tak naprawde...
wbrew publicznie rozpowszechnianym pogladom :) nigdy nie opuscilem ie4. caly
czas jest w subskrybcji i wszelkie posty sa na dysku :)
bardzo mi szkoda, ze sie nam rozeszly drogi ;). szczerze mowiac nie wiem
czemu onegdaj juz nie mialem ochoty pisac postow... jesli ktos wie dlaczego
- nagroda czeka.
a tak naprawde...
moze dlatego, ze znajomi z ie4 sie porozchodzili do swoich spraw. real ich
zassal :) moze dlatego, ze nie ma juz Olgi, Piciufa, Jano... albo nawet
Dagona...? :)
tak naprawde...
teraz zycie sie poplatalo i juz nie jest dla niektorych z nas juz takie jak
dawniej?
hm... tak jest w moim przypadku. calkowicie sie wszystko odmienilo i z
najbardziej stabilnego life-style mam ciagly misz-masz, wedrowke miedzy
najblizszymi - tu juz prawie nie mieszkam, tam tez jeszcze nie, a poza tym
same klopoty, a moze raczej sprawy do zalatwienia. :(
a tak naprawde...
moze Draco juz nie pisze nic na tyle prowokujacego, by sie oplacalo zuzywac
klawiature? '-)
papatki
--
Pozdrawiam, X-M
Świadomość - ten męczący stan między drzemkami.
> hej,
>
> tak naprawde...
> wbrew publicznie rozpowszechnianym pogladom :)
XM wiecznie żywy :)
> szczerze mowiac nie wiem
> czemu onegdaj juz nie mialem ochoty pisac postow... jesli ktos wie dlaczego
> - nagroda czeka.
No, ten tego... e...
już powyjmowałem wszytkie szpilki z twojej laleczki.
> tak naprawde...
> teraz zycie sie poplatalo i juz nie jest dla niektorych z nas juz takie jak
> dawniej?
> hm... tak jest w moim przypadku. calkowicie sie wszystko odmienilo i z
> najbardziej stabilnego life-style mam ciagly misz-masz, wedrowke miedzy
> najblizszymi - tu juz prawie nie mieszkam, tam tez jeszcze nie,
Tzn właściwie gdzie i gdzie i dlaczego?
Bo chyba nie jestem na czasie.
> a tak naprawde...
> moze Draco juz nie pisze nic na tyle prowokujacego, by sie oplacalo zuzywac
> klawiature? '-)
A bo życie się poplątało i radosnej post-studenckiej
egzystencji mi się poodmieniało i mało mam czasu
na wypisywanie głupot.
--
DRACO
Elo, Elo. Nieświadomi się smieją. Z dnia na dzień ich szanse maleją. Z
dnia na dzień, ja powracam na rejon z nadzieją...
nie wiem czemu, ale gdzieś tam na dnie pamięci tłucze mi się, że
to w związku ze zlotem i nieciekawą frekwencją, albo raczej brakiem
zainteresowania
byciem na onym grupowiczów...
mogę się mylić...
i nie liczę na nagrodę, na wygraną w totka też przestałam.
> a tak naprawde...
> moze dlatego, ze znajomi z ie4 sie porozchodzili do swoich spraw.
> real ich zassal :) moze dlatego, ze nie ma juz Olgi, Piciufa, Jano...
> albo nawet Dagona...? :)
Wszyscy są, tylko w innym matriksie...
> tak naprawde...
> teraz zycie sie poplatalo i juz nie jest dla niektorych z nas juz
> takie jak dawniej?
nic nie może przecież wiecznie trwać...
> hm... tak jest w moim przypadku. calkowicie sie wszystko odmienilo i z
> najbardziej stabilnego life-style mam ciagly misz-masz, wedrowke
> miedzy najblizszymi - tu juz prawie nie mieszkam, tam tez jeszcze
> nie, a poza tym same klopoty, a moze raczej sprawy do zalatwienia. :(
świat stanął na głowie?
czasami nam sie nawet wydaje, ze to stan normalny, a powrót do normalnej
pozycji wydaje sie dziwny i baardzo nierealny...
> a tak naprawde...
> moze Draco juz nie pisze nic na tyle prowokujacego, by sie oplacalo
> zuzywac klawiature? '-)
landryna w pierścieniu kurzem pokryta, aż starch ją całować - to zapewne
to ;)
> papatki
do zobaczenia - ja wybieram taką wersję.
--
Offieczka
"No place for beginners or sensitive hearts
When sentiment is left to chance
No place to be ending but somewhere to start"
>> onegdaj juz nie mialem ochoty pisac postow... jesli ktos
>> wie dlaczego - nagroda czeka.
>
> nie wiem czemu, ale gdzieś tam na dnie pamięci tłucze mi się, że
> to w związku ze zlotem i nieciekawą frekwencją, albo raczej brakiem
> zainteresowania
> byciem na onym grupowiczów...
nie, to nie to :-)
nie obrazam sie na rzeczywistosc. chyba raczej mala liczba piszacych i
niewiele postow. a moze mi sie nie chcialo... ;)
> nic nie może przecież wiecznie trwać...
i mam nadzieje, ze udalo sie nam dokonac trafnych wyborow...
> landryna w pierścieniu kurzem pokryta, aż starch ją całować - to zapewne
> to ;)
no tak, to moze byc niezdrowe.
--
Pozdrawiam, X-M
Sygnaturki sa do dupy.
> XM wiecznie żywy :)
mimo, ze nigdy nie bylem w Poroninie... ;)
> już powyjmowałem wszytkie szpilki z twojej laleczki.
a, to - za przeproszeniem - powsadzaj je z powrotem ;)
>> tu juz prawie nie mieszkam, tam tez jeszcze nie,
>
> Tzn właściwie gdzie i gdzie i dlaczego?
teraz jeszcze troche tu. pewnie wiecej niz pol roku z przerwami. potem -
moze w Leeds, a moze gdzie indziej? :)
a dlaczego?
hm... dobre pytanie. :)
--
Pozdrawiam, X-M
Stirlitz otrzymał telegram: "Jeśli nie zapłacicie za energię elektryczną,
wyłączymy wam radiostację".
Uff...
> nie obrazam sie na rzeczywistosc. chyba raczej mala liczba piszacych i
> niewiele postow. a moze mi sie nie chcialo... ;)
a tego to nie wiem ;)
Tutaj zawsze frekwencja byla, hmm... stonowana ;)
Mnie sie ta dynamika podobała i podoba.
No ostatnio bylo faktycznie czarno, glupo, pusto...
>> nic nie może przecież wiecznie trwać...
>
> i mam nadzieje, ze udalo sie nam dokonac trafnych wyborow...
Trzymam kciuki.
>> landryna w pierścieniu kurzem pokryta, aż starch ją całować - to
>> zapewne to ;)
>
> no tak, to moze byc niezdrowe.
Nie da się jej odkurzyć?
> bardzo mi szkoda, ze sie nam rozeszly drogi ;). szczerze mowiac nie wiem
> czemu onegdaj juz nie mialem ochoty pisac postow... jesli ktos wie
> dlaczego
> - nagroda czeka.
>
> a tak naprawde...
tak naprawdę, miałeś ważniejsze sprawy na głowie i coraz mniej wolnego
czasu...
> tak naprawde...
> teraz zycie sie poplatalo i juz nie jest dla niektorych z nas juz takie
> jak
> dawniej?
tak naprawdę, to świat i my razem z nim zmieniamy się, ciągle, nieustannie
zmieniamy.
I pewnego razu na grupie Ie-4 było sporo ludzi zsynchronizowanych ze sobą,
mających
wiele ciekawego do powiedzenia. Wypadliśmy z tej synchronizacji. Pozostały
nam dobre wspomnienia
i żal się rozstać.
Póki co, wciąż możemy się tu odzywać.
Janus
> "X-M" wrote
> /.../
>
>> bardzo mi szkoda, ze sie nam rozeszly drogi ;). szczerze mowiac nie wiem
>> czemu onegdaj juz nie mialem ochoty pisac postow... jesli ktos wie
>> dlaczego
>> - nagroda czeka.
> tak naprawdę, miałeś ważniejsze sprawy na głowie i coraz mniej wolnego
> czasu...
no brawo dla tego Pana. chyba przypadnie Ci glowna nagorda - rozen ogrodowy
i beret z antenką ;)
w kontekscie tego, co napisal Draco o swojej nieobecnosci - to ma sens :)
> I pewnego razu na grupie Ie-4 było sporo ludzi zsynchronizowanych ze sobą,
> mających
> wiele ciekawego do powiedzenia. Wypadliśmy z tej synchronizacji.
rzeczywiscie.
>Pozostały
> nam dobre wspomnienia
> i żal się rozstać.
>
> Póki co, wciąż możemy się tu odzywać.
ano.
znacznie trudniej bedzie sie jedynie spotkac, gdyz synchronizacja wirtualna,
mimo, ze latwiejsza do osiagniecia tez sie rozjechala :)
--
Pozdrawiam, X-M
Sprzedam spadochron (jeden raz używany, nigdy nie otwierany).
>>> bardzo mi szkoda, ze sie nam rozeszly drogi ;). szczerze mowiac nie wiem
>>> czemu onegdaj juz nie mialem ochoty pisac postow... jesli ktos wie
>>> dlaczego
>>> - nagroda czeka.
>
>> tak naprawdę, miałeś ważniejsze sprawy na głowie i coraz mniej wolnego
>> czasu...
>
> no brawo dla tego Pana. chyba przypadnie Ci glowna nagorda - rozen ogrodowy
> i beret z antenką ;)
> w kontekscie tego, co napisal Draco o swojej nieobecnosci - to ma sens :)
i tak sie nie odbierze...
>> I pewnego razu na grupie Ie-4 było sporo ludzi zsynchronizowanych ze sobą,
>> mających
>> wiele ciekawego do powiedzenia. Wypadliśmy z tej synchronizacji.
>
> rzeczywiscie.
>
>>Pozostały
>> nam dobre wspomnienia
>> i żal się rozstać.
>>
>> Póki co, wciąż możemy się tu odzywać.
>
> ano.
> znacznie trudniej bedzie sie jedynie spotkac, gdyz synchronizacja wirtualna,
> mimo, ze latwiejsza do osiagniecia tez sie rozjechala :)
ee..
nie wierze juz w zaden zlot...
nie ma kogos komu by sie to chcialo organizowac, nie ma zgranych ludzi
ktorzy by "na bank" wpadli...
--
Andrzej 'The Undefined' Dopierała
UNIX && Linux administrator, Adam Mickiewicz University WMiI
PLD Linux Developer HomePage: http://aramin.net/
JID: unde...@piastlan.net e-mail: unde...@pld-linux.org
No i mlodziez juz dzis nie ta...
W sumie to juz nawet nie wiadomo jaki numer jajeczka jest w modzie
;o)
--
___Mark Szu
a to jajeczka sie numeruje?
"male, wielkie, ogromne, studenckie" ;)
> "male, wielkie, ogromne, studenckie"
baranie, bycze, undefa...
--
___Mark Szu
>> > W sumie to juz nawet nie wiadomo jaki numer jajeczka jest w modzie
>> a to jajeczka sie numeruje?
> To ty nie wiedziales? ;)
> Niejaki Linus Torvalds bardzo lubil je numerowac
zboczeniec.
>> "male, wielkie, ogromne, studenckie"
> baranie, bycze, undefa...
>> "male, wielkie, ogromne, studenckie"
> baranie, bycze, undefa...
Podziw... a może zazdrość ? ;o)
--
Duszek z Kurzu