jeżeli tak to jak oceniasz to co masz?
jeżeli nie masz to czy w jakiś sposób oszczędzasz na (odległą) przyszłość?
taki temacik w oderwaniu od kk i ror-ów, które są na grupie zwykle
omawiane ;-)
--
pozdrawiam
RobertS
Wciskaj to jeleniom, którzy przyjdą do ciebie na spotkanie. Tu chyba takich nie
ma.
azot
odbiło ci? kto komuś coś wciska?
to tylko wstęp do dyskusji...
--
pozdrawiam
RobertS
Co do tematu to ja mialem, ale stwierdzilem ze mnie to za drogo kosztuje :)
fakt ze to moja wina bo dokladnie nie policzylem tej Skandii- a to sie msci.
Za rownowartosc Skandii kupilem ostatnio ponad 2ha lasu w poblizu miasta
jako czesc zabezpieczenia na emeryture...
A od przyszlego roku jak dobrze pojdzie ze skonczeniem budowy domu to zaczne
kupowac akcje itp ale sam a szykuja sie nam chyba dobre czasy do kupowania
dobrych spolek
Obawiam się że dyskusja taka właśnie będzie.
Okazjonalnie pojawiają się posty na grupie na taki temat.
Ogólny ton jest taki że oszczędzać nie warto, bo przyjdzie:
US/ZUS/kryzys i diabli wszystko wezmą.
Plus dodatkowa nutka niewiary że piszący te posty mogą być
tak starzy, że przejdą na emeryturę.
Ciekaw jestem ich miny jeżeli będą mieli pecha i dożyją wieku
emerytalnego ;-)
po co odpisujesz idiocie?!
ja mam PSO, polisa inwestycyjna w amplico.
--
pozdrawiam, wromek
PSO mam na zasadzie - sam wplacam stalym zleceniem na fundusze, IKE,
obligacje 10letnie, lokaty konta oszczednosciowe. Jako, ze mam tych
kont jak psow, wiec mnie nie boli, ze cos spada, cos do wyjecia, etc ;)
We wszystkie skandie, axy i tak dalej - te oplaty mnie by bolaly...
--
Zapraszam na http://www.bankowymokiem.pl - blog PKO Banku Polskiego
Zobacz jak wygladaja Szkolne Kasy Oszczednosci http://www.szkolneblogi.pl
ja zrobilem blad kilka lat temu bo bylem mlody, glupi i bogaty :) no i teraz
sie musze tego trzymac, bo wychodzic mi sie nie oplaca.
teraz mam swoje sposoby na inwestowanie: nieruchomosci i tworzenie wartosci
dodanej gdzie sie tylko da ;)
--
pozdrawiam, wromek
> i tworzenie wartosci dodanej gdzie sie tylko da ;)
Czyli co na przykład?
Dokladnie Michal- te oplaty bola- choc one bola tez przy gdy sie samemu
wplaca na fundusze gdy wie sie jakie niskie oplaty sa na zachodzie w
funduszach odpowiadajacych naszym funduszom, plus zarzadzanie tez w
wiekszosci pozostawia wiele do zyczenia (no pomijam wyczyszczenie Kadafiemu
jednego z portfeli z 97% wartosci przez Goldmana :)) )
wiem, że osoby, którym kończą się lokaty w OF/IB będą zapraszane na
spotkania w celu "zwiększenia rentowności swoich inwestycji", jak do Was
zadzwonią to pójdziecie pogadać z doradcą? ;-)
--
pozdrawiam
RobertS
Tylko jakie są te koszty? Bo jak się okaże, że w najlepszym wypadku wyjdziesz
na zero, to średnio się to będzie opłacać w porównaniu do mBanku, to chyba
nie jest to najlepszy plan na oszczędzanie. :-)
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
ok. 1,95% rocznie za zarządzanie + ok. 10 zł (nie w każdej wersji) za
administrację konta miesięcznie, ale można przesuwać (w ramach parasola)
środkami pomiędzy 70-100 funduszami (w różnych walutach) - dla mnie to
najważniejsza zaleta
dla niektórych ważniejszy jest tzw. BAT czyli trzeba płacić składki
przez określony czas, jeżeli ktoś ma chęć oszczędzać, ale za często
kuszą go różne "pokusy" to BAT jest potrzebny ;-)
podam przykład znajomej, zarabia nieźle, dostała jakąś extra kasę z
firmy, wpłaciła kasę do SFI i.......po 3 tygodniach stwierdziła, że MUSI
kupić sobie nową sofę (znudził jej się kolor poprzedniej), na tym się
jej oszczędzanie zakończyło
--
pozdrawiam
RobertS
[...]
