A niektórzy twierdzili, że LP nie kupią, bo nie zdążą, itp… No i co? Odszczekiwać proszę 😊
Pozdrowienia
Naj
A niektórzy twierdzili, że LP nie kupią, bo nie zdążą, itp… No i co? Odszczekiwać proszę 😊
Na pewno to Naju przeczytałeś? ;-)
Chodzi o 3 fragmenty z Twego linku:
- Od momentu wejścia w życie ustawy do 30 października br. do naszych nadleśnictw wpłynęło ponad 3800 zawiadomień notariuszy o warunkowych umowach sprzedaży oraz 490 zawiadomień o jednostronnych czynnościach prawnych oraz umowach innych niż umowa sprzedaży
W 55 przypadkach nadleśniczowie wystąpili do dyrektora generalnego o zgodę na nabycie, ostatecznie LP 15 razy skorzystały z pierwokupu.
– Jeżeli jedynie w 1,5 proc. ze wszystkich transakcji podpadających pod nową regulację nadleśniczy skierowali wniosek o wyrażenie zgody na nabycie gruntów leśnych, a dyrektor generalny wyraził zgodę na nabycie w 0,4 proc. i jedynie w przypadku, gdy cały grunt będący przedmiotem transakcji był leśny, powinien to być jednoznaczny sygnał dla ustawodawcy, że czas zracjonalizować i zawęzić prawo pierwokupu – uważa mec. Górski.
Ja się całkowicie zgadzam z opinią mec. Górskiego. Ale on wyciągnął swój wniosek na podstawie tego, że LP skorzystały z prawa pierwokupu jedynie w 0,4% wszystkich przypadków, gdy mogły skorzystać...
Czyli LP w praktyce NIE KUPUJĄ...
|
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
|
Mnie osobiście wisi statystyka i % (oczywiście nie w piwie). Moją działkę kupią, bo jest pokryta… ☹ czyli – dla mnie kupują… Gdyby kupowały po cenach rynkowych, to bym im chętnie sprzedał. Ale ONE same sobie wyceniają i kupują za Bóg zapłać…
Pozdrowienia
Naj
Od: wod4
Wysłano: sobota, 26 listopada 2016 19:30
Do: listal...@googlegroups.com
Temat: Re: [LASY - 31764] Lasy kupują...
…
Moją działkę kupią, bo jest pokryta… ☹
Twoja obawa oznacza, że nie Przyswoiłeś sobie wiedzy jak spowodować, żeby nadleśnictwo nie było w stanie w ciągu ustawowych 30 dni skorzystać z prawa pierwokupu...
A ja nie będę powtarzał wszystkiego...
... wspomnę tylko najważniejszy punkt: wykonanie pierwokupu wymaga Twojej (właściciela) obecności u notariusza (w ciągu 30 dni od chwili gdy nadleśnictwo dowie się o sprawie) ... nie zdarza Ci się czasami gdzieś wyjechać na czas dłuższy niż 30 dni?...;-)
PS
Uważam, że te 0,4% to najprawdopodobniej przypadki ludzi, którzy
chcieli sprzedać swój las nadleśnictwu...
Ależ przyswoiłem, a właściwie zapisałem Twój post i podkreśliłem wężykiem. Ale to wszystko zmusza do manipulacji. I po cholerę. Przecież miała być dobra… Poza tym Twoje nauki zawierają jednak pewien stopień niepewności co do wyniku. Ja nie jestem taki pewny np.. jak dobra zmiana w sadach potraktuje moja nieobecność. Obecnie wszystko jest możliwe… 😊
Pozdrowienia
Naj
Od: wod4
Wysłano: sobota, 26 listopada 2016 22:25
Do: listal...@googlegroups.com
Temat: Re: [LASY - 31766] Lasy kupują...
W dniu 2016-11-26 o 20:40, naj...@gmail.com pisze:
Moją działkę kupią, bo jest pokryta… ☹
Twoja obawa oznacza, że nie Przyswoiłeś sobie wiedzy jak spowodować, żeby nadleśnictwo nie było w stanie w ciągu ustawowych 30 dni skorzystać z prawa pierwokupu...
A ja nie będę powtarzał wszystkiego...
... wspomnę tylko najważniejszy punkt: wykonanie pierwokupu wymaga Twojej (właściciela) obecności u notariusza (w ciągu 30 dni od chwili gdy nadleśnictwo dowie się o sprawie) ... nie zdarza Ci się czasami gdzieś wyjechać na czas dłuższy niż 30 dni?...;-)
PS
Uważam, że te 0,4% to najprawdopodobniej przypadki ludzi, którzy chcieli sprzedać swój las nadleśnictwu...
![]()
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast. |
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Poprzednie rządy były całkowicie do dody i dlatego przegrały wybory. Możemy sięgać aż do dekretów Bieruta. Tylko, że te nowe rządy doszły do władzy zapowiadające koniec bolszewickiej polityki . A pierwsze co zrobiły, to zabrały Najowi prawo do dysponowania własnym majątkiem. Czyli dobra zmiana dla Naja okazała się podwójnie do dody…
Wybiórczo? Jeżeli 10 samochodów parkuje pod zakazem parkowania, to nikogo nie upoważnia to do parkowania też… Tylko jedni zapłacą mandat, a inni nie…
Pozdrowienia
Naj
Od: wod4
Wysłano: niedziela, 27 listopada 2016 01:33
Do: listal...@googlegroups.com
Temat: Re: [LASY - 31769] Lasy kupują...
…
Tak jakby wybiórczo Zauważasz manipulacje... Manipulują
instytucje/firmy/samorządy/rządy... Dlaczego Ty nie miałbyś mieć prawa
do manipulacji?
…..
Wybiórczo? Jeżeli 10 samochodów parkuje pod zakazem parkowania, to nikogo nie upoważnia to do parkowania też…
Podobno wicepremier Morawiecki zapowiedział przywrócenie zasady "co nie jest zabronione, jest dozwolone"...
Powinieneś się cieszyć, bo manipulowanie NIE JEST zabronione. :-)
A Ty "malkontencisz"... ;-)
|
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
|
A pierwsze co zrobiły, to zabrały Najowi prawo do dysponowania własnym majątkiem.
kiedy właśnie nie zabrały, bo w banalny sposób Możesz tego uniknąć...
Być może usiłowały zabrać, ale nieudolnie wielce...
A ja Ci wykazuję, że poprzednie zabierały sprytniej/skuteczniej...
Malkontencisz Waść...
|
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
|
Mnie osobiście wisi statystyka i % (oczywiście nie w piwie). Moją działkę kupią, bo jest pokryta… ☹ czyli – dla mnie kupują… Gdyby kupowały po cenach rynkowych, to bym im chętnie sprzedał. Ale ONE same sobie wyceniają i kupują za Bóg zapłać…
Nie wiem o jakim mąceniu piszesz. Na ten temat nie czytałem żadnych publikacji, poza ostatnią, którą zlinkowałem na LDL i na którą się powołujesz. Nie rozumiem, dlaczego ta publikacja miałaby mącić. No i oczywiście porad woda4… 😊
Zacząłem wątek nie o statystyce, ale o moim prywatnym położeniu. Przypomnę:
1. Zupełnie mnie nie obchodzą %. Moją działkę LP kupią, bo jest zalesiona cała. I guzik mnie obchodzi czy znajdę się w 0,4% czy w 40. Dla mnie jest to 100%
2. Wod4 opracował poradnik, jak się z prawa pierwokupu LP wykręcić. Bardzo sobie cenie wiedzę woda4, ale Jego zalecenia opierają się zbyt mocno na chwiejnych przesłankach: że ktoś nie zdąży, że nie dotrzyma terminu albo ja się mam ukrywać… Mnie to bardzo nie odpowiada.
3. LP kupują z korzyścią dla siebie. Dla nich to dobry wynik. Dla tych którzy sprzedać musieli, wcale niekoniecznie.
4. Co do cen to Ciebie nie zrozumiałem Oczywiście, że zakup odbył się po cenie zawartej w umowie, bo jak mogłoby być inaczej. Ale kto tą cenę wykreował? Sprzedawca? I jakie to były ceny?
