Dla pełnego zrozumienia mojego tekstu niezbędne jest przypomnienie sobie co to jest diagram Eisenhowera.
To przyporządkowanie naszej całodziennej aktywności - czynności, które wykonujemy do jednego z czterech kwadrantów: 1. Ważne - Pilne (to co musi być zrobione: zobowiązania, sprawy zawodowe itp) 2. Ważne - Niepilne (czyli to na co zawsze brak nam czasu: dbanie o więzi, rozszerzanie horyzontów, zdobywanie wiedzy, wymyślanie nowych sposobów zarabiania itp.)
3. Nieważne - Pilne (to takie które tylko wydają się ważne, nagłe wizyty znajomych, telefony itp.) 4. Nieważne - Niepilne (puste nic nie wnoszące rozmowy, niewybiórcze oglądanie tv itp.)
Bardzo wiele osób żyje w biegu, nie umiejąc wygospodarować czasu dla najważniejszego kwadrantu drugiego. Wielu zabieganych 90% czasu spędza w kwadrancie pierwszym i by odreagować lądują w kwadrancie czwartym.
Poruszę problem osób, które UMIEJĄ wygospodarować czas dla kwadrantu drugiego, ale nie robią tego właściwie.
Aktywność w kwadrancie drugim można podzielić na: AKTYWNOŚĆ ROZWOJOWĄ: To praca nad sobą, czytanie literatury motywacyjnej, nauka rzeczy, które będą przydatne w odległej bliżej nieokreślonej przyszłości. To generalnie rzecz ujmując długoterminowa inwestycja w siebie.
AKTYWNOŚĆ OSIĄGNIĘCIOWĄ: To wykonywanie czynności dających efekt (zysk) natychmiast, lub w bliskiej dokładnie określonej przyszłości. To na przykład poznanie zasad sprzedaży w internetowym domu aukcyjnym, by zaraz potem wystawić towar na sprzedaż, to wykonanie strony internetowej, dzięki której zwiększę swoje zyski, to nauczenie się jak pisać dobrą reklamę i natychmiastowe wykorzystanie tej wiedzy tworząc wg tych zasad własną reklamę. Czyli zdobycie wiedzy dla konkretnego zysku lub twórcze efektywne działanie.
Największym niebezpieczeństwem jest przebywanie w bardzo wartościowym kwadrancie drugim ograniczając się tylko do aktywności rozwojowej.
Z tej aktywności wylęgają się niespełnieni biznesmeni posiadający olbrzymią wiedzę, której nie umieją wykorzystać. Przeczytali oni kilkadziesiąt książek motywacyjnych, biznesowych, poświęcają mnóstwo czasu na naukę języka obcego wykorzystując go tylko do czytania kolejnych książek. Problemem w nich jest niesłabnący zapał do poznawania nowej wiedzy, a zarazem chroniczny brak chęci do aktywności osiągnięciowej. Owszem te osoby cały czas się rozwijają, ale przypominają raczej profesora kierunków ekonomicznych, który nigdy nawet nie próbował zarobić złotówki dzięki swojej wiedzy.
No dobrze zadajmy sobie pytanie dlaczego niektórzy tak uparcie tkwią w aktywności rozwojowej? Bo to jest przyjemniejsze, łatwiejsze i bardziej interesujące. W aktywności osiągnięciowej często wymagana jest sumienność, wytrwałość. Niekiedy czynności są żmudne, nad którymi musimy się zwyczajnie pomęczyć, co najgorsze bez gwarancji sukcesu. Oczywiście widzimy potencjalną przyszłą nagrodę, ale droga wydaje się zbyt kręta i wtedy szybko wracamy na proste ścieżki aktywności rozwojowej.
Czas na rozwiązanie problemu: Nie ulega wątpliwości, że aktywność rozwojowa jest bardzo ważna i pod żadnym pozorem nie należy zarzucać jej dla aktywności osiągnięciowej. Potrzebne są jednak odpowiednie proporcje. Idealny stosunek czasu poświęconego aktywności osiągnięciowej do rozwojowej to 3 do 1. Czyli na godzinę poświęconą aktywności osiągnięciowej pozwalamy sobie na 20 minut aktywności rozwojowej.
Zastanówmy się, jeżeli aktywność rozwojowa jest przyjemniejsza od osiągnięciowej to może warto spróbować zastosować metodę nagradzania. Czyli za poświecenie dwóch godzin aktywności osiągnięciowej dajemy sobie w nagrodę 40 minut na literaturę motywacyjną czy naukę języków.
Zasada 3 do 1 sprawi, że zaczną pojawiać się realne osiągnięcia, które można przeliczyć na pieniądze.
Pozdrawiam serdecznie Matt |
|