Agata
unread,May 3, 2012, 12:19:30 AM5/3/12Sign in to reply to author
Sign in to forward
You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to nlpmaster, marek rożalski, synergetyczni
Witam,
chcialam sie z wami podzielic moimi przemysleniami i poprosic o wsparcie.
Ktoregos dnia postanowilam zmienic cos w swoim zyciu. Zawsze marzylam o podrozach, poznawaniu nowych kultur, nowych ludzi, doswiadczaniu. Z jednej strony chcialam wyrwac sie z pewnej stagnacji, w ktorej sie znalazlam, z drugiej strony cos we mnie mowilo - rusz dupe i zrob cos co naprawde ma dla Ciebie jakies znaczenie.
Dlugo nie myslac kupilam bilet do Tajlandii z zamiarem 3 miesiecznej samotnej podrozy z plecakiem po Azji poludniowo- wschodniej. Tylko Ja i Swiat.
Wtedy, podejmujac decyzje o wyjezdzie, nie mialam zadnych oczekiwan co do tego, co mnie spotka. "Spodziewaj sie niespodziewanego" jak to Marek Rozalski zwykl powtarzac. To co na pewno czulam to strach, eksytacje, niepewnosc ale i radosc.
W koncu " jesli chcesz zmienic cos w swoim zyciu musisz cos zmienic w swoim zyciu"- znow brzmi znajomo?
Z 3 miesiecy jakie zakladalam na samotna eksploracje tej czesci swiata, zrobilo sie juz ponad rok.
Moja mapa rzeczywistosci ulegla ogromnej zmianie - nie tylko w kwestii rozszerzenia horyzontow, ale rowniez rozumieniu innosci ludzi jesli chodzi o kulture, zwyczaje, tradycje, czy po prostu inne punkty widzenia swiata.
Zostalam tu, gdzie znalazlam swoje miejsce na ziemi, przynajmniej na razie.
Pierwsze kilka miesiecy notorycznie zachlystywalam sie innoscia rzeczywistoci w ktorej sie znalazlam. Dalej uczylam sie ludzi, swiata, relacji, ktorych nigdy wczesniej w zyciu nie doswiadczalam.
Na moj tymczasowy port wybralam Wietnam - kraj o wielu twarzach. Kraj, gdzie mozna znalezc miks kulturowy, gdzie wiara, religia i obrzedy z tym zwiazane inaczej wypelniaja ludzkie potrzeby wiary w cos wyzszego. Inaczej niz to co znalam do tej pory z wlasnych doswiadczen - wychowaniu i zyciu w kraju katolickim.
Jest to rowniez kraj, ktory dalej ma niezabliznione rany po wojnie amerykansko - wietnamkiej, gdzie nadal mozna znalezc ten bol w ludzkich oczach.
Jest to kraj, ktory jest bardziej dlugi niz szeroki, gdzie roznice miedzy poludniem a polnoca sa bardzo wyrazne.
W Azji doswiadczylam wiele – zostalam wielokrotnie obdarzona dobrocia od ludzi, ktorzy pomogli zupelnie bezinteresownie, ale rowniez doznalam bardziej bolesnych dowiadczen, gdzie bylam dyskryminowana, nie tylko z powodu mojego pochodzenia czy status materialnego ale rowniez koloru skory, czy nawet plci.
Dostalam bardzo duzo, od zycia i ludzi. Teraz chce cos dac w zamian.
Zaczelo sie od tego, ze ktoregos dnia, pewien czlowiek zabral mnie do szkoly i poprosil o zrobienie wykladu dla wietnamskich uczniow. Przedmiot zwiazany z marketingiem ale temat dotyczyl ludzi - relacji miedzy nimi, roznic, jak sobie radzic w komunikacji. To byl pierwszy krok… Od tego wszystko sie zaczelo. Na wyklady bylam zapraszana coraz czesciej. Teraz jestem zaangazowana w jednej ze szkol na szersza skale.
Uczac – mam na mysli przekazujac moja wiedze i doswiadczenia – uzywalam rowniez technik NLP, dlugo nie musialam czekac na rezultaty.
Wietnam jest krajem komunistycznym, gdzie nadal kazdy od urodzenia jest ksztalcony aby poddac sie systemowi, indokrynacja jest obowiazkowym elementem edukacji kazdego mlodego czlowieka. Wielu z nich nie potrafi myslec wg koncepcji “out of the box". Oprocz czysto wymaganej przez sylabus wiedzy, staram sie pokazywac im inne mozliwosci w mysleniu, percepcji, podejmowaniu decyzji. Staram sie wyciagnac z nich te kreatywnosc, ktora tam jest, tylko bardzo gleboko schowana.
Poniewaz w szkole jestem zaangazowana tylko na kilka godzin w tygodniu, mam wiele nowych pomyslow, ktorych chce sprobowac. Wietnam wreszcie otworzyl sie na NLP – choc nadal ludzie tu podchodza do tematu jak tzw pies do jeza, ja mam wiare, ze moge dac od siebie wiecej.
Niestety Wietnam jest rowniez krajem, gdzie zamowienie czy sprowadzenie jakiekolwiek literatury z zagranicy trwa do ok roku – kazdy material jest filtrowany pod wzgledem cenzury, czyli de facto kazda ksiazka sprowadzana z zagranicy jest skanowana i opinowana czy aby na pewno nie zagraza politycznej ideologi kraju.
Wiele materialow mialam w swoim komputerze, ktory padl i nie ma szans na odzyskanie danych….
Wszystkie moje materialy i ksiazki zostaly w Polsce a sprowadzenie ich graniczy z cudem.
Stad moja prosba – jesli macie jakiekolwiek materialyw wersji elektronicznej – z naszych spotkan ,szkolen Marka lub wlasnych, e-booki, prosze przesijcie mi mailem. Bede wdzieczna za jakiekowleik materialy, ktore moge uzyc jako inspiracji do mojej pracy nie tylko ze studentami ale rowniez w projektach w prywatnych sektorach. (materialy w jezyku angielskim rowniez bardzo przydatne).
Na koniec chcialam podziekowac wszystkim za wszelkie doswiadczenia jakie wynioslam ze spotkania ludzi jak Wy.
Pozdrawiam Was serdecznie i zycze kademu z Was wlasnego wiatru w zagle, zeby plynac w kierunku swoich marzen.
Agata