Fwd: Re: Odp.: [LASY - 24837] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP

234 views
Skip to first unread message

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 19, 2014, 1:04:23 AM5/19/14
to listal...@googlegroups.com, "Władysław Kusiak"
 
-------- Oryginalna wiadomość --------
Od: "j.ziel...@upcpoczta.pl" <j.ziel...@upcpoczta.pl>
Do:
Data: o
Temat: Re: Odp.: [LASY - 24837] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP

Kochani Listowicze !
 
Z prawdziwą przykrością przeczytałem informację o Nadleśniczym Nadleśnictwa Kaliska. Jest przykre, że miernoty odwołują porządnych leśników. Nie liczą się osiągnięcia zawodowe opisywane w prasie europejskiej, czy wkład pracy np. w rozwój SILP. To z Nadleśnictwa Kaliska wyszli Mariusz Błasiak i Artur Andrzejewski - główni twórcy oprogramowania rejestratora leśniczego. A co zrobił i jakie miał osiągnięcia Jan Szramka ? Przecież to jeden z kolegów  byłego v-ce ministra, którego tak ładnie opisał red. Sekielski.
A pomyśleć, że kiedyś, za początków "Solodarności" w LP - były DyrGen A.R inspirowany przez późniejszego DyrGen'a K.T kazali kadrom założyć coś w rodzaju karty zawodowej pracowników, w których także musiały  być wyszczególnione osiągnięcia, publikacje itp. danego pracownika. Może by takie karty stworzyć na potrzeby vox populi dla Janka i Krzysztofa, by mieć czarno na białym jak miernoty rządzą LP. Najgorsze, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, ani karnej, ani politycznej. A już to co ględził poseł z PO w programie Sekielskiego - toż to pełna kompromitacja tego człowieka. Boże chroń Lasy Państwowe. No tak, ale niewiele zostaklo do wysprzedania...
Pozdrawiam jzl

 

Naj

unread,
May 19, 2014, 5:03:21 PM5/19/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Monday, May 19, 2014 7:04 AM
Subject: Fwd: Re: Odp.: [LASY - 24845] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
...Nie liczą się osiągnięcia zawodowe opisywane w prasie europejskiej, czy wkład pracy np. w rozwój SILP. To z Nadleśnictwa Kaliska wyszli Mariusz Błasiak i Artur Andrzejewski - główni twórcy oprogramowania rejestratora leśniczego. A co zrobił i jakie miał osiągnięcia Jan Szramka ? Przecież to jeden z kolegów  byłego v-ce ministra, którego tak ładnie opisał red. Sekielski...
=============================
Nadleśnego Frydla nie znam, to następne pokolenie. Mamy “wspólne” hobby – fotografowanie. Stąd maja sympatia, bo czasami spotykałem jego zdjęcia z terenów, w których ongiś bywałem dość często.
 
...Mgr inż. Krzysztof Frydel urodził się w 1952 r. w rodzinie leśnika, nadleśniczego Nadleśnictwa Tułowice na Opolszczyźnie. Po ukończeniu studiów na Wydziale Leśnym rozpoczął pracę (1976 r.) w Nadleśnictwie Czersk (OZLP Toruń). W latach 1980-82 nadleśniczy terenowy w Nadleśnictwie Koniecpol. Następnie w OZLP Katowice i Gdańsk inspektor obwodowy. Od 1986 r. nadleśniczy w Nadleśnictwie Kaliska...
 
Ale o Szramce mam zdanie jak najlepsze. Możliwe, że się mylę. Nie jestem jednak pewien, czy zarzut, że jest kolegą v-ministra którego opisał..., jest najsłuszniejszy. Aż strach pomyśleć, jakich to Naj miał “kolegów” i kto ich opisywał. Przypomnę, że tenże Szramka został zwolniony (w trybie “czuj się zwolniony” przez gendyra TK.).  Niejeden leśnik tak miał...Smutek
Przyznaję jednak, że zwolnienie nadleśnego po blisko 30-tu latach pracy w jednym nctwie musi być zdarzeniem wyjątkowym, związanym z istotnymi  zarzutami zawodowymi. Dlatego zawsze uważałam, że w leśnictwie powinien istnieć przepis, iż na stanowiska kierownicze powołuje/odwołuje przełożony wyższego szczebla (gendyr powołuje nczych), na wniosek bezpośredniego przełożonego. Była o tym już kiedyś dyskusja.
Nie wykluczam, że p. Frydel został wysoce skrzywdzony. Ale... ilu LEŚNICZYCH zostało tak potraktowanych przez ... nadleśnego? 
P. Frydel ma 62 lata. Mam nadzieję, że nie spotkał się z sytuacją... : “...no wiesz, nie mamy dla ciebie żadnej propozycji...”, tak jak to było w przypadku... nie-których...
 
 
Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================
wlEmoticon-sadsmile[1].png

zbi...@poczta.onet.pl

unread,
May 19, 2014, 5:07:48 PM5/19/14
to listal...@googlegroups.com
 
................
Przyznaję jednak, że zwolnienie nadleśnego po blisko 30-tu latach pracy w jednym nctwie musi być zdarzeniem wyjątkowym, związanym z istotnymi  zarzutami zawodowymi. ............
 
Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================
 
Wcale nie musi, zaczyna stawać się normą, i to w odniesieniu do coraz niższych stanowisk (a że dopiero od poziomu nadleśnego budzi to zainteresowanie listkiewczów, to już inna sprawa)...
Istotne zarzuty zawodowe – hłe, hłe, hłe... gdzie te czasy, że było to, choć trochę brane na poważnie...
 
ZBIG
 
 

Naj

unread,
May 19, 2014, 5:47:32 PM5/19/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Monday, May 19, 2014 11:07 PM
Subject: Re: [LASY - 24848] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
...Istotne zarzuty zawodowe – hłe, hłe, hłe... gdzie te czasy, że było to, choć trochę brane na poważnie...
.
=============================
Faktycznie, zabrzmiało to kretyńsko... Naj się robi sentymentalny (grzyb).
Forma: “...czuj się zwolniony...”, stała się...normą... Niestety... Smutek
Taki mamy klimat?
Chyba poproszę Najową z zwiększenie dawki dopuszczalnej... nie-.  Bo jak tu  żyć?
wlEmoticon-sadsmile[1].png

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 20, 2014, 12:51:22 AM5/20/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Witam wszystkich !
 
Naj'u - masz kontakty z ludźmi, którym na Bitwy Warszawskiej szefował Jan S. Popytaj o osiągnięcia znanej nam osoby, to może zmienisz zdanie.
Co do tych, których znałeś i tych którzy znali v-ce szefa resortu - Ty odszedłeś z NZLP na skutek przemian, a odejście naszego v-ce było zdecydowanie bardziej drastyczne (ładnie to Sekielski nazwał - utrata zaufania Ministra). A swoją drogą dziwię się obecnemu DyrGen'owi, że jak słyszę - ma zatrudnić go na stanowisku Swego zastępcy.
Pozdrawiam
jzl

Borodziej na Gmailu

unread,
May 20, 2014, 2:41:23 AM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
................
Punkt widzenia z reguły zależy od punktu siedzenia. Kładziesz mocny nacisk na zwolnienia leśniczych – i ja Cię rozumiem. A co z inżynierami nadzoru, strażnikami leśnymi czy specjalistami DT? Już ich los nie jest ważny “dla Listkiewiczów, począwszy od Zbiga”?
Temat zwolnień, w tym nadleśniczych, też na Liście nie był długo poruszany. Już Ci wyjaśniałem, że przypadek to szczególny, a Nadleśniczy rozpoznawalny niemal w całym kraju, więc stąd ta dyskusja.
Dobrze byłoby dotrzeć do informacji ilu leśników w okresie np. ostatniego roku, dwóch utraciło pracę i pożegnało się ze swoimi stanowiskami.
Dotarcie do przyczyn może być już o wiele trudniejsze: z reguły są dwie – rzeczywista i oficjalna na papierze.
Po 30 latach pracy, w wieku 62 lat – powinna już być ochrona. Ponownie pytanie: ZZ zaspały?
borodziej

Borodziej na Gmailu

unread,
May 20, 2014, 2:45:50 AM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
...Istotne zarzuty zawodowe – hłe, hłe, hłe... gdzie te czasy, że było to, choć trochę brane na poważnie...
 
=============================
Faktycznie, zabrzmiało to kretyńsko... Naj się robi sentymentalny (grzyb).
 
Forma: “...czuj się zwolniony...”, stała się...normą... Niestety... Smutek
Taki mamy klimat?
Chyba poproszę Najową z zwiększenie dawki dopuszczalnej... nie-.  Bo jak tu  żyć?
Naj
 
Hmm, sentymentalny grzyb... BOROWIK PONURY? Puszczam oczko
Wszyscy pamiętamy czasy, gdy ruch kadrowy był jak Marszałkowska w godzinach szczytu.
Niektórzy pamiętają jeszcze czasy, gdy nadleśniczych odwoływało się “w poniedziałek o 7 rano, faxem, na schodach przy drzwiach biura nadleśnictwa” (“Z nakazu pracy”).
Musicie przyznać, że obecnie ruchy na górze i ruchy na dole nieco się uspokoiły. Być może dlatego teraz są bardziej spektakularne.
borodziej
wlEmoticon-sadsmile[1].png
wlEmoticon-winkingsmile[1].png

Naj

unread,
May 20, 2014, 8:04:47 AM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Tuesday, May 20, 2014 6:51 AM
Subject: Re: Fwd: Re: Odp.: [LASY - 24850] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
 
 
...Popytaj o osiągnięcia znanej nam osoby, to może zmienisz zdanie....
...Ty odszedłeś z NZLP na skutek przemian, a odejście naszego v-ce było zdecydowanie bardziej drastyczne...
=============================
- Ja nie jestem jakimś fanem J. Sz. Nie znam jego działalności w DGLP. Znam go z okresu pierwszego i drugiego gdańskiego i kontakty były jak najbardziej pozytywne. Także opinie nczych (z którymi miałam kontakt). Ale powtarzam, że nie prowadziłem jakiegoś badania na ten temat. W mojej pamięci pozostaje informacja,  że J.Sz. wyleciał z Gd. po Metabolewie, jako książkowy przykład kozła ofiarnego. Ale nie mam zamiaru się spierać o jego moralno-zawodowe geny. A ludzie się zmieniają, tak jak i opinie o tychże...

- Pięknie to ująłeś: “...na skutek przemian...” Szeroki uśmiech Tylko mi wytłumacz, jak to dla MNIE różnica, czy odchodzi się na skutek..., czy drastycznie? Dla robaczka to jest przemiana drastycznaPuszczam oczko Jak to napisał poeta?
... przestańcie, bo się źle bawicie!
Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie...
Smutek
A tak naprawdę, to przecież v-ce też na na skutek... przemian... A że drastycznie? Taki mamy klimat...
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png
wlEmoticon-winkingsmile[1].png
wlEmoticon-sadsmile[1].png

Bernard Konca

unread,
May 20, 2014, 8:34:26 AM5/20/14
to listal...@googlegroups.com, Naj
W dniu 20.05.2014 o 14:04 Naj <na...@vp.pl> pisze:
       To na uspokojenie:
            

     "...empiryzm administracyjny więcej i skuteczniej zabija aniżeli medyczny..." 

    Dominik Krysiński - profesor ekonomii i statystyki Szkoły Prawa i Nauk Administracyjnych w Warszawie

    z okresu Księstwa Warszawskiego; (ur. 1785, zm. 1853 w Warszawie). 

    waldek


 







--
Używam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/

Piotr K.

unread,
May 20, 2014, 8:41:55 AM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-20 08:41, Borodziej na Gmailu pisze:
> Po 30 latach pracy, w wieku 62 lat – powinna już być ochrona.
<>
Niestety. Ostatnio podniesiono wiek emerytalny do 67 a nie zmieniono
okresu ochrony (4 lata)...

--
Gdy ktoś zaczyna mi mącić pod czerepem, że do wyborów idzie ze słowami
prawdy to ja nabieram poważnych podejrzeń.

Piotr K.

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 20, 2014, 8:45:00 AM5/20/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Najowi !
 
Ty znałeś go zatem wcześniej, ja później. Był taki moment, że spotykaliśmy się w "Genialnej". Pozostańmy zatem przy swoich osądach ze swiadomością, iż ludzie się zmieniają.
Pozdrawiam
jzl

Borodziej na Gmailu

unread,
May 20, 2014, 9:07:44 AM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
No to ZWIĄZKOWCY - DO PIÓR I KLAWIATUR!
Można się wykazać i załapać się na światła jupiterów.
Iluż cieniasów sejmowych wypromowało się w TV na bzdetnych akcjach.
Tu sprawa jest dużej rangi i społecznie bardzo potrzebna.
A może już w centralach związkowych nad tym pracują?
borodziej

Naj

unread,
May 20, 2014, 3:19:58 PM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
-----Oryginalna wiadomość-----
From: Borodziej na Gmailu
Sent: Tuesday, May 20, 2014 3:07 PM
Subject: Re: [LASY - 24857] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
No to ZWIĄZKOWCY - DO ....
=============================
 
A co to są ZWIĄZKOWCY?
Szeroki uśmiech
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png

Naj

unread,
May 20, 2014, 3:32:14 PM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Tuesday, May 20, 2014 8:41 AM
Subject: Re: [LASY - 24851] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
................
Kładziesz mocny nacisk na zwolnienia leśniczych – i ja Cię rozumiem. A co z inżynierami nadzoru, strażnikami leśnymi czy specjalistami DT? Już ich los nie jest ważny “dla Listkiewiczów, począwszy od Zbiga”?
 
=============================

Nie łap Zbiga za ....
On tylko zwrócił uwagę, że zwalnia się nie tylko dyrów, nczych i w ogóle kierowników różnych, ale i mniejsze robaczki. A przecież dramat (jak pisze JZL) dla zwalnianych taki sam... Ja to tak zrozumiałem.
Co nie znaczy, że nie powinniśmy protestować w znanych NAM sprawach, jeśli ktoś zostaje “zmielony”(zgrillowany, zdeptany...). Ale do tego potrzebne są informacje rzetelne i merytoryczne. Ja już z kiedyś na LDL wyskoczyłem z wrzaskiem w obronie, i okazało się, że lekko przedwcześnie to było.

borodziej

unread,
May 20, 2014, 3:28:35 PM5/20/14
to lista lasy

To i Ty mnie nie łap ;-)
Też niewiele brakowało i kilka tygodni temu odstawiłbym Rejtana na LDL. Ale dwa maile na Priv szybko ostudzily moje zapędy...

Marib

unread,
May 20, 2014, 3:59:34 PM5/20/14
to listal...@googlegroups.com
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com]
On Behalf Of Naj
Sent: Tuesday, May 20, 2014 9:32 PM
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 24860] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP

...
Ale do tego potrzebne są informacje rzetelne i merytoryczne.
...
===================================
Ślicznie to ująłeś...
Do tego i do innych spraw też...
Marib

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 21, 2014, 12:41:09 AM5/21/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Naj napisał m.in.
 Ja już z kiedyś na LDL wyskoczyłem z wrzaskiem w obronie, i okazało się, że lekko przedwcześnie to było.
Pozdrowienia
Naj
 
I tu jest pies pogrzebany. DyrGen i decydenci niższych szczebli nie chcą podawać rzetelnej i szybkiej informacji o przyczynach odwoływania pracowników z wielu powodów, z których wymienię te najważniejsze:
a) wstydzą się, ze z powodu braku nadzoru (a także braku reakcji na sygnały kontroli wewnętrznej) dopuścili do takiej sytuacji, że trzeba delikwenta odwołać ze stanowiska,
b) potrzebny jest im stołek dla swojego kolesia,
c) coraz częściej omija się i tak nieprecyzyjne procedury konkursowe,
d) odwoływany powiedział coś, co decydentowi się nie spodobało (element zemsty),
e) odwołany nie chciał załatwić decydentom to co powinien zalatwić, nie patrząc na istniejące prawo (znam wiele przykladów, ale podam za Naj'em casus Matemblewa),
f) brak rzetelnej oceny i osiągnięć odwoływanego i tego którego powołuje się na to stanowisko.
Całe zło rozpoczynają nasi kochani ministrowie, którzy przy przekazywaniu stanowiska DyrGen'a mają w czterech literach zachowanie pozorów w postaci choćby rzetelnej analizy ekonomicznej poczynań odwoływanego DyrGen'a. Bo przecież oni nie przyznają się, że decyzja była polityczno-protekcyjna, a nie merytoryczna. Ale to wynika z tego, że minister robi dobrze swojej partii, a nie Polsce.
Pozdrawiam
jzl

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 21, 2014, 12:49:43 AM5/21/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Naj był napisał m.in.
A co to są ZWIĄZKOWCY?
Szeroki uśmiech
Pozdrowienia
Naj
 
Związkowcy są to kandydaci na najwyższe stanowiska w LP. Związkowcy nie dbają o ludzi zatrudnionych w LP (szczególnie ZUL'owców) a dbają o uklady, w tym polityczne, by osiągnąć korzystne stanowiska. Związkowcy mają w 4-ch literach interes LP i Polski, bo gdyby tak nie było, to zaczęliby od szkolenia swoich ludzi na menadżerów firm leśnych i nie pozwoliliby, by pozwalano powoływać ludzi na ważne stanowiska w LP bez przygotowania zawodowego. Nie pozwoliliby na ruchy kadrowe po każdej zmianie opcji rządzącej. Nie pozwoliliby na upolitycznianie zarządzania kadrami. Mieliby gdzieś przynależność polityczną menadżera - interesowaliby się jego umiejętnościami w zakresie ZARZĄDZANIA, a nie załatwiania różnych spraw prominentom bez względu na ich kolor.
pozdrawiam
jzl

mareccki

unread,
May 21, 2014, 2:47:21 AM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-20 21:19, Naj pisze:
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
to takie towarzystwo wzajemnej adoracji utworzone dla ochrony interesów członków władz tego towarzystwa.

mareccki :))

Bernard Konca

unread,
May 21, 2014, 2:57:16 AM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 21.05.2014 o 06:49 j.ziel...@upcpoczta.pl <j.ziel...@upcpoczta.pl> pisze:
=====================================

To następcy przewodniej siły narodu, którzy oczyszczają swoje szeregi z inaczej myślących o ich roli w społeczeństwie.
Rozumiem, że zmieniają się czasy, technika prac terenowych i biurowych.
Kierownicy mają wszystkie dane na bieżąco, na monitorze, więc nie ma problemu z ocenami pracy. 
Ale jak w dawnych czasach decyzje zapadały najczęściej na polowaniach, tak pozostało.
Może częściej są tajne i nieformalne spotkania grupy walczącej o władzę, na których ustala się taktykę postępowanie i neutralizację inaczej myślących.
Każda rewolucja zjada swoich twórców (ojców), choć "poprawnie" jest "każda rewolucja jest jak Saturn, który pożera własne dzieci" 

Naj

unread,
May 21, 2014, 3:53:38 AM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Wednesday, May 21, 2014 8:57 AM
Subject: Re: [LASY - 24866] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
W dniu 21.05.2014 o 06:49 j.ziel...@upcpoczta.pl <j.ziel...@upcpoczta.pl> pisze:

 
To następcy ...
=============================
A nie mógłbyś trochę większą czcionką? Naj już tylko większe widzi Uśmiech 
wlEmoticon-smile[1].png

Michal Mazurkiewicz

unread,
May 21, 2014, 5:32:32 AM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
To chyba dobrze, że nadleśniczy nie jest "nie do ruszenia"?

MM

1,2x2=2,4


 

Shrek

unread,
May 21, 2014, 7:34:35 AM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-21 11:32, Michal Mazurkiewicz pisze:
To chyba dobrze, że nadleśniczy nie jest "nie do ruszenia"?

MM

1,2x2=2,4
To bardzo dobrze ale najważniejsze są kryteria według których się go rusza, a z nimi jest tak jak pisze jzl czyli kompletnie do dupy.
Shrek

Naj

unread,
May 21, 2014, 8:40:10 AM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
From: Shrek
Sent: Wednesday, May 21, 2014 1:34 PM
Subject: Re: [LASY - 24869] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
W dniu 2014-05-21 11:32, Michal Mazurkiewicz pisze:
To chyba dobrze, że nadleśniczy nie jest "nie do ruszenia"?

MM

1,2x2=2,4
...najważniejsze są kryteria według których się go rusza, a z nimi jest tak jak pisze jzl czyli kompletnie do dupy.
=============================
A czy my znamy kryteria zwalniających? JZL sprecyzował kryteria na podstawie obserwacji własnych. Tak to wygląda z zewnątrz. ale jakby nie patrzeć, są to spostrzeżenie subiektywne. Ja je też w większości tak widzę. Tylko, że korporacje ( LP działają w niektórych aspektach jak korporacja) mają własne kryteria, których przecież nie znamy... Nie znam przypadku, aby zwalniający  tłumaczył publicznie podstawy swojej decyzji. Musi to zrobić dopiero w sądzie, jeśli zwolniony się do niego odwoła.
Ciągle tkwimy w mentalności socjalistyczne, gdzie sprawiedliwość społeczna gra rolę pierwszoplanową. Ale myśmy/wyście socjalizm zlikwidowali przecież... Puszczam oczko To se ne wrati
wlEmoticon-winkingsmile[1].png

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 21, 2014, 9:06:42 AM5/21/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Naj napisał
A czy my znamy kryteria zwalniających? JZL sprecyzował kryteria na podstawie obserwacji własnych. Tak to wygląda z zewnątrz. ale jakby nie patrzeć, są to spostrzeżenie subiektywne. Ja je też w większości tak widzę. Tylko, że korporacje ( LP działają w niektórych aspektach jak korporacja) mają własne kryteria, których przecież nie znamy..
 
Czy mógłbyś Naju doprecyzować co to znaczy "mają własne kryteria" ? Siedziałem w samym gnieździe os i jedynym kryterium jakie dane mi było dostrzec - to widzimisię szefa i uklady. Wszystkie inne - np. zawarte w zarządzeniu o konkursach na różne stanowiska były omijane w różny sposób, poczynając od "starannego" doboru komisji konkursowej.
pozdrawiam
jzl
 
 
 

Marib

unread,
May 21, 2014, 12:35:21 PM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com]
On Behalf Of j.ziel...@upcpoczta.pl
Sent: Wednesday, May 21, 2014 6:41 AM
To: na...@vp.pl; listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 24863] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP

...
I tu jest pies pogrzebany. DyrGen i decydenci niższych szczebli nie chcą
podawać rzetelnej i szybkiej informacji o przyczynach odwoływania
pracowników z wielu powodów, z których wymienię te najważniejsze:
a) wstydzą się, ze z powodu braku nadzoru (a także braku reakcji na sygnały
kontroli wewnętrznej) dopuścili do takiej sytuacji, że trzeba delikwenta
odwołać ze stanowiska,
b) potrzebny jest im stołek dla swojego kolesia,
c) coraz częściej omija się i tak nieprecyzyjne procedury konkursowe,
d) odwoływany powiedział coś, co decydentowi się nie spodobało (element
zemsty),
e) odwołany nie chciał załatwić decydentom to co powinien zalatwić, nie
patrząc na istniejące prawo (znam wiele przykladów, ale podam za Naj'em
casus Matemblewa),
f) brak rzetelnej oceny i osiągnięć odwoływanego i tego którego powołuje się
na to stanowisko.
Całe zło rozpoczynają nasi kochani ministrowie, którzy przy przekazywaniu
stanowiska DyrGen'a mają w czterech literach zachowanie pozorów w postaci
choćby rzetelnej analizy ekonomicznej poczynań odwoływanego DyrGen'a. Bo
przecież oni nie przyznają się, że decyzja była polityczno-protekcyjna, a
nie merytoryczna. Ale to wynika z tego, że minister robi dobrze swojej
partii, a nie Polsce.
Pozdrawiam
jzl
=================================================
Gorzka prawda do bólu.
Dziękuję.
Marib

Marib

unread,
May 21, 2014, 1:45:26 PM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Wednesday, May 21, 2014 3:07 PM
To: na...@vp.pl; listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 24872] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
====================================================

A powszechność tego kryterium (widzimisię szefa i układy) na każdym szczeblu
organizacyjnym nadaje LP charakter bliższy mafii niż korporacji.
I tu, mimo woli, nasuwa się przewrotne pytanie, czy to Państwo sięgnęło po
kasę Lasów, czy Lasy dały w łapę Państwu?
Pozdrawiam,
Marib

poreba

unread,
May 21, 2014, 3:48:40 PM5/21/14
to j.zielinski naLDL
Witajcie na LDL
jzl, potykając się o słupek oddziałowy 21 maja 2014 (06:49:43) krzyknął:

> Związkowcy mają w 4-ch literach interes LP i Polski, bo
> gdyby tak nie było, to zaczęliby od szkolenia swoich ludzi
> na menadżerów firm leśnych i nie pozwoliliby, by pozwalano
> powoływać ludzi na ważne stanowiska w LP bez przygotowania
> zawodowego. Nie pozwoliliby na ruchy kadrowe po każdej
> zmianie opcji rządzącej. Nie pozwoliliby na
> upolitycznianie zarządzania kadrami. Mieliby gdzieś
> przynależność polityczną menadżera - interesowaliby się
> jego umiejętnościami w zakresie ZARZĄDZANIA, a nie
> załatwiania różnych spraw prominentom bez względu na ich
> kolor.
Mnie się wprawdzie wydawało, że ZZ to powinna być
organizacja maluczki pracodawców (tych co dają za kasę komuś
swoją pracę). Po prostu w większej ciżbie można się nieco
postawić uprzywilejowanemu mocniejszemu pracobiorcy (pracę
cudzą bierze-kupują). Tacy od stawki dniówkowej, bhp i braku
szajstaśmy w klozecie.

