Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[mille] Limit w koncie osobistym

1 view
Skip to first unread message

Lukasz

unread,
May 2, 2007, 10:51:03 AM5/2/07
to
Witam,

W najblizszym czasie czeka mnie troche wydatkow i istnieje
mozliwosc, ze z `proza zycia' moge nieco przekroczyc budzet :)
Przypadloby mi sie teraz, a moze i kazdego miesiaca, droba asekuracja -
tak, zebym mogl wyladowac kilkaset PLN na minusie czekajac na wyplate.

Nie znam szarej rzeczywistosci bankingu, ale kobieta w oddziale
straszyla mnie oprocentowaniem rzedu 18% bez wzgledu na termin splaty
oraz, po roku, jakimis oplatami za sam fakt posiadania takiego
`przywileju', jak debet.

Jak sytuacja wyglada, jesli, powiedzmy, 20tego zadluze sie na 300PLN, po
czym ostatniego dnia miesiaca nastapi wplyw na konto niwelujacy
zadluzenie? jakie sa _realne_ oplaty i pulapki?

z gory dzieki,

P.S. w archiwum grupy straszyli 40 PLN `za sam fakt' zadluzenia, ale
kobieta powiedziala, ze tego juz nie ma.

MarekZ

unread,
May 2, 2007, 10:56:14 AM5/2/07
to
Uzytkownik "Lukasz" <a...@asd.pl> napisal w wiadomosci
news:2007050214...@rudy.mif.pg.gda.pl...

> Nie znam szarej rzeczywistosci bankingu, ale kobieta w oddziale
> straszyla mnie oprocentowaniem rzedu 18% bez wzgledu na termin
> splaty
> oraz, po roku, jakimis oplatami za sam fakt posiadania takiego
> `przywileju', jak debet.

Przy takich kwotach o jakich piszesz, to wyjda jakies grosiki.

> Jak sytuacja wyglada, jesli, powiedzmy, 20tego zadluze sie na
> 300PLN, po
> czym ostatniego dnia miesiaca nastapi wplyw na konto niwelujacy
> zadluzenie? jakie sa _realne_ oplaty i pulapki?

Powiedzmy 12 dni. Przy 18% rocznie to daje 1,78zl odsetek. Inna
sprawa, ze moze byc jakas roczna oplata z tytulu posiadania linii.
Pewnie cos rzedu 1% jej wysokosci, choc moga byc pulapki typu "nie
mniej niz...". Ale ogólnie to raczej male sumy.

marekz


darnok

unread,
May 2, 2007, 10:58:41 AM5/2/07
to

> Nie znam szarej rzeczywistosci bankingu, ale kobieta w oddziale
> straszyla mnie oprocentowaniem rzedu 18% bez wzgledu na termin splaty
> oraz, po roku, jakimis oplatami za sam fakt posiadania takiego
> `przywileju', jak debet.
>
> Jak sytuacja wyglada, jesli, powiedzmy, 20tego zadluze sie na 300PLN,
> po czym ostatniego dnia miesiaca nastapi wplyw na konto niwelujacy
> zadluzenie? jakie sa _realne_ oplaty i pulapki?

Oplata za posiadanie tego limitu - w wiekszosci bankow 0,5-1% maksymalnego
limitu zadluzenia (czesto jest kwota min np 50zl) - czasem pierwszy rok
gratis.
Oprocentowanie jest podane w skali roku.
A u ciebie bylo to wynioslo 300PLN *18% * 10 dni / 365 dni ~= 1,5 PLN
I to tyle.
Szczegoly odnosnie oplaty za posiadnaie limitu sprawdz w TOiP.

--
darnok
"A ja TRUskawki cukrem..."

Lukasz

unread,
May 2, 2007, 11:06:19 AM5/2/07
to
no niby przegladalem, ale z bankami nie jestem obeznany i takie 1%
niewiele mi mowilo( w jakiej skali jest rozumowanie, etc).
Dzieki za `numeryczne' wytlumaczenie- o to mi chodzilo :)

darnok

unread,
May 2, 2007, 11:10:41 AM5/2/07
to

No to ci sprawdzilem jeszcze ze Mille za limit kredytowy nalicza dokladnie
1%, minimum 40 PLN.
Czyli jesli zalatwisz sobie u nich limit kredytowy o maksymalnej kwocie 3tys
zlotych to zaplacisz 40PLN, a jak 6tys, to juz 60 PLN ;-)
Jest to oplata raz na rok, za mozliwosc zadluzania sie.

