> Witam,
> jakby pustawo, nie?
> a tyle się tu kiedyś działo... uhhh. :-)
Witaj
Ano pustawo. Prezez na emigracji,
opozycja uzyskała władzę - takie efekty...
--
DRACO
>> jakby pustawo, nie?
>> a tyle się tu kiedyś działo... uhhh. :-)
> Ano pustawo. Prezez na emigracji,
> opozycja uzyskała władzę - takie efekty...
ha.
skoro nie udalo sie przejac wladzy w kraju, trzeba bedzie powrocic tu i
przegnac samozwancze zarządy i komisarzy ludowych.
basta!
--
pozdrawiam,
X-M
Dyplomacja to sztuka mówienia "Miły piesek!" do czasu znalezienia
odpowiedniego kamienia.
> ha.
> skoro nie udalo sie przejac wladzy w kraju, trzeba bedzie powrocic tu i
> przegnac samozwancze zarządy i komisarzy ludowych.
> basta!
Sztandar wyprowadzić!!!
--
DRACO
>> basta!
>
>
> Sztandar wyprowadzić!!!
niestety, ktos go zapie...ł.
--
pozdrawiam,
X-M
Dowiedziono, że rząd nie tworzy problemów, on je tylko finansuje.
>>Sztandar wyprowadzić!!!
>
> niestety, ktos go zapie...ł.
Hm... może ci dwaj spece od księżyca?
--
DRACO
sztuka chaosu
http://fraktale.aramin.net
hm... ryzykowne stwierdzenie:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3142587.html?skad=rss
Pierwsza sprawa o zniewagę głowy państwa
Do warszawskiego sądu trafiła wczoraj pierwsza w Polsce sprawa o znieważenie
Lecha Kaczyńskiego, głowy Rzeczypospolitej. Znieważał pijany Hubert H.
koczujący na Dworcu Centralnym, który zaczął dyskusję z policjantami od
słów: "Wy kmioty Kaczyńskiego...".
Rzecz cała zdarzyła się już w siedem dni po zaprzysiężeniu Lecha
Kaczyńskiego na najwyższy urząd w państwie. 30 grudnia o godz. 6.20 rano
patrol policji wylegitymował 31-letniego Huberta H. Pochodzący spod Leszna
mężczyzna od lat - co wynika z policyjnego wywiadu - "prowadzący wędrowniczy
tryb życia, przebywający w rejonie dworców kolejowych" - po suto zakrapianej
nocy na widok mundurowych puścił długą "wiązankę". "Słów tych było wiele i
ewidentnie wszystkie one miały charakter zniewag głowy państwa" - napisał
potem oględnie prokurator w akcie oskarżenia. Nie będziemy ich cytować, ale
warto podkreślić, że epitety odnosiły się kolejno do "Kaczyńskiego" (ale bez
imienia), "prezydenta" (ale bez skonkretyzowania), "kaczek" (można się
domyślać, o kogo chodzi) i w końcu "Kaczyńskich" (czyli obu braci).
Posterunkowy sporządził z zajścia notatkę, zatrzymał Huberta H. i odstawił
do izby wytrzeźwień. Przełożona posterunkowego z komisariatu kolejowego,
pani aspirant, nie miała wątpliwości - postanowiła wszcząć sprawę o
znieważenie prezydenta RP (za co grozi do trzech lat). Przesłuchany po
wytrzeźwieniu Hubert H. potwierdził, że zdenerwowany legitymowaniem klął,
krzyczał o "kmiotach Kaczyńskiego" i że "taki kraj p...".
Minął miesiąc i policja przedstawiła prokuraturze grube na 20 stron akta:
przesłuchania patrolu, wywiad środowiskowy, kartę karalności, a w niej
informacje o wyrokach za niepłacenie alimentów i drobne kradzieże.
Prokurator też się nie zawahał - podpisał akt oskarżenia i wniósł sprawę do
sądu.
Procesu może jednak nie być. Prokuratura - wynika z akt - dogadała się
bowiem z oskarżonym Hubertem H., że ukarze go ... 500 zł grzywny. Jeśli
zaakceptuje to sąd, sprawa się skończy. Ale sąd z wnioskiem prokuratora
zgodzić się nie musi. Może zacząć wchodzić w szczegóły, rozważać zamiar
Hubert H. (a to warunek skazania), analizować znaczenie słów. Może
wypowiedzą się też autorytety - minister sprawiedliwości, nowy rzecznik praw
obywatelskich.
Niewątpliwie takiej sprawy w III RP przed polskim sądem nie było. Z czasów
prezydentury Lecha Wałęsy do pitavali trafił konkurs "kogo należałoby
zdekretynizować" tygodnika "Pogranicze". Czytelnicy umieścili na liście
prezydenta, ale sprawę umorzono.
Za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego kilka spraw też zakończyło się
umorzeniami. Nawet działaczy Radykalnej Akcji Antykomunistycznej, którzy
głowę państwa obrzucili jajami.
--
pozdrawiam,
X-M
Pierwsze małżeństwo, to zwycięstwo wyobraźni nad rozumem. Drugie
małżeństwo, to zwycięstwo nadziei nad doświadczeniem.
> Pierwsza sprawa o zniewagę głowy państwa
Jezzzu.... szczęka opada.
a to widziałes?
Pakt stabilizacyjny podpisany na antenie TV Trwam
R. Giertych, A. Lepper, J. Kaczyński
Szefowie PiS, Samoobrony i LPR zawarli w Sejmie umowę stabilizacyjną.
(...)
Umowa została parafowana przez liderów trzech partii w obecności
Telewizji "Trwam" i Radia Maryja, które - jako jedyne media
elektroniczne - relacjonowały to wydarzenie na żywo; obecni byli też
dziennikarze "Naszego Dziennika". Oburzyło to dziennikarzy innych
mediów. W większości zbojkotowali oni późniejszą konferencję prasową,
podczas której umowa została podpisana. Część z nich na znak protestu
położyła swój sprzęt pod drzwiami sali konferencyjnej. Politycy PiS, LPR
i Samoobrony tłumaczyli, że w obecności Radia Maryja oraz Telewizji
"Trwam" doszło jedynie do parafowania umowy, a jej podpisanie nastąpiło
- ich zdaniem - dopiero w trakcie konferencji.
(...)
http://wiadomosci.onet.pl/1253584,11,item.html
X-M - jak tam w Angli jest?
> Dnia 2006-02-02 20:05, Użytkownik X-M napisał :
>
>
>> Pierwsza sprawa o zniewagę głowy państwa
>
> Jezzzu.... szczęka opada.
>
> a to widziałes?
>
> Pakt stabilizacyjny podpisany na antenie TV Trwam
tak, juz mi doniesiono :)
>
> X-M - jak tam w Angli jest?
dobrze jest, choc wielu rzeczy tu nie ma. nie ma sniegu, nie ma mrozu, nie
ma kaczorow...
hm, z tych brakow akurat sie ciesze. :)
--
pozdrawiam,
X-M
Jak mężczyźni sortują pranie?
Na "brudne" oraz "brudne, ale jeszcze można założyć"