A do oceny polityki kadrowej to tylko właściciel i sądy
powinny się wtrążalać.

Przykładowo ja, jako właściciel wywaliłby 'menedżera', który
pozbył się podwładnego 'bo mu się nie podobała jego wredna
gęba'. Jak głąb w sprawach kadrowych to jeszcze jakąś
głupotę biznesową zrobi i odrzuci super okazję na zysk (dla
mnie) bo kontrahentowi 'się ręce pociły'?


--
Pozdrowienia,
poreba

zbi...@poczta.onet.pl

unread,
May 21, 2014, 4:05:00 PM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
...............
A do oceny polityki kadrowej to tylko właściciel i sądy
powinny się wtrążalać.

Przykładowo ja, jako właściciel wywaliłby 'menedżera', który
pozbył się podwładnego 'bo mu się nie podobała jego wredna
gęba'. Jak głąb w sprawach kadrowych to jeszcze jakąś
głupotę biznesową zrobi i odrzuci super okazję na zysk (dla
mnie) bo kontrahentowi 'się ręce pociły'?


--
Pozdrowienia,
poreba

.........................

Ocena polityki kadrowej nigdy w zakres kontroli nie wchodzi - no chyba że
kontrolowany masowo obmacuje żony i córki podwładnych, albo zrobi i PRZEZ
WIELE, WIELE lat będzie prowadził podległa jednostkę jak kolonię karną. I
załoga zdobędzie się wreszcie na zbiorowy protest.
To wtedy czasem i owszem... :-)

Jednak normalnie stokroć istotniejsze jest dokładne sprawdzenie rozliczenia
dokumentów w terminie i obecności daty przy podpisie. Albo czy numer
upoważnienia na kwicie sprzed 3 lat był prawidłowy... :-)

ZBIG

Naj

unread,
May 21, 2014, 5:13:25 PM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
 
 
Sent: Wednesday, May 21, 2014 3:07 PM
Subject: Re: [LASY - 24872] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
...  Czy mógłbyś Naju doprecyzować co to znaczy "mają własne kryteria" ?
...jedynym kryterium jakie dane mi było dostrzec - to widzimisię szefa i uklady... 
====================================================
To, co podkreśliłem, to jest właśnie sedno. Patrzyłeś na to (“politykę kadrową” Puszczam oczko), tak jak dostrzega ją uczciwy człowiek, który jednak tej polityki nie kreujeTo tak jak z ks. Lemańskim. Ludek parafialny dostrzega widzimisię abp, a tenże ma to w doopie i realizuje jedyną słuszną linię. Gdybyś był abp, to pewnie byś dostrzegał nieco inaczej.. Uśmiech  W “widzimisię” nie wierzę. W układy tak. Każdy krok kadrowy jest przemyślany. A układy, to jeden z głównych kryteriów... W LP i w korporacjach. Wierz mi.
 
Za nieboszczki komuny, aby zwolnić referenta, trzeba było powiadomić ZZ, jeżeli referent był... członkiem Szeroki uśmiech, to egzekutywę także. W takim powiadomieniu musiało znaleźć się oczywiście jakieś uzasadnienie. A wiadomo, że nic tak nie plami jak atrament. Z reguły organa te poddawały się gwałtowi wedle teorii JKM. Ja znam jeden przypadek, kiedy egzekutywa rzuciła się do gardła dyrowi i referenta( Inspektora) obroniła.
 
Było to zresztą wielce zabawne:
Około 11-tej regdyr zwołał naradę pod hasłem “tartak Tyble staje” (Tartak Tyble stawał około 3-5 razy w roku, co kończyło się interwencją komitetu wojewódzkiego nieboszczki partii i wspomnianą wyżej naradą). W naradzie brało udział 2/3 egzekutywy. Regdyr rozdzierał szaty, potrząsał premiami a sekretarka wypisywała delegacje wyjazdowe celem mobilizacji opieszałych nczych. Uczestnicy narady – łącznie z 2/3 egzekutywy - notowali w służbowych kajecikach z pochylonymi pokornie karkami, zastanawiając się, czy z tymi premiami to regdyr będzie pamiętał  w odpowiednim czasie. Czyli normalka. O 15-tej o odbyła się egzekutywa, na którą został ”zaproszony” regdyr. Odczytano na niej “powiadomienie” o zamiarze zwolnienia, a następnie odbył się sabat nad tym papierzyskiem i jego formalnym autorem, czyli regdyrem. Brzmiało to prawie identycznie jak obserwacje JZL, ale w formie tak dramatycznej, jak czasami potrafi Piotr albo i MM. Krótko mówiąc, wdeptano pomysł regdyra w ściółkę liściastą, i podjęto stosowna uchwałę. Oczywiście regdyr wyszedł z zebrania unosząc się kilka cm nad powierzchnią i szepcąc, że od swojego pomysłu nie ma zamiaru odstępować. Dalszy ciąg był nudny, ale dzięki zawziętości graniczącej furią,  jednego z członków egzekutywy, po mediacjach nadrzędnej instancji nieboszczki, regdyr się poddał, zapominając nawet o tych nieszczęsnych premiach. Zresztą tak to wykręcił, że wyszło na to, że jest człowiekiem potrafiącym pochylić się nad losem robaczka i własną decyzję dla dobra człowieka zmienić...
Egzekutywa podjęła uchwałę wyrażającą uznanie regdyrowi...Szeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech
 
Obecnie każdy kierownik realizuje własna politykę kadrową. Kryteria poprawności formalnej określa Kodeks Pracy, a jego przestrzeganie – sąd. Poprawność merytoryczną ocenia przełożony kierownika. I kropka. O take Polske walczy... liście...Smutek I to jest doprecyzowanie, o które dopytywał JZL.
PS. Naj nie ocenia takiego stanu, bo nie jest obiektywny, albowiem stracił pazurki, jak to pięknie ujął JZL, “na skutek przemian”...Szeroki uśmiech I tak się tylko zastanawiam, co się w co przemieniło...
 
 
=============================
 
Marib napisał:
A powszechność tego kryterium (widzimisię szefa i układy) na każdym szczeblu
organizacyjnym nadaje LP charakter bliższy mafii niż korporacji..
=============================
I tu się mylisz. W mafii nigdy nie podejmuje się decyzji w oparciu o widzimisię. Tam obowiązują bardzo ścisłe kryteria: lojalność i efektywność. Mylisz się także, że korporacja różni się od mafii. Tylko niektóre imponderabilia są nieco odmienne a także sposoby egzekwowania “przepisów” i należności... Puszczam oczko
wlEmoticon-winkingsmile[1].png
wlEmoticon-smile[1].png
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png
wlEmoticon-sadsmile[1].png

Naj

unread,
May 21, 2014, 5:15:20 PM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
-----Oryginalna wiadomość-----
Sent: Wednesday, May 21, 2014 10:05 PM
Subject: Re: [LASY - 24880] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
...no chyba że kontrolowany masowo obmacuje żony i córki podwładnych...
=============================
Chyba chciałeś napisać: przełożonych...Szeroki uśmiech
 
Pozdrowienia
Naj
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png

Naj

unread,
May 21, 2014, 5:29:29 PM5/21/14
to listal...@googlegroups.com
-----Oryginalna wiadomość-----
Sent: Wednesday, May 21, 2014 10:05 PM
Subject: Re: [LASY - 24880] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
 
 
...kontrolowany masowo obmacuje żony i córki podwładnych...
=============================
Przypomniałeś mi pewną absolutnie autentyczną historię. Otóż z jednego z nctw w okolicach Gór  Świętokrzyskich zaczęły napływać donosy, że zca nczego zamyka się w gabinecie z pracownicami i dochodzą z tegoż pomieszczania głośne piski. Regdyr wysłał w końcu  z OZLP kontrolę. Kontrolujący w pierwszym rzędzie przesłuchał nczego, zadając mu pytanie, czy prawdą jest, że pracownice piszczą w pokoju zcy. Odpowiedź nczego była precyzyjna: “Moje pracownice nie piszczą” oświadczył stanowczo...

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 22, 2014, 12:53:04 AM5/22/14
to mab...@poczta.onet.pl, listal...@googlegroups.com
A powszechność tego kryterium (widzimisię szefa i układy) na każdym szczeblu
organizacyjnym nadaje LP charakter bliższy mafii niż korporacji.
I tu, mimo woli, nasuwa się przewrotne pytanie, czy to Państwo sięgnęło po
kasę Lasów, czy Lasy dały w łapę Państwu?
Pozdrawiam,
Marib
 
Bardzo ciekawe spostrzeżenie, ale wiele rzeczy tłumaczące. Gdy swego czasu protestowaliśmy przed sejmem - ponoć Tusk spytał ówczesnego DyrGen'a - czy jest z nim, czy z tym przed sejmem. Odpowiedź brzmiała - z tym przed sejmem. "Chwilę" po tym nie był już dyrektorem.
Mogło tak być, że Tusk zapytał obecego DyrGen'a - kasa albo stołek. No i kasy nie ma, a stołek jest. Hura !
Pozdrawiam
jzl

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 22, 2014, 1:03:24 AM5/22/14
to poreba...@gmail.com, j.zielinski naLDL
Pporęba napisał (nie potykając się o słupek oddziałowy):
Mnie   się   wprawdzie   wydawało,  że  ZZ  to  powinna  być
organizacja maluczki pracodawców (tych co dają za kasę komuś
swoją  pracę).  Po  prostu w większej ciżbie można się nieco
postawić  uprzywilejowanemu  mocniejszemu pracobiorcy (pracę
cudzą bierze-kupują). Tacy od stawki dniówkowej, bhp i braku
szajstaśmy w klozecie.

A do oceny polityki kadrowej to tylko właściciel i sądy
powinny się wtrążalać.
=================================
Też bym tak chciał, tylko czy tak jest ? Wymienić Ci wszystkich dyrgenów z nadania ZZ ? A przecież "S" walczyła o to, by odpolitycznić ruch kadrowy, co miało miesce za komuny. A co "S" zrobiła ? Zastąpiła dzielnie komunę, już nawet nie chcę pisać przez kogo dodatkowo wspierana...
 
A swoją drogą - pierwsze słyszę, że sądy są od oceny polityki kadrowej. A właściciel ? Czyli kto ? Skarb Państwa ? Toż cały czas o tym piszę, że ma on nas w d.... z wyjątkiem naszej kasy i stanowisk dla kolesi.
Pozdrawiam
jzl

era...@wp.pl

unread,
May 22, 2014, 1:19:22 AM5/22/14
to j.ziel...@upcpoczta.pl, Mabucz@Poczta. Onet. Pl, Listalesnikow@Googlegroups. Com
Hmmm
Z tym brakiem kasy bym się nie zgodzil
Patrzac na ceny drewna licytowane obecnie to z samych tylko podwyzek cen da się sfinansowac haracz dla Panstwa ale i cos odlozyc
Czy w zwiazku z haraczem widac w nadlesnictwach jakies dramatyczne. Oszczednosci?
Erazm
Wysłano z BlackBerry® w Orange

Date: Thu, 22 May 2014 06:53:04 +0200 (CEST)
Subject: RE: [LASY - 24884] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP

--

Naj

unread,
May 22, 2014, 3:27:40 AM5/22/14
to listal...@googlegroups.com
Sent: Thursday, May 22, 2014 6:53 AM
Subject: RE: [LASY - 24884] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
 
...ponoć Tusk spytał...
 
 
=============================
A ja myślałem, ze Twoje doświadczenie zawodowe wykreśliło ze słownika pojęcie “ponoć”... To słowo to synonim współczesnego magla Smutek
wlEmoticon-sadsmile[1].png

Naj

unread,
May 22, 2014, 3:37:23 AM5/22/14
to LDL
Sent: Thursday, May 22, 2014 7:03 AM
Subject: Re: [LASY - 24885] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
..
...A swoją drogą - pierwsze słyszę, że sądy są od oceny polityki kadrowej. A właściciel ? Czyli kto ? Skarb Państwa ? ...
=============================
Poreba chyba nie napisał, że sądy oceniają politykę kadrowa. One oceniają zgodność postępowania pracodawcy z Kodeksem Pracy. Ja to tak przynajmniej zrozumiałem. “Ocena polityki kadrowej” to dość enigmatyczne sformułowanie. No, i kto ma ją oceniać? LDL? ZZ? Kuria? Do tej pory było tak, ze “politykę kadrowa” (cokolwiek to znaczy) oceniał przełożony wyższego stopnia. A że ta ocena robaczkom nie w smak? Taki mamy klimat...

Naj

unread,
May 22, 2014, 3:41:55 AM5/22/14
to Listalesnikow@Googlegroups. Com
Sent: Thursday, May 22, 2014 7:19 AM
Subject: Odp.: RE: [LASY - 24886] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
...Czy w zwiazku z haraczem widac w nadlesnictwach jakieś skutki ?

=============================
Otwieram nowy wątek sprowokowany przez Erazma... Uśmiech Trochę przeredagowany.
wlEmoticon-smile[1].png

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 22, 2014, 4:01:59 AM5/22/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Naj napisał m.in.
 
...ponoć Tusk spytał...
 
 
 
=============================
A ja myślałem, ze Twoje doświadczenie zawodowe wykreśliło ze słownika pojęcie “ponoć”... To słowo to synonim współczesnego magla Smutek
 
 
Naju, nie smuć się - po prostu nie byłem przy tym, nie znam tej wypowiedzi MP z wiarygodnych ust, ponoć tak było. Stąd to "ponoć". Magiel istniał, istnieje i będzie istniał. Nawet jeśli widzimy ten sam przedmiot, czy osobę - to Twój i mój odbiór - mogą się różnić, czasami nawet znacznie.
pozdrawiam
jzl

mareccki

unread,
May 22, 2014, 4:06:18 AM5/22/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-22 09:37, Naj pisze:
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Zawsze twierdziłem (nawet wtedy kiedy dotyczyło to osobiście mojej osoby :)) , że podwładnych wybiera sobie szef. To on za nich odpowiada.
Natomiast styl dokonywania tych zmian świadczy tylko i wyłącznie o zmieniającym. Faktem jest, że w dzisiejszych realiach standardem jest zamiatanie pod dywan
wyczynów powoływanych asów. Stosowanie takiej podwójnej miary powoduje, że kręgi namaszczonych uważają się za posiadających całkowitą wiedzę i rację. A efekty widać .

mareccki :))

mareccki

unread,
May 22, 2014, 4:13:07 AM5/22/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-22 10:01, j.ziel...@upcpoczta.pl pisze:
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Witam Panie Jerzy . Zamontowałem sobie w końcu listę na kompie fabryce to mogę plotkować we w miarę aktualnym wymiarze. :))

mareccki:))

Naj

unread,
May 22, 2014, 8:31:02 AM5/22/14
to listal...@googlegroups.com
From: mareccki
Sent: Thursday, May 22, 2014 10:13 AM
Subject: Re: [LASY - 24893] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
W dniu 2014-05-22 10:01, j.ziel...@upcpoczta.pl pisze:
... Magiel istniał, istnieje i będzie istniał. Nawet jeśli widzimy ten sam przedmiot, czy osobę - to Twój i mój odbiór - mogą się różnić, czasami nawet znacznie.
=============================
Tu nie chodzi o odmienne widzenie/oceny, ale fakty. Pewnie, że będzie istniał. Ale ktoś taki jak Ty, nie powinien w nurt maglowania się włączać.
Ty napisałeś: “ponoć powiedział”
Naj napisze: “JZL słyszał, że powiedział”
Następny listowicz napisze: “powiedział”
Jeszcze następny: “ten sq...n powiedział”
A następny: “to sq...n”
I tak słowo wylatuje wróblem, a powraca wołem...
A ówczesny gendyr zostaje bohaterem, co to się nie kłaniał...

Pozdrowienia
Naj

==============================

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 22, 2014, 9:12:18 AM5/22/14
to na...@vp.pl, listal...@googlegroups.com
Tu nie chodzi o odmienne widzenie/oceny, ale fakty. Pewnie, że będzie istniał. Ale ktoś taki jak Ty, nie powinien w nurt maglowania się włączać.
Ty napisałeś: “ponoć powiedział”
Naj napisze: “JZL słyszał, że powiedział”
Następny listowicz napisze: “powiedział”
Jeszcze następny: “ten sq...n powiedział”
A następny: “to sq...n”
I tak słowo wylatuje wróblem, a powraca wołem...
A ówczesny gendyr zostaje bohaterem, co to się nie kłaniał...

Pozdrowienia
Naj
================================
Są ważne wydarzenia, dziejące się w odosobnieniu, stąd słowo "ponoć" - nawet jeśli trąci maglem - ma rację bytu. Nawet jeżeli ja go używam. I próbując zamknąć dyskusję - nawiązując do Twojego ostatniego zdania :"A ówczesny gendyr zostaje bohaterem, co to się nie kłaniał..." to muszę stwierdzić, że ponoć został, chociaż niewiele mam powodów by Go lubić...
pozdrawiam
jzl

Shrek

unread,
May 22, 2014, 12:19:19 PM5/22/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-21 14:40, Naj pisze:
Nie znam przypadku, aby zwalniający  tłumaczył publicznie podstawy swojej decyzji. Musi to zrobić dopiero w sądzie, jeśli zwolniony się do niego odwoła.
Piszesz o sądach i Kodeksie Pracy. Naju my jesteśmy powoływani i nas Kodeks Pracy pod tym względem nie obowiązuje a w związku z tym w sądzie możemy tylko wyrażać swoje pobożne życzenia.
Shrek

Naj

unread,
May 22, 2014, 3:23:18 PM5/22/14
to listal...@googlegroups.com
From: Shrek
Sent: Thursday, May 22, 2014 6:19 PM
Subject: Re: [LASY - 24896] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
W dniu 2014-05-21 14:40, Naj pisze:
..my jesteśmy powoływani....
=============================
Wiem. Ja też byłem. I w pewnym momencie... poczułem się odwołany...Uśmiech 
wlEmoticon-smile[1].png

poreba

unread,
May 22, 2014, 9:29:42 PM5/22/14
to Naj naLDL
Witajcie na LDL
Naj, potykając się o słupek odziałowy 22 maja 2014 (09:37:23) krzyknął:

>> ...A swoją drogą - pierwsze słyszę, że sądy są od oceny
>> polityki kadrowej. A właściciel ? Czyli kto ? Skarb
>> Państwa ? ...
> Poreba chyba nie napisał, że sądy oceniają politykę
> kadrowa.
Napisał, mając jednak na uwadze wąski dział tejże, ten
wałkowany na liście - zwolnienia.

> One oceniają zgodność postępowania pracodawcy z
> Kodeksem Pracy. Ja to tak przynajmniej zrozumiałem.
Zgodnie moją intencją.

> “politykę kadrowa” (cokolwiek to znaczy) oceniał
> przełożony wyższego stopnia. A że ta ocena robaczkom nie w
> smak? Taki mamy klimat...
Wyższy stopień kończy się na właścicielu. 'Polityka kadrowa'
(cokolwiek to znaczy) to jedynie kolejny trybik maszyny
mającej realizować cel działania ustrojstwa jakim jest firma,
urząd, organizacja. Czasem to zysk, czasami jakaś 'misja'
czy inne bzdety typu 'zadania statutowe'.

I żeby nie było...
Zgadzam się z mareckim, że "podwładnych wybiera sobie szef"
- to jeden z ciężarów szefowania. I to zbójeckie szefoskie
prawo pozbyć się podwładnego, z którym nie może się dogadać,
nawet gdy to niezły fachowiec. rzecz w stylu i faktycznych
powodach.




--
Pozdrowienia,
poreba

poreba

unread,
May 22, 2014, 9:29:45 PM5/22/14
to j.zielinski naLDL
Witajcie na LDL
jl, potykając się o słupek oddziałowy 22 maja 2014 (07:03:24) krzyknął:

>> Mnie się wprawdzie wydawało, że ZZ to /.../ Tacy od stawki
>> dniówkowej, bhp i braku szajstaśmy w klozecie. A do oceny
>> polityki kadrowej to tylko właściciel i sądy powinny się
>> wtrążalać.
> Też bym tak chciał, tylko czy tak jest ? Wymienić Ci wszystkich dyrgenów z
> nadania ZZ ? A przecież "S" walczyła o to
S-olidarność /?/ od zawsze była partią polityczną, najmniej
związkiem zawodowym.

> A swoją drogą - pierwsze słyszę, że sądy są od oceny polityki kadrowej.
Naj zrozumiał mój skrót myślowy (ależ paskudne konotacje ma
to określenie ostatnio). Sądy są od oceny czy decyzje były
zgodne z KP.

> A właściciel ? Czyli kto ? Skarb Państwa ? Toż cały czas o
> tym piszę, że ma on nas w d.... z wyjątkiem naszej kasy i
> stanowisk dla kolesi.
Znaczy: durny on jest, dlaczego - w poprzednim poście.

--
Pozdrowienia,
poreba

era...@wp.pl

unread,
May 22, 2014, 11:25:35 PM5/22/14
to poreba...@gmail.com, Listalesnikow@Googlegroups. Com
O zacnek porze Poreba napisal tego maila -pytanie czy dopiero kladac się spac czy już zdazyl wstac:)
3:35 - już swita?
Teraz o 5:20 to już mamy pelne slonce
Poranny Erazm

Wysłano z BlackBerry® w Orange

--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „Lista Dyskusyjna Leśników”.

poreba

unread,
May 23, 2014, 1:09:59 AM5/23/14
to Erazm naLDL
Witajcie na LDL
erazm55, potykając się o słupek odziałowy 23 maja 2014 (05:25:35) krzyknął:

> czy dopiero kladac się spac czy już zdazyl wstac:)
Pierwszę ;-)

--
Pozdrowienia,
poreba

era...@wp.pl

unread,
May 23, 2014, 1:24:58 AM5/23/14
to poreba...@gmail.com, Listalesnikow@Googlegroups. Com
Czyliz Poreba nocna sowa jest, w przeciwienstwie do skowronka Erazma:)
E
Wysłano z BlackBerry® w Orange

-----Original Message-----
From: poreba <poreba...@gmail.com>
Sender: listal...@googlegroups.com
Date: Fri, 23 May 2014 07:09:59
To: Erazm naLDL<listal...@googlegroups.com>
Reply-To: poreba...@gmail.com

Naj

unread,
May 23, 2014, 3:57:16 AM5/23/14
to LDL
-----Oryginalna wiadomość-----
From: poreba
Sent: Friday, May 23, 2014 3:29 AM
To: j.zielinski naLDL
Subject: Re: [LASY - 24898] Odwołania - czyli ulubiona gra losowa w LP
 
..Naj zrozumiał... (ależ paskudne konotacje ma to określenie ostatnio...
=============================
Naj Ci się paskudnie konotuje? To zupełnie jak Najowej... Czyli... gender jesteś i już...Szeroki uśmiechSzeroki uśmiechSzeroki uśmiech
 
Pozdrowienia
Naj
PS. Ktoś ostatnio wzywał do cięcia. No, po pociąłem... Uśmiech
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png
wlEmoticon-smile[1].png

Shrek

unread,
May 23, 2014, 8:58:06 AM5/23/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-23 03:29, poreba pisze:
> Zgadzam się z mareckim, że "podwładnych wybiera sobie szef"
> - to jeden z ciężarów szefowania. I to zbójeckie szefoskie
> prawo pozbyć się podwładnego, z którym nie może się dogadać,
> nawet gdy to niezły fachowiec. rzecz w stylu i faktycznych
> powodach.
Nie wiem czy wszędzie ale w łódzkiej na stanowisko w dziale technicznym
są obowiązkowe konkursy. Dla mnie to przegięcie w drugą stronę i
nadgorliwość.
Shrek

Piotrek

unread,
May 24, 2014, 4:24:37 AM5/24/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-22 09:41, Naj pisze:
> *From:* era...@wp.pl <mailto:era...@wp.pl>
> *Sent:* Thursday, May 22, 2014 7:19 AM
> *To:* j.ziel...@upcpoczta.pl <mailto:j.ziel...@upcpoczta.pl> ;
> mailto:mab...@poczta.onet.pl ; mailto:listal...@googlegroups.com
> *Subject:* Odp.: RE: [LASY - 24886] Odwołania - czyli ulubiona gra
> losowa w LP
> **
> **
> *...Czy w zwiazku z haraczem widac w nadlesnictwach jakieś skutki ?
> *
>
> =============================
> Otwieram nowy wątek sprowokowany przez Erazma... Uśmiech Trochę
> przeredagowany.
>
> Pozdrowienia
> Naj
> /Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
> /==============================
<>
Widzę, że temat nie zyskał na popularności. No cóż ja też w tej materii
nic nie dołożę, bonie bywam w N-ctwie... :)

wod4

unread,
May 24, 2014, 5:08:10 AM5/24/14
to listal...@googlegroups.com

>
>> ...Czy w zwiazku z haraczem widac w nadlesnictwach jakieś skutki ?
W bieżącym roku LP jeszcze jest stać, żeby haracz zapłacić. LP wiedziały
że będą płacić więcej do budżetu (zapowiadano CIT, a potem inną formę
daniny), więc na rok 2014 plany finansowe LP tworzono ostrożne.
Bieżący rok LP powinny przetrwać, jedynie spadnie na koniec roku ilość
kasy na kontach jednostek. Problemy są spodziewane w roku przyszłym, a
o tym za wcześnie gadać.
Możemy dyskutować najwcześniej w sierpniu, gdy do nadleśnictw spłyną
wytyczne jakie cięcia należy czynić w projektach finansowych roku
przyszłego...

--
Życie jest jak jajko, trzeba je znieść.


---
Ta wiadomość e-mail jest wolna od wirusów i złośliwego oprogramowania, ponieważ ochrona avast! Antivirus jest aktywna.
http://www.avast.com

Shrek

unread,
May 24, 2014, 6:45:58 AM5/24/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-24 10:24, Piotrek pisze:
> Widzę, że temat nie zyskał na popularności. No cóż ja też w tej
> materii nic nie dołożę, bonie bywam w N-ctwie...
Gdybyś bywał to niewiele by się zmieniło. Wiadomo, że pierwsza transza
poszła a cokolwiek będzie chyba można powiedzieć w ostatnim kwartale a
na pewno w przyszłym roku. Erazmie bądź pewien, że nikt z radości nie
skacze może zmieni to podejście niektórych leśników w jesiennych
wyborach do parlamentu.
Gdyby tak się stało i wygrała jedynie prawa partia ciekaw jestem co
zostanie z tak ochoczo dziś deklarowanych opinii i oburzenia.
Shrek

Piotrek

unread,
May 24, 2014, 12:05:24 PM5/24/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-24 12:43, Shrek pisze:
> Gdyby tak się stało i wygrała jedynie prawa partia ciekaw jestem co
> zostanie z tak ochoczo dziś deklarowanych opinii i oburzenia.
<>
W tym miejscy należy zacytować generała Cambronne i jego słynne „Merde!”...

Borodziej na Gmailu

unread,
May 24, 2014, 12:25:50 PM5/24/14
to listal...@googlegroups.com
Dzisiaj trzeba czujnie, bo za zwykłe lajknięcie lub twitnięcie można się
spotkać z wysoką karą finansową za złamanie ciszy wyborczej.
Ale jakieś uniwersalne treści powinny przejść bez problemu ;-)
borodziej
z-powodu-ciszy-wyborczej.jpg

Borodziej na Gmailu

unread,
May 24, 2014, 1:27:12 PM5/24/14
to listal...@googlegroups.com
W najbliższy poniedziałek w Hajnówce będzie się działo...
Na FB pojawił się plakat rozwieszany w Białowieży, Hajnówce i okolicach -
"Ratujmy Puszczę Białowieską!"
"PUSZCZ Białowieska umiera!!!" Organizatorzy musieli się śpieszyć, bo
zamiast Puszcza na plakacie pojawił się "Puszcz". A może to Puszcz
Białowieski? W genderowych czasach nigdy nic nie wiadomo... ;-)
I czytamy dalej: Puszcz błaga aby ją ratować. I komu bliska niech wręczy
Ministrowi Środowiska swoje NIEZADOWOLENIE.
Ja bym tam nie chciał, by mi ktoś wręczał swoje niezadowolenie ;-)
Tak więc w poniedziałek: DZIEŃ MATKI PUSZCZY...
borodziej
Ratujmy.jpg

Piotrek

unread,
May 25, 2014, 5:50:56 AM5/25/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-24 19:27, Borodziej na Gmailu pisze:
Jak to było w tym żydowskim szmoncesie?
"A propos "puszcza", jak się miewa pańska żona?"

mareccki

unread,
May 25, 2014, 1:58:37 PM5/25/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-24 12:43, Shrek pisze:
Moje zdanie jest takie :
Tylko totalna bieda zaglądająca w oczy Lasom Państwowym jest w stanie
spowodować, że podejmujący decyzje zaczną dostrzegać fakt umiejscowienia
tej firmy w realnym świecie. I życząc lasom jak najlepiej cieszę się z
tego haraczu oby trwał jak najdłużej. Może odczepią się od tej firmy
wszystkie stada hien wyszarpujące na niej kasę na różne dziwne
machinacje finansowe. Jak będzie to instytucja biedna i do roboty to
może znormalnieje. Teraz jest tak, że Dyrektor Generalny nie ma
najmniejszego wpływu na swoich podwładnych czyli Reg Dyrów, ponieważ ci
są namaszczani przez lokalnych polityków mających przebicie wyżej.
Najlepszym kandydatem na kluczowe stanowiska w państwie jest dzisiaj
człowiek bez zaplecza politycznego. Nie ma za sobą poparcia więc nie
podskakuje tym najważniejszym. Druga strona tego medalu wygląda jednak
tak, że nie ma również nic do gadania w dół, bo tam są silniejsi
protektorzy.
Efekt ? Od paru lat ciągle słyszymy o kryzysie i takich tam duperelach a
zatrudnienie w jednostkach LP ciągle wzrasta. Tylko o efektywności tego
zatrudnienia porozmawiajcie ze zwykłymi pracownikami nadleśnictw,
najlepiej z tymi terenowymi.

mareccki:))

Naj

unread,
May 25, 2014, 7:03:47 PM5/25/14
to listal...@googlegroups.com
-----Oryginalna wiadomość-----
From: mareccki
Sent: Sunday, May 25, 2014 7:58 PM
Subject: Re: [LASY - 24917] Skutki haraczu
 
...Tylko totalna bieda zaglądająca w oczy Lasom Państwowym jest w stanie
spowodować, że podejmujący decyzje zaczną dostrzegać fakt umiejscowienia
tej firmy w realnym świecie. ... Może odczepią się od tej firmy
wszystkie stada hien..
...
Efekt ? Od paru lat ciągle słyszymy o kryzysie i takich tam duperelach a
zatrudnienie w jednostkach LP ciągle wzrasta. Tylko o efektywności tego
zatrudnienia porozmawiajcie ze zwykłymi pracownikami nadleśnictw,
najlepiej z tymi terenowymi.
 
=============================
1. Nie będzie żadnej totalnej. Moje wiewiórki twierdzą, że kapuchy starczy i na AD 2014 i następny ... A uwaga Erazna jest trafna nadzwyczaj.
2. Nie odczepią się. Bo to nie są hieny, jeno pijawki. Będą ssały nawet gdyby LP na anemię złośliwą zapadły. Ale nie zapadną...
3.  Trochę Cię chyba wena poniosła, bo asymptotycznie biegniesz do MM.
- o ile to zatrudnienie wzrosło?
- kto to są “zwykli pracownicy”? Uśmiech (albo niezwykli)
- “efektywność zatrudnienia”, brrrr... to już MMwszyzna totalna.. Uśmiech
“Efektywność zatrudnienia” określana przez “pracowników zwykłych”... he, he he... To się mierzy w km, Hz, m/sek2?
 
Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================
wlEmoticon-smile[1].png

mareccki

unread,
May 26, 2014, 4:41:44 AM5/26/14
to listal...@googlegroups.com
=============================
1. Nie będzie żadnej totalnej. Moje wiewiórki twierdzą, że kapuchy starczy i na AD 2014 i następny ... A uwaga Erazna jest trafna nadzwyczaj.
2. Nie odczepią się. Bo to nie są hieny, jeno pijawki. Będą ssały nawet gdyby LP na anemię złośliwą zapadły. Ale nie zapadną...
3.  Trochę Cię chyba wena poniosła, bo asymptotycznie biegniesz do MM.
- o ile to zatrudnienie wzrosło?
- kto to są “zwykli pracownicy”? Uśmiech (albo niezwykli)
- “efektywność zatrudnienia”, brrrr... to już MMwszyzna totalna.. Uśmiech
“Efektywność zatrudnienia” określana przez “pracowników zwykłych”... he, he he... To się mierzy w km, Hz, m/sek2?
 
Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================
--
Jakoś dziwnie trąca mi to próbą zdewaluowania całości wypowiedzi poprzez przyczepienie się do pojedynczych słówek. Ale skoro chcesz ?
Z racji mojej aktualnej działalności zawodowej odwiedzam osobiści rocznie około 40 nadleśnictw w 7 lub 8 regionalnych dyrekcjach. W związku z tym,
że świat leśny jest raczej mały więc spotkanie znajomych nie jest rzeczą trudną.
Nie odpowiem Ci o ile wzrosło zatrudnienie, bo nie wiem. Żadne dane tego nie pokażą bo nie ma w nich np. umów na czas zastępstwa ( bardzo ostatnio w LP
popularnych), czy na czas określony ( bo takie też nie są niczym dziwnym). Ale dla sportu porozwijaj strony nadleśnictw w części dotyczącej kontaktów lub
dane teleadresowe w BIP, myślę , że się lekko zdziwisz. Policz np. ile jest nadleśnictw z jednym inżynierem nadzoru a przecież jego zadanie się nie zmieniły.
O leśnictwach z obsadą jednoosobową nie wspomnę. Jak masz trochę czasu nałóż na to zakres prac i pobaw się dalej. Chociaż terenu się nie czepiam - tam jestem w stanie
wzrost zrozumieć. Ale lista pracowników biur powoduje podniesienie brwi ze zdziwienia. Są nadleśnictwa, w których w ciągu ostatnich 5 lat zatrudnienie wzrosło o 8 - 10 osób.
Jeśli bardzo chcesz przykładów to na priv bez problemu.
Analizujemy dalej brrr. efektywność i zwykłych pracowników ?
Zapytaj Shreka jaki ma system przebywania w nadleśnictwie. Na dzisiaj najpopularniejsza metoda to jak najmniej i jak najkrócej .

mareccki :))

poreba

unread,
May 26, 2014, 8:17:57 AM5/26/14
to mareccki naLDL
Witajcie na LDL
mareccki, potykając się o słupek oddziałowy 26 maja 2014 (10:41:05) krzyknął:

> Zapytaj Shreka jaki ma system przebywania w nadleśnictwie.
> Na dzisiaj najpopularniejsza metoda to jak najmniej i jak
> najkrócej.
Większość znanych mi leśniczych (za wyjątkiem 2 osobników z
tzw. aspiracjami i nieodłącznym zapasem wazeliny) uznaje tę
taktykę za najsłuszniejszą i najbezpieczniejszą.

--
Pozdrowienia,
poreba

roztocze

unread,
May 26, 2014, 9:06:40 AM5/26/14
to mareccki naLDL, poreba
===================
W związku w tym nie widzę powodów do zdziwienia.
ŻwZ Wszelakiego
w.

Naj

unread,
May 26, 2014, 10:27:42 AM5/26/14
to LDL
-----Oryginalna wiadomość-----
From: poreba
Sent: Monday, May 26, 2014 2:17 PM
To: mareccki naLDL
Subject: Re: [LASY - 24924] Skutki haraczu
.
 
...Większość  znanych mi leśniczych (za wyjątkiem 2 osobników z
tzw.  aspiracjami i nieodłącznym zapasem wazeliny) uznaje tę
taktykę za najsłuszniejszą i najbezpieczniejszą.
 
=============================
Ależ Panowie! Tak było od zarania dziejów! Stąd słynna maksyma wojskowa: “jak najdalej od dowództwa, jak najbliżej kuchni”.
Ale... Kiedy sięgam pamięcią w odległe czasy, jeszcze Naja-seniora, to jednak troszku Uśmiech  inaczej było, zwłaszcza za “małych” nctw. Fakt, że tego personelu biurowego było jak na lekarstwo.
Najważniejszy był sekretarz. Była to postać szanowana i lubiana. On to bowiem pomagał leśniczym (wtedy wyłącznie po średniej), poruszać się w gąszczu planistyczno-sprawozdawczym. W zasadzie pomógł zawsze (z drugiej strony, to było w jego interesie...)
Drugą postacią był księgowy. Był bardzo szanowany, ale nie lubiany. Zajmował się bowiem czarami, których żaden śmiertelnik, a tym bardziej leśniczy pojąć nie mógł. Księgowego otaczał krąg bab-księgowych. Jędze to były niesłychane. Czepiały się wszystkiego: nieterminowych papierów, braku podpisów, błędów w sumowaniu a nawet nieczytelnych gryzmołów. Na szczęście były łatwe do ugłaskania. Potrzeba było tylko pamiętać o cmoknięciu w łapkę, zerwaniu jakiegoś wiechcia bzu w dniu imienin. No, a potem było: ...ale się pan poprawił z tą dokumentacją, panie Janku... Uśmiech
 Niestety, z żalem obserwuję ścianę niechęci, jaka wyrosła pomiędzy “biurem” i “terenem”... Niby oficjalnie nikt o tym nie mówi, ale... Skąd to się bierze – nie wiem. Może brakuje wspólnych dobrowolnie-przymusowych uroczystości (1 Maja itp...). Wtedy (a właściwie po) wiele animozji dawało się rozwiązać... (mordo ty maja...)Szeroki uśmiech Pewnie nie wszędzie tak jest i tak musi być. Ale to się daje zauważyć. .Smutek
 
No, ale o skutkach to nie jest...Puszczam oczko
wlEmoticon-smile[1].png
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png
wlEmoticon-sadsmile[1].png
wlEmoticon-winkingsmile[1].png

Naj

unread,
May 26, 2014, 4:43:24 PM5/26/14
to listal...@googlegroups.com
From: mareccki
Sent: Monday, May 26, 2014 10:41 AM
Subject: Re: [LASY - 24923] Skutki haraczu
 
Jakoś dziwnie trąca mi to próbą zdewaluowania całości wypowiedzi poprzez przyczepienie się do pojedynczych słówek. Ale skoro chcesz ?
..Nie odpowiem Ci o ile wzrosło zatrudnienie, bo nie wiem. Żadne dane tego nie pokażą bo nie ma w nich np. umów na czas zastępstwa ( bardzo ostatnio w LP
popularnych), czy na czas określony ( bo takie też nie są niczym dziwnym).
mareccki :))

=============================
Ja nie mam zamiaru niczego trącać ani dewaluować.  Ale jeżeli piszesz: “...zatrudnienie w jednostkach LP ciągle wzrasta...”, a następnie oświadczasz, że nie wiesz o ile wzrosło, to mi zaczyna migać żółta lamka...Uśmiech. Uważam, że dane jednak pokazują, jak rozwija się np. zatrudnienie w LP, chociaż mogą pomijać pewne obszary (a wcale nie wiem, czy pomijają). A w RS Leśnictwa stoi napisane:
Zatrudnienie na stanowiskach nierobotniczych w LP:
rok 2005 - 21744
rok 2012 – 22160
Przyrost – 416 (niecałe 2%)
w tym SL:
rok 2005 - 15362
rok 2012 – 16385
Przyrost – 1023 (prawie 7%)
To by znaczyło, że SL (a to są głownie pracownicy terenowi) rosła kosztem pracowników nie będących SL. To jest chyba trend prawidłowy... A w ciągu tych 7 lat. zatrudnienie wcale nie “stale rosło” a wahało się w dopuszczalnych statystycznie granicach.
To oczywiście nie znaczy, że w iluś tam (znanych Ci) nctwach sytuacja nie wywinęła koziołka i stoi na głowie...
Twoje  życzenia pod adresem leśników, aby stali się biedni i dozgonnie płacili haracze - bo wtedy będą mądrzy, przypomina mi sugestie kierowane przez niektórych publicystów/dyskutantów pod adresem księży. Otóż mniemają ci publicyści, że jak księża staną się bardzo biedni, to będą cnotliwi. Jest to oczywista pomyłka, bo jedni będą, inni nie... Uśmiech
W sprawie skutków, tośmy się za bardzo nie posunęli do przodu...Puszczam oczko
wlEmoticon-smile[1].png
wlEmoticon-winkingsmile[1].png

Bernard Konca

unread,
May 27, 2014, 12:57:55 AM5/27/14
to LDL, Naj
W dniu 26.05.2014 o 16:35 Naj <na...@vp.pl> pisze:

-----Oryginalna wiadomość-----
From: poreba
Sent: Monday, May 26, 2014 2:17 PM
To: mareccki naLDL
Subject: Re: [LASY - 24924] Skutki haraczu
.
 
...Większość  znanych mi leśniczych (za wyjątkiem 2 osobników z
tzw.  aspiracjami i nieodłącznym zapasem wazeliny) uznaje tę
taktykę za najsłuszniejszą i najbezpieczniejszą.
 
=============================
Ależ Panowie! Tak było od zarania dziejów! Stąd słynna maksyma wojskowa: “jak najdalej od dowództwa, jak najbliżej kuchni”.
Ale... Kiedy sięgam pamięcią w odległe czasy, jeszcze Naja-seniora, to jednak troszku Uśmiech  inaczej było, zwłaszcza za “małych” nctw. Fakt, że tego personelu biurowego było jak na lekarstwo.
Najważniejszy był sekretarz. Była to postać szanowana i lubiana. On to bowiem pomagał leśniczym (wtedy wyłącznie po średniej), poruszać się w gąszczu planistyczno-sprawozdawczym. W zasadzie pomógł zawsze (z drugiej strony, to było w jego interesie...)
Drugą postacią był księgowy. Był bardzo szanowany, ale nie lubiany. Zajmował się bowiem czarami, których żaden śmiertelnik, a tym bardziej leśniczy pojąć nie mógł. Księgowego otaczał krąg bab-księgowych. Jędze to były niesłychane. Czepiały się wszystkiego: nieterminowych papierów, braku podpisów, błędów w sumowaniu a nawet nieczytelnych gryzmołów. Na szczęście były łatwe do ugłaskania. Potrzeba było tylko pamiętać o cmoknięciu w łapkę, zerwaniu jakiegoś wiechcia bzu w dniu imienin. No, a potem było: ...ale się pan poprawił z tą dokumentacją, panie Janku...
 Niestety, z żalem obserwuję ścianę niechęci, jaka wyrosła pomiędzy “biurem” i “terenem”... Niby oficjalnie nikt o tym nie mówi, ale... Skąd to się bierze – nie wiem. Może brakuje wspólnych dobrowolnie-przymusowych uroczystości (1 Maja itp...). Wtedy (a właściwie po) wiele animozji dawało się rozwiązać... (mordo ty maja...) Pewnie nie wszędzie tak jest i tak musi być. Ale to się daje zauważyć. .
 
No, ale o skutkach to nie jest...
 
Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================

 Był okres, kiedy sekretarz nazywał się się leśniczym wewnętrznym, terenowi  leśniczowie służby zewnętrzne.  Były to czasy, kiedy gajowi awansowali na leśniczych zewnętrznych, a leśniczy wewnętrzny był księgowym, magazynierem i kasjerem.  Potem leśniczy wewnętrzny otrzymywał tytuł gł. księgowy  - kierownik biura, dodawano mu kasjerkę/kasjera, rachmistrza i magazyniera. W tym czasie leśniczy wewnętrzny powinien mieć tytuł pisarza, bo cały czas pisał ręcznie, potem na maszynie wnioski (plany roczne), meldunki, wykonanie planów, poprawki jak warszawka zmieniała parametry etc. 
Potem likwidowano rejony (małe) LP, intensywnie szkolono księgowych, i powstała księgowość z gł. księgowym (z-ca nadleśniczego), dział techniczny z kierownikiem biura (obiegowy sekretarz), magazynierem i adiunktem (II z-ca nadleśniczego. Do tego czasu, prawie 100% kadry biura to byli leśnicy. Potem pojawili się księgowi  (przechodzili z rejonów LP), później wykształceni ze szkół średnich handlowych lub ekonomicznych, chociaż długo byli leśnicy po kursach księgowych, wyższych studiach NOT-owskich. 
I przyszły komputery. Na samym początku integracja biura i terenu była pełna, bo nie było elektronicznej łączności.  Leśniczowie więcej siedzieli w biurze nadleśnictwa niż terenie, klepiąc dane z kajetu do piekielnej maszyny. Potem, na przełomie XX / XXI w. przyszły  telefony stacjonarne z połączeniami od zaraz, łączność radiowa, potem komórki i internet, wewnętrzna sieć LP.
I w biurach (głównie RDLP) leśnicy zostali zepchnięci w kąt, podporządkowani maszynom elektronicznym.
I kontakty zanikały zwłaszcza, że kadra biurowa nie zawsze mieszka po sąsiedzku. Jest plus, nie zaglądają sobie w garnki i "anse" nie przenoszą się bezpośrednio praca - dom lub dom - praca. 
Na dawnych KTG, było pieczętowanie dozgonnego zbratania się. Obecnie narada nad planem nadleśnictwa to spęd ludzi o diametralnie zróżnicowanych poglądach, którzy pilnują przecinków i kropek, zapominając na czym siedzą i po czym chodzą. Często wkurzeni, zamyśleni własnymi problemami lub wcześniejszymi utarczkami. Nie ma bezpośrednich kontaktów z robotnikami czy tartakami lub innymi odbiorcami. Coraz częściej kontakty są anonimowe (fax, e-mail, pośrednik), etc.  
Nie można ochrzanić wozaka za brak dbałości o konia, bo można usłyszeć, to nie mój koń, niech właściciel sam mu da jeść i pić. I tak rodzi się znieczulica, którą pogłębiają przetargi (co raz inni ludzie). 
Służby terenowe albo zostają na emeryturze w dawnej leśniczówce (jak łaska "pańska" dopuści takie rozwiązanie, nie zawsze racjonalne) lub przenoszą się do osiedli leśnych (czas  przeszły dokonany, bo powstał specjalny wydział w GenDyr do sprzedaży, tego czego nie ma ale jest etat), do własnych domów budowanych bliżej lekarz, apteki, sklepu etc. 
Jedna majówka, dzień leśnika, spotkanie pożegnalne na cmentarzu lub wigilia, nie zastąpi dawnych spotkań po naradzie, czy w terenie na zakończenie zalesień. Podobnie jak telefon czy lista. 

z leśnym pozdrowieniem
Darz Bór

waldek


 
 
 
 
 



--
Używam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/

mareccki

unread,
May 27, 2014, 3:09:35 AM5/27/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-27 06:57, Bernard Konca pisze:
W dniu 26.05.2014 o 16:35 Naj <na...@vp.pl> pisze:

-----Oryginalna wiadomość-----
From: poreba
Sent: Monday, May 26, 2014 2:17 PM
To: mareccki naLDL
Subject: Re: [LASY - 24924] Skutki haraczu
.
 
...Większość  znanych mi leśniczych (za wyjątkiem 2 osobników z
tzw.  aspiracjami i nieodłącznym zapasem wazeliny) uznaje tę
taktykę za najsłuszniejszą i najbezpieczniejszą.
 
=============================
Ależ Panowie! Tak było od zarania dziejów! Stąd słynna maksyma wojskowa: “jak najdalej od dowództwa, jak najbliżej kuchni”.
Ale... Kiedy sięgam pamięcią w odległe czasy, jeszcze Naja-seniora, to jednak troszku Uśmiech  inaczej było, zwłaszcza za “małych” nctw. Fakt, że tego personelu biurowego było jak na lekarstwo.
Najważniejszy był sekretarz. Była to postać szanowana i lubiana. On to bowiem pomagał leśniczym (wtedy wyłącznie po średniej), poruszać się w gąszczu planistyczno-sprawozdawczym. W zasadzie pomógł zawsze (z drugiej strony, to było w jego interesie...)
Drugą postacią był księgowy. Był bardzo szanowany, ale nie lubiany. Zajmował się bowiem czarami, których żaden śmiertelnik, a tym bardziej leśniczy pojąć nie mógł. Księgowego otaczał krąg bab-księgowych. Jędze to były niesłychane. Czepiały się wszystkiego: nieterminowych papierów, braku podpisów, błędów w sumowaniu a nawet nieczytelnych gryzmołów. Na szczęście były łatwe do ugłaskania. Potrzeba było tylko pamiętać o cmoknięciu w łapkę, zerwaniu jakiegoś wiechcia bzu w dniu imienin. No, a potem było: ...ale się pan poprawił z tą dokumentacją, panie Janku...
 Niestety, z żalem obserwuję ścianę niechęci, jaka wyrosła pomiędzy “biurem” i “terenem”... Niby oficjalnie nikt o tym nie mówi, ale... Skąd to się bierze – nie wiem. Może brakuje wspólnych dobrowolnie-przymusowych uroczystości (1 Maja itp...). Wtedy (a właściwie po) wiele animozji dawało się rozwiązać... (mordo ty maja...) Pewnie nie wszędzie tak jest i tak musi być. Ale to się daje zauważyć. .
 
No, ale o skutkach to nie jest...
 
Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================

Jako człowiek w zasadzie pokojowo nastawiony do świata odczekałem małą chwilkę i życie potwierdziło moje przypuszczenia, że doskonale wiesz o co mi chodzi tylko tradycyjnie musisz się podroczyć na argumenty. Parę lat w lasach popracowałem, czasem nawet ciężko, miałem takie szczęście, że nawet Ci, których z mojej zawodowej drogi wspominam gorzej zawsze mnie uczyli szacunku dla doświadczenia. Od jakiegoś czasu najnowsze garnitury awansowe na różnych szczeblach wraz z awansem otrzymują pełnię nieomylności i słowo wypowiedziane staje się dogmatem. A reszta to już bajka na dłuższy wywiad.

mareccki:))


Marib

unread,
May 27, 2014, 3:39:44 AM5/27/14
to listal...@googlegroups.com
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com]
On Behalf Of Bernard Konca
Sent: Tuesday, May 27, 2014 6:58 AM
To: LDL; Naj
Subject: Re: [LASY - 24928] Skutki haraczu

Jedna majówka, dzień leśnika, spotkanie pożegnalne na cmentarzu lub wigilia,
nie zastąpi dawnych spotkań po naradzie, czy w terenie na zakończenie
zalesień. Podobnie jak telefon czy lista. 
=====================================================

I tu jest sedno.
To kiedy zjazd?
Marib

Naj

unread,
May 27, 2014, 5:20:07 AM5/27/14
to LDL
Sent: Tuesday, May 27, 2014 6:57 AM
To: LDL ; Naj
Subject: Re: [LASY - 24928] Skutki haraczu
W dniu 26.05.2014 o 16:35 Naj <na...@vp.pl> pisze:

 
...Jedna majówka, dzień leśnika, spotkanie pożegnalne na cmentarzu lub wigilia, nie zastąpi dawnych spotkań po naradzie, czy w terenie na zakończenie zalesień...
=============================
100/100...
Ale... było... minęło...Płacz
wlEmoticon-cryingface[1].png

mareccki

unread,
May 27, 2014, 7:13:45 AM5/27/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-27 09:36, Marib pisze:
Raczej gdzie ? Bo to ostatnio jest istotny szczegół. Przedszkole
wyremontowałem, w lipcu mam tylko remont sali wiejskiej to raczej dam
radę się wyrwać.

mareccki :))

mareccki

unread,
May 27, 2014, 7:19:14 AM5/27/14
to listal...@googlegroups.com
Zatrudnienie na stanowiskach nierobotniczych w LP:
rok 2005 - 21744
rok 2012 – 22160
Przyrost – 416 (niecałe 2%)
w tym SL:
rok 2005 - 15362
rok 2012 – 16385
Przyrost – 1023 (prawie 7%)

Pozdrowienia
Naj
Publikacje poprzedzone badaniami to szczyt szczytów (MM - DyrektoroPrezes)
==============================
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.

Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Odnoszę takie niejasne wrażenie, że mam do czynienia z lekką manipulacją danymi. Może mam zwidy z tytułu dziur umysłowych ale po drodze była jakaś reorganizacja czy optymalizacja ?

mareccki :))


Michal Mazurkiewicz

unread,
May 27, 2014, 9:49:57 AM5/27/14
to listal...@googlegroups.com
Cóż. Niektórym krzywizna nie pozwala uwierzyć że 1,2x2=2,4 :-)

MM

Publikacje poprzedzone badaniami to jedyny cel naszych leśnych naukowców. Zastosowania praktyczne są dla ludzi słabiej wykształconych niż oni.

Shrek

unread,
May 28, 2014, 6:16:44 AM5/28/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-26 14:17, poreba pisze:
>> Zapytaj Shreka jaki ma system przebywania w nadleśnictwie.
>> >Na dzisiaj najpopularniejsza metoda to jak najmniej i jak
>> >najkrócej.
> Większość znanych mi leśniczych (za wyjątkiem 2 osobników z
> tzw. aspiracjami i nieodłącznym zapasem wazeliny) uznaje tę
> taktykę za najsłuszniejszą i najbezpieczniejszą.
Raz w miesiącu na naradę i wracam wypluty jakbym cały dzień po lesie ganiał.
Shrek

Shrek

unread,
May 28, 2014, 6:20:37 AM5/28/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-26 16:35, Naj pisze:
Najważniejszy był sekretarz. Była to postać szanowana i lubiana. On to bowiem pomagał leśniczym (wtedy wyłącznie po średniej), poruszać się w gąszczu planistyczno-sprawozdawczym.
U nas dostał przydomek ojciec dyrektor bo strasznie upierdliwy jest.
Shrek

Shrek

unread,
May 28, 2014, 6:28:47 AM5/28/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-27 06:57, Bernard Konca pisze:
Jedna majówka, dzień leśnika, spotkanie pożegnalne na cmentarzu lub wigilia, nie zastąpi dawnych spotkań po naradzie, czy w terenie na zakończenie zalesień. Podobnie jak telefon czy lista. 
Teraz każdy jeździ swoim samochodem a nie jak kiedyś PKS-em.
Shrek

mareccki

unread,
May 28, 2014, 6:36:27 AM5/28/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-28 12:14, Shrek pisze:
OOO w stół uderzyłem i odezwał się wywołany do tablicy :))

mareccki

borodziej

unread,
May 28, 2014, 6:49:38 AM5/28/14
to lista lasy

Raz w miesiącu na naradę i wracam wypluty jakbym cały dzień po lesie ganiał.
Shrek

Czyli "jeden miś" - czy dzień po lesie, czy w biurze.
Ale jako były spec. DT mam satysfakcję, że Teren docenił w końcu pracę Biura ;-) :-D

mareccki

unread,
May 28, 2014, 8:19:48 AM5/28/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-28 12:49, borodziej pisze:
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
O święta naiwności. Jemu o pracę chodziło ?

mareccki

borrus

unread,
May 28, 2014, 11:47:23 AM5/28/14
to lista lasy
Raz w miesiącu na naradę i wracam wypluty jakbym cały dzień po lesie ganiał.
Shrek

Nie jesteś wyjątkiem.Sam mam to samo. Być może jest to jakiś efekt konfliktu pokoleń. Duża część terenu to chłopcy wyżu lat piedziesiątych, biuro (DT) to młodzi specjaliści, szefostwo też często młodzież. 
Kiedyś to doświadczenie dyktowało wzajemne relacje między młodym a starym lesnikiem ( relacja mistrz-uczen) dziś ci starzy sa gorzej przygotowani do zmian a ich doświadczenie jest nikomu niepotrzebne. Po co doświadczenie jak prawie wszystko uregulowane jest szczegółowo w  przepisach, zarządzeniach, okulnikach, wytycznych i instrukcjach?
Starsi leśnicy ciągna za sobą często jeszcze jeden balast- myślenie kategoriami dobra lasu. Ale to zupełnie inny temat

borrus



j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 29, 2014, 12:51:58 AM5/29/14
to lasw...@gmail.com, lista lasy
Borus napisał m.in.:
Kiedyś to doświadczenie dyktowało wzajemne relacje między młodym a starym lesnikiem ( relacja mistrz-uczen) dziś ci starzy sa gorzej przygotowani do zmian a ich doświadczenie jest nikomu niepotrzebne. Po co doświadczenie jak prawie wszystko uregulowane jest szczegółowo w  przepisach, zarządzeniach, okulnikach, wytycznych i instrukcjach?
 
To "kiedyś" zupełnie dobrze pamietam i przyznaję, że nie wszyscy starsi ode mnie byli godni szacunku, czy spełniali rolę mistrza. Część z nich omijałem szerokim łukiem. Byli też wspaniali fachowcy i nauczycie (Józef Marczewski, Henryk Klimek, Edward Gębka, Julian Sobierajski i.in.). A to że dzisiaj są inne relacje między młodymi i starymi nie wynika z uregulowania wielu procedur, czy spraw. To raczej ciągle ta sama cecha młodych, uważających, że ci starsi to już są na marginesie wydarzeń i niewiele z dzisiejszego świata rozumieją. Zawsze tak było w dziejach świata i mlodzi popełniali i popełniają błędy charakterystyczne dla ich wieku połączone z niechęcią uczenia się, czy zapoznania z osiągnięciami ich poprzedników. Uważam, że typowym przejawem i przykładem jest podejście naszego DyrGen'a do spraw SODiS'u, gdzie ze swojego nieuctwa przekreśla cały dotychczasowy dorobek twórców założeń i już wdrożonych rozwiązań SODiS'u. Słucha dzisiejszych młodych, którzy nie są zainteresowani ścisłym monitorowaniem ich pracy kancelaryjnej. Także w zakresie tworzenia więzi informacyjnej ze swoimi zakładami o zasięgu ogólnokrajowym (np. CKPŚ). Który z wydziałów DGLP (z wyłączeniem Inspekcji) wie, co się tam naprawdę dzieje ? A DyrGen ma wiedzę, ale jako że nie o Lasy Państwowe i Polskę Mu chodzi to szuka winnych bałaganu nie u siebie w DGLP, tylko na zewnątrz tego towarzystwa wzajemnej adoracji.
Pozdrawiam
jzl

Shrek

unread,
May 29, 2014, 4:56:02 AM5/29/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-28 17:47, borrus pisze:
Starsi leśnicy ciągna za sobą często jeszcze jeden balast- myślenie kategoriami dobra lasu. Ale to zupełnie inny temat

borrus
Ale my też kiedyś byliśmy młodzi i zbuntowani i nie można o tym zapominać zwłaszcza, że teraz jesteśmy już dinozaurami z doświadczeniem.
Shrek

mareccki

unread,
May 29, 2014, 5:06:52 AM5/29/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-29 10:53, Shrek pisze:
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Ile razy potraktowałeś starszego od siebie stażem i wiekiem leśniczego z buta tylko dlatego, że masz jedną szkołę więcej niż on ?

mareccki

borodziej

unread,
May 29, 2014, 5:25:57 AM5/29/14
to lista lasy

Dobrze żeś to ujął Shrek.
Czas rozejrzeć się za jakimś motorem i zapuścić włosy ;-)

borodziej

unread,
May 29, 2014, 5:52:02 AM5/29/14
to mare...@wp.pl, lista lasy

Ile razy potraktowałeś starszego od siebie stażem i wiekiem leśniczego z buta tylko dlatego, że masz jedną szkołę więcej niż on ?

mareccki

W moim nadleśnictwie seniorzy  leśniczowie i specjaliści DT byli otoczeni szacunkiem (obecnie: SZACUNEM). Ukończone szkoły nie miały znaczenia. Największy szacun miał lesniczy Józek, po zawodowej, bez matury, w SL za specjalną zgoda regdyr'a...

Bernard Konca

unread,
May 29, 2014, 6:25:16 AM5/29/14
to lista lasy
W dniu 29.05.2014 o 11:25 borodziej <boro...@gmail.com> pisze:

Dobrze żeś to ujął Shrek.
Czas rozejrzeć się za jakimś motorem i zapuścić włosy ;-)

  ============================
Czy wymyślono coś mądrzejszego?

„Jest to stary błąd, na tym utrzymywanie lasu zasadzić, żeby żadnego drzewa nie tykać. Każda rzecz w przyrodzeniu ma swój kres, do którego przyszedłszy, trwa czas niejaki w doskonałym stanie, ten przebywszy, psuć się musi. Drzewo przestarzałe staje się niezdatnym i próżno miejsce zalega: trzeba go więc w czasie doskonałej jego pory wycinać, ale w tym wycinaniu tak poczynać roztropnie, żeby aktualna korzyść dalej nie przeszkadzała.”