5. Piszesz, że LP SAME nie wyceniają nieruchomości. Ale robią to RZECZOZNAWCY zatrudnieni przez LP. Jak odbywa się taka wycena, miałem możność przekonać się na własnej skórze. Kilka lat temu wdałem się w walkę z PZU, która wyceniała moja nieruchomość do ubezpieczenia obowiązkowego. Ta wycena rosła ponad 10% rocznie, co oznaczało, że ta moja chałupa, w ciągu 8 lat zwiększa swa wartość o 100%. Był to oczywiście absurd, ale otrzymałem oficjalne pismo z PZU, że WYCENA ZOSTAŁA DOKONANA PRZEZ RZECZOZNAWCĘ Z UPRAWNIENIAMI PAŃSTWOWYMI, W OPARCI U CENY RYNKOWE i tabele cen opracowane przez … PZU. Po kilkakrotnej wymianie korespondencji, PZU zgodził się na ugodę, podnosząc zaproponowana przeze mnie wartość budynku o 20% i przyrzekając utrzymać ją przez 5 lat bez zmian. Zresztą psu na budę się to zdało, bo cena polisy zmalała o sumę łatwo przeliczalną na niepasteryzowane. W przypadku LP jest odwrotnie, z tym, że sprzedający nie ma możliwości negocjowania ceny. Co więcej, nie może się z transakcji wycofać. To jest klasyczna rosyjska ruletka: zgłaszam chęć sprzedaży i zdaję się na LP jeśli chodzi o ustalenie ceny. Odwrotu nie ma…
Jestem ABSOLUTNIE za prawem pierwokupu lasu przez LP. Ale nie w trybie pozbawiającym mnie prawa dysponowania moją własnością. To JA powinienem dostarczyć wycenę dokonaną przez rzeczoznawcę z uprawnieniami państwowymi. I LP albo się na ta cenę godzą albo z zakupu rezygnują. Lub sprzedaż powinna odbywać się w trybie przetargu (tak jak w przypadku dzieł sztuki).
Pewnie napiszesz, że przecież mam możliwość odwołania się do sądu. Można łatwo przewidzieć, kto taki proces wygra, szczególnie po przeszkoleniu sędziów w pewnej uczelni.. 😉
PS. Ciekawe, czy znasz ceny, za które LP zakupiły te 0,4%, czy piszesz tylko teoretycznie. Ja znam jeden przypadek z woj. mzursko-wrmińskiego. Lepiej nie ujawniać się przed właścicielem, że ma się cokolwiek wspólnego z LP…
Pozdrowienia
Naj
Nie wiem o jakim mąceniu piszesz. Na ten temat nie czytałem żadnych publikacji, poza ostatnią, którą zlinkowałem na LDL i na którą się powołujesz. Nie rozumiem, dlaczego ta publikacja miałaby mącić. No i oczywiście porad woda4… 😊
Zacząłem wątek nie o statystyce, ale o moim prywatnym położeniu. Przypomnę:
Zupełnie mnie nie obchodzą %. Moją działkę LP kupią, bo jest zalesiona cała. I guzik mnie obchodzi czy znajdę się w 0,4% czy w 40. Dla mnie jest to 100%
Wod4 opracował poradnik, jak się z prawa pierwokupu LP wykręcić. Bardzo sobie cenie wiedzę woda4, ale Jego zalecenia opierają się zbyt mocno na chwiejnych przesłankach: że ktoś nie zdąży, że nie dotrzyma terminu albo ja się mam ukrywać… Mnie to bardzo nie odpowiada.
LP kupują z korzyścią dla siebie. Dla nich to dobry wynik. Dla tych którzy sprzedać musieli, wcale niekoniecznie.
Co do cen to Ciebie nie zrozumiałem Oczywiście, że zakup odbył się po cenie zawartej w umowie, bo jak mogłoby być inaczej. Ale kto tą cenę wykreował? Sprzedawca? I jakie to były ceny?
Piszesz, że LP SAME nie wyceniają nieruchomości. Ale robią to RZECZOZNAWCY zatrudnieni przez LP. Jak odbywa się taka wycena, miałem możność przekonać się na własnej skórze. Kilka lat temu wdałem się w walkę z PZU, która wyceniała moja nieruchomość do ubezpieczenia obowiązkowego. Ta wycena rosła ponad 10% rocznie, co oznaczało, że ta moja chałupa, w ciągu 8 lat zwiększa swa wartość o 100%. Był to oczywiście absurd, ale otrzymałem oficjalne pismo z PZU, że WYCENA ZOSTAŁA DOKONANA PRZEZ RZECZOZNAWCĘ Z UPRAWNIENIAMI PAŃSTWOWYMI, W OPARCI U CENY RYNKOWE i tabele cen opracowane przez … PZU. Po kilkakrotnej wymianie korespondencji, PZU zgodził się na ugodę, podnosząc zaproponowana przeze mnie wartość budynku o 20% i przyrzekając utrzymać ją przez 5 lat bez zmian. Zresztą psu na budę się to zdało, bo cena polisy zmalała o sumę łatwo przeliczalną na niepasteryzowane. W przypadku LP jest odwrotnie, z tym, że sprzedający nie ma możliwości negocjowania ceny. Co więcej, nie może się z transakcji wycofać. To jest klasyczna rosyjska ruletka: zgłaszam chęć sprzedaży i zdaję się na LP jeśli chodzi o ustalenie ceny. Odwrotu nie ma…
Jestem ABSOLUTNIE za prawem pierwokupu lasu przez LP. Ale nie w trybie pozbawiającym mnie prawa dysponowania moją własnością. To JA powinienem dostarczyć wycenę dokonaną przez rzeczoznawcę z uprawnieniami państwowymi. I LP albo się na ta cenę godzą albo z zakupu rezygnują. Lub sprzedaż powinna odbywać się w trybie przetargu (tak jak w przypadku dzieł sztuki).
Pewnie napiszesz, że przecież mam możliwość odwołania się do sądu. Można łatwo przewidzieć, kto taki proces wygra, szczególnie po przeszkoleniu sędziów w pewnej uczelni.. 😉
PS. Ciekawe, czy znasz ceny, za które LP zakupiły te 0,4%, czy piszesz tylko teoretycznie. Ja znam jeden przypadek z woj. mzursko-wrmińskiego. Lepiej nie ujawniać się przed właścicielem, że ma się cokolwiek wspólnego z LP…
Pozdrowienia
Naj
From: darjot
Sent: niedziela, 27 listopada 2016 18:07
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: ODP: [LASY - 31773] Lasy kupują...
-------------------
Sądzę, że mącenie dziennikarsko - prawnicze spowodowało powyższy wpis naja.
Nadleśniczowie skorzystali tylko z 0,4% możliwości skorzystania z pierwokupu - to raczej dobry wynik, świadczący o rozsądku przedstawicieli LP. Nie chcą kupować wszystkiego w czambuł, ale włączają myślenie.
Narzekania notariuszy nie rozumiem - biorą kasę dwa razy za sporządzenie aktów.
Co do cen - większość przypadków pierwokupu odbyła się po cenach określonych w umowie - stracił pierwotny nabywca bo nie kupił, i jeszcze sprawa kosztów notarialnych umowy warunkowej, bo Sejm się nad tym nie pochylił. Dwa przypadki określenia ceny są w sądzie i tutaj "szybkość" działania sądów jest nie do przyjęcia.
Aha i ONE same nie wyceniają - robią to rzeczoznawcy majątkowi posiadający UPRAWNIENIA PAŃSTWOWE. Sąd też korzysta z wycen sporządzanych przez rzeczoznawców.
A rzeczoznawcy szacują wartość RYNKOWĄ nieruchomości.
