Dwukrotna reklamacja skutkuje odpowiedzią NIE NA TEMAT.
Pytanie brzmiało: wg jakiej stopy odsetek naliczono 5,80 zł karnych odsetek
od 1000 zł debetu trwającego kilka godzin? Dlaczego bank wyświetla dodatni
stan rachunku po czym ściąga odsetki karne od dodatniego salda? Dlaczego
klient mBanku ma odpowiadać za opóźnienie wynikające z winy Euronetu?
Odpowiedź: blablabla nie na zadane pytanie podpisana przez Piotra Stępienia.
Tłumaczą że to Euronet jest winny i dlatego JA mam płacić.
Jak można naliczyć odstetki karne jeżeli saldo debetowe pojawiło się 27
lutego I ZOSTAŁO W CIĄGU KILKU GODZIN tego samego dnia uzupełnione? Na
historii rachunku żadnego dnia nie było salda ujemnego.
Jeżeli są na grupie dziennikarze zainteresowani sprawą, to proszę o kontakt.
Przestaję trzymać pieniądze u złodziei.
--
Jan Werbiński O0oo....._[:]) bul, bul, bul
Strona domowa http://www.janwer.com/ [dawniej
http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl/jw/]
Nasza sieć http://www.fredry.net/ [dawniej http://pa54.zgora.sdi.tpnet.pl/]
pzdr
Tomek
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.biznes.banki
> Wypłata w bankomacie Euronetu ok. 1 luty
> Pomiędzy datą wypłaty i ściągnięcia saldo przez większość dni przekraczało
> nawet kilkukrotnie kwotę wypłaty.
Większość jest tu słowem kluczowym - odstetki od debetu są bardzo wysokie
i wystarczy że przez kilka dni miałeś saldo ujemne żeby się kilka złotych
uzbierało.
> NIE BYŁO ŻADNEJ BLOKADY.
Zdarza się. Co nie zmienia faktu, że pieniądze te już podjąłeś, więc to co
było na Twoim koncie nie było już Twoimi pieniędzmi.
[ciach takie różne]
> Jeżeli są na grupie dziennikarze zainteresowani sprawą, to proszę o kontakt.
Spróbuj na pl.gazety.donosy
> Przestaję trzymać pieniądze u złodziei.
Przynajmniej w skarpecie debetu nie zrobisz
--
Górnik | "Więc kimże w końcu jesteś ?
| - Jam częścią tej siły
gor...@gumasy.w.pl | która wiecznie zła pragnąc
www.gumasy.w.pl | wiecznie czyni dobro." (J.W.Goethe "Faust")
Saldo było cały czas dodatnie co widać w historii rku ponieważ płatność
przyszła po miesiącu. Do tego czasu przez ok 2/3 dni saldo przekraczało
kwotę wypłaty a pomimo to nie została ona zablokowana. Ujemne saldo zostało
zlikwidowane w ciągu kilku godzin od momentu pojawienia się i trwało od rana
do południa. Skąd odsetki?
> > NIE BYŁO ŻADNEJ BLOKADY.
>
> Zdarza się. Co nie zmienia faktu, że pieniądze te już podjąłeś, więc to co
> było na Twoim koncie nie było już Twoimi pieniędzmi.
To nie upoważnia do naliczania odsetek wg nieznanej stopy oraz unikania
odpowiedzi na wyraźnie postawione pytania.
> > Przestaję trzymać pieniądze u złodziei.
>
> Przynajmniej w skarpecie debetu nie zrobisz
Znasz tylko taką alternatywę?
Będąc przedsiębiorcą działającym w warunkach gospodarki rynkowej (mBank)
napisałbym Ci tak jak powyżej, po czym ładnie przeprosił za brak blokady
i w ramach nadziei na dalszą owocną współpracę wystornował odsetki (ale
to tylko takie moje marzenia:-))
pzdr
Tomek
P.S. Stopa jest znana "Saldo debetowe 22 %"
http://www.mbank.com.pl/przewodnik/oplaty.html
Czyli przez 1/3 okresu byla ponizej. Jesli powiedzmy wyplaciles 1000
zl, a miales na rachunku 600 zl - to debet byl 400 zl.
Nie jest tez wina banku, ze nie dostal sygnalu z Euronetu, ze nalezy
wykonac blokade - stad te odsetki.
Sam ciekaw jestem jak taka sytuacje traktuja takie banki jak Lukas
itp - gdzie takie debeciki mozna zrobic.
mBank jednak - powinen jakos sie tam zachowac IMO.