> ok. 1,95% rocznie za zarządzanie + ok. 10 zł (nie w każdej wersji) za
> administrację konta miesięcznie, ale można przesuwać (w ramach parasola)
> środkami pomiędzy 70-100 funduszami (w różnych walutach) - dla mnie to
> najważniejsza zaleta
I w ramach tej opłaty masz chociaż jakieś rekomendacje? Jak wygląda
to zarządzanie? To jest opłata dodatkowa za "zarządzanie" ponad to co
pobierają fundusze, czy więcej?
[...]
> podam przykład znajomej, zarabia nieźle, dostała jakąś extra kasę z
> firmy, wpłaciła kasę do SFI i.......po 3 tygodniach stwierdziła, że MUSI
> kupić sobie nową sofę (znudził jej się kolor poprzedniej), na tym się
> jej oszczędzanie zakończyło
Wiem, że niektórzy wymagają przymusu (ja po części chyba też, bo ulegam
zbyt często prośbom żony ;-). Jednak co Ci po przymusie, jak w skrajnych
przypadkach opłaty mogą pochłonąć cały zysk, a nwet i sporą część
zbieranego kapitału?
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
tak, ale zdecydowanie się nimi NIE sugeruję
> To jest opłata dodatkowa za "zarządzanie" ponad to co
> pobierają fundusze, czy więcej?
>
tak, to jest dodatkowa opłata pobierana przez TU, opłaty pobierane przez
TFI są od tego niezależne - nie da się ich pominąć
> Wiem, że niektórzy wymagają przymusu (ja po części chyba też, bo ulegam
> zbyt często prośbom żony ;-). Jednak co Ci po przymusie, jak w skrajnych
> przypadkach opłaty mogą pochłonąć cały zysk, a nwet i sporą część
> zbieranego kapitału?
>
jeżeli 1,95% opłaty miałoby pochłonąć mi większość zysku to sensu nie
ma, ale póki co tak się nie dzieje
w ramach tej opłaty są jeszcze inne korzyści (mam nadzieję, że ta opcja
nie będzie mi potrzebna), jeżeli zakończę żywot przed czasem to
uposażeni dostaną min. to co wpłaciłem do programu nawet jeżeli na
rachunku będę miał sporą stratę
--
pozdrawiam
RobertS
na tej grupie omawia się właśnie lokaty, rory, kk... tragedia.
> Obawiam się że dyskusja taka właśnie będzie.
> Okazjonalnie pojawiają się posty na grupie na taki temat.
> Ogólny ton jest taki że oszczędzać nie warto, bo przyjdzie:
> US/ZUS/kryzys i diabli wszystko wezmą.
> Plus dodatkowa nutka niewiary że piszący te posty mogą być
> tak starzy, że przejdą na emeryturę.
> Ciekaw jestem ich miny jeżeli będą mieli pecha i dożyją wieku
> emerytalnego ;-)
Po przeanalizowaniu tematu (jako amator oczywiście) gdzie włożyć
kilkadziesiąt tysięcy ciągle mi wychodzi ziemia. Mieszkanie pod
wynajm+kredyt sobie odpuściłem.
Może teraz ktoś mnie sprowadzi na jedynie słuszną drogę = do banku. :-)
z
jesli nieruchomosc na wynajem to tylko na kredyt. za gotowke (czy z udzialem
gotowki) sie nie oplaca.
--
pozdrawiam, wromek
to juz zostawie dla siebie ;)
--
pozdrawiam, wromek
a jak bedziesz z tego korzyści czerpał?
Mieszkanie pod
> wynajm+kredyt sobie odpuściłem.
> Może teraz ktoś mnie sprowadzi na jedynie słuszną drogę = do banku. :-)
bo mieszkanie pod wynajem ma mniejszą rentowność niż większość lokat
bankowych, jak coś chcesz pod wynajem to najlepiej nieruchomość z
gwarancją najmu ;-)
--
pozdrawiam
RobertS
[...]