--
Świetny biznes. W nctwie Piotrków LP kupiły 10 ha po… 2,90 zł/m2. To jedyny zakup od osoby prywatnej, jaki znalazłem w BIP. Reszta to zakupy od gmin…
Pozdrowienia
Naj
A nie masz linku do danych z 1813 roku? 😊
Popatrzyłam:
Rok 1913
Sprzedaż gruntów leśnych:
Polska – 6,5 zł/m2
W tym:
Wolny rynek – 5,1 zł/m2
Przetargi – 13,9 zł/m2
Besprzetargowo – 16,6 zł/m2
To ten facet z Piotrkowa, który sprzedał przymusowo LP 10 ha po 3 zł/m2, zrobił interes życia…
A Ty się czepiasz Tuska, że jakiś rowek Ci wykopał w ogródku 😊 😊
Pozdrowienia
Naj
http://www.lasy.gov.pl/publikacje/biuletyn-informacyjny-lasow-panstwowych/2016/bilp-11-2016/view
Str. 73
Co ciekawsze. LP sprzedały w tym nctwie 0.4 ha za ponad 290 000 zł , czyli 60 zł/m2… Oczywiście wyceny dokonali rzeczoznawcy z uprawnieniami państwowymi, (możliwe, że ci sami), do których darjot takie zaufanie posiada… 😊
Pozdrowienia
Naj
From: Piotr.K.
Sent: poniedziałek, 28 listopada 2016 12:42
To: listal...@googlegroups.com
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „Lista Dyskusyjna Leśników”.
Popatrzyłam:
Rok 1913
Sprzedaż gruntów leśnych:
Polska – 6,5 zł/m2
W tym:
Wolny rynek – 5,1 zł/m2
Przetargi – 13,9 zł/m2
Besprzetargowo – 16,6 zł/m2
To ten facet z Piotrkowa, który sprzedał przymusowo LP 10 ha po 3 zł/m2, zrobił interes życia…
Przede wszystkim to są dane za rok 2013 (a nie za 1913).
GUS z oczywistych powodów publikuje dane dopiero po zakończeniu
roku, niejednokrotnie z rocznym poślizgiem.
Nie znalazłem danych z 2014, 2015.
Natomiast wiem, że w roku 2014 mieliśmy zerową inflację (w roku 2015 i w roku bieżącym jest nawet deflacja), więc nie Przesadzaj z rzekomym brakiem aktualności cen.
5,1 zł/m2 to oczywiście cena średnia, czyli na pewno były zarówno
transakcje ze stawką dwukrotnie niższą, jak i z dwukrotnie wyższą.
Dlatego nie dziwi mnie transakcja po 3 zł/m2 - jeśli na przykład sprzedawano enklawę prywatnej drągowiny w zwartym kompleksie lasów LP (właściciel dostał właśnie ostatni raz dopłatę zalesieniową wymyśloną przez Żelichowskiego 20 lat temu i bardzo mu zależało, żeby się tego lasu pozbyć, bo to słaby biznes już taki las)...
Znam też przypadek sprzedaży lasu przez Nadleśnictwo Augustów,
gdzie rzeczoznawca wycenił las na 50 zł/m2 (las w strefie A
uzdrowiska, w granicach miasta Augustów, nad samym jeziorem, na
środku "lasu" stoi obiekt sanatoryjny zbudowany w ostatnich latach
PRL na gruncie dzierżawionym od LP, obiekt jest po generalnej
przebudowie w roku 2012, posiada status trzygwiazdkowego hotelu i
kontrakt z NFZ na usługi sanatoryjne)...
Skoro Znasz już dwa odmienne/skrajne przypadki, to oczywiście Możesz ochoczo swoim gruntom leśnym przypisać wartość 50 zł/m2, a nie 3 zł/m2 - nie zdziw się jednak że nadleśniczy zechce wyceny rzeczoznawcy...
Powinieneś się też orientować, że każde nadleśnictwo jest po zakończeniu roku rozliczane z uzyskanego WYNIKU FINANSOWEGO. Z tego powodu nadleśniczowie od razu rezygnują z kupowania działek leśnych bardzo drogich, bo w efekcie takiego zakupu zarówno nadleśniczy jak i cała załoga może nie dostać nagrody z zysku (trzynastka), jeśli transakcja spowoduje gorszy wynik finansowy niż to było w planie. Dlatego wchodzą nadleśnictwa raczej w zakup tanich drągowin - a i to wchodzą w takie transakcje sporadycznie...
Nasze nadleśnictwo w trakcie bieżącego roku nie uzyskało planowanej średniej ceny sprzedaży drewna, więc nie stać nas było na zakup żadnej (nawet taniej) działki leśnej i w każdym z około 10 przypadków odpowiedzieliśmy notariuszowi iż rezygnujemy z prawa pierwokupu (po akceptacji takiego stanowiska przez naszą dyrekcję lasów)...
Ale Ty oczywiście Wiesz lepiej... ;-)
|
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
|
Przede wszystkim to są dane za rok 2013 (a nie za 1913)....Nie znalazłem danych z 2014, 2015.
...Natomiast wiem, że w roku 2014 mieliśmy zerową inflację (w roku 2015 i w roku bieżącym jest nawet deflacja), więc nie Przesadzaj z rzekomym brakiem aktualności cen.
5,1 zł/m2 to oczywiście cena średnia, czyli na pewno były zarówno transakcje ze stawką dwukrotnie niższą, jak i z dwukrotnie wyższą. Dlatego nie dziwi mnie transakcja po 3 zł/m2 - jeśli na przykład sprzedawano enklawę prywatnej drągowiny w zwartym kompleksie lasów LP (właściciel dostał właśnie ostatni raz dopłatę zalesieniową wymyśloną przez Żelichowskiego 20 lat temu i bardzo mu zależało, żeby się tego lasu pozbyć, bo to słaby biznes już taki las)...
Znam też przypadek sprzedaży lasu przez Nadleśnictwo Augustów, gdzie rzeczoznawca wycenił las na 50 zł/m2 (las w strefie A uzdrowiska, w granicach miasta Augustów, nad samym jeziorem, na środku "lasu" stoi obiekt sanatoryjny zbudowany w ostatnich latach PRL na gruncie dzierżawionym od LP, obiekt jest po generalnej przebudowie w roku 2012, posiada status trzygwiazdkowego hotelu i kontrakt z NFZ na usługi sanatoryjne)
...Skoro Znasz już dwa odmienne/skrajne przypadki, to oczywiście Możesz ochoczo swoim gruntom leśnym przypisać wartość 50 zł/m2, a nie 3 zł/m2 - nie zdziw się jednak że nadleśniczy zechce wyceny rzeczoznawcy...
Ale Ty oczywiście Wiesz lepiej... ;-)
Jeszcze raz podkreślam, że nie dyskutuję o polityce LP w zakresie wykupu lasów.
Dyskutujesz o niedobrej ustawie. Fakt, ona jest niedobra. Natomiast jakoś tak pośrednio za niedobrą ustawę obwiniasz LP.
A Powiedz: ile jest winy PGL LP, że ustawa ma takie akurat brzmienie?
Pogadajmy teraz na pokrewny nieco temat. Za chwilę będzie w
sejmie głosowana nowelizacja prawa łowieckiego. W projekcie ustawy
jest, że to nie koła łowieckie, ale LP będą w całej Polsce
szacować i wypłacać odszkodowania za szkody od zwierzyny łownej w
uprawach rolnych. Oczywiście skutkiem KAŻDYCH szacowań jest
niezadowolenie właścicieli gruntów, bo spodziewali się wyższych
odszkodowań.... czyli dobre imię LP znowu zostanie wystawione na
szwank, tym razem wśród wszystkich użytkowników gruntów rolnych...
Jak Myślisz, ile jest winy PGL LP w takim akurat brzmieniu
projektu ustawy?
... zaś Ty jako myśliwy będziesz zadowolony, że ktoś inny obrywa, a nie Ty...
Wniosek (mój subiektywny): Naj raz zyskuje (na odszkodowaniach) a
raz traci (na lesie) - bilans wychodzi na zero (statystycznie)...
pod;-)
„on nie winien, ona winna… ona dawać nie powinna…”
Zawsze winny jest ten na końcu łańcucha pokarmowego. Tak poważnie, to jednak LP mają istotny wpływ w procedowanie ustaw „leśnych”. W komisji zdanie LP jest brane pod uwagę. Ważne są także wypowiedzi medialne. Ja nie pamiętam, aby ktokolwiek z LP projekt ustawy kwestionował. Można powiedzieć, że było milczące przyzwolenie…
Tak zresztą, jak onegdaj przy ustawie o daninie i podatku.
