w ostatnim dniu "fuck off" ? Przeciez
> dotychczasowy ubezpieczyciel
> jeszcze nie poniósł kosztów, prawda ?
Ale ja tak właśnie wypowiadałem. I to działa. Dzień czy tam 5 dni przed
końcem polisy...
to czy "pobiera" czy nie to kwestia techniczna.
Jak nie zapłacisz to komornik na zlecenie dotychczasowego ubezpieczyciela.
Nie usprawiedliwam mBanku, mają możliwość zciągania kasy to rąbią bez
mrugnięcia.
Ich dział PR mógły jednak "popracować" i z lekka zmienic komunikat i byłby
bardziej zjadliwy
W stylu "dziekujemy, czy nie zechcialby Pan przedłużyć, mozemy zaoferować"
... itd
a nie idiotyzmy z ustawy. Barany. Jak strzyc owce to strzyc ale bez zbędnego
"zamordyzmu" bo jeszcze paru wyskoczy oparzonych...cbdo.
george
no c�, mia�e� szcz�cie... ja mniejsze :)
george
przepraszam.. a jaką masz pewność że wogóle gostek w golfie ma coś takiego
jak OC?
obowiązkość, niech bedzie (choć jako libertarianin i tu mam wątpliwości, ale
nie bede sie akurat upierał)
to automatyczne odświeżanie bez możliwości powiadomienia aktualnego że
"zmieniam" dokładnie z chwilą wygaśniecia uważam za nieco "przesadzone" :).
george
> przepraszam.. a jaką masz pewność że wogóle gostek w golfie ma coś
> takiego jak OC?
Pewności nie mam. Ale biorąc pod uwagę przeciętny iloraz inteligencji
dresiarni wolę aby "niemanie" OC wymagało aktywnego i celowego działania, a
przy pasywnej postawie, która często wynika z niezrozumienia otaczającego
świata, żeby OC jednak "samo się włączało", nawet jeśli się za nie nie
zapłaci.
> to automatyczne odświeżanie bez możliwości powiadomienia aktualnego że
> "zmieniam" dokładnie z chwilą wygaśniecia uważam za nieco "przesadzone"
> :).
Przecież można wypowiedzieć z 1-dniowym wyprzedzeniem. To że mBank jakieś
bzdury rozsyła, to zapewne dla własnej wygody i w związku z jego
"wirtualnością". Marketolenie i tyle, uprawnienia do skutecznego
wypowiedzenia to nie znosi. Upewnia tylko, że mDirect to ubezpieczenie na
jeden rok (w kolejnych latach stawki są już nieatrakcyjne, a tu jeszcze do
tego to co opisujesz).
>przepraszam.. a jaką masz pewność że wogóle gostek w golfie ma coś takiego
>jak OC?
>obowiązkość, niech bedzie (choć jako libertarianin i tu mam wątpliwości, ale
>nie bede sie akurat upierał)
>to automatyczne odświeżanie bez możliwości powiadomienia aktualnego że
>"zmieniam" dokładnie z chwilą wygaśniecia uważam za nieco "przesadzone" :).
W opisanej sytuacji to ubezpieczyciel (jeśli sprawca miał wznowione, a nie
zapłacił) lub UFG (gdy nie miał OC) wypłaci odszkodowanie. A liczenie na
odszkodowanie przyznane przez sąd cywilny (i wypłacone!) od sprawcy bez OC to
raczej pobożne życzenie.
P.S.
Dla mnie gostek w VW Golfie/Hondzie Civic/BMW/SUV to od razu kandydat do sprawcy
wypadku i zwiększam wtedy czujność. Niestety ich styl jazdy mówi sam za siebie.
--
Sławomir Szyszło
FAQ pl.comp.bazy-danych http://www.dbf.pl/faq/
jestes pewien z tym UFG gdy gostek nie miał zapłacone OC (i nigdy sie nie
ubezpieczal mimo formalnego obowiązku) ?
george
>> Ale ja tak właśnie wypowiadałem. I to działa. Dzień czy tam 5 dni przed
>> końcem polisy...
> no cóż, miałeś szczęście... ja mniejsze :)
Może i Marek na co dzień ma szczęście, ale w tym wypadku zwyczajnie
skorzystał z możliwości dawanych przez ustawę - OC można wypowiedzieć nawet
na dzień przed końcem jego obowiązywania. Sam zresztą dwa lata temu
wypowiedzenie załatwiałem ostatniego możliwego dnia, rok temu - jakoś
tydzień przed terminem.
AK
Na tym właśnie polega UFG, gdyby gostek miał OC, to by płaciło OC.
--
Liwiusz
>jestes pewien z tym UFG gdy gostek nie miał zapłacone OC (i nigdy sie nie
>ubezpieczal mimo formalnego obowiązku) ?
Taka jest jego rola. UFG ma wypłacić odszkodowanie, a potem dochodzić od sprawcy
pieniędzy za pomocą regresu.
http://www.ufg.pl/article.jspx?id=1&kuid=2&mid=6&mitemid=6
>Może i Marek na co dzień ma szczęście, ale w tym wypadku zwyczajnie
>skorzystał z możliwości dawanych przez ustawę - OC można wypowiedzieć nawet
>na dzień przed końcem jego obowiązywania. Sam zresztą dwa lata temu
>wypowiedzenie załatwiałem ostatniego możliwego dnia, rok temu - jakoś
>tydzień przed terminem.
Może kolega george wypowiadał OC ostatnio tak z 10 lat temu. :)
Kiedyś też OC obowiązkowe było na rok kalendarzowy, a nie od dowolnego momentu
jak teraz.
Termin 30 dni dotyczy sytuacji po zakupie pojazdu, który ma OC. Wtedy taką
polisę można wypowiedzieć 30 dni od daty zakupu (i kupić ubezpieczenie w innej
firmie), w przeciwnym wypadku pozostaje ona w mocy aż do końca okresu
ubezpieczenia. Ale to jest "w ciągu 30 dni", a nie "najpóźniej 30 dni przed
końcem". Czyli pomieszały mu się te obie sytuacje dokumentnie.
Polecony ze zwrotką wcale nie musi wystarczyć.
Dlaczego? Bo musi dotrzeć we wspomnianym terminie, czyli na 1(2?) dni
przed terminem.
A UFG w takim wypadku NIC do tego nie ma.
> mBank po pierwsze narusza ten warunek bo wznawia ci polisę jeszcze przed
> zakończeniem tej ważnej, po drugie sam z siebie pobiera składkę bo jednak w
Wystawia wczesniej, ale jesli wypowiesz na dzien przed koncem (czyli nawet
juz po wystawieniu), to nie musisz za nia zaplacic. Tak mialem, dostalem
od nich polise wystawiona wczesniej, wypowiedzialem, ubezpieczylem
sie gdzies indziej i nie musialem mbankowi za nia placic.
a.