>>> A tak poza tym, to w zamys�e autora nie by�o to �adne wst�pne za�o�enie,
>>> tylko dow�d jego istnienia. Za wst�pne za�o�enie mo�na w tym przypadku
>>> uzna� "my�l�", albo "kto my�li, ten istnieje", albo jedno i drugie.
>>
>> Oczywi�cie, ale zgodzisz si� �e trudno filozofowa� skoro si� nie istnieje
>> A je�li ju� mamy skraca� to ja bym optowa� za "jestem" jako pocz�tkiem wszelkiej filozofii.
Zacytujďż˝:
"Nie pytam si� gdzie jeste� - pytam: Czy WIESZ, �E JESTE�?" :-)
> A poza tym nie istnieje ani jeden podmiot, kt�ry by nie istnia�,
> wi�c tak�e ani jeden taki, kt�ry by nie istnia� a filozofowa�.
> Niemniej, mo�e wcale nie trzeba istnie� a wystarczy by�?
> Ciekawe, co na ten temat s�dzi Robak.
Cia�o JEST, a spersonifikowana samo�wiadomo�� wyra�ana s�owem JA
istnieje. Bycie jest fizyczne, a istnienie psychiczne.
Cz�owiek gdy �pi g��bokim snem JEST (bo jest jego cia�o) ale nie istnieje
bo nie ma �wiadomo�ci.
>> Potrzebne na gwa�t jakie�
>> wnioskowanie kt�re pozwoli omin�� pu�apk�.
> Proponujďż˝ tak: "istnienie" nie ma jednoznacznej definicji, prawda?
> Wi�c w�a�ciwie co to s�owo znaczy? I na jakiej w�a�ciwie zasadzie
> rozstrzyga si� twierdzenia z udzia�em tego s�owa?
Ludzie nie potrafi� odr�nia� bycia fizycznego od istnienia psychicznego,
a wi�c wychodz� im paradoksy.
Zreszt� podobnie jak w matematyce ludzie stracili zdolno�� rozr�niania
ilo�ci od warto�ci, a wymiaru powierzchniowego od wymiaru liniowego;
o wymiarach fizycznych nie wspominaj�c... :(
Edward Robak* z Nowej Huty
~>ďż˝<~
mi�o�nik m�dro�ci i nie tylko :)
> Dodam jeszcze �e robaksowe rozr�nienia mi�dzy by� a istnie� zupe�nie
> mnie nie przekonuj�. IMO nadu�ywa on tu wytrzyma�o�ci s�owa :)
> Dla mnie to synonimy.
>
> --
> Jacek
A rozr�niasz prawdziw� wod�, kt�ra wywo�uje prawdziwe powodzie
- od napisu woda i wyobra�enia sobie co to s�owo znaczy?
Kt�r� wod� gasisz pragnienie:
t� kt�ra JEST poza organizmem, czy
t� kt�ra ISTNIEJE w wyobra�ni?
Robakks
*�"�'���`�.^:;~>�<��-.,��
Opowiadasz bajki, a swoje projekcje nazywasz rzeczywisto�ci�, cho�
ca�y �wiat ma na to inn� nazw�: "byty my�lne".
Czy postrzegasz idiotyzm takiej manipulacji - czy nie zdajesz sobie z tego
sprawy, �e tworzysz samozaprzeczaj�c� si� fikcj� - bredz�c jak na�pany
Hindus?
Z nas dw�ch to ja mam w�asne, poznawcze podstawy, a Ty jak ma�pa
odtwarzasz bezwiednie przyswojone kolektywne, odm�d�aj�ce dogmaty.
Naprawdďż˝ tego nie widzisz? :)
Licytujesz si� ze mn� na przezwiska, ale ten spos�b prowadzenia dyskusji
tak�e przej��e� stadnie od swoich mocodawc�w illuminati, bo przecie�
sam przyznasz, �e jeste� na to zbyt upo�ledzony by sam wymy�li� tak�
argumentacjďż˝:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
personalne insynuacje - zamiast konkret�w.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeste� AW-uniu nieodrodnym dzieckiem pieniacz�cego postmodernizmu.:)
PS. Dlaczego nie chcesz nic konkretnie i wsp�lnie ustali�?
Robakks odpisał:
Ja patrzę globciu na Ciebie gdy śpisz i to mi wystarczy by widzieć, że
Ciebie nie ma, a ciało globcia jest.
Gdzie jesteś globciu gdy Cię nie ma? :)
Robakks napisał(a):
Użytkownik "glob" napisał:
Globcio jest normalny nie wychodzi z siebie podczas snu, bo to by
świadczyło o uszkodzeniu mózgu. Robakks jesteś fenomenalny, właściwie
żyjesz w stanie śmierci kliniczej, bo ludzie gdy mózg umierał,
odratowani, widzieli siebie z boku :)
Robakks odpisał:
A chrapiesz Globciu przez sen i kto chrapie, gdy Ciebie nie ma
bo zniknąłeś na 'czas snu' i nawet nie wiesz, że chrapiesz ? :-)