To samo dotyczy ustawy łowieckiej. My możemy sobie ponarzekać, ale liczy się zdanie generała. On bierze udział w Komisji Sejmowej i powinien drzeć dziób poprzez własne media, np. Słyszałeś coś o tym? Albo chociażby najcichszy pisk w prasie leśnej? A moje wiewiórki donoszą, że projekt tej ustawy był inkubowany nie gdzie indziej, tylko w gabinecie… no… 😊 Czy to jest wina LP, czy… niektórych (jak mawia Brzost), to kwestią dyskusji jest. Ale opinia publiczna (cokolwiek to znaczy) będzie miała pretensje do LP, a bezpośrednio do woda4, np. …
Nie wiem, czy będę zadowolony. LP i tal przerzucą koszty na Koła…☹
Taki mamy klimat….
Ja bym się nie martwił o wystawianie dobrego imienia na szwank. Czy może być jeszcze gorsze, to imię?
Ale do mojego schematu z Radzymina nie masz zastrzeżeń?
Pozdrowienia
Naj
From: wod4
Sent: poniedziałek, 28 listopada 2016 18:15
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31783] Lasy kupują...
….
Zgłoszenie sprzedaży wykonuje się PRZED wyceną nieruchomości.
Nikt Ci nie broni na starcie opłacić rzeczoznawcę (z listy wojewody), który zrobi taką wycenę jaka Ci pasuje i dołączyć kopię tej wyceny do warunkowego aktu sprzedaży, który notariusz wyśle do nadleśnictwa. Nadleśniczy trzy razy się zastanowi czy ma sens podważanie takiej wyceny... I stawiam, że nie zechce próbować...
Nie do końca Masz też rację, że rzeczoznawca wycenia tylko wartość drzewostanu (nie uwzględniając wartości gruntu). Nie znam się na tym, ale mój kolega Antek (rzeczoznawca z listy wojewody podlaskiego) twierdzi, że w roku 2013 nastąpiła nowelizacja rozporządzenia ministra, a tym samym są nowe tablice wskaźników wartości drzewostanów (uwzględniono tam korektę wskaźników wartości w jednostkach przeliczeniowych z wykorzystaniem nowych rozwiązań metodycznych oraz aktualnych danych liczbowych, z zachowaniem zróżnicowanych podejść do wyceny zasobów leśnych, czyli metody wyłożonych kosztów, wartości spodziewanej i wartości sprzedażnej - zacytowałem Antka właśnie).
Podobno w nowych tabelach przyjęto metodę dochodową, przy czym
dochód określono jako różnicę przychodów i kosztów, a nie iloczyn
miąższości poszczególnych sortymentów i ich cen, jak to robiono od
lat 80-tych.
Ważne jest tylko aby rzeczoznawca stosował te aktualne tabele z 2013 roku, a nie stare i nieaktualne, wywodzące się z 1985 (podobno z tym jest bardzo różnie, bo niektórzy rzeczoznawcy to rutyniarze i im się nie chce nowinek uczyć)... Jako zainteresowany, powinieneś tego dopilnować...
Ale na pewno Masz sporo racji w tym, że ŻADNE tabele nie są w stanie odzwierciedlić wszystkich walorów konkretnej nieruchomości leśnej. Metody te nie uwzględniają bowiem wartości publicznych/środowiskowych/społecznych/itp. Jednak Antoni twierdzi, że rzeczoznawcy mają prawo dać do wyników uzyskanych z tabel swój dodatkowy współczynnik, który ma to uwzględnić. I jest to niepodważalne, bo za tym stoi pieczątka uprawnionego rzeczoznawcy, zaś w kręgu rzeczoznawców obowiązuje mądra zasada nie podważania nawzajem swoich wycen...
Nie wiem. Trochę się to nie zgadza z informacją ślicznej pani rzecznik (czy mi się wydaje, ale tak jakby powiększyła sobie ostatnio wargi…Ale i tak jest urocza):
- do nadleśnictw wpłynęło 4290 zawiadomień
- nadleśniczowie wystąpili w 55 przypadkach (1,3%)
- 15 razy LP wykorzystały… (27%)
- 2 sprawy w sądzie (13%) Wiadomo, jak się skończą ☹
To się nie zgadza także z danymi darjota. Zwraca uwagę wysoki odsetek spraw w sądzie.
Twoja tabelka zawiera tylko 8 pozycji.
Jak pisze wod4, nadleśniczowie nie występują o prawo pierwokupu z różnych powodów. Nie zawsze w wyniku kalkulacji, ale również ze zwykłego braku środków.
CYT. P. Rzecznik LP: „…– Od momentu wejścia w życie ustawy do 30 października br. do naszych nadleśnictw wpłynęło ponad 3800 zawiadomień notariuszy o warunkowych umowach sprzedaży oraz 490 zawiadomień o jednostronnych czynnościach prawnych oraz umowach innych niż umowa sprzedaży. W 55 przypadkach nadleśniczowie wystąpili do dyrektora generalnego o zgodę na nabycie, ostatecznie LP 15 razy skorzystały z pierwokupu. Anna Malinowska zapewnia, że za każdym razem chodziło o działki w całości o charakterze leśnym. W dwóch przypadkach zakwestionowana została jednak ich transakcyjna cena, a sprawy skierowane zostały do sądu…”
Trochę inne zdanie ma prawnik:
„…Co więcej, przy pierwokupie nie obowiązuje żadna norma obszarowa. Działka zabudowana, której tylko fragment jest sklasyfikowany w ewidencji gruntów jako las, musi być sprzedawana w ramach procedury umożliwiającej LP pierwokup – podkreśla Woźniakowska….”
Trzeba by spytać woda4…
Pozdrowienia
Naj
From: Piotr.K.
Sent: poniedziałek, 28 listopada 2016 18:35
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31784] Lasy kupują...
Wodzie4, masz rację… Ale.. Co stawiasz? 😊
Mam rację. Dowodzi tego Twój cytat.”… metody wyłożonych kosztów, wartości spodziewanej i wartości sprzedażnej…” . Przecież tu nie ma ani słowa o wartości gruntu. LP kupują las a nie grunt pod lasem…
Ala LP nic nie jest niepodważalne, niestety…
Pozdrowienia
Naj
From: wod4
Sent: poniedziałek, 28 listopada 2016 19:06
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31787] Lasy kupują...
Nikt Ci nie broni na starcie opłacić rzeczoznawcę (z listy wojewody), który zrobi taką wycenę jaka Ci pasuje i dołączyć kopię tej wyceny do warunkowego aktu sprzedaży, który notariusz wyśle do nadleśnictwa. Nadleśniczy trzy razy się zastanowi czy ma sens podważanie takiej wyceny... I stawiam, że nie zechce próbować...
Nie do końca Masz też rację, że rzeczoznawca wycenia tylko wartość drzewostanu (nie uwzględniając wartości gruntu). …w roku 2013 nastąpiła nowelizacja rozporządzenia ministra, a tym samym są nowe tablice wskaźników wartości drzewostanów (uwzględniono tam korektę wskaźników wartości w jednostkach przeliczeniowych z wykorzystaniem nowych rozwiązań metodycznych oraz aktualnych danych liczbowych, z zachowaniem zróżnicowanych podejść do wyceny zasobów leśnych, czyli metody wyłożonych kosztów, wartości spodziewanej i wartości sprzedażnej …
Podobno w nowych tabelach przyjęto metodę dochodową, przy czym dochód określono jako różnicę przychodów i kosztów, a nie iloczyn miąższości poszczególnych sortymentów i ich cen, jak to robiono od lat 80-tych.
