Gdy wstawia się podpisy pod rysunkami to dumnie ląduje tam "Rysunek 1",
"Rysunek 2" itd.
Teraz odnosimy się do tego co na tychże rysunkach jest, więc w tekście
wstawiamy sobie referencję do rysunku (menu odwołania - odsyłacz). I co się
dzieje? Zawsze wstawia się "Rysunek n" czyli np. "Rysunek 13". Dobrze?
Bardzo źle! Bo w języku polskim nie zawsze słowo "rysunek" występuje z
wielką literą (np. w środku zdania jest to nieprawidłowe). A co gorsza -
słowo rysunek podlega deklinacji, czyli odmianie przez przypadki. Stąd
powstają zdania - potworki - w rodzaju:
"Na Rysunek 1 widzimy [...], natomiast Rysunek 7 do Rysunek 10 pokazują
nam [...]"
Sprawa byłaby załatwiona gdyby można było mieć sam numer rysunku w
referencji, czyli dla przykładu powyżej liczby 1,7,10 (automatycznie
aktualizowane przy edycji tekstu). Wtedy bez trudu możnaby napisac:
"Na rysunku 1. widzimy [...], natomiast rysunki od 7. do 10. pokazują nam
[...]"
Ale nie można, bo jakiś pampers w Microsofcie był niedouczony - może umiał
programować, ale na pewno nie umiał poprawnie pisać po polsku! Nawet już nie
pamiętam, ale zgłaszałem chyba ten problem pół roku temu, w każdym razie
warto go poruszyć raz jeszcze.
slawek
Obawiam się, że to nigdy nie zostanie wprowadzone, ponieważ program Word
musiałby mieć dodatkowy moduł sprawdzający w jakiej deklinacji ma się
pojawiać rzeczownik "rysunek" (poprzez sprawdzenie wyrazu poprzedzającego).
Taki słownik zawierający pary wszystkich możliwych wyrazów zajmowałby wiele
MB. Naprawdę nie sądzę, aby problem był na tyle istotny, aby programiści
specjalnie dla języka polskiego (i może paru innych mniej używanych języków)
wprowadzono taki słownik i taką funckjonalność.
Na razie możesz sobie poradzić w sposób opisany w tym wątku:
http://groups.google.pl/group/microsoft.public.pl.office/msg/24a89daacdf149e6
--
Pozdrowienia
pxd74
Mi raczej chodziło o możliwość odwołania się do samego numeru, bez etykiety.
Czyli nie "Rysunek 1" ale po prostu "1", tak że ja sam piszę "na", sam piszę
"rysunku" i potem Word ma wstawić po prostu numer bez etykietek, czyli
1" - to wystarcza, to nie wymaga jakiś cudów czy sprawdzania gramatyki.
Właściwe obejście czy rozwiązanie problemu jest dość proste (nota bene
wskazówki z I-netu prowadzą na manowce, bo przy modyfikowaniu ukrytych
zakładek automatycznie generowanych przez Word 2007 wszystko jest ok aż do
chwili wstawienia kolejnej referencji - która resetuje zakładkę).
Wystarczy założyć zakładkę (może być nawet na całym podpisie pod rysunkiem)
i następnie odwoływać się nie przez "automat" lecz przez pole SEQ z
argumentem zakładka. Oczywiście, możnaby używać ukrytych zakładek - ale
lepiej założyć jawną, by nie zastanawiać się nad tym co oznaczają zapisy w
rodzaju _Ref8488432423 . To działa w miarę dobrze (choć pomysł aby SEQ z
nazwą sekwencji tworzył numerację, a SEQ z nazwą zakładki tworzył referencję
jest doprawdy szatański - przez pół godziny próbowałem {SEQ fig fig1}, bo
myślałem że w ten sposób stworzę numer z sekwencji "fig" do którego przez
REF odwoływać się będę jako do "fig1" - to tak nie działa, {SEQ fig fig1} to
odwołanie do numeru wygenerowanego w sekwencji "fig" która znajduje się w
obszarze zakładki "fig1". Nota bene, dalej nie wiem jak bez odrywania łapek
od klawiatury definiować zakładki - ale bez przesady, na razie wystarczy
wybieranie ich z menu wstążki.
Sławek