Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

OSTRZEŻENIE PRZED NIEKOMPETENCJĄ, BANK HANDLOWY, PIOTR ZAJĄC ...

69 views
Skip to first unread message

Łukasz

unread,
Mar 14, 2005, 9:15:17 AM3/14/05
to
Witam!

Dwa tygodnie temu nasza firma założyła rachunek bankowy w banku CitiBank w
Krakowie przy ul. Grzegórzeckiej.
W związku z opóźnieniami w nadaniu nowego numeru REGON numer rachunku miał
być do odebrania 2 dni później. I nie ukrywam że na tym najbardziej nam
zależało, gdyż opóźnienia w płatnościach niosą zawsze za sobą ogromne
straty. Numeru rachunków we wspomnianym terminie nie otrzymaliśmy,
następnego dnia również pomimo obietnic pracowników banku. W piątkowe
popołudnie rozważaliśmy już podpisanie umowy z bankiem któy numer taki wyda
od ręki. Ale wreszcie po 4 dniach oczekiwania w piątkowy wieczór dostaliśmy
SMS-a od pracownika banku z numerami.

W zeszłym tygodniu nadeszły karty...

dziś po kilku próbach dodzwonienia się do centrum w celu aktywacji karty
wreszcie się udało

Odebrał niejaki PIOTR ZAJĄC - prawdopodobnie pracownik Warszawskiego
oddziału banku.

Początkowo kazał czekać kilka minut na aktywację a potem zaczął zadawać
serię pytań dot umowy o rachunek podpisanej z bankiem, pomimo iż takowej do
diś dnia nie dostaliśmy.
Według rzeczonego jegomościa Miałem obowiązek znać te dane.

Pomimo iż wcześniej wypytany o szczegółowe dane osobiste, dane firmy, nipy,
regony, słowem wszystko oczywiście wisząc na telefonie dobre 20 minut - brak
odpowiedzi na pytanie czy rachunek prowadzony jest w złotówkach, złotówkach
i euro, euro i dolarach itd.... spowodował że ów pan zaczał żądać ode mnie
jednoznacznych odpowiedzi. KPINA.

I teraz pytanie - jakie znaczenie dla weryfikacji osobistej (mnie) mają
pytania o typ rachunku. Jako pracownik firmy dla której zakładana jest karta
nie mam obowiązku znać takich danych.

WG. tego gościa nie podanie tych danych to niemożnośc aktywowania karty i
jeszcze powód do niegrzecznego potraktowania.

Najbardziej wściekłem się o to że mógł mnie na wstępie powiadomić że będzie
wymagał posiadania przy sobie wszystkich dokumentów do weryfikacji.

TO JAKIŚ WYJĄTKOWO NIEPOWAŻNY GOŚĆ...

Z PIERWSZYCH KONTAKTÓW Z SAMYM BANKIEM RÓWNIEŻ NIE JESTEM ZADOWOLONY - JAK
TAK DALEJ BĘDZIE TO CHYBA SZYBCIEJ ZMIENIMY OBSŁUGUJĄCY NAS BANK NIŻ DOTRZE
DO NAS KOPIA UMOWY O RACHUNEK, KTÓRA DEFAKTO WINNA BYĆ PRZEKAZANA ODRAZU...


NA DZIEŃ DZISIEJSZY CAŁKOWICIE ODRADZAM WSPÓŁPRACĘ Z TYM BANKIEM A PANA
PIOTRA ZAJĄCA TO ZA WYSZCZEEKANY JĘZYK I NIEGRZECZNE ODZYWKI DO KLIENTÓW TO
WOGULE JAKO PRACODAWCA ZWOLNIŁBYM OD RAZU ALBO SKIEROWAŁ DO BARDZIEJ
WŁAŚCIWEJ PRACY - MYŚLĘ ŻE PRACE PORZĄDKOWE BYŁYBY BARDZIEJ NA MIEJSCU Z
TAKIM JĘZYKIEM I ODZYWKAMI.


KPINA NIE BANK HANDLOWY

witek

unread,
Mar 14, 2005, 9:20:08 AM3/14/05
to
napisz do kasi

Wojciech Nawara

unread,
Mar 14, 2005, 9:25:54 AM3/14/05
to
witek napisał(a):

> napisz do kasi

tnij cytaty!

Zbyszek Tuźnik

unread,
Mar 14, 2005, 9:31:59 AM3/14/05
to
Wojciech Nawara napisał(a):

> witek napisał(a):
>
>> napisz do kasi
>
> tnij cytaty!

Strzeż się Zająca!!

BP NNMSP :)

pozdrawiam

Zbyszek

Slawek Kos

unread,
Mar 14, 2005, 9:54:41 AM3/14/05
to
Użytkownik "Łukasz" <luk...@borek.pl> napisał w wiadomości
news:d146i5$6d7$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> Dwa tygodnie temu nasza firma założyła rachunek bankowy w banku CitiBank w
> Krakowie przy ul. Grzegórzeckiej.

bywa...

> W zeszłym tygodniu nadeszły karty...
>
> dziś po kilku próbach dodzwonienia się do centrum w celu aktywacji karty
> wreszcie się udało
>
> Odebrał niejaki PIOTR ZAJĄC - prawdopodobnie pracownik Warszawskiego
> oddziału banku.

a Ty jak sie nazywasz?

> Początkowo kazał czekać kilka minut na aktywację a potem zaczął zadawać
> serię pytań dot umowy o rachunek podpisanej z bankiem, pomimo iż takowej
do
> diś dnia nie dostaliśmy.

i nie macie pojecia co podpisywaliscie?

> Według rzeczonego jegomościa Miałem obowiązek znać te dane.

miales obowiazek sie zidentyfikowac jako ich klient

> Pomimo iż wcześniej wypytany o szczegółowe dane osobiste, dane firmy,
nipy,
> regony, słowem wszystko oczywiście wisząc na telefonie dobre 20 minut -
brak
> odpowiedzi na pytanie czy rachunek prowadzony jest w złotówkach,
złotówkach
> i euro, euro i dolarach itd.... spowodował że ów pan zaczał żądać ode mnie
> jednoznacznych odpowiedzi. KPINA.

Noo faktycznie, kpina zeby zadac JEDNOZNACZNEJ odpowiedzi...;-))
Odpowiedz typu "nazywam sie Kowalski lub Malinowski, ale to pana nie
obchodzi bo oni obaj sa pracownikami tej samej firmy" powinna wystarczyc
;-))

> I teraz pytanie - jakie znaczenie dla weryfikacji osobistej (mnie) mają
> pytania o typ rachunku. Jako pracownik firmy dla której zakładana jest
karta
> nie mam obowiązku znać takich danych.

To trzeba bylo poprosic o wykonanie tego telefonu jakas bardziej niz ty
kompetentna osobe.

> WG. tego gościa nie podanie tych danych to niemożnośc aktywowania karty i
> jeszcze powód do niegrzecznego potraktowania.

A ty byles grzeczny gdy sie dowiedziales, ze on nie zamierza cie obsluzyc?
Przypuszczam ze watpie...;-)

> Najbardziej wściekłem się o to że mógł mnie na wstępie powiadomić że
będzie
> wymagał posiadania przy sobie wszystkich dokumentów do weryfikacji.

No to trzeba bylo zgromadzic te dokumenty i zadzwonic jeszcze raz.
Po co tracisz czas na te wypociny?
Czy infolinia Citi nie jest darmowa?

--
Pozdrowienia
---
Slawek Kos --> sk...@post.com


PshemeK

unread,
Mar 14, 2005, 5:34:41 PM3/14/05
to
Łukasz napisał(a):
/.bla bla bla./

> NA DZIEŃ DZISIEJSZY CAŁKOWICIE ODRADZAM WSPÓŁPRACĘ Z TYM BANKIEM A PANA
> PIOTRA ZAJĄCA TO ZA WYSZCZEEKANY JĘZYK I NIEGRZECZNE ODZYWKI DO KLIENTÓW TO
> WOGULE JAKO PRACODAWCA ZWOLNIŁBYM OD RAZU ALBO SKIEROWAŁ DO BARDZIEJ
> WŁAŚCIWEJ PRACY - MYŚLĘ ŻE PRACE PORZĄDKOWE BYŁYBY BARDZIEJ NA MIEJSCU Z
> TAKIM JĘZYKIEM I ODZYWKAMI.
>

Prace porządkowe ? Prędzej naprawa pralek....

Pozdrawiam

PshemeK

Krystek

unread,
Mar 14, 2005, 7:10:59 PM3/14/05
to
Łukasz napisał:

> NA DZIEŃ DZISIEJSZY CAŁKOWICIE ODRADZAM WSPÓŁPRACĘ Z TYM BANKIEM A PANA
> PIOTRA ZAJĄCA TO ZA WYSZCZEEKANY JĘZYK I NIEGRZECZNE ODZYWKI DO KLIENTÓW
> TO WOGULE JAKO PRACODAWCA ZWOLNIŁBYM OD RAZU ALBO SKIEROWAŁ DO BARDZIEJ
> WŁAŚCIWEJ PRACY - MYŚLĘ ŻE PRACE PORZĄDKOWE BYŁYBY BARDZIEJ NA MIEJSCU Z
> TAKIM JĘZYKIEM I ODZYWKAMI.

A nie rozstrzelał?

orig...@poczta.onet.pl

unread,
Mar 16, 2005, 6:17:41 AM3/16/05
to
Panie Lukaszu,
kpina jest zenujacy poziom znajomosci przez Pana zasad polskiej ortografii i
gramatyki. Piszac na forum mogl sie Pan bardziej przylozyc, ale coz nie wymagam
od Pana aż takiego wysilku intelektualnego. A jak wspomnial moj przedmówca,
kontakt z bankiem powinien odbywac sie ze strony bardziej niz Pan kompetentnej
osoby.

Pozdarwiam
Rozczarowany


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Adam Płaszczyca

unread,
Mar 16, 2005, 8:54:34 AM3/16/05
to
On 16 Mar 2005 12:17:41 +0100, orig...@poczta.onet.pl wrote:

>Panie Lukaszu,
>kpina jest zenujacy poziom znajomosci przez Pana zasad polskiej ortografii i
>gramatyki. Piszac na forum mogl sie Pan bardziej przylozyc, ale coz nie wymagam

Proszę się łaskawie nauczyć odpisywania POD cytatem i skracaniem tegoż
do niezbędnego minimum, zanim zacznie Pan innych pouczać.

Zoltar z koparki

unread,
Mar 16, 2005, 1:51:04 PM3/16/05
to
> Dwa tygodnie temu nasza firma założyła rachunek bankowy
brawo Janku, coż za wyczyn

> W zeszłym tygodniu nadeszły karty...
prawdziwy szczęśliwca
> Odebrał niejaki PIOTR ZAJĄC - prawdopodobnie pracownik Warszawskiego
> oddziału banku.
no a kto wg ciebie miał odebrać, nocny stróż z dworca PKP ?
> zaczął zadawać
> serię pytań dot umowy o rachunek podpisanej z bankiem,
> ...Miałem obowiązek znać te dane.
nie no, totalna kpina, jak można wymagać od klienta znajomości produktów jakie
posiada on w banku

> Pomimo iż wcześniej wypytany o szczegółowe dane osobiste, dane firmy, nipy,
> regony,
a ile było tych regonów i czy często cię odwiedzają w nocy ?

brak odpowiedzi na pytanie czy rachunek prowadzony jest w złotówkach,
złotówkach
> i euro, euro i dolarach itd.... spowodował że ów pan zaczał żądać ode mnie
> jednoznacznych odpowiedzi. KPINA.
oj tak, kpina do potęgi, jak tak można, tyle pytań żeby aktywować kartę która
przecież można "tylko" wyprowadzić całe środki finansowe z firmy!! ;)
Jako pracownik firmy dla której zakładana jest karta nie mam obowiązku znać
takich danych.
jako pracownik nie musisz pewnie nic wiedzieć, co ?
> WG. tego gościa nie podanie tych danych to niemożnośc aktywowania karty i
> jeszcze powód do niegrzecznego potraktowania.
Rozumiem ze wg. ciebie powinien on aktywowac karte kazdemu kto tylko tego chce,
bez pytania - bo klient nasz pan ?

> Najbardziej wściekłem się o to że mógł mnie na wstępie powiadomić że będzie
> wymagał posiadania przy sobie wszystkich dokumentów do weryfikacji.
Najlepiej pewnie by było jak by ci przesłal faxem te pytania razem z
odpowiedziami.

> TO JAKIŚ WYJĄTKOWO NIEPOWAŻNY GOŚĆ...
hmm ty za to bardzo lotny umysłowo jesteś, co "mózgowcu"
> Z PIERWSZYCH KONTAKTÓW NIE JESTEM ZADOWOLONY
w telewizji głoszą przecież że "zły dotyk boli całe życie"
TAK DALEJ BĘDZIE TO CHYBA SZYBCIEJ ZMIENIMY OBSŁUGUJĄCY NAS BANK NIŻ DOTRZE
> DO NAS KOPIA UMOWY O RACHUNEK, KTÓRA DEFAKTO WINNA BYĆ PRZEKAZANA ODRAZU...
odrazu ? to można poczuć odrazę do takiego "miszcza" jak ty

ODRADZAM WSPÓŁPRACĘ Z TYM BANKIEM A PANA PIOTRA ZAJĄCA
... może zostań ogólnopolskim konsultantem banków polskich ds obsługi klientów
ZWOLNIŁBYM OD RAZU Z TAKIM JĘZYKIEM I ODZYWKAMI.
stary weź Ty się zwolnij z życia w społeczeństwie lepiej
> KPINA NIE BANK HANDLOWY
"popierdułka" nie klient.
Pozdro.
Zoltar

Magdalena

unread,
Mar 18, 2005, 7:33:01 AM3/18/05
to
Czyba ktoś nie miał do czynienia z bankami. To wstyd bo teraz prawie każdy
cywilizowany człowiek miał kontakt z bankiem. Tak na przyszłość to jest to
normalne, że banki maja swoje sposoby na zabezpieczenie konta. Co prawda mam
kont w innym banku, ale tam też zadają mi pytania na różne dziwne tematy. Jest
to uciążliwe, ale tak to juz jest. I jesli nie chce się ruszyć do oddziału to
trzeba sie na coś takiego przygotować. Poza tym niczego winien nie jest tu
pracownik, jeśli musi zadawać takie pytania. Raczej na Twoim miejscu najpierw
napisałabym list do zarządu banku ze skargą na procedury. A jeśli chodzi o
niegrzeczne odzywki pracowników to się nie dziwię jesli zamiast odpowiadać
słyszy sie w słuchawce jakieś marudzenie. Poza tym mogę sie założyć że
pierwszym niepoważnym i niekultrualnym człowiekiem w tej rozmowie byłeś Ty.

0 new messages