Kupiłem coś na raty. Wszystko ładnie pięknie (no może nie do końca, bo
opisywałem tutaj problem z tym bankiem, ale to nieważne teraz).
Po paru miesiącach przychodzi do mnie karta kredytowa.
Karta kredytowa, której nie chciałem. Nie zamawiałem (tak mi się wydaje).
Nie jest mi ona do niczego potrzebna...
Po cholerę banki wciskają klientom karty kredytowe??
Co robić? Pisać do banku, dzwonić? Nie przejmować się? Z tego co wiem to
samo posiadanie takiej karty obniża moją zdolność kredytową.
Jakie są Wasze doświadczenia w tego typu sytuacjach?
--
Jacek Wojaczyński
Pozdrawiam
Witam.
Jakieś trzy lata temu kupowałem coś na raty i przysłali mi tę kartę. Ta
karta była w umowie jako opcja, że jak zaczniesz używac, to bulisz. Warunki
użytkowania bardzo niekorzystne raczej. Po prostu nic nie robiłem. Przez 1,5
roku przysyłali jakieś reklamówki i w końcu się odczepili.
Krzysztof