prosze o porade i zdania w nastepujacej kwestii.
Znaczna czesc moich oszczednosci znajduje sie od pamietnego przedbelkowego
listopada 2001 roku w jednostkach FI UniKorona Obligacje. Pierwszy rok byl
jak wiadomo swietny, a ostatnio to widac na powyzszym linku.
Zakladajac, ze moge chciec skorzystac z tych srodkow (zakup dobr trwalych) w
perspektywie 2-3 lat, czy oplaca sie Waszym zdaniem teraz sprzedac jednostki
i umiescic na rachunku bankowym? Jak wiadomo, raz zbyte jednostki traca
ochrone antybelkowa.
Zapewne w dlugiej perspektywie jednak bardziej oplacaloby sie zatrzymac te
jednostki.
Jak dluga perspektywa oszczedzania Waszym zdaniem usprawiedliwiałaby
zachowanie tych JU?
Zdaje sobie sprawe, ze odpowiedz zalezy w duzej mierze od przyjetego
scenariusza makroekonomicznego, ktory jest trudny do przewidzania. Mimo
wszystko cenilbym sobie Wasze opinie, do których wyrażania zachęcam.
--
Robert
User in front of @ is fake, actual user is: mkarta
miesiąc
Dokonaj konwersji na UniKorona Rynek Pieniężny
to straci prawo do zwolnienia.
Obligacje nie beda taniec w nieskonczonosc - nie martw sie. Fundusze tez
madrzeja.
;-O
Odpowiedz troche nieoczekiwana. Spodziewalbym sie, ze raczej perspektywa
kilku lat bylaby wzglednym argumentem za utrzymaniem. Dzieki niemniej za
obie rady. Wbrew obu, zlecilem przedwczoraj odkupienie UK Obligacji a przy
okazji tez RP i bede reinwestowal przez SFI, prawdopodobnie na razie w CAIB
Top Ameryka.
Tak na marginesie, mBank rzondzi ;) - SFI odsysa powoli srodki z
tradycyjnych kanalow dystrybucji funduszy: przy sasiednim stanowisku w DM
Pekao kobieta tez zlecala odkupienie rejestrow i tez podawala konto w
mBanku, niechcacy podsluchalem.