…
CYT. P. Rzecznik LP: „…– Od momentu wejścia w życie ustawy do 30 października br. do naszych nadleśnictw wpłynęło ponad 3800 zawiadomień notariuszy o warunkowych umowach sprzedaży oraz 490 zawiadomień o jednostronnych czynnościach prawnych oraz umowach innych niż umowa sprzedaży. W 55 przypadkach nadleśniczowie wystąpili do dyrektora generalnego o zgodę na nabycie, ostatecznie LP 15 razy skorzystały z pierwokupu. Anna Malinowska zapewnia, że za każdym razem chodziło o działki w całości o charakterze leśnym. W dwóch przypadkach zakwestionowana została jednak ich transakcyjna cena, a sprawy skierowane zostały do sądu…”
Trochę inne zdanie ma prawnik:
„…Co więcej, przy pierwokupie nie obowiązuje żadna norma obszarowa. Działka zabudowana, której tylko fragment jest sklasyfikowany w ewidencji gruntów jako las, musi być sprzedawana w ramach procedury umożliwiającej LP pierwokup – podkreśla Woźniakowska….”
Sorry, ale nie widzę w tych zdaniach żadnej sprzeczności.
W niedaleko położonym nadleśnictwie jest teraz rozdział wspólnoty
gruntowej (w tym leśnej), w której LP mają jakiś tam procentowy
udział. Formalnie to nie jest akt sprzedaży, ale wszystko odbywa
się w takim trybie jakby była sprzedaż, czyli notariusz wysłał do
nadleśnictwa zawiadomienie o prawie pierwokupu... rozumiem że to
jeden z tych 490 przypadków, o których mówi pani rzecznik... Ta
wspólnota ma zarówno grunty rolne, jak i leśne. Nadleśnictwo ma
tylko taki wybór:
- albo korzysta z prawa pierwokupu i kupuje wszystko (razem z polami i łąkami);
- albo rezygnuje z prawa pierwokupu, całość kupi jakiś burżuj, a nadleśnictwo dostanie kasę proporcjonalną do wartości udziałów we wspólnocie.
Poprzednio pisałem o 10 przypadkach, które miało nasze
nadleśnictwo. W połowie było tak: ćwierć hektara lasu i kilka
hektarów pola - oczywiście od razu zrezygnowaliśmy... W statystyce
jest to wszystko w owych 3800 zawiadomień z wypowiedzi pani
rzecznik... z 3800 przypadków LP skorzystały z prawa pierwokupu w
jakimś ułamku procenta, i tylko wtedy gdy całość terenu stanowił
las... w pozostałych przypadkach LP zrezygnowały , ale odbyła się
rezygnacja w tym samym trybie co we wszystkich innych przypadkach
(i to podkreśla Woźniakowska)
Co stawiasz? 😊
Stawiam piwo własnej produkcji na najbliższym zlocie (dwie
skrzynki). Twierdzę że produkcję już opanowałem i piwo jest
niezłe. Na zakąskę stawiam odpowiednią ilość sielawy i siei.
LP kupują las a nie grunt
cytuję z ustawy o lasach: Art. 3. Lasem w rozumieniu ustawy
jest grunt ...
Współczynnik na końcu wyliczeń rzeczoznawcy (o tym mówił mój
Antek) ma uwzględnić szczególną atrakcyjność gruntu, niezależnie
jaki na nim rośnie drzewostan. Tak jest od 2013 roku...
Jeżeli zakup w nctwie Piotrków nastąpił w trybie pierwokupu, to niezupełnie… Część działki stanowiła rola…
Powinieneś napisać: „…tylko wtedy gdy prawie całość terenu stanowił las…”
Ale rozumiem, że np. naniesienia na działce są wyceniane oddzielnie…
Pozdrowienia
Naj
…z prawa pierwokupu w jakimś ułamku procenta, i tylko wtedy gdy całość terenu stanowił las...
W dniu 2016-11-28 o 19:23, naj...@gmail.com pisze:
Co stawiasz? 😊
Stawiam piwo własnej produkcji na najbliższym zlocie (dwie skrzynki). Twierdzę że produkcję już opanowałem i piwo jest niezłe. Na zakąskę stawiam odpowiednią ilość sielawy i siei.
![]()
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
www.avast.com
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Trochę przydługo, bo nie zaglądałem do skrzynki pocztowej. (W treści używam zamiennie wycena - szacowanie wartości (tak dla wyjaśnienia))
Naj Nie wiem o jakim mąceniu piszesz
darjot Właśnie o artykule z DGP. Też go przeczytałem i zauważyłem tendencyjność prawnika albo dziennikarza, a może obu.
N. Co do cen to Ciebie nie zrozumiałem Oczywiście, że zakup odbył się po cenie zawartej w umowie, bo jak mogłoby być inaczej. Ale kto tą cenę wykreował? Sprzedawca? I jakie to były ceny?
d. Nie wiem jakie były ceny, wykreowały je strony umowy. Kodeks cywilny w art. 600 paragraf 1 brzmi: Przez wykonanie prawa pierwokupu dochodzi do skutku między zobowiązanym a uprawnionym umowa sprzedaży tej samej treści, co umowa zawarta przez zobowiązanego z osobą trzecią, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. A przepis szczególny (ustawa o lasach mówi w art. 37g 1. Jeżeli nadleśniczy uzna, że cena określona w umowie (i tutaj trochę wytnę bo chodzi o przypadki ogólnie mówiąc pierwokupu) (...), rażąco odbiega od wartości rynkowej gruntu, w szczególności przekracza jej wartość określoną przez rzeczoznawcę majątkowego, (...), może (a nie musi – dopisek mój) w terminie 14 dni od dnia złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 37d, wystąpić do sądu o ustalenie ceny tego gruntu. 2. Sąd ustala cenę w oparciu o wartość nieruchomości określoną zgodnie z przepisami o gospodarce nieruchomościami. (czyli w oparciu o wycenę rzeczoznawcy – często powołanego przez siebie)
N. Moją działkę LP kupią, bo jest zalesiona cała.
d. I znowu z ustawy o lasach Art. 37e. 1. Jeżeli nadleśniczy, o którym mowa w art. 37b, stwierdzi zasadność nabycia gruntu w tym zapisie jest stwierdzenie warunkowe „jeśli”, nie ma przymusu korzystania z prawa pierwokupu. A jeśli cena jest okazyjna to byłby frajerem, żeby nie skorzystać.
N. Ale robią to RZECZOZNAWCY zatrudnieni przez LP. Jak odbywa się taka wycena, miałem możność przekonać się na własnej skórze. Kilka lat temu wdałem się w walkę z PZU (…) W OPARCI U CENY RYNKOWE i tabele cen opracowane przez … PZU. (…) To jest klasyczna rosyjska ruletka: zgłaszam chęć sprzedaży i zdaję się na LP jeśli chodzi o ustalenie ceny
d. Wyżej już wyjaśniłem, że w przypadku, kiedy LP nie podoba się cena określona w umowie przez strony to LP idą do sądu. A co do określania wartości nieruchomości przez ubezpieczycieli nie mogę się wypowiedzieć. Na razie przyjmują określoną przeze mnie wartość.
N. Ciekawe, czy znasz ceny, za które LP zakupiły te 0,4%, czy piszesz tylko teoretycznie. Ja znam jeden przypadek z woj. mzursko-wrmińskiego. Lepiej nie ujawniać się przed właścicielem, że ma się cokolwiek wspólnego z LP
d. w tabelce podanej na BIP nie ma tego przypadku, a o ile wiem sprawy (z wniosku LP) w sądach są w innych częściach Polski
N. W nctwie Piotrków LP kupiły 10 ha po… 2,90 zł/m2. To jedyny zakup od osoby prywatnej, jaki znalazłem w BIP. Reszta to zakupy od gmin i w innym poście To ten facet z Piotrkowa, który sprzedał przymusowo LP 10 ha po 3 zł/m2, zrobił interes życia…
d. chyba mówimy o innych danych, nie dotyczących pierwokupu (Piotrków też nie był w sądzie, ale jeśli dotyczy to pierwokupu i LP kupiły za taką cenę, to właśnie taka cena była w umowie) – patrz k.c.
N. LP sprzedały w tym nctwie 0.4 ha za ponad 290 000 zł , czyli 60 zł/m2… Oczywiście wyceny dokonali rzeczoznawcy z uprawnieniami państwowymi, (możliwe, że ci sami), do których darjot takie zaufanie posiada
d. Nie posiada zaufania, ale zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami Art. 157. 1. Oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego dokonuje organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych dalej 2. Sporządzenie przez innego rzeczoznawcę majątkowego wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego darjot więc jeśli mu się nie podoba wycena może jedynie będąc w zgodzie z prawem, złożyć wniosek (odpłatny) do stowarzyszenia, a przy pierwokupie jako LP iść do sądu. A co do wartości sprzedanej nieruchomości o której piszesz – ktoś to kupił więc ta nieruchomość była tyle warta. Jeśli chcesz mogę Ci podesłać listę nieruchomości w zarządzie LP, których nikt nie chce kupić (a są wycenione przez rzeczoznawców majątkowych), a z drugiej strony miałem ostatnio rozmowę z kobietą od której nikt nie chciał za darmo (tylko za poniesieniem kosztów notarialnych) wziąć lasu (w tym również nadleśniczy). Ja też bym nie wziął :)
N. Moja wycena jest psu na budę. Wyceni rzeczoznawca powołany przez LP a nie przeze mnie
d. Jeśli wycenisz – biorąc pod uwagę to co napisałem wyżej LP będą musiały iść do sądu jeśli im się nie spodoba Twoja wycena (oczywiście wycena na Twoje zlecenie)
N. Zgłoszenie sprzedaży wykonuje się PRZED wyceną nieruchomości
d. Nigdzie nie jest tak napisane. Jest za to napisane, że nadleśniczy MOŻE zlecić przed wystąpieniem do GenDyra wycenę, ale nie musi. I kierując sprawę do sądu też nie musi mieć wyceny (zapis w ustawie „w szczególności przekracza jej wartość określoną przez rzeczoznawcę” oznacza, że wycena jest jedną z możliwych podstaw kwestionowania ceny)
N. Działka 2000 m2 koło Radzymina,
d. Doprowadziłbym w takim przypadku rzeczoznawcę do utraty uprawnień, a przynajmniej nagany – wyceniając nieruchomość o takich parametrach i w takich uwarunkowaniach na przykładowe 3 zł narusza zapisy ustawy o gospodarce nieruchomościami i przepisów wykonawczych.
N. Rzeczoznawca wycenia wartość drzewostanu, a nie gruntu
d. Rzeczoznawca szacuje wartość nieruchomości, czyli gruntu, drzewostanu i innych części składowych.
Wod4 Nikt Ci nie broni na starcie opłacić rzeczoznawcę (z listy wojewody)
d. O rzeczoznawcach trochę pisałem. Nie ma już list wojewody – uprawnienia są państwowe, jest komisja i rzeczoznawcy są rejestrowani w którymś Ministerstwie.
W. Masz też rację, że rzeczoznawca wycenia tylko wartość drzewostanu (nie uwzględniając wartości gruntu).
d. jak wyżej pisałem rzeczoznawca szacuje wartość CAŁEJ nieruchomości. Owszem zdarza się, że dostaje zlecenie na wyszacowanie wartości części składowej np. samego drzewostanu lub samego gruntu. Często się zdarza, że osoby, które były kiedyś na listach wojewody, a nie mają uprawnień państwowych, wykonują szacowanie wartości drzewostanu dla rzeczoznawców z uprawnieniami, ale w takim przypadku to oni (ci z uprawnieniami) wstawiają do operatu wartość drzewostanu, dodają do tego wartość gruntu i za wszystko odpowiadają.
N. To się nie zgadza także z danymi darjota
d. dane jakie podałem to 0,4% - czyli z artykułu
N. CYT. P. Rzecznik LP (…) chodziło o działki w całości o charakterze leśnym ; Trochę inne zdanie ma prawnik: „…Co więcej, przy pierwokupie nie obowiązuje żadna norma obszarowa
d. Nie widzę sprzeczności – p. AM mówi o przypadkach skorzystania, prawnik mówi o przypadkach kiedy LP MOGĄ skorzystać z pierwokupu (patrz k.c.) I o tym pisałem, że nadleśniczowie wykazują się rozsądkiem przy występowaniu, a DGLP przy wydawaniu zgód. Co do liczb – wydaje mi się, że 15 szt to chyba wydane zgody, 8 sztuk wykonane pierwokupy na jakiś dzień. A odsetek 1 z dwóch to już 50% :)
pozdrawiam
darjot
No, cóż… pewnie i z mojej winy, powstało zbyt wiele „podwątków”. Chciałbym odnieść się tylko do – dla mnie – najważniejszych:
- W Twojej odpowiedzi kilkanaście razy powtarza się „… może ale nie musi…” . Ja bym chciał, żeby nie było tylu sytuacji warunkowych.
- Powołujesz przepisy, oczywiście słusznie. Ale przenosisz się w krainę teorii. Bowiem wykonanie tych - może słusznych - przepisów (wyceny przez rzeczoznawców, wyroki sądów) bywa różne… A nawet bardzo różne. Afery warszawskie (z nieruchomościami) odbywały się w zgodzie z orzecznictwem sądów przecież i na postawie opinii rzeczoznawców z uprawnieniami, jak najbardziej…
- „..Doprowadziłbym w takim przypadku rzeczoznawcę do utraty uprawnień, a przynajmniej nagany…” No, i co mi z tego że dostanie naganę (albo nie). Wycena poszła … I działka też…
- do sądu trafiły tylko 2 sprawy. Nie wiemy, kto kwestionował cenę. A więc można problem pominąć. Jak sądy (biegli sądowi) ustalają wartości nieruchomości, widomo w z mediów…
- tak naprawdę, to dla mnie, jako potencjalnego sprzedawcy nieruchomości leśnej – najistotniejszym punktem - jest brak możliwości wycofania się z transakcji na każdym poziomie negocjacji, a przed podpisaniem aktu notarialnego. Sarkastycznie wspomniałem, że nawet z międzynarodowego kontraktu wycofał się MON. Bo uznał, że jest on dla strony niekorzystny. A ja, po uruchomieniu procedury zamiaru sprzedaży, z niej wycofać się nie mogę. Co najwyżej mogę zdać się na wyrok sądu, do którego nie mam za grosz zaufania. A szczególnie do rzeczoznawców sądowych (z autopsji w sprawach innego rodzaju)
Gdyby ten przepis ustawy został zmieniony, to reszta mogła by sobie być. A podkreślałem wyraźnie, że jestem za prawem pierwokupu lasu przez LP.
Ja sobie bym tak wyobrażał wykonywanie prawa pierwokupu (w uproszczeniu):
1. zgłaszam u notariusza zamiar sprzedaży działki (leśnej lub z lasem). Podaję moją cenę. Cena może być z kapelusza.
2. notariusz informuje o tym nadleśnictwo
3. nadleśniczy ocenia celowość zakupu i proponuje swoją cenę (np. na podstawie wyceny rzeczoznawcy)
4. notariusz nie może sporządzić aktu sprzedaży, w cenie niższej niż proponowana przez nadleśniczego + np. 20% (aby unikać „przebicia” o 1 zł)
Wtedy mam wybór. Albo sprzedaję LP albo znajduję nabywcę bogatszego…. I cena staje się cena rynkowa a nie „rynkowa wg tabelki”…
Na razie czekam. Może Król Polski się zlituje i dokona najlepszej zmiany 😊
Pozdrowienia
Naj
From: darjot
Sent: poniedziałek, 28 listopada 2016 21:46
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31795] Lasy kupują...
…
N. Co do cen to Ciebie nie zrozumiałem Oczywiście, że zakup odbył się po cenie zawartej w umowie, bo jak mogłoby być inaczej. Ale kto tą cenę wykreował? Sprzedawca? I jakie to były ceny?
d. Nie wiem jakie były ceny, wykreowały je strony umowy. Kodeks cywilny w art. 600 paragraf 1 brzmi: Przez wykonanie prawa pierwokupu dochodzi do skutku między zobowiązanym a uprawnionym umowa sprzedaży tej samej treści, co umowa zawarta przez zobowiązanego z osobą trzecią, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. A przepis szczególny (ustawa o lasach mówi w art. 37g 1. Jeżeli nadleśniczy uzna, że cena określona w umowie (i tutaj trochę wytnę bo chodzi o przypadki ogólnie mówiąc pierwokupu) (...), rażąco odbiega od wartości rynkowej gruntu, w szczególności przekracza jej wartość określoną przez rzeczoznawcę majątkowego, (...), może (a nie musi – dopisek mój) w terminie 14 dni od dnia złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 37d, wystąpić do sądu o ustalenie ceny tego gruntu. 2. Sąd ustala cenę w oparciu o wartość nieruchomości określoną zgodnie z przepisami o gospodarce nieruchomościami. (czyli w oparciu o wycenę rzeczoznawcy – często powołanego przez siebie)
N. Moją działkę LP kupią, bo jest zalesiona cała.
d. I znowu z ustawy o lasach Art. 37e. 1. Jeżeli nadleśniczy, o którym mowa w art. 37b, stwierdzi zasadność nabycia gruntu w tym zapisie jest stwierdzenie warunkowe „jeśli”, nie ma przymusu korzystania z prawa pierwokupu. A jeśli cena jest okazyjna to byłby frajerem, żeby nie skorzystać.
N. Ale robią to RZECZOZNAWCY zatrudnieni przez LP. Jak odbywa się taka wycena, miałem możność przekonać się na własnej skórze. Kilka lat temu wdałem się w walkę z PZU (…) W OPARCI U CENY RYNKOWE i tabele cen opracowane przez … PZU. (…) To jest klasyczna rosyjska ruletka: zgłaszam chęć sprzedaży i zdaję się na LP jeśli chodzi o ustalenie ceny
d. Wyżej już wyjaśniłem, że w przypadku, kiedy LP nie podoba się cena określona w umowie przez strony to LP idą do sądu. A co do określania wartości nieruchomości przez ubezpieczycieli nie mogę się wypowiedzieć. Na razie przyjmują określoną przeze mnie wartość.
…o ile wiem sprawy (z wniosku LP) w sądach są w innych częściach Polski
N. W nctwie Piotrków LP kupiły 10 ha po… 2,90 zł/m2. To jedyny zakup od osoby prywatnej, jaki znalazłem w BIP. Reszta to zakupy od gmin i w innym poście To ten facet z Piotrkowa, który sprzedał przymusowo LP 10 ha po 3 zł/m2, zrobił interes życia…
d. chyba mówimy o innych danych, nie dotyczących pierwokupu (Piotrków też nie był w sądzie, ale jeśli dotyczy to pierwokupu i LP kupiły za taką cenę, to właśnie taka cena była w umowie) – patrz k.c.
N. LP sprzedały w tym nctwie 0.4 ha za ponad 290 000 zł , czyli 60 zł/m2… Oczywiście wyceny dokonali rzeczoznawcy z uprawnieniami państwowymi, (możliwe, że ci sami), do których darjot takie zaufanie posiada
d. Nie posiada zaufania, ale zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami Art. 157. 1. Oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego dokonuje organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych dalej 2. Sporządzenie przez innego rzeczoznawcę majątkowego wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego darjot więc jeśli mu się nie podoba wycena może jedynie będąc w zgodzie z prawem, złożyć wniosek (odpłatny) do stowarzyszenia, a przy pierwokupie jako LP iść do sądu. A co do wartości sprzedanej nieruchomości o której piszesz – ktoś to kupił więc ta nieruchomość była tyle warta. Jeśli chcesz mogę Ci podesłać listę nieruchomości w zarządzie LP, których nikt nie chce kupić (a są wycenione przez rzeczoznawców majątkowych), a z drugiej strony miałem ostatnio rozmowę z kobietą od której nikt nie chciał za darmo (tylko za poniesieniem kosztów notarialnych) wziąć lasu (w tym również nadleśniczy). Ja też bym nie wziął :)
N. Moja wycena jest psu na budę. Wyceni rzeczoznawca powołany przez LP a nie przeze mnie
d. Jeśli wycenisz – biorąc pod uwagę to co napisałem wyżej LP będą musiały iść do sądu jeśli im się nie spodoba Twoja wycena (oczywiście wycena na Twoje zlecenie)
N. Zgłoszenie sprzedaży wykonuje się PRZED wyceną nieruchomości
d. Nigdzie nie jest tak napisane. Jest za to napisane, że nadleśniczy MOŻE zlecić przed wystąpieniem do GenDyra wycenę, ale nie musi. I kierując sprawę do sądu też nie musi mieć wyceny (zapis w ustawie „w szczególności przekracza jej wartość określoną przez rzeczoznawcę” oznacza, że wycena jest jedną z możliwych podstaw kwestionowania ceny)
N. Działka 2000 m2 koło Radzymina,
d. Doprowadziłbym w takim przypadku rzeczoznawcę do utraty uprawnień, a przynajmniej nagany – wyceniając nieruchomość o takich parametrach i w takich uwarunkowaniach na przykładowe 3 zł narusza zapisy ustawy o gospodarce nieruchomościami i przepisów wykonawczych.
N. Rzeczoznawca wycenia wartość drzewostanu, a nie gruntu
d. Rzeczoznawca szacuje wartość nieruchomości, czyli gruntu, drzewostanu i innych części składowych.
Wod4 Nikt Ci nie broni na starcie opłacić rzeczoznawcę (z listy wojewody)
d. O rzeczoznawcach trochę pisałem. Nie ma już list wojewody – uprawnienia są państwowe, jest komisja i rzeczoznawcy są rejestrowani w którymś Ministerstwie.
W. Masz też rację, że rzeczoznawca wycenia tylko wartość drzewostanu (nie uwzględniając wartości gruntu).
d. jak wyżej pisałem rzeczoznawca szacuje wartość CAŁEJ nieruchomości. Owszem zdarza się, że dostaje zlecenie na wyszacowanie wartości części składowej np. samego drzewostanu lub samego gruntu. Często się zdarza, że osoby, które były kiedyś na listach wojewody, a nie mają uprawnień państwowych, wykonują szacowanie wartości drzewostanu dla rzeczoznawców z uprawnieniami, ale w takim przypadku to oni (ci z uprawnieniami) wstawiają do operatu wartość drzewostanu, dodają do tego wartość gruntu i za wszystko odpowiadają.
N. To się nie zgadza także z danymi darjota
d. dane jakie podałem to 0,4% - czyli z artykułu
N. CYT. P. Rzecznik LP (…) chodziło o działki w całości o charakterze leśnym ; Trochę inne zdanie ma prawnik: „…Co więcej, przy pierwokupie nie obowiązuje żadna norma obszarowa
d. Nie widzę sprzeczności – p. AM mówi o przypadkach skorzystania, prawnik mówi o przypadkach kiedy LP MOGĄ skorzystać z pierwokupu (patrz k.c.) I o tym pisałem, że nadleśniczowie wykazują się rozsądkiem przy występowaniu, a DGLP przy wydawaniu zgód. Co do liczb – wydaje mi się, że 15 szt to chyba wydane zgody, 8 sztuk wykonane pierwokupy na jakiś dzień. A odsetek 1 z dwóch to już 50% :)
pozdrawiam
darjot
--
Tak mi przyszło do głowy, jeszcze o prawie pierwokupu lasów. Właściwie dlaczego eliminujemy prywatnych nabywców z możliwości zakupu lasu? Przecież gospodarowanie lasem jest określone ustawowo. Nie można powierzchni odlesić, trzeba wykonywać zabiegi… MM twierdził zawsze, że prywatny właściciel lepiej i ekonomiczniej gospodaruje w lesie od państwowego molocha…
Teraz – z prawem pierwokupu w obłędnym trybie – LP stały się wrogiem właścicieli lasu i Naja w tym. Niniejszym ogłaszam, że przechodzę na stronę zwolenników likwidacji Lasów i Krzaków Państwowych. Howh…
Pozdrowienia
Naj
From: wod4
Sent: poniedziałek, 28 listopada 2016 18:15
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31783] Lasy kupują...
…Pogadajmy teraz na pokrewny nieco temat. …
Rybki były ekstraJ
Erazm
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com] On Behalf Of naj...@gmail.com
Sent: Monday, November 28, 2016 6:39 PM
To: listal...@googlegroups.com
Subject: RE: [LASY - 31785] Lasy kupują...
