Re: Czy rzeczywistość jest falsyfikowalna?

2 views
Skip to first unread message

Robakks

unread,
Jun 2, 2010, 9:48:53 AM6/2/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com
"Maciej Wo�niak" <mlwoznia...@wp.pl>
news:hu5lu8$kp2$1...@inews.gazeta.pl...
> "Jacek Maciejewski" <jacmac...@o2.pl>
> news:yw3bsgunqdfj.12...@40tude.net...
>> Dnia Wed, 2 Jun 2010 09:11:54 +0200, Maciej Wo�niak napisa�(a):

>>> A tak poza tym, to w zamys�e autora nie by�o to �adne wst�pne za�o�enie,
>>> tylko dow�d jego istnienia. Za wst�pne za�o�enie mo�na w tym przypadku
>>> uzna� "my�l�", albo "kto my�li, ten istnieje", albo jedno i drugie.
>>
>> Oczywi�cie, ale zgodzisz si� �e trudno filozofowa� skoro si� nie istnieje
>> A je�li ju� mamy skraca� to ja bym optowa� za "jestem" jako pocz�tkiem wszelkiej filozofii.

Zacytujďż˝:
"Nie pytam si� gdzie jeste� - pytam: Czy WIESZ, �E JESTE�?" :-)

> A poza tym nie istnieje ani jeden podmiot, kt�ry by nie istnia�,
> wi�c tak�e ani jeden taki, kt�ry by nie istnia� a filozofowa�.
> Niemniej, mo�e wcale nie trzeba istnie� a wystarczy by�?
> Ciekawe, co na ten temat s�dzi Robak.

Cia�o JEST, a spersonifikowana samo�wiadomo�� wyra�ana s�owem JA
istnieje. Bycie jest fizyczne, a istnienie psychiczne.
Cz�owiek gdy �pi g��bokim snem JEST (bo jest jego cia�o) ale nie istnieje
bo nie ma �wiadomo�ci.

>> Potrzebne na gwa�t jakie�
>> wnioskowanie kt�re pozwoli omin�� pu�apk�.

> Proponujďż˝ tak: "istnienie" nie ma jednoznacznej definicji, prawda?
> Wi�c w�a�ciwie co to s�owo znaczy? I na jakiej w�a�ciwie zasadzie
> rozstrzyga si� twierdzenia z udzia�em tego s�owa?

Ludzie nie potrafi� odr�nia� bycia fizycznego od istnienia psychicznego,
a wi�c wychodz� im paradoksy.
Zreszt� podobnie jak w matematyce ludzie stracili zdolno�� rozr�niania
ilo�ci od warto�ci, a wymiaru powierzchniowego od wymiaru liniowego;
o wymiarach fizycznych nie wspominaj�c... :(
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)

Robakks

unread,
Jun 3, 2010, 6:10:50 AM6/3/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com

U�ytkownik "Jacek Maciejewski" <jacmac...@o2.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:s8sxgjxzrzkt$.18az2m9ze881h.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 2 Jun 2010 15:22:15 +0200, Maciej Wo�niak napisa�(a):

>
>> Proponujďż˝ tak: "istnienie" nie ma jednoznacznej definicji, prawda?
>> Wi�c w�a�ciwie co to s�owo znaczy? I na jakiej w�a�ciwie zasadzie
>> rozstrzyga si� twierdzenia z udzia�em tego s�owa?

> Dodam jeszcze �e robaksowe rozr�nienia mi�dzy by� a istnie� zupe�nie
> mnie nie przekonuj�. IMO nadu�ywa on tu wytrzyma�o�ci s�owa :)
> Dla mnie to synonimy.
>
> --
> Jacek

A rozr�niasz prawdziw� wod�, kt�ra wywo�uje prawdziwe powodzie
- od napisu woda i wyobra�enia sobie co to s�owo znaczy?
Kt�r� wod� gasisz pragnienie:
t� kt�ra JEST poza organizmem, czy
t� kt�ra ISTNIEJE w wyobra�ni?
Robakks
*�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��

Robakks

unread,
Jun 3, 2010, 9:09:49 AM6/3/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com

U�ytkownik "AW" <one_at...@hotmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:60b5.000006...@newsgate.onet.pl...

>> Dnia Wed, 2 Jun 2010 15:22:15 +0200, Maciej Wo�niak napisa�(a):
>>
>> > Proponujďż˝ tak: "istnienie" nie ma jednoznacznej definicji, prawda?
>> > Wi�c w�a�ciwie co to s�owo znaczy? I na jakiej w�a�ciwie zasadzie
>> > rozstrzyga si� twierdzenia z udzia�em tego s�owa?
>>
>> IMO "istnie�" do�� precyzyjnie daje si� zdefiniowa�. Tyczy si� wydzielonego
>> dla naszych zmys��w fragmentu materii/energii (obiektu) trwaj�cego w
>> czasie. Potocznie przypisujemy takim obiektom realno��. Ale w�tpliwo��
>> solipsysytyczna ka�e w�tpi� w �wiadectwo zmys��w innych ni� introspekcja,
>> st�d solipsysta nie ma w�tpliwo�ci co do w�asnego istnienia a jedynie co do
>> obiekt�w zewn�trznych, nazwijmy je zbiorczo "nie ja".
>> Kiedy solipsyzm powstawa� a by�o to jak s�dz� w dawnej Grecji, nie by�o
>> najmniejszych podstaw co do takiego zw�tpienia. A dzi� mamy Matrix i
>> zbiorowy l�k przed pu�apk� VR (virtual reality). Prosz� zauwa�y� jak
>> prorocze i dalekosi�ne by�y to my�li.

>> Dodam jeszcze �e robaksowe rozr�nienia mi�dzy by� a istnie� zupe�nie mnie
>> nie przekonuj�. IMO nadu�ywa on tu wytrzyma�o�ci s�owa :) Dla mnie to
>> synonimy.
>> No i nie kumam co chcia�e� wyrazi� w drugim zdaniu - o jakie rozstrzyganie
>> jakich twierdzeďż˝ chodzi?
>>
>> --
>> Jacek
>
>
>
> W�tpliwo�� jest w pe�ni uzasadniona. Jedyne fakty oraz niezaprzeczalne
> oczywisto�ci to istnienie r�norodnych dozna� �wiadomych w�asnych. Jako
> do�wiadczaj�cy ich podmiot wiesz o tym w spos�b najbardziej intymny i bezpo�redni.
>
> Za� ca�a pono� kryj�ca si� za nimi oraz warunkujaca je rzeczywisto�� obiektywna
> to nic wi�cej jak domniemanie. Mo�e by�, lecz nie musi. Mo�esz co najwy�ej w
> ni� WIERZY�, ale wykaza� jej nigdy nie b�dziesz w stanie - ani sobie ani innym.
> Subiektywne doznania majďż˝ prawo byďż˝ samoistne.
>
> Ale to zaledwie punkt wyj�cia. Nast�pnie decydujesz JAKA rzeczywisto��
> ewentualnie istnieje poza Twoim poznaniem. Oczywi�cie brak tu jakichkolwiek
> obiektywnych przes�anek, wi�c szerszy kontekst, jaki przypisujesz znanemu ci
> �wiatu wyp�ywa w�a�nie z ciebie &#8211; i stanowi akt tw�rczy, bo w zale�no�ci od
> poczynionych za�o�e� kreujesz taki a nie inny �wiat.
>
>
> AW
>
>
> .

Opowiadasz bajki, a swoje projekcje nazywasz rzeczywisto�ci�, cho�
ca�y �wiat ma na to inn� nazw�: "byty my�lne".
Czy postrzegasz idiotyzm takiej manipulacji - czy nie zdajesz sobie z tego
sprawy, �e tworzysz samozaprzeczaj�c� si� fikcj� - bredz�c jak na�pany
Hindus?