Ignacy Krasicki „Pan Podstoli” 1778

Czasami mam wrażenie, że "chodzi" o coś innego. System elektroniczny miał wspierać leśników a nie być wyrocznią. 

waldek





><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.



Michal Mazurkiewicz

unread,
May 29, 2014, 8:21:07 AM5/29/14
to listal...@googlegroups.com


Dnia 28 maja 2014 17:47 borrus napisał(a):
 
Po co doświadczenie jak prawie wszystko uregulowane jest szczegółowo w  przepisach, zarządzeniach, okulnikach, wytycznych i instrukcjach?
Starsi leśnicy ciągna za sobą często jeszcze jeden balast- myślenie kategoriami dobra lasu. Ale to zupełnie inny temat
 
borrus


Brawo Borrus, zgadzam się w 100% dziś nie trzeba się znać żeby być leśniczym czy podleśniczym, nie mówiąc już o nadleśniczym. Kolega NAJ żyje przeszłością mając uwagi co do mojego wykształcenia. Z moim wykształceniem w latach 70-tych zostałbym dyrektorem - oczywiście plus przynależność do partii:-)

MM

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 29, 2014, 8:40:24 AM5/29/14
to listal...@googlegroups.com, sowk...@o2.pl
MM napisał:
Brawo Borrus, zgadzam się w 100% dziś nie trzeba się znać żeby być leśniczym czy podleśniczym, nie mówiąc już o nadleśniczym. Kolega NAJ żyje przeszłością mając uwagi co do mojego wykształcenia. Z moim wykształceniem w latach 70-tych zostałbym dyrektorem - oczywiście plus przynależność do partii:-)

MM
 
W latach 1982-1988 byłem naczelnikiem wydziału w OZLP, a moim bezpośrednim przełożonym (zastępca dyrektora ds technicznych) był Stefan M. nie należący do PZPR.
Pozdrawiam
jzl

poreba

unread,
May 29, 2014, 10:14:55 AM5/29/14
to borodziej naLDL
Witajcie na LDL
borodziej, potykając się o słupek oddziałowy 29 maja 2014 (11:25:56) krzyknął:

> Czas rozejrzeć się za jakimś motorem i zapuścić włosy ;-)
Borodzieju! Jakie 'zapuścić'?
Ostrzyc!
Żeby się ładnie pod kominiarką i garnkiem mieściły.
Wiesz jakbyś na jakimś DTR czy TDM wyglądnął z rozwianym
włosem? ;-)



--
Pozdrowienia,
poreba

roztocze

unread,
May 29, 2014, 3:35:16 PM5/29/14
to listal...@googlegroups.com, Michal Mazurkiewicz
 
 
W dniu 2014-05-29 14:20:56 użytkownik Michal Mazurkiewicz <sowk...@o2.pl> napisał:


Dnia 28 maja 2014 17:47 borrus <lasw...@gmail.com> napisał(a):
 
Po co doświadczenie jak prawie wszystko uregulowane jest szczegółowo w  przepisach, zarządzeniach, okulnikach, wytycznych i instrukcjach?
Starsi leśnicy ciągna za sobą często jeszcze jeden balast- myślenie kategoriami dobra lasu. Ale to zupełnie inny temat
 
borrus
Brawo Borrus, zgadzam się w 100% dziś nie trzeba się znać żeby być leśniczym czy podleśniczym, nie mówiąc już o nadleśniczym. Kolega NAJ żyje przeszłością mając uwagi co do mojego wykształcenia. Z moim wykształceniem w latach 70-tych zostałbym dyrektorem - oczywiście plus przynależność do partii:-)

MM
Na takie wyznania derektorsko-prezesowskie czekał Świat.
Dziś już może nastać Jego koniec...
ŻWZ Wszelakiego
I tego niefizycznego tyż
w.

borodziej

unread,
May 29, 2014, 5:22:00 PM5/29/14
to rozt...@poczta.onet.pl, lista lasy

O, i takiego Cie Jasiu lubię :-)

Naj

unread,
May 29, 2014, 7:05:48 PM5/29/14
to LDL
From: borrus
Sent: Wednesday, May 28, 2014 5:47 PM
Subject: Re: [LASY - 24951] Skutki haraczu
 
.. Po co doświadczenie jak prawie wszystko uregulowane jest szczegółowo w  przepisach, zarządzeniach, okulnikach, wytycznych i instrukcjach?
Starsi leśnicy ciągna za sobą często jeszcze jeden balast- myślenie kategoriami dobra lasu...
=============================

Przez chwile myślałem, że masz rację... Ale... przecież są zawody, gdzie instrukcje są o wiele bardziej wszechobecne. Choćby kolejnictwo, lotnictwo, wojsko... Niekiedy prawie każdy ruch jest jakąś instrukcją opisany. A to nie przeszkadza integracji środowiska, wzajemnemu wspieraniu się, przekazywaniu doświadczenia.
 
Pies jest chyba pogrzebany gdzie indziej.
 
A wspomniał o tym mimochodem JZL. Otóż pokolenie leśników, które pierwsze zderzyło się z informatyką, uwierzyło (albo ktoś ich przekonał), że komputer może zastąpić człowieka we wszystkim. Także w ocenie pracowników, kształtowaniu relacji przełożony-podwładny i wielu dziedzinach wykonywanych dotąd “ręcznie”. Stąd te “monitoringi pracy kancelaryjnej” , “tworzenie więzi informacyjnej” itp. Dla szefa jest to wygodne. Komputer mu powie (jak czarodziejska kula) który pracownik jest dobry, a który zły, który pracowity a który leniwy. Z komputerem nie ma dyskusji. A pracownik czuje się poddany ciągłej obserwacji przez wszechobecny  SYSTEM, WIELKIEGO BRATA.  I zachowuje się racjonalnie – ucieka. Można utworzyć więzi informatyczne, ale stracić więzi międzyludzkie.
 
Stąd się bierze “syndrom Shreka”. Zamiast czekać niecierpliwie na nardę, na której spotyka się kolegów, posłuch szefa, poplotkuje – a w sumie zdobywa się (życiowe) doświadczenie Uśmiech  - ucieka się przed tyradami inżynierka wpatrzonego w monitor...
 
I nadal jest wielu młodych leśników, którzy myślą kategoriami dobra... Tylko z kim oni mają rozmawiać? Z komputerem? I jest tak, jak napisał Bernard:
System elektroniczny miał wspierać leśników a nie być wyrocznią. 
 
wlEmoticon-smile[1].png

Piotrek

unread,
May 29, 2014, 11:17:42 PM5/29/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-29 14:20, Michal Mazurkiewicz pisze:
> Z moim wykształceniem w latach 70-tych zostałbym dyrektorem
<>
Niestety.

Borodziej na Gmailu

unread,
May 29, 2014, 11:28:29 PM5/29/14
to LDL
Sent: W dniu 2014-05-29 14:20, Michal Mazurkiewicz pisze:
> Z moim wykształceniem w latach 70-tych zostałbym dyrektorem
<>
Niestety.

--
Miałem wtedy kilka lat i pewnie bym nie odczuł.
A tam, jeden Wiesław więcej, jeden mniej - co za różnica ;-)
borodziej

Piotrek

unread,
May 29, 2014, 11:52:00 PM5/29/14
to listal...@googlegroups.com
W dniu 2014-05-30 01:13, Naj pisze:
<>
> Przez chwile myślałem, że masz rację...
<>
Ani przez chwilę nie zastanowiliście się, analizując przyczyny, nad
podstawową przyczyną - po 1945 roku w Polsce zapanował Cham Wszędobylski
i od tamtej pory stale umacnia swoje panowanie.
Stąd brak szacunku i (kompletnie nieuzasadnione na ogół) epatowanie
wykształceniem.

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 30, 2014, 12:58:37 AM5/30/14
to Piot...@gmail.com, listal...@googlegroups.com
Piotr palnął znad słupka oddziałowego:
Ani przez chwilę nie zastanowiliście się, analizując przyczyny, nad
podstawową przyczyną - po 1945 roku w Polsce zapanował Cham Wszędobylski
i od tamtej pory stale umacnia swoje panowanie.
 
===
A co przed wojną go nie było ??
A w czasie wojny też nie istniał ?
Cham wszędobylski jest ponad czasowy i ponad ustrojowy w tym nieszczęsnym kraju.
Pozdrawiam
jzl

j.ziel...@upcpoczta.pl

unread,
May 30, 2014, 1:09:43 AM5/30/14
to na...@vp.pl, LDL
NAJ powiedział był m.in.
A wspomniał o tym mimochodem JZL. Otóż pokolenie leśników, które pierwsze zderzyło się z informatyką, uwierzyło (albo ktoś ich przekonał), że komputer może zastąpić człowieka we wszystkim.
 
=====
Akurat z Leszkiem Szulcem i innymi wdrażającymi SILP zdawaliśmy sobie sprawę, że szczególnie w okresie wdrożenia SILP nie ma mowy o redukcji zatrudnienia, a i w późniejszym okresie też nie epatowaliśmy się taką możliwością, aczkolwiek przy biznesplanie przedsięwzięcia braliśmy pod uwagę taką możliwość. Życie okazało, że "góra" żądała coraz więcej informacji, a i SILP się rozwijał (mapy numeryczne itd), tak że redukcja zatrudnienia nie wchodziła w grę. Nie znaczy to, że takiej możliwości nie ma, ale to chyba nie przy obecnym systemie zarządzania. Nic bowiem nie stoi na porzeszkodzie (oprócz niewiedzy DyrGen'a) by zredukować wydziały kadr poprzez prowadzenie kadr w jednym miejscu, czy księgowości. Odłogiem leży też możliwość scentralizowania obsługi prawnej LP w formie "help-desku", ale to już wyższa szkoła jazdy.
Pozdrawiam
jzl

Borodziej na Gmailu

unread,
May 30, 2014, 1:40:42 AM5/30/14
to LDL
(...) Odłogiem leży też możliwość scentralizowania obsługi prawnej LP w formie "help-desku", ale to już wyższa szkoła jazdy.
Pozdrawiam
jzl
--
UPS! Od razu przypomniał mi się help-desk, jak wyłączeniem UPS`a nieświadomie wyłączyliśmy wszystkie komputery w nadleśnictwie, a zwłaszcza te w księgowości. Piszę zwłaszcza, bo akurat... naliczały się pensje dla całej załogi LP i świeżo upieczonych przedsiębiorców ZUL. Poleciały indeksowanie i żegnaj wypłato.... Tasiemka buckupowa miała UPC rakietowo dostać się do Warszawy, a że był to piątuniunio, to dotarła w poniedziałek.
I wtedy do akcji wszedł HELP-TELE-DESK. Bedąc adminem dostałem dostęp przez telefon tam, gdzie nie powinienem i... byliśmy szybsi od UPC z centralą razem wzięci. Jednym słowem: zapraszamy po wypłatę Szeroki uśmiech
Tak więc TELE-HELP is it!
borodziej
PS. O tym jak SUPER-UPS się wyłączał i nie wiadomo dlaczego, już kiedyś pisałem. I o tym jak leśniczy dostał mandat za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym również. I jak dachowałem UAZ-em z całą ekipą na pokładzie w pierwszym tygodniu stażu – również (?).
Ale o tym jak moje 6 kur zniosło w ciągu jednego dnia 7 jaj, to opowiem już innym razem.
Nie takie rzeczy się działy w Nowogardzie Puszczam oczko
wlEmoticon-openmouthedsmile[1].png
wlEmoticon-winkingsmile[1].png

Michal Mazurkiewicz

unread,
May 30, 2014, 2:54:25 AM5/30/14
to listal...@googlegroups.com
Zastępca - prawie dyrektor, prawie robi różnicę :-)

MM

Michal Mazurkiewicz

unread,
May 30, 2014, 3:01:50 AM5/30/14
to listal...@googlegroups.com
Ja tam jednak uważam, że informatyka nie jest zła. Źli mogą być ludzie lub system. System zarządzania zasobami ludzkimi w LP nie zmienił się. Ciągle ludzie są powoływani i odwoływani.

Na komputery nie zwalaj, one nie każą brać pod uwagę w przetargach na usługi leśne tylko ceny jako kryterium, one nie zwalniają ludzi z dnia na dzień ani nie powołują byłych dyrwktorów/ministrów na dyrektorów byłych ministrów/dyrektorów:-)

MM
--
It is loading more messages.
0 new messages