Co do odsetek - znajdziesz w regulaminie lub TOIP - pamietaj, ze za
okres kiedy miales > niz wynosila blokada - bank naliczal ci odsetki.
> Użytkownik "gornik" <gor...@gumasy.w.pl> napisał w wiadomości
> news:e67aav8mj8tbr8fo3...@4ax.com...
> > Siedzę sobie i ciężko pracuję, a tu nagle pojawia się wiadomość od osoby
> > podpisującej się "Jan Werbiński" <jan...@fotojw.com>. Rzuciłem więc
> > wszystko i czytam:
> >
> > > Wypłata w bankomacie Euronetu ok. 1 luty
> > > Pomiędzy datą wypłaty i ściągnięcia saldo przez większość dni
> przekraczało
> > > nawet kilkukrotnie kwotę wypłaty.
> >
> > Większość jest tu słowem kluczowym - odstetki od debetu są bardzo wysokie
> > i wystarczy że przez kilka dni miałeś saldo ujemne żeby się kilka złotych
> > uzbierało.
>
> Saldo było cały czas dodatnie co widać w historii rku ponieważ płatność
> przyszła po miesiącu. Do tego czasu przez ok 2/3 dni saldo przekraczało
> kwotę wypłaty a pomimo to nie została ona zablokowana. Ujemne saldo zostało
> zlikwidowane w ciągu kilku godzin od momentu pojawienia się i trwało od rana
> do południa. Skąd odsetki?
To co widać na historii nie ma znaczenia - wszystkie transakcje są
księgowane z pewnym opóźnieniem - niektóre z mniejszym, niektóre z
większym. Jeśli np. masz na koncie 500 PLN a wypłacisz 1000 to od tego
dnia masz debet, niezależnie od tego kiedy zaksięgują tą wypłatę (stąd w
historii jest data operacji i data księgowania).
> > > NIE BYŁO ŻADNEJ BLOKADY.
> >
> > Zdarza się. Co nie zmienia faktu, że pieniądze te już podjąłeś, więc to co
> > było na Twoim koncie nie było już Twoimi pieniędzmi.
>
> To nie upoważnia do naliczania odsetek wg nieznanej stopy oraz unikania
> odpowiedzi na wyraźnie postawione pytania.
Owszem upoważnia ich to - pieniądze podjąłeś więc formalnie ich na koncie
już nie masz.
A jeśli chodzi o stopę procentową to jest ona w taryfie opłat i prowizji i
wynosi 22%
http://www.mbank.com.pl/przewodnik/oplaty.html
> > > Przestaję trzymać pieniądze u złodziei.
> > Przynajmniej w skarpecie debetu nie zrobisz
> Znasz tylko taką alternatywę?
Nie. Ale w każdym banku dokładnie tak samo księgują
> Saldo poniżej 1000 zł w tym okresie było tylko przez 4 dni. Przez pozostałe
> było wyższe. Nawet przez 4 dni saldo -1000 zł nie daje 5,80 odsetek karnych
> wg stopy w taryfie banku.
>
> > A jeśli chodzi o stopę procentową to jest ona w taryfie opłat i prowizji i
> > wynosi 22%
>
> 1000 zł x 4 dni x 22% to 5,80 ?????
> Na pewno????
>
No, mnie wyszło 2,41:-)
Jeśli bogatszy o nasze wyjaśnienia wiesz, że odsetki policzono źle to
skieruj sprawę do arbitra bankowego.
Lubię mBank, ale wiem też, że obsługę wyjątków to oni mają pop.... i nie
popuszczając w takich przypadkach jak Twój przyczynimy się do jej pop
rawienia:-)
pzdr
Tomek
> > To co widać na historii nie ma znaczenia - wszystkie transakcje są
> > księgowane z pewnym opóźnieniem - niektóre z mniejszym, niektóre z
> > większym. Jeśli np. masz na koncie 500 PLN a wypłacisz 1000 to od tego
> > dnia masz debet, niezależnie od tego kiedy zaksięgują tą wypłatę (stąd w
> > historii jest data operacji i data księgowania).
> Skonstruowanie systemu informatycznego w ten sposób to nic innego jak celowe
> wprowadzanie w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
> Informowanie klienta o dodatnim saldzie po czym ściąganie odsetek karnych za
> to że naprawdę było ono ujemne jest celowym wprowadzeniem w błąd.
