TAK - dla siebie w każdym czasie!
O tym niestety mało się mówi, a przecież to prawda. Nie możesz być ciągle TAKĄ SAMĄ kobietą, bo po prostu się zmieniasz: fizycznie, psychicznie, duchowo...
Wielki pokój wewnętrzny i radość wracają, kiedy człowiek uświadamia sobie tę prawdę i pozwala sobie nią żyć. Ma zgodę na siebie.
Nasze kobiece ja, choć jest jedno, to zmienia się w swoim wyrazie. Dojrzewamy, więc wraz z wiekiem przeżywamy siebie inaczej – nie musisz być ciągle młoda, szczupła i nieskazitelna itpd. O tym właśnie jest warsztat NIEODGADNIONA, czyli jak rozwijać kobiecość (poniżej opinia). To już 8 czerwca, wyjątkowo w niedzielę.
Serdecznie zapraszam wszystkie Panie młode i starsze na cudowną przygodę spotkania z własną kobiecością, która na KAŻDYM ETAPIE ŻYCIA SIĘ ZMIENIA, ale zawsze ma nas radować.
To zaglądnięcie w głąb naszego kobiecego ja, by wydobyć i ukazać światu nasze wewnętrzne piękno, które każda z nas w sobie nosi.
Szczegóły i zapisy https://mistrzowska.pl/jak-rozwijac-kobiecosc/
Trwa promocja. A ilość miejsc jest ograniczona.
Do zobaczenia, Piękna!
A tu krótkie wrażenia z warsztatu:
„Piszę w trzęsącym się pociągu na gorąco. Dziękuję, że podzieliłaś się sobą i obdarowujesz tym, co masz w sobie najlepsze. Zobaczyłam na własne oczy, co to znaczy dar z siebie. Dzięki warsztatom odwróciło się wiele we mnie i zrozumiałam dużo. Dostałam światło na wiele spraw. Doświadczyłam dobroci kobiet. Zobaczyłam ich piękno. Zaprosiłaś mnie na drogę ku mojej kobiecości, na której z różnych powodów nie chciałam się znaleźć. Potrzebuję czasu na przetrawienie. Podoba mi się pomysł aplauzu dla siebie za pokonywanie przeszkód w sobie i afirmacji rozsiewanej dookoła. Dziękuję!!!”
„DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!! Za zdjęcia, są piękne! Jak rano jadę do pracy tramwajem, to lubię sobie je obejrzeć, bo zgrałam je sobie na telefon. Wiesz, one jakoś do mnie wracają w ciągu dnia i od razu mam uśmiech na twarzy. Co do mojej kobiecości to małymi kroczkami staram się iść do przodu, staram się chodzić w sukienkach i spódnicach. Są wygodniejsze od spodni, a zawsze twierdziłam odwrotnie. Gdy stoję na pasach, to samochody się częściej zatrzymują i przepuszczają mnie. A narzeczony sam z siebie powiedział, że bardzo lubi, jak noszę sukienki i spódnice, bo wyglądam bardzo kobieco.”
Czekam na Ciebie!
Mira