>> Po przeanalizowaniu tematu (jako amator oczywi�cie) gdzie w�o�y�
>> kilkadziesi�t tysi�cy ci�gle mi wychodzi ziemia. Mieszkanie pod
>> wynajm+kredyt sobie odpu�ci�em.
>> Mo�e teraz kto� mnie sprowadzi na jedynie s�uszn� drog� = do banku. :-)
>
> jesli nieruchomosc na wynajem to tylko na kredyt. za gotowke (czy z udzialem
> gotowki) sie nie oplaca.
Nie jestem przekonany (zaznaczam, �e opisuj� rynek w Poznaniu).
Jestem najemc� domu (4 pokoje, gara�, ogr�dek itp), p�ac� nieco ponad
2000 zďż˝. Tuďż˝ obok, podobny taki dom (zabudowa szeregowa) chcďż˝ sprzedaďż˝
za ponad 500 tys. Znajdziesz kredyt na p� miliona, z rat� poni�ej
2000 z� (�eby zarobi�)?
Z mieszkaniami podobnie - wynaj�� mieszkanie w nowym budownictwie mo�na
za mniejsze pieni�dze ni� wynosi rata kredytu. A jeszcze musisz ponie��
koszty remont�w oraz przyj�� �rednio, �e mieszkanie przez 2 miesi�ce
w roku nie zarabia.
--
Wojciech Ba�cer
pro...@post.pl
> Nie jestem przekonany (zaznaczam, że opisuję rynek w Poznaniu).
> Jestem najemcą domu (4 pokoje, garaż, ogródek itp), płacę nieco ponad
> 2000 zł. Tuż obok, podobny taki dom (zabudowa szeregowa) chcą sprzedać
> za ponad 500 tys. Znajdziesz kredyt na pół miliona, z ratą poniżej
> 2000 zł (żeby zarobić)?
>
> Z mieszkaniami podobnie - wynająć mieszkanie w nowym budownictwie można
> za mniejsze pieniądze niż wynosi rata kredytu. A jeszcze musisz ponieść
> koszty remontów oraz przyjąć średnio, że mieszkanie przez 2 miesiące
> w roku nie zarabia.
>
> --
> Wojciech Bańcer
> pro...@post.pl
>
Moim zdaniem czas na kupowanie mieszkan pod wynajem dopiero nadejdzie jak
spadna ceny....
Oczywiscie jak trafi sie okazja kupic jakies z promocja np 40% bo ktos musi
sprzedac to jasne ze mozna rozwazyc wejscie w cos takiego....
Ale generalnie czas na mieszkania jeszcze chyba przed nami...
Najważniejsza korzyść jest taka że na tym nie stracę więcej niż
trzymając w banku.
Wszystkie te bankowe oferty 6% (czy ile tam teraz jest) są dla mnie
śmieszne jeżeli inflacja wynosi 5%.
Chodzi mi oto żeby faktycznie coś odłożyć dla dzieciaka na przyszłość a
nie rajcować się super hiper ofertami instytucji co do których zaufania
nie ma już żadnego.
Napiszesz że cena ziemi też może nagle lawinowo polecieć w dół.
Sądzę że wątpię :-)
z
analizujac takie inwestycje trzeba spojrzec z dwóch perspektyw - rata
kredytu vs czynsz wynajmu ORAZ perspektywa wzrostu wartosci tej
nieruchomosci, a to moze byc bardziej oplacalne niz 200zł wyzszy czynsz niz
rata...
Tu nie chodzi moim zdaniem czy to irlandczycy,amerykanie itp
Tu chodzi o to ze rynek byl juz nasycony po korek i stad korekta/bessa czy
jak to nazwiemy
Tu dokladnie zadzialalo prawidlo z rynku akcji- jak kazdy mowi ze trzeba
kupowac tzn ze trzeba sprzedawac bo kazdy juz aakcje ma
Wszedzie tak jest na kazdym rynku - tak tez bedzie ze zlotem w przyszlosci -
choc ono ma jeszcze forme pieniadza i mozna je latwo zamienic na inne dobra
(mowie o fizycznym) - tutaj przykladem doskonalym byla sytuacja gdy banki
centralne zaczely sprzedawac (jako ostatni) to wtedy trzeba je bylo kupowac.
--
pozdrawiam
RobertS
>analizujac takie inwestycje trzeba spojrzec z dwóch perspektyw - rata
>kredytu vs czynsz wynajmu ORAZ perspektywa wzrostu wartosci tej
>nieruchomosci, a to moze byc bardziej oplacalne niz 200zł wyzszy czynsz niz
>rata...
Jakie znaczenie ma wartość nieruchomości, skoro nie chcesz jej sprzedawać tylko
wynajmować?
Jakiż to zysk osiągasz z wartości na papierze?
--
Sławomir Szyszło
FAQ pl.comp.bazy-danych http://www.dbf.pl/faq/
> nie musi polecieć w dół, wystarczy, że nie bedzie wzrastać >5% rocznie i
> korzyść z tego żadna
>
>
Napisz w czym lepsze jest trzymanie kasy na lokacie.
Wyższe bezpieczeństwo? Wyższy zysk?
z
> Jakie znaczenie ma wartość nieruchomości, skoro nie chcesz jej sprzedawać tylko
> wynajmować?
> Jakiż to zysk osiągasz z wartości na papierze?
>
Inwestycja długoterminowa. Po spłaceniu kredytu dzieciak będzie miał
swoje "m".
z
[...]
>> Jakiż to zysk osiągasz z wartości na papierze?
> Inwestycja długoterminowa. Po spłaceniu kredytu dzieciak będzie miał
> swoje "m".
Fajnie. Pytanie gdzie ja będę mieszkał przez ten czas? :-)
I niespecjalnie widzę sens układania dzieciakowi życia w ten sposób.
Nie dość że będzie miał stare mieszkanie, to jeszcze niekoniecznie w miejscu
gdzie będzie chciał / mógł pracować.
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
[...]
> Napisz w czym lepsze jest trzymanie kasy na lokacie.
> Wyższe bezpieczeństwo? Wyższy zysk?
Przy obecnym stanie prawnym, na pewno mniejsze ryzyko.
Już nie mówiąc o tym, że zakup mieszkania to także pieniądze
które nie są wliczane do jego wartości (PCC, notariusz),
*kupa* straconego czasu (choćby na urządzenie pod wynajem,
szukanie lokatorów, remonty), potencjalnie sporo problemów
(niepłacący lokatorzy, imprezowicze), długi proces rozwiązywania
konfliktów.
A zysk z tego co pamiętam jest oceniany na poziomie 3-5%.
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
nie kupuje sie mieszkania pod wynajem za gotowke. gotowke sie lokuje w
bardziej rentowne przedsiewziecia niz lokata (jesli ktos umie i lubi).
mieszkanie pod wynajem sie kupuje za kredyt, najlepiej 100% i sie splaca
kredyt z wynajmu (odsetki w koszty) i jeszcze troche grosza zostaje jak sie
to z glowa zrobi.
--
pozdrawiam, wromek
co do lokat to mnie tez smieszy to zabijanie sie o te procenciki. realna
korzysc z lokat to mysle wartosc 0,7-1% rocznie max (ponad inflacje).
przeciez to smiech na sali, tyle kombinowania za takie ochlapy.
co do samej ziemi, to tez raczej niewiele z tego jest, no chyba, ze to jakas
rolna jest i mozna to wydzierzawic rolnikowi jakiemus.
samo planowanie wzrostu wartosci bez czerpania doraznych profitow mija sie
wg mnie z celem, raczej generuje koszty (podatki od gruntow itp.)
--
pozdrawiam, wromek
korzysc zadna jesli lezy i ma zarabiac samymi wzrostami wartosci. tu musi
byc jakas wartosc dodana, ktos o to wczesniej pytal-to tu daje odpowiedz, co
ja robie.
--
pozdrawiam, wromek
Prawo sie ostatnio troche zmienilo jesli sledzisz, co prawda to raczej
kosmetyczne zmiany ale zaczyna to isc w dobra strone.
Koszty okolozakupowe i organizacyjne wrzucasz w KUP i sie to amortyzuje na
przestrzeni lat. Jakims czynnikem warunkujacym sukces jest,
zeby sie na to decydowac na dlugie lata a nie krotkoterminowo. Co do
zainwestowanego czasu i problemow to tego jest najwiecej na poczatku a potem
to juz jakos idzie i jest to tylko kwestia monitorowania i ew. reagowania na
powstajace problemy. Czasem sie zdarzy cos grubszego ale geleralnie czasmi
przez kilka mies. jest calkowity spokoj.
Co do oceny zysku to mam inny poglada na ta sprawe: nie wyliczam sobie tego
procentowo, bo korzysci sa nie tylko w procentach...
--
pozdrawiam, wromek
Przy domach w Poznaniu to jest problem-tez tu mieszkam (od ok. 2 lat). Swoja
droga ponizej 2500/mies za dom wart. ok. pol miliona to jest dobra cena.
Dom jest trudniej wynajac-dlatego ceny sa tak niskie w stos. do kredytu ale
ja pewnie i tak wolalbym kreske i placic za swoje niz za cudze.
> Z mieszkaniami podobnie - wynająć mieszkanie w nowym budownictwie można
> za mniejsze pieniądze niż wynosi rata kredytu. A jeszcze musisz ponieść
> koszty remontów oraz przyjąć średnio, że mieszkanie przez 2 miesiące
> w roku nie zarabia.
Tutaj bym sie nie zgodzil, na wynajmie mieszkania juz sie zarobi ponad rate
i mieszkanie wcale nie musi stac puste w wakacje bo niekoniecznie trzeba
wynajmowac studentom.
Poza tym jak mieszkanie jest w dobrej lokalizacji to nawet studenci nie
odpuszcza takiego mieszkania przez wakacje (wszystko zalezy - kogo sie
znajdzie).
Zanim kupilismy tu mieszkanie mieszkalismy pol roku na wynajetym (kawalerka
w nowym budownictwie) za 1200 pln + czynsz + oplaty, w zimie wialo jak w
kieleckiem, szpary w nowych oknach, szpary pod drzwiami-nie dalo rady tego
ogrzac. Teraz mamy 2 pokoje w starym budownictwie (wiezowiec na os. Pod
Lipami), zrobiona termomodernizacja, czysto, schludnie, czujniki ruchu na
korytarzach, zielono na okolo, w zimie otwieramy okna bo za goraco-rata 1180
pln. mozna? mozna...
--
pozdrawiam, wromek
od przybytku glowa nie boli, zawsze mozna sprzedac-kupic inne, zamienic,
zastawic i wynajac i splacac kredyt za inne-opcji wtedy jest naprawde wiele
;)
--
pozdrawiam, wromek
> co do samej ziemi, to tez raczej niewiele z tego jest, no chyba, ze to jakas
> rolna jest i mozna to wydzierzawic rolnikowi jakiemus.
> samo planowanie wzrostu wartosci bez czerpania doraznych profitow mija sie
> wg mnie z celem, raczej generuje koszty (podatki od gruntow itp.)
>
To dlaczego ludzie złoto kupują. Przecież doraźnych profitów nie ma.
Jak 6 lat temu cena 1ha wynosiła 10000zł to wszyscy mówili że już nie
zdrożeje. Teraz ten sam ha sprzedaje się za 26000 zł. Oczywiście mówimy
o dobrym towarze w dobrym miejscu.
Można jeszcze spekulować Tfuu poprawniej mówi się "być inwestorem
giełdowym". :-) Jak ktoś ma talent i nerwy czemu nie.
Tylko że moje zdanie o spekulantach po tym co zrobili z cukrem jest co
najmniej złe. A to jak wiadomo tylko czubek góry...
z
> od przybytku glowa nie boli, zawsze mozna sprzedac-kupic inne, zamienic,
> zastawic i wynajac i splacac kredyt za inne-opcji wtedy jest naprawde wiele
> ;)
>
Dokładnie. Nikt nikomu nie każe w nim mieszkać. Drugie mieszkanie to
skarb bo z rodzicami od pewnego wieku powinno nawet być nawet zakazane :-)
z
Zawsze? Powiedz tym którzy kupili spekulacyjnie na górce, a teraz mają
pustostany i nie mogą ich sprzedać, bo są za drodzy.
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
[...]
>> Z mieszkaniami podobnie - wynająć mieszkanie w nowym budownictwie można
>> za mniejsze pieniądze niż wynosi rata kredytu. A jeszcze musisz ponieść
>> koszty remontów oraz przyjąć średnio, że mieszkanie przez 2 miesiące
>> w roku nie zarabia.
>
> Tutaj bym sie nie zgodzil, na wynajmie mieszkania juz sie zarobi ponad rate
> i mieszkanie wcale nie musi stac puste w wakacje bo niekoniecznie trzeba
> wynajmowac studentom.
> Poza tym jak mieszkanie jest w dobrej lokalizacji to nawet studenci nie
> odpuszcza takiego mieszkania przez wakacje (wszystko zalezy - kogo sie
> znajdzie).
> Zanim kupilismy tu mieszkanie mieszkalismy pol roku na wynajetym (kawalerka
> w nowym budownictwie) za 1200 pln + czynsz + oplaty, w zimie wialo jak w
> kieleckiem, szpary w nowych oknach, szpary pod drzwiami-nie dalo rady tego
> ogrzac. Teraz mamy 2 pokoje w starym budownictwie (wiezowiec na os. Pod
> Lipami), zrobiona termomodernizacja, czysto, schludnie, czujniki ruchu na
> korytarzach, zielono na okolo, w zimie otwieramy okna bo za goraco-rata 1180
> pln. mozna? mozna...
Podałem warunki brzegowe: _w nowym budownictwie_, a Ty opisujesz sytuację
w starym. :)
--
Wojciech Bańcer
pro...@post.pl
ZAWSZE :) jednak decyduje prawo rynku, czyli podazy i popytu i tego czy ktos
chce sprzedac (nawet ze stratą jesli trzeba) czy sprzedawac ;)
--
pozdrawiam, wromek
bo ja akurat w tym przypadku wolalem stare i podalem jako przyklad kiedy mi
sie to sprawdza (w por. do nowego-czasem gorszego) ;)
--
pozdrawiam, wromek
zloto jest jednak troche bardziej plynne, mozna kilka x w ciagu dnia kupic i
sprzedac i na tym zarobic.
nie trzeba w tym siedziec kilka lat ale zaryzykowac mozna, grunty to troche
jednak inna bajka.
--
pozdrawiam, wromek
> zloto jest jednak troche bardziej plynne, mozna kilka x w ciagu dnia kupic i
> sprzedac i na tym zarobic.
> nie trzeba w tym siedziec kilka lat ale zaryzykowac mozna, grunty to troche
> jednak inna bajka.
>
>
Ale przecież wątek jest o długoterminowym oszczędzaniu a nie o
spekulacji. :-)
Dziwne. 90% grupy rajcuje się procentami w bankach chociaż udowodniono
wiele razy że długoterminowo to głupota.
Młodzież czy ... ? ;-)
z
>wromek pisze:
>> nie trzeba w tym siedziec kilka lat ale zaryzykowac mozna, grunty to troche
>> jednak inna bajka.
>Ale przecie� w�tek jest o d�ugoterminowym oszcz�dzaniu a nie o
>spekulacji. :-)
ale mo�e si� okaza�, �e d�ugoterminowo ziemi� trzyma�e�, a potem
r�wnie d�ugoterminowo b�dziesz szuka� kupca na ni�, gdy zechcesz
zrealizowaďż˝ zysk.
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski
z
Dlatego też od jakiegoś czasu nawołuję do zakupu złota i srebra :-)
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski
> Dlatego też od jakiegoś czasu nawołuję do zakupu złota i srebra :-)
Trzeba było wcześniej kupować a nie teraz nawoływać :-)
Tyle kasy mogłeś zarobić :-)
z
To zerknij sobie, od kiedy nawołuję.
I dlaczego piszesz "mogłeś"? :-)
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski
> To zerknij sobie, od kiedy nawołuję.
> I dlaczego piszesz "mogłeś"? :-)
Spekulant jeden :-)
z
Tak, mam hedge. Bo w niego wierzę, bo ma niewielką ujemną korelację z
indeksami giełdowymi, bo inwestuję długoterminowo.
> jeżeli tak to jak oceniasz to co masz?
Świetny na okres bessy. W hossie - słaby.
--
Pozdrawiam,
Wiesław Gajda
Doradca Finansowy, Oddział Gdańsk
niestety nie :) musisz sobie albo sam poszukac albo napisac do mnie na priv
jesli chcesz zainwestowac ;)
--
pozdrawiam, wromek
mozesz kupic mieszkanie, wynajmowac, a potem sprzedac - to nie bedzie zysk
na papierze
>S�awomir Szysz�o pisze:
>
>> Jakie znaczenie ma warto�� nieruchomo�ci, skoro nie chcesz jej sprzedawa� tylko
>> wynajmowaďż˝?
>> Jaki� to zysk osi�gasz z warto�ci na papierze?
>>
>Inwestycja d�ugoterminowa. Po sp�aceniu kredytu dzieciak b�dzie mia�
>swoje "m".
Dalej nie widz� tu jakie znaczenie ma tu warto�� nieruchomo�ci. Skoro i tak nie
chcesz sprzedawaďż˝, to nie ma znaczenia czy mieszkanie jest warte 250 czy 300
tys.
--
S�awomir Szysz�o
FAQ pl.comp.bazy-danych http://www.dbf.pl/faq/
>mozesz kupic mieszkanie, wynajmowac, a potem sprzedac - to nie bedzie zysk
>na papierze
Może być strata. :)
--
Sławomir Szyszło
FAQ pl.comp.bazy-danych http://www.dbf.pl/faq/
>> Jakie znaczenie ma warto�� nieruchomo�ci, skoro nie chcesz jej
>> sprzedawaďż˝ tylko
>> wynajmowaďż˝?
>> Jaki� to zysk osi�gasz z warto�ci na papierze?
>
> mozesz kupic mieszkanie, wynajmowac, a potem sprzedac - to nie bedzie
> zysk na papierze
...obarczony ca�kiem znacz�cym ryzykiem - gdy najemca przestanie p�aci�
i ani my�li wyprowadza� si�, ma �on� w ci��y (na przemian z c�rk� w
ci��y) itp.
--
Dzi�kuj�. Pozdrawiam. Ten Maruda.
I dlatego Ty nie masz takich problemow - ja mam i poki co nie zaluje ;)
--
pozdrawiam, wromek
nie.
--
pozdrawiam, wromek
> Mozesz podac jakis przyklad jak sie gotowke lokuje bardziej rentownie niz
> lokaty?
Ja mogę: kup akcje i jak zdrożeją to sprzedaj, jeśli nie zdrożeją to
ich nie kupuj. Metoda w 100% skuteczna.
Takich obiegowych mądrości jest od cholery. Więcej jest tylko
inwestoruf w necie, co to potrafią wyłącznie lokować gotówkę na
większy % niż kredyt. Sami jeniusze, kuźwa, aż dziw że jeszcze nie
mamy większych rezerw niż Chiny.
> Dalej nie widzę tu jakie znaczenie ma tu wartość nieruchomości. Skoro i tak nie
> chcesz sprzedawać, to nie ma znaczenia czy mieszkanie jest warte 250 czy 300
> tys.
>
Ale tu chodziło o częściowe (przynajmniej) posiłkowanie się kredytem
który spłacaliby wynajmujący.
Korzyść: drugie mieszkanie dla dziecka rozpoczynającego dorosłe życie.
Zakładam zero dochodu miesięcznego.
z
Tez sie nad tym zastanawialem ;) to chyba chodzi o Nordee i
PlanSystematycznegoOszczedzania.
yoss
>
>Uzytkownik "Jarek Andrzejewski" <ptj...@gmail.com> napisal w wiadomosci
>news:c4d967t0fgum0p4n9...@4ax.com...
>> BTW: co to jest PSO?
>
>Tez sie nad tym zastanawialem ;) to chyba chodzi o Nordee i
>PlanSystematycznegoOszczedzania.
Aaaa, to w takim razie ja mam: co nie wydam, to oszczędzam. Całkiem
systematycznie :-)
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski
PSO to generalnie Plan Systematycznego Oszczedzania. Ma go nie tylko Nordea.
Wiekszosc TFI prowadzi takie plany, chociaz róznie sie nazywaja, np. PSI.
Ale to jeden pies. Zasada jest taka, ze w zamian za zobowiazanie do
wieloletnich regularnych wplat klient korzysta z obnizonych oplat w TFI.
--
Pozdrawiam,
Wieslaw Gajda
Doradca Finansowy, Oddzial Gdansk