Nie jest to celowe wprowadzanie w błąd. Normalnie jest robiona blokada. W
tym wypadku nie została zrobiona - prawdopodobnie w wyniku jakiejś awarii
a nie złośliwości banku.
> W takich sytuacjach bank powinien przejąć pełną odpowiedzialność za
> konsekwencje wprowadzenia w błąd i opóźnień.
Szczerze mówiąc nie mam czasu żeby przeglądać dokładnie regulamin rachunku
tudzież prawo bankowe - podejrzewam że jest tam punkt na temat
odpowiedzialności za wykonane operacje wpływające na stan konta.
> Saldo poniżej 1000 zł w tym okresie było tylko przez 4 dni. Przez pozostałe
> było wyższe. Nawet przez 4 dni saldo -1000 zł nie daje 5,80 odsetek karnych
> wg stopy w taryfie banku.
> > A jeśli chodzi o stopę procentową to jest ona w taryfie opłat i prowizji i
> > wynosi 22%
> 1000 zł x 4 dni x 22% to 5,80 ?????
> Na pewno????
Wcześniej nie pisałeś jaki był dokładnie debet i przez ile dni.
> > Nie. Ale w każdym banku dokładnie tak samo księgują
> A w LG też? Bo tam chbya dostajesz odsetki za pieniądze wypłacone z
> bankomatu do czasu zaksięgowania operacji.
Według regulaminu na www.lgnet.pl to nie (Rozdział VIII, par.39 pkt.3)
Pozdrowienia Tensor1.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
jak to z pustego skoro bankomat sprwadza stan środków i wypłaca pieniądze :)
pzdr
seba
Debet byl w momencie gdy na rachunku bylo mniej niz 1000 i za to nalizyczono
odsetki. Nie wmowisz mi, ze zapomniales o tej wyplacie. Musiales sobie
zdawac sprawe z tego, ze wydajes nie swoje pieniadze.
--
Kazimierz
b. zast. red. nacz. NN ( www.nnmag.net )
GG 1213856
nieetycznie to postepujesz Ty marudzac, ze naliczyli Ci odsetki, za
kredyt jakiego Ci udzielili, zgodnie z umowa, jaka z nimi zawarles
(saldo debetowe) calkiem dobrowolnie.
Sadze, ze byles swiadomy tego, ze sie kredytujesz, ale nawet jesli nie,
to i tak to nie ma nic do rzeczy - wyplata pieniedzy nastapila
wtedy, kiedy je wyplaciles, a nie wtedy kiedy Ci to zaksiegowali.
Sprawa jest bardzo prosta.
Licza sie _realne_ daty transkacji, a nie daty ksiegowan czy blokad.
Blad popelniles *_TY_* wyplacajac pieniadze, ktorych nie miales, tylko
ich system *jeszcze* o tym nie wiedzial. Ty wiedziales!
IMHO Nie ma sie o co zapieniac.
pozdrawiam
romekk
PLIS
Użytkownik "Jan Werbiński" <jan...@fotojw.com> napisał w wiadomości
news:b83617$dk3$1...@atlantis.news.tpi.pl...
Ale ciekawe skąd wzięła się kwota 5,80?
Z pobieżnych wyliczeń, to wychodzi, że przez 10 był debet na niecałe 1000 zł
średnio na dzień, więc ktoś się mija z prawdą podając dane ;]
--
Pozdrawiam,
Washko
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Moze bank nie liczy 'srednio' ale dokladnie? ;)
Maciej
Jeżeli w ofercie banku informują Cię o bezpieczeństwie sprawdzania stanu
konta online i zapewniają że nie musisz się martwić o stan konta ponieważ
płacąc jest ono sprawdzane, to bank wprowadził Cię w błąd. Przyczyną jest
celowe działanie lub zaniedbanie.
1. Przejrzyj umowe, ktora podpisales
2. pozbadz sie manii przesladowczej
Twoja interpretacja jest wyjątkowo anty-klientowska. Przecież są jakieś granice
przyzwoitości. mBank ma pewnie umowę z Euronetem, która musi zawierać jakieś
daty. A co by było gdyby Euronet "przypomniał" sobie po roku albo dwóch. Jeżeli
wszystko zwala się na barki klienta, to źle świadczy o Banku.
Pozdrowienia Tensor1.
PS Jeżeli jesteś związany z mBankiem Umową o pracę to robisz mu bardzo złą
opinię takimi tekstami. Jeżeli zaś jesteś tylko jego sympatykiem, to jeszcze
gorzej. Z kolei jeżeli jesteś jego przeciwnikiem, to jesteś niewiarygodny.
Jak na to patrząc, zawsze żle.
> 1. Przejrzyj umowe, ktora podpisales
> 2. pozbadz sie manii przesladowczej
3. przeczytaj regulamin kart platniczych
M.
Nie ma czegos takiego jak "mania przesladowcza".
Normalnie sie nie czepiam słow, nie kazdy musi sie znac na psychiatrii.
Ale na tej grupie pare razy zlosliwie pisano mi, ze nie ma takiego
banku jak PKO SA (choc kazdy wie o co chodzi) - wiec teraz sie mszczę :-))
A ze mszcze sie na niewlasciwej osobie - trudno - sam tez nie jestem
wlasciwa osoba. Poza tym nie tylko mi wytykano tu PKO SA,
wiec - jak widac - osobowosci osob piszacych na ta grupe sa rozproszone
i przemieszane.
Latet
O ZGROZO !!!, DZIEKUJE, PRZEPRASZAM....
Zagłebiając się we frazeologię w podobnym tonie można by powiedzieć, że
pewien bank działając w porozumieniu oraz łącznie doprowadził do
niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez poświadczenie nieprawdy z
wykorzystaniem elektronicznego terminala, mając na celu osiągnięcie
korzyści materialnej.
Ostatecznie można zrezygnować z tezy o działaniu z zamiarem bezpośrednim.
Polska to nie Ameryka, więc bankowcy mogą spać spokojnie.
Jak zwykle zawiodła technika, czyli bankomat.
Pzdr: Dogbert
Zgodnie z regulaminem powinno być tak:
"§18.
Autoryzacja transakcji przez mBank udzielana jest do wysokości dostępnych na
rachunku środków. Kwota transakcji, na którą została udzielona autoryzacja,
pomniejsza dostępne na rachunku środki."
Kwestia sporna jest tylko chwila, kiedy udzielona autoryzacja pomniejsza
dostepne drodki, ale IMHO powinno to miec miejsce natychmiast (czas
terazniejszy - pomniejsza, a nie pomniejszy) w przeciwienstwie do daty
ksiegowania. Bank udzielił autoryzacji, powinien pomniejszyc dostepne
srodki. W ten sposob nie moglby powstac debet za wyjatkiem ewentualnej
prowizji od wyplaty z bankomatu obcego.
Waldek
> > > Nie. Ale w każdym banku dokładnie tak samo księgują
> > A w LG też? Bo tam chbya dostajesz odsetki za pieniądze wypłacone z
> > bankomatu do czasu zaksięgowania operacji.
> Według regulaminu na www.lgnet.pl to nie (Rozdział VIII, par.39 pkt.3)
Regulamin swoje, a zycie swoje. LG ŁAMIE postanowienia regulaminu!!! ;(
Odsetki rosna do chwili zaksiegowania :)
Waldek
> > Nie - to Ty zrobiłeś debet podejmując pieniądze z pustego konta.
> jak to z pustego skoro bankomat sprwadza stan środków i wypłaca pieniądze :)
Nie zapominaj, że to PKO BP - znając życie ich bankomaty sprawdzają saldo
przy pomocy gołębi pocztowych
> Ale na tej grupie pare razy zlosliwie pisano mi, ze nie ma takiego
> banku jak PKO SA (choc kazdy wie o co chodzi) - wiec teraz sie mszczę :-))
Problem polega na tym, że można co najwyżej stwierdzić, że większe jest
prawdopodobieństwo że chodzi Ci o PeKaO SA. Ale równie dobrze może ktoś
zgubić dwie literki w nazwie PKO BP SA. Jak widzisz pewności o który bank
Ci chodzi nie ma, więc chyba prościej pisać prawidłową nazwę :)
PS. Ja akurat się nie czepiałem, ale nie dziwię się tym, którzy się
czepiają
> > > > Nie. Ale w każdym banku dokładnie tak samo księgują
> > > A w LG też? Bo tam chbya dostajesz odsetki za pieniądze wypłacone z
> > > bankomatu do czasu zaksięgowania operacji.
> > Według regulaminu na www.lgnet.pl to nie (Rozdział VIII, par.39 pkt.3)
> Regulamin swoje, a zycie swoje. LG ŁAMIE postanowienia regulaminu!!! ;(
> Odsetki rosna do chwili zaksiegowania :)
Ciekawy czy ktoś się do nich o to przyczepi ;)
O ile wiem, to np. w ING nie. Tam pieniądze przestają procentować dopiero po
zdjęciu z konta. A to może potrwać...
m23m
Tak... Tyle, że nie zawsze baza danych, w której to sprawdza jest aktualna. :-)
Jeśli system Twojego banku ma awarię, to najczęściej nie uda Ci się pobrać
pieniędzy. Ale czasem (zdarzyło mi się to kiedyś) autoryzacja następuje w
takiej sytuacji w oparciu o dane z backup'u (wczorajsze)...
> przyzwoitości. mBank ma pewnie umowę z Euronetem, która musi zawierać jakieś
> daty.
> A co by było gdyby Euronet "przypomniał" sobie po roku albo dwóch. Jeżeli
> wszystko zwala się na barki klienta, to źle świadczy o Banku.
ale jakie ,,na barki'' ??
Klient wzial swoje pieniadze a nawet wiecej.
za ,,nawet wiecej'' umowa przewiduje odsetki i juz.
nic tu nie ma (dla mnie) watpliwego.
offlineowosc moze sie zawsze zdarzyc i saldo debetowe jest zapisane w umowie
wlasnie na takie sytuacje. W Lukasie przy pomocy offlineowosci moge wyplacic
z kont aze dwa razy wiecej pieniedzy niz naprawde mam (czesc w bankomacie,
czesc w oddziale) i nikt jakos nie drze chapy ze to wina Lukasa...
To co w Lukasie jest oczywista codzinnoscia w mBanku jest sporadycznym
wydarzeniem - jest tylko taka ,,drobna'' ;-) roznica.
> PS Jeżeli jesteś związany z mBankiem Umową o pracę to robisz mu bardzo złą
> opinię takimi tekstami.
nie jestem, nie sadze.
> Jeżeli zaś jesteś tylko jego sympatykiem, to jeszcze gorzej.
bank to nie czlowiek, zebym mial z nim sympatyzowac...
> Z kolei jeżeli jesteś jego przeciwnikiem, to jesteś niewiarygodny.
tez nie.
> Jak na to patrząc, zawsze żle.
4 x pudlo :-). Rzeczywiscie zle.
jak by na ta sytuacje nie spojrzec, to jest ona rozwiazywalna w zgodzie
z umowa o prowadzenie rachunku. Nie ma tu nic nadzwyczajengo, powodujacego
jakiekolwiek watpliwosci.
pozdrawiam
romekk
> Klient wzial swoje pieniadze a nawet wiecej.
> za ,,nawet wiecej'' umowa przewiduje odsetki i juz.
> nic tu nie ma (dla mnie) watpliwego.
Dlaczego zaraz wziął? Może po prostu ze względów bezpieczeństwa przelał
pieniądze na eMAX-a?
Ja np. na eKONCIE trzymam na ogół nie więcej niż 100-200 zł, właśnie ze
względu na bezpieczeństwo pieniędzy - taką ewentualną stratę jestem w
stanie przeboleć.
Natomiast ktoś (mBank, Euronet?) nie wywiązując się ze swoich
obowiązków i nie zakładając blokady na środki naraził klienta na utratę
pieniędzy zgromadzonych na eKONCIE! Przecież w razie kradzieży karty,
klient straciłby znacznie większą kwotę, niż normalnie zwykł
przechowywać na tym rachunku.
W tej chwili rozważamy spór o śmieszną kwotę 5 zł i 80 gr, o którą nikt
do sądu nie pójdzie, ale zastanówmy się co by było, gdyby spór dotyczył
zdecydowanie większych pieniędzy. Weźmy przypadek, że ktoś kradnie kartę
i korzystając z tego, że środki na koncie nie zostały zablokowane,
dokonuje zakupów na jakąś poważną kwotę, przekraczając wszelkie ustalone
dla tej karty limity.
Jestem głęboko przekonany, że każdy sąd by uznał, że do tego debetu
doszło w wyniku zaniedbania banku i w związku z tym wszelkie roszczenia
banku wobec klienta są całkowicie bezpodstawne.
Natomiast wracając do naszego przypadku:
Sądzę, że był to dla mBanku tylko "wypadek przy pracy" z którym nie
bardzo są w stanie sobie poradzić, ale jestem przekonany, że bank
potrafi z tej sytuacji znaleźć jakieś honorowe wyjście.