„on nie winien, ona winna… ona dawać nie powinna…”
Zawsze winny jest ten na końcu łańcucha pokarmowego. Tak poważnie, to jednak LP mają istotny wpływ w procedowanie ustaw „leśnych”. W komisji zdanie LP jest brane pod uwagę. Ważne są także wypowiedzi medialne. Ja nie pamiętam, aby ktokolwiek z LP projekt ustawy kwestionował. Można powiedzieć, że było milczące przyzwolenie…
Tak zresztą, jak onegdaj przy ustawie o daninie i podatku.
To samo dotyczy ustawy łowieckiej. My możemy sobie ponarzekać, ale liczy się zdanie generała. On bierze udział w Komisji Sejmowej i powinien drzeć dziób poprzez własne media, np. Słyszałeś coś o tym? Albo chociażby najcichszy pisk w prasie leśnej? A moje wiewiórki donoszą, że projekt tej ustawy był inkubowany nie gdzie indziej, tylko w gabinecie… no… 😊
Wedle mojej dostępnej wiedzy, w gabinecie min. Jurgiela, który nie pała miłością do LP. W każdym razie obecna wersja. Ale trudno mi oceniać, czyje wiewiórki są lepiej poinformowane;-)
Pozdrawiam
Brzost
- do sądu trafiły tylko 2 sprawy. Nie wiemy, kto kwestionował cenę. A więc można problem pominąć.
- tak naprawdę, to dla mnie, jako potencjalnego sprzedawcy nieruchomości leśnej – najistotniejszym punktem - jest brak możliwości wycofania się z transakcji na każdym poziomie negocjacji, (...)
Gdyby ten przepis ustawy został zmieniony, to reszta mogła by sobie być. A podkreślałem wyraźnie, że jestem za prawem pierwokupu lasu przez LP.
Gdyby ten przepis zmienić, to nie doszłoby do żadnego
przypadku pierwokupu. I po co wówczas "reszta" w ustawie? Byłbyś
zwolennikiem martwego przepisu prawa tylko...
Reasumując: w ustawie zawarta jest manipulacja, zgodna z wolą
ustawodawcy. W odpowiedzi Naj nie chce użyć innej manipulacji,
która zneutralizowałaby manipulację ustawodawcy. W zamian Naj
smęci niczym Smurf Maruda... ("na pewno mi się nie uda")...;-)
Ja nie pamiętam, aby ktokolwiek z LP projekt ustawy kwestionował. Można powiedzieć, że było milczące przyzwolenie…
--
Naj napisał: - do sądu trafiły tylko 2 sprawy. Nie wiemy, kto kwestionował cenę. A więc można problem pominąć. Jak sądy (biegli sądowi) ustalają wartości nieruchomości, widomo w z mediów…
Jedna z tych dwóch spraw toczy się od sierpnia, gdy nadleśnictwo złożyło do sądu wniosek o ustalenie ceny. Chyba zasadnie, bo rzeczoznawca powołany przez nadleśnictwo obniżył ją o ¼, a konkretnie o 93 tys. zł. Od sierpnia sprzedający tyle z tego ma, że wydał pieniądze na warunkowy akt notarialny, wie, że kwoty, na jaką umówił się z kupującym raczej nie dostanie (ile dostanie też ostatecznie nie wie) i póki co przez trzy miesiące żadnych pieniędzy nie dostał. (przypadek prezentowany w Lesie Polskim)
Za 93 tys. zł można kupić np. mieszkanie w powiatowym mieście. Przez trzy miesiące (sprawa się jeszcze nie skończyła) można też np. nie doczekać operacji, na którą miały być przeznaczone pieniądze. A przy tym wygłosić, wraz z całą familią, pokaźną liczbę opinii szkalujących polski model leśnictwa.
Pomijamy?
Przepraszam. Już nie będę. Jak tam Twój rowek w ogródku? „… na pewno mi wykopią..”
Pozdrowienia
Naj
From: wod4
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 08:17
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31804] Lasy kupują...
…Naj smęci niczym Smurf Maruda... ("na pewno mi się nie uda")...;-)
Ciekawe to co pisze kolega Satyr..
Jakies plotki?..Brzost nie chce mówic, może Ty cos wiesz?
Erazm
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com] On Behalf Of Satyr
Sent: Tuesday, November 29, 2016 11:02 AM
To: listal...@googlegroups.com
Ponieważ nie znałem szczegółów spraw, nie widziałem możliwości dyskusji.
Właśnie dlatego marudzę, jak pisze wod4.
- sprzedający powinien mieć możliwość wycofania się z transakcji, o ile cena mu nie odpowiada. Czyli w ogóle zrezygnować ze sprzedaży. Tak jak MON z zakupu kotowatych.
- to nie rzeczoznawca ani sąd powinien decydować o cenie, a rynek. Jeżeli sprzedającemu ktoś chce zapłacić o 90k więcej, to dlaczego ma sprzedawać za mniej.
Właśnie tak bym miał, gdybym zgłosił zamiar sprzedaży.
W takim wypadku jak opisałeś, to nie jest szkalowanie LP tylko czysta prawda…
Czy Ty naprawdę uważasz, że sprzedający powinien na tej transakcji stracić 90K bez sprzeciwu ? A i tak umoczy w sądzie… I to jest …wo zmiany.
Pozdrowienia
Naj
From: Rafał Zubkowicz
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 11:08
To: listal...@googlegroups.com
Subject: RE: [LASY - 31807] Lasy kupują...
Wiem, że powstają (poza MŚ) różne propozycje, zmierzające w sumie do zwiększenia wpływów budżetowych. Bo spięcie budżetu jest coraz trudniejsze. Szczegółów oczywiście nie znam. Ale zaniepokojenie w kwaterze głównej jest niewątpliwie.
Pozdrowienia
Naj
From: Erazm
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 11:24
To: listal...@googlegroups.com
Subject: RE: Re: [LASY - 31809] Lasy kupują...
Ciekawe to co pisze kolega Satyr..
Jakies plotki?..Brzost nie chce mówic, może Ty cos wiesz?
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com] On Behalf Of Satyr
Sent: Tuesday, November 29, 2016 11:02 AM
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: Re: [LASY - 31806] Lasy kupują...
Wiecie co? Roztrząsacie jakieś kwestionowanie ustawy, kupno wycenę i takie tam, a na naszych oczach po cichu dzieją się ciekawsze rzeczy, które mogą a w zasadzie utną wszystkie te deliberacje i dywagacje. Podział LP na część budżetową - tą która kompletnie nie jest dochodowa i tą intratną, która nie tylko jest efektem pracy, ale nie raz poświęceniem. Dziwi mnie (a nie powinno), że jak coś państwowego zaczyna dobrze działać, to psy się na tym wiesza, pluje i oskarża o wszystko co się tylko da. W końcu w ramach pomocy doprowadza do jednej słusznej prawdy - to co państwowe to jest złe. I będzie zadowolony MM i jemu podobni, ale i tak znajdzie inny temat do psów wieszania, i prawdą się stanie, że ówczesne LP jest budżetówką.
Nawet mi nie mówcie, że sieję defetyzm i rozpalam ogień, ale mnie to (hipokryzja) delikatnie mówiąc irytuje. Oby było tylko lepiej.
Z powagą.
Satyr
W dniu 2016-11-29 08:33:24 użytkownik wod4 <wo...@poczta.wp.pl> napisał:
W dniu 2016-11-28, naj najskrobał:
Ja nie pamiętam, aby ktokolwiek z LP projekt ustawy kwestionował. Można powiedzieć, że było milczące przyzwolenie…
Ja pamiętam. Milcząco też nie było, nawet byli skrzykiwani ludzie na protest w Warszawie. Każdy pamięta co chce pamiętać i co pasuje do jego tezy...
A wracając do aktualnej sytuacji: błędnie Ci się Naju wydaje, że "dobra zmiana" jest monolitem. Tymczasem odbywa się właśnie w kraju wymiana jednych ludzi dobrej zmiany (mianowanych na przykład w styczniu tego roku) na innych ