>> Nie jest wykluczone, że islam będzie wkrótce religią dominującą, ale
> Nie ma "ale", to katastrofa, ci ludzie chyba jako jedyna religia na świecie
> nie mają za grosz szacunku dla buddystów. Dominacja ich oznacza ciemną
> epokę, gdzie nauki wewnętrzne będą w zaniku i będzie brak nadziei człowieka
> na oświecenie -- oni tam gdzie na Bliskim Wschodzie się pojawili, zrobili
> wszystko, żeby nie dopuścić ludzi do wiedzy o stanie buddy, najlepszym i
> najczystszym stanie umysłu, jaki może istnieć (nie tylko o sposobach jego
> osiągnięcia, ale i o jego istnieniu).
>
> Może będą kwitły nauki ścisłe, humanistyka i inne rzeczy społeczne, bo w
> islamie liczy się społeczeństwo, ale czysta praca z umysłem będzie
> uniemożliwiona. Tylko mi nie wyjeżdżać tutaj proszę z sufizmem, bo to co
> sufi robią to perwersja, usiłują przedstawić najbardziej antybuddyjski
> sposób życia, postępowania i wierzenia jako drogę do rzekomego stanu buddy.
> Jeśli muzułmanie zapanują nad światem, to będzie jedyna dozwolona definicja
> tego stanu, zafałszowana diabelstwem u podstaw. Walka toczy się także na tym
> bardzo subtelnym poziomie.
>
> --
> tois egregorosin hena kai koinon kosmon einai
> ton de koimomenon hekaston eis idion apostrephesthai
Eksperymenty na umyśle człowieczym, zwłaszcza na umysłach ludzi ufnych
acz naiwnych - mają nazwę manipulacja oraz "pranie mózgów".
Historia pokazuje, że wszelkie religie i wyznania metafizyczne są z natury
rzeczy konserwatywne i stanowią hamulec postępu i rozwoju
technologicznego oraz światopoglądowego - stąd konieczność globalizacji,
która wyłania się z mroku i ciasnoty umysłowej jako oddzielenie fikcji
od prawdy.
Można sobie uprawiać "diabelstwo u podstaw" ale w zaciszu własnego
podwórka, bo instytucje cywilizacyjne dążą do całkowitej laicyzacji.
Nowi Bogowie i nowe wyznania wyłonią się dopiero z faktów i pewników
opartych o empiryzm i rozdzielenie świata formy od świata treści, a więc
świata, który istnieje jako mem psychiczny od świata, który jest jako obiekt
realny zmysłowo poznawalny.
W tym kontekście system organizacji globalnej wioski na wzór Konfucjusza,
nabiera nowych barw i znaczeń:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
każdy jest ważny i każdy może być pożyteczny dla siebie i innych.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
piękne - prawda? :-)
Humanitaryzm emergentny jako antidotum na postmodernistyczny nihilizm
i pogardę praktykowaną przez psychopatycznych "nadludzi".
Edward Robak* z Nowej Huty
~>°<~
miłośnik mądrości i nie tylko :)