Informuja tez ze domyslnie oprocentowanie wynosi 18%, ale przy przenoszeniu
limitu jest negocjowane od 10% do 18%.
Czyli warto wziac limit w innym banku i z takowym przyjsc dopiero do Mille
jak ktos zamierza duzo uzywac.

darnok

unread,
May 2, 2007, 11:13:19 AM5/2/07
to
In news:f1a9tl$7de$1...@nemesis.news.tpi.pl, *darnok* wrote:

> No to ci sprawdzilem jeszcze ze Mille za limit kredytowy nalicza
> dokladnie 1%, minimum 40 PLN.
> Czyli jesli zalatwisz sobie u nich limit kredytowy o maksymalnej
> kwocie 3tys zlotych to zaplacisz 40PLN, a jak 6tys, to juz 60 PLN ;-)
> Jest to oplata raz na rok, za mozliwosc zadluzania sie.
>
> Informuja tez ze domyslnie oprocentowanie wynosi 18%, ale przy
> przenoszeniu limitu jest negocjowane od 10% do 18%.
> Czyli warto wziac limit w innym banku i z takowym przyjsc dopiero do
> Mille jak ktos zamierza duzo uzywac.

Jesli myslisz o niezaduzym zadluzaniu sie i splacaniu maks w ciagu miesiaca
wszystkiego to moze pomysl o wzieciu karty kredytowej, bo tam masz do 54 dni
za ktore nie placisz nic, a taka kwote to spokojnie sobie wydasz na zakupy
placac karta. Szczegoly w archiwum
A bedzie tansza w obsludze - nawet moze byc darmowa.

Michal Jankowski

unread,
May 2, 2007, 11:20:25 AM5/2/07
to
"darnok" <darnok-allegro...@anty.spam.ch> writes:

> Jesli myslisz o niezaduzym zadluzaniu sie i splacaniu maks w ciagu
> miesiaca wszystkiego to moze pomysl o wzieciu karty kredytowej, bo tam

Jeszcze warto zauważyć, że niektóre banki oprócz kredytu oferują
jeszcze "dopuszczalny debet w koncie osobistym". Polega to dokładnie
na tym, że można podjąć z konta więcej niż na nim jest - i w
odpowiednim (krótkim) terminie oddać. I nie płaci się za to żadnej
opłaty typu 40 zł z góry, tylko same odsetki. I nie trzeba o to
specjalnie występować, działa "samo z siebie".

Ale tylko niektóre banki...

MJ

Jan Strybyszewski

unread,
May 2, 2007, 1:01:36 PM5/2/07
to
Lukasz napisał(a):

> no niby przegladalem, ale z bankami nie jestem obeznany i takie 1%
> niewiele mi mowilo( w jakiej skali jest rozumowanie, etc).
> Dzieki za `numeryczne' wytlumaczenie- o to mi chodzilo :)

1% od 5kzl limitu to jest 50zl kwota niebagatelna.

rad...@alpha.net.pl

unread,
May 2, 2007, 1:02:40 PM5/2/07
to
Wed, 2 May 2007 15:06:19 +0000 (UTC), w

> > Oplata za posiadanie tego limitu - w wiekszosci bankow 0,5-1% maksymalnego
> > limitu zadluzenia (czesto jest kwota min np 50zl) - czasem pierwszy rok
> > gratis.
> > Oprocentowanie jest podane w skali roku.
> > A u ciebie bylo to wynioslo 300PLN *18% * 10 dni / 365 dni ~= 1,5 PLN
> > I to tyle.
> > Szczegoly odnosnie oplaty za posiadnaie limitu sprawdz w TOiP.
> >
> no niby przegladalem, ale z bankami nie jestem obeznany i takie 1%
> niewiele mi mowilo( w jakiej skali jest rozumowanie, etc).
> Dzieki za `numeryczne' wytlumaczenie- o to mi chodzilo :)

Jeżeli nie masz zamiaru ciągle korzystać z limitu zadłużenia w koncie zastanów
się nad możliwością zwykłego debetu w koncie. Jest wyżej opracowany, ale bez
opłaty rocznej (np. 300PLN*28%*10dni/365 = 2,30zł).

*piotr'ek*

unread,
May 3, 2007, 6:25:08 AM5/3/07
to
Zamiast limitu w koncie wez kredyt. Przynajmniej bedziesz go musial splacic,
bo debet to moze Cie trzymac do smierci...

/*-+

Piotrek Miller

unread,
May 4, 2007, 9:15:00 AM5/4/07
to

Wszystko zależy od podejścia. Osobiście posiadam dwa konta. W jednym
banku mam kredyt odnawialny, przyznany na podstawie historii konta. W
drugim bez problemu otrzymałem kartę kredytową, również za dobre
"prowadzenie", jak to miała przyjemność okreslić Pani przedkładająca
mi do podpisu wniosek. W sumie nie są to małe limity. Ale ja centuś
jestem i nigdy nie wydaję więcej niż zarabiam, także dla banków jestem
pewnym klientem, a z drugiej stro nie daję im zbyt wiele na sobie
zarobić ;-) Wszystko mam tak poustawiane, że to ja ostatecznie
wychodze na plus, a nie bank. Uwierzcie, da się tak zrobić...

--
Pozdrawiam,
Piotrek Miller

*piotr'ek*

unread,
May 4, 2007, 12:19:25 PM5/4/07
to
> Wszystko mam tak poustawiane, że to ja ostatecznie
> wychodze na plus, a nie bank. Uwierzcie, da się tak zrobić...

Oczywiście, że mając kartę kredytową i trochę samodyscypliny można mieć + na
ror i jeszcze bezodsetkowy kredyt w KK.

/*-+

darek

unread,
May 4, 2007, 12:25:44 PM5/4/07
to

Użytkownik "Piotrek Miller" napisał w wiadomości:

>Ale ja centuś
> jestem i nigdy nie wydaję więcej niż zarabiam, także dla banków jestem
> pewnym klientem, a z drugiej stro nie daję im zbyt wiele na sobie
> zarobić ;-) Wszystko mam tak poustawiane, że to ja ostatecznie
> wychodze na plus, a nie bank. Uwierzcie, da się tak zrobić...

Ależ wierzymy zaradny Panie Piotrze. Tyle tylko, że dla banku bardziej pewny
klint to wcale nie ten, który się nie zadłuża a ten, który to właśnie robi a
zobowiązania splaca w terminie.

darek


Krzysztof Halasa

unread,
May 4, 2007, 12:36:59 PM5/4/07
to
"darek" <biuro...@home.pl> writes:

> Ależ wierzymy zaradny Panie Piotrze. Tyle tylko, że dla banku bardziej pewny
> klint to wcale nie ten, który się nie zadłuża a ten, który to właśnie robi a
> zobowiązania splaca w terminie.

Nic z tych rzeczy. Bardziej pewnym klientem jest oczywiscie taki,
ktory sie nie zadluza (uzywajac "drogich" kredytow przynajmniej,
nie mam na mysli KK w GP).

Bank najwiecej zarabia na kliencie, ktory moze jest mniej pewny,
ale ktory jest stale mocno zadluzony i wszystko splaca. Tyle ze
nigdy nie wiadomo kiedy przestanie splacac.
--
Krzysztof Halasa

*piotr'ek*

unread,
May 4, 2007, 3:58:48 PM5/4/07
to
> Tyle ze
> nigdy nie wiadomo kiedy przestanie splacac.

Ja myślę przestać płacić pół roku przed śmiercią. Oczywiście wcześniej
zapewnie potomką godziwą przyszłość. Tak myślę ze 200 tys wydoić i umrzeć.

/*-+

Krzysztof Halasa

unread,
May 4, 2007, 8:14:21 PM5/4/07
to
"*piotr'ek*" <piotr_...@gazeta.pl> writes:

> Ja myślę przestać płacić pół roku przed śmiercią. Oczywiście wcześniej
> zapewnie potomką godziwą przyszłość. Tak myślę ze 200 tys wydoić i
> umrzeć.

Moze nie wystarczyc, poza tym moga byc klopoty ze spadkiem.
No i zwykle ludzie nie wiedza kiedy umra.
--
Krzysztof Halasa

*piotr'ek*

unread,
May 5, 2007, 6:05:27 AM5/5/07
to
> Moze nie wystarczyc, poza tym moga byc klopoty ze spadkiem.

Dlaczego? Zanim zejdę z tego świata wszystkie posiadane dobra będą już
własnością dzieci... minusy w bankach nie :-)

> No i zwykle ludzie nie wiedza kiedy umra.

Ja zamierzam na tyle wcześnie, aby jeszcze renta z ZUS się dzieciom
należała, bo wiadomo, że i tak emerytury nie dożyję.

:-)

/*-+

Krzysztofsf

unread,
May 5, 2007, 6:31:15 AM5/5/07
to
*piotr'ek* <piotr_...@gazeta.pl> napisał(a):


To spiesz sie, zwlaszcza jesli palisz. Bo tak te akcyzy podnosza, ze niedluga
zmienia napisy na "Palenie albo jedzenie - Wybor nalezy do ciebie"
> :-)
>
> /*-+
>


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

0 new messages