--
Pozdrowienia
Krzysztof K. Maj
(Uwaga na pułapkę w adresie!)
> Dlaczego zaraz wziął? Może po prostu ze względów bezpieczeństwa przelał
> pieniądze na eMAX-a?
a co to ma do rzeczy czy wyplacil, czy przelal i ew. gdzie przelal?
z punktu widzenia tego rachunku ,,wzial''.
> Natomiast ktoś (mBank, Euronet?) nie wywiązując się ze swoich
> obowiązków i nie zakładając blokady na środki
czy jestes pewny, ze bank ma _obowiazek_ zakladania blokad?
pokazywania ich klientowi?
> Przecież w razie kradzieży karty,
przeciez nie rozmawiamy o kradziezy.
w razie kradziezy sa osobne przepisy i juz niedlugo bedzie calkiem
fajnie.
przeciez istnienie czegos takiego jak oprocentowanie salda debetowego
to ni mniej ni wiecej, tylko przyznanie sie banku do tego, ze mimo
_najszczerszych checi_ bank nie gwarantuje 100% onlineowosci systemu
w kazdej sytuacji...
zreszta blokady mBankowe to wogule porazka.
Ja mialem inny przypadek - potrzebowalem wyplacic 2000 - wiec wiadomo.
1000 dziennie. nieszczesliwie mialem ta potrzebe w swieta. pierwsza wyplata
z piatku wisiala az do wtorku :( - przez 4 dni po wyplacie nie udalo mi
sie wydobyc wiecej pieniedzy :-) zastanawiam sie czy nie zrobic z tego afery,
przeciez 1000 PLN to limit DZIENNY a nie 5-dniowy :-))))
i tu zdecydowanie ja dostalem po grzbiecie ;->
oczywiscie gdyby mi karte ukradziono to miodzio.
ale co tam. cena konta usprawiedliwia taki wybryk ;->.
pozdrawiam
romekk
To co piszesz jest przerazajace i totalnie podwaza moje zaufanie
do tego banku. A jeszcze pare dni temu pisalem tu, ze jestem
mBankiem zachwycony.
No to juz nie jestem.
latet
a ja jestem (choc z nim nie sympatyzuje ;-))
po prostu od poczatku uwazam, ze limit 1000 PLN na sztywno jest bez senu
- za duzy dla dzieci z Izzy, za maly dla doroslych ;-).
wolalbym go sobie sam ustawic na ile chce, albo nawet nie miec limitu
(czyli limitem byloby saldo - pilnowalbym lepiej karty, mial na koncie z karta
tylko tyle kasy ile potrzebuje...). W koncu to jest jedyny sposob na uzyskanie
gotowki wprost z konta w mBanku...
Nawet gdyby to dzialalo _perfekcyjnie_ to wyciaganie kasy po 1000 PLN
(czy nawet 2000 czy 4000 jesli ma sie ochote placic za karty do eMaxow)
w sytuacji kiedy potrzebuje znacznie wiecej jest perspektywa nieciekawa.
Np. zaplacic robolom za remont pare tys. nie moge inaczej niz gotowka
- i co? musialbym zaczac (profilatkycznie) gromadzic gotowke 2 tygodnie przed
koncem roboty :-)))). Ostatnio tez kupowalem glazure/terakote (tez pare tys)
w sklepie, gdzie nie przyjmowali kart, a akurat w nim byla ta wlasciwa
(znaczy spodobala sie zonie)... Przez ostatne dwa lata nie widzialem na oczy
w sumie tyle gotowki ile przepuscilem przez ostatnie tygodnie. mBank okazal
sie **w tej sytuacji** totalnym nieporozumieniem. Ale jako konto
pomocnicze, do placenia rachunkow za darmo jest super.
(gdyby nie wpadki z kolejnoscia przelewow wewnetrznych/zewnetrznych - podobno
tylko po aktualizacjach/konserwacjach systemu, ale jednak...)
mBank jest SUPER, ale pod warunkiem, ze nie jest to jedyny bank ;-)
i ze mu sie za bardzo nie ufa - blokady ,,oszukujace'' w ta lub tamta strone,
przelwy wewnetrzne/zewnetrzne *czasem* wykonujace sie w innej niz spodziewana
kolejnosci - kicha ;-) - takie jest moje zdanie. Ale bedac swiadomym tych
wad mozna z nim bardzo dobrze (i tanio) wspolzyc.
omawiany drygi tysiac wyplacilem z innego konta, ale jeszcze we wtorek nie
moglem z karty skorzystac w bankomacie.
mialem tez duzo szczescie, bo mialem na innym koncie kase, gdybym musial
przelewac, to pewnie bym sie wsciekl, bo przelew zrobiony w piatek po poludniu
w swiat doszedlby pewnie tez we wtorek :> (po lanym poniedzialku).
Oczywiscie mozna znalesc rozwiazania mojego problemu: miec 3 eMaxy z kartami
(ile to by rocznie kosztowalo?), miec duzo znajomych w kontami w mBanku
i przy ich pomocy wyplacac... tylko ze to sa kombinacje a nie rozwiazania.
pozdrawiam
romekk
> Dlaczego zaraz wziął? Może po prostu ze względów bezpieczeństwa przelał
> pieniądze na eMAX-a?
Jeden diabel. Przelal pieniadze, ktorych nie mial.
> W tej chwili rozważamy spór o śmieszną kwotę 5 zł i 80 gr, o którą nikt
> do sądu nie pójdzie, ale zastanówmy się co by było, gdyby spór dotyczył
> zdecydowanie większych pieniędzy. Weźmy przypadek, że ktoś kradnie kartę
> i korzystając z tego, że środki na koncie nie zostały zablokowane,
> dokonuje zakupów na jakąś poważną kwotę, przekraczając wszelkie ustalone
> dla tej karty limity.
Czym sie to rozni - wedlug prawa, a nie praktyki - od sytuacji, gdy
ktos ukradl pieniadze znajdujace sie na rachunku, albo od sytuacji
kradziezy przy uzyciu np. VC przy niskim saldzie?
> Jestem głęboko przekonany, że każdy sąd by uznał, że do tego debetu
> doszło w wyniku zaniedbania banku i w związku z tym wszelkie roszczenia
> banku wobec klienta są całkowicie bezpodstawne.
Bardzo watpie. M.in. dlatego, ze zadnego zaniedbania banku tu nie widze
- przeciez bank w ogole o transakcji nie wiedzial. Transakcje rozliczone
po dluzszym czasie zdazaja sie, a jesli komus sie to nie podoba, to
niestety nie moze uzywac kart VISA (ani wiekszosci innych).
> Natomiast wracając do naszego przypadku:
> Sądzę, że był to dla mBanku tylko "wypadek przy pracy" z którym nie
> bardzo są w stanie sobie poradzić, ale jestem przekonany, że bank
> potrafi z tej sytuacji znaleźć jakieś honorowe wyjście.
W moim przekonaniu problem nie istnieje i jest na sile tworzony.
Jedyne, co mBank moglby zrobic, to ksiegowanie operacji karcianych
z data rozliczenia. To by niewatpliwie wyeliminowalo tego typu problemu,
kosztem oczywiscie wiekszych odsetek wyplacanych przez bank (trzeba
jednak pamietac, ze bank na tym w tej chwili dodatkowo zarabia).
--
Krzysztof Halasa
Network Administrator
[ciach]
> Jedyne, co mBank moglby zrobic, to ksiegowanie operacji karcianych
> z data rozliczenia. To by niewatpliwie wyeliminowalo tego typu problemu,
> kosztem oczywiscie wiekszych odsetek wyplacanych przez bank (trzeba
> jednak pamietac, ze bank na tym w tej chwili dodatkowo zarabia).
Nie rozumiem - jak to zarabia ?
Pisałem już dwa razy i dwukrotnie w kilkunastominutowej rozmowie tel
wyjaśniłem o co chodzi.
Teraz będzie trzecie podejście. Na razie nie oddzwaniają.
W pewnym stopniu masz rację ale...
bank wyświetla stan konta online zatem rozwiewa tym samym moje wątpliwości.
Kiedy masz dużo operacji na rachunku i dodatkowo jesteś jeszcze w podróży,
to bardzo łatwo się pomylić. Zwłaszcza, że przez poprzednie półtora roku nie
było ani jednej takiej sytuacji.
Dokładnie:
wypłata 31 sty
zaksięg 25 luty
odsetki przyznane 1,44
podatek 0,20
odsetki karne 5,81
rozumiem Twoj bol, ale nie widze podstaw do obwiniania banku.
Mialem ten sam bol kiedy moj zdefiniowany przelew nie poszedl,
bo bank _nie ma obowiazku_ realizaowac przelewow zleconych w kolejnosci:
wewnetrzne a potem zewnetrzne, ma tylko taki zwyczaj, ale czasem robi inaczej...
pozdrawiam
romekk
> rozumiem Twoj bol, ale nie widze podstaw do obwiniania banku.
> Mialem ten sam bol kiedy moj zdefiniowany przelew nie poszedl,
> bo bank _nie ma obowiazku_ realizaowac przelewow zleconych w
> kolejnosci: wewnetrzne a potem zewnetrzne, ma tylko taki zwyczaj, ale
> czasem robi inaczej...
Z przebiegu tej dyskusji można wyciągnąć tylko jeden wniosek:
Bank nie ma żadnych obowiązków, wszystkie obowiązki spoczywają tylko i
wyłącznie po stronie klienta :(
5,81/22%*365/25 = 385,57
Czyli, zapewne 'srednio' o taka kwote bylo przekroczone saldo kazdego
dnia... A jak ma byc dokladnie to powinny zostac pokazane wszystkie ruchy na
koncie :).
Pozdrawiam
Maciej
Prawidłowy wniosek.
Przykro mi, że wyciągnięty na przykładzie mB, bo to akurat bank przyzwoity.
Złe jest nie to, że bank obciąża klienta za konsekwencje niedziałania
"słabującej" techniki lecz to, że dysponując większą wiedzą i władzą tak
formułuje tekst umowy, że nieświadomy konsekwencji klient ją podpisuje.
Bank wie, kto i kiedy zapłaci za to że technika dała d....
Rzecz w tym, że umowy o prowadzenie konta należą do tzw.
nienegocjowalnych i na tzw. ch... zda się komentarz, że można zmienić
bank. (Proszę o wybaczenie słownictwa, chciałem, by również
parlamentarzyści mogli czytać posty ze zrozumieniem).
Pzdr: Dogbert
> Przykro mi, że wyciągnięty na przykładzie mB, bo to akurat bank przyzwoity.
> Bank wie, kto i kiedy zapłaci za to że technika dała d....
Ale rzecz tez w tym, ze gdy *technika* daje d... to klient ma wiedze niezbedna
do natychmaistowego ustalenia faktycznego stanu konta a nie bank...
...wiec trudno dziwic sie bankowi, ze sie przed skutkami problemow technicznych
zabezpiecza. Zdolny klient umie prowokowac technike do dawania ;-)
pozdrawiam
romekk
>>Przykro mi, że wyciągnięty na przykładzie mB, bo to akurat bank przyzwoity.
>
>
>>Bank wie, kto i kiedy zapłaci za to że technika dała d....
>
>
> Ale rzecz tez w tym, ze gdy *technika* daje d... to klient ma wiedze niezbedna
> do natychmaistowego ustalenia faktycznego stanu konta a nie bank...
Przy dużej dynamice obrotów zdarza się , że nie.
> ...wiec trudno dziwic sie bankowi, ze sie przed skutkami problemow technicznych
> zabezpiecza. Zdolny klient umie prowokowac technike do dawania ;-)
No, są tacy, co potrafią tak rozbujać układ konto-bankomat-saldo, że
przy odpowiednich limitach np. na kartach wyssają klkadziesiąt tysięcy i
hulaj duszo, piekła nie ma.
Jeżeli czytałeś (lub poniosłeś konsekwencje) np. umowy leasingowej - to
powinieneś straciś wszelkie wątpliwości co do czystych intencji autora
tekstu, podobnie, jak autorów zmian w umowach bankowych.
Pzdr: Dogbert
> Przy dużej dynamice obrotów zdarza się , że nie.
ale ja nie mowie, czy dany osobnik jest w stanie ogarnac to co robi, czy nie,
tylko czy ma mozliwosci - a niewatpliwie ma.
pozdrawiam
romekk
> > Jedyne, co mBank moglby zrobic, to ksiegowanie operacji karcianych
> > z data rozliczenia. To by niewatpliwie wyeliminowalo tego typu problemu,
> > kosztem oczywiscie wiekszych odsetek wyplacanych przez bank (trzeba
> > jednak pamietac, ze bank na tym w tej chwili dodatkowo zarabia).
>
> Nie rozumiem - jak to zarabia ?
No... normalnie - ksieguje transakcje karciane z data operacji, a sam
ponosi te koszty pozniej.