Robakks

unread,
Jun 3, 2010, 2:29:57 PM6/3/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com
> A ten argument to kwintesencja twojej G�UPOTY: 'ca�y �wiat ma na to inn�
> nazw�'. Kiedy� ca�y �wiat mia� inn� nazw� na Ziemi� - nie sfera, lecz
> p�aszczyzna.
>
> Stadna g�upota, cho� mi�a i przytulna, nadal jest tylko g�upot�. Bez wzgl�du na
> to, �e by� mo�e liczne pokolenia nie wysuwaj� poza ni� nosa.
>
> Tak g�upcze, pretendencie do m�dro�ci, m�dro�� zaczyna si� od w�asnych
> poznawczych podstaw, nie za� od bezwiednie przyswojonych kolektywnych dogmat�w.
>
>
> AW
>
> .

Z nas dw�ch to ja mam w�asne, poznawcze podstawy, a Ty jak ma�pa
odtwarzasz bezwiednie przyswojone kolektywne, odm�d�aj�ce dogmaty.
Naprawdďż˝ tego nie widzisz? :)

Robakks

unread,
Jun 3, 2010, 4:17:46 PM6/3/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com
"AW" <one_at...@hotmail.com>
news:60b5.000006...@newsgate.onet.pl...
> Jak ma�pa na�ladujesz Wo�niaka. Nauczy�e� si� od niego odwraca� argument o 180
> i zaprzecza� �lepo, bez wzgl�du na sens i stosowno��. Nie masz nic w�asnego,
> poza g�upot�, wo�niakowaty matole.
>
>
> AW
>
> .


Licytujesz si� ze mn� na przezwiska, ale ten spos�b prowadzenia dyskusji
tak�e przej��e� stadnie od swoich mocodawc�w illuminati, bo przecie�
sam przyznasz, �e jeste� na to zbyt upo�ledzony by sam wymy�li� tak�
argumentacjďż˝:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
personalne insynuacje - zamiast konkret�w.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeste� AW-uniu nieodrodnym dzieckiem pieniacz�cego postmodernizmu.:)

PS. Dlaczego nie chcesz nic konkretnie i wsp�lnie ustali�?

Robakks

unread,
Jun 4, 2010, 12:46:07 PM6/4/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com
Użytkownik "glob" napisał:
A nie zauważyłeś choroby psychicznej w opisie R. zobacz on opisuje
siebie podczas snu jakby stał obok siebie, tak jakby śniący wiedział i
widział własne ciało, co nie ma nic wspólnego z matematyką, która jest
jedynie tworem umysłu, nie ma jej w przyrodzie, człowiek od początku
do końca tworzy matematykę we własnym umyśle i ten matematyczny umysł
umieścił na zewnątrz w postaci np projektów budunków. R wszystko
przepuszcza przez odlot od rzeczywistości, bo wydaje mu się że patrzy
na siebie przez innych.

Robakks odpisał:
Ja patrzę globciu na Ciebie gdy śpisz i to mi wystarczy by widzieć, że
Ciebie nie ma, a ciało globcia jest.
Gdzie jesteś globciu gdy Cię nie ma? :)

Robakks

unread,
Jun 5, 2010, 12:28:54 AM6/5/10
to pl-sci-m...@googlegroups.com
Użytkownik "glob" napisał:
Re: Czy rzeczywistość jest falsyfikowalna?Wiadomość:

Robakks napisał(a):

Użytkownik "glob" napisał:
Globcio jest normalny nie wychodzi z siebie podczas snu, bo to by
świadczyło o uszkodzeniu mózgu. Robakks jesteś fenomenalny, właściwie
żyjesz w stanie śmierci kliniczej, bo ludzie gdy mózg umierał,
odratowani, widzieli siebie z boku :)

Robakks odpisał:
A chrapiesz Globciu przez sen i kto chrapie, gdy Ciebie nie ma
bo zniknąłeś na 'czas snu' i nawet nie wiesz, że chrapiesz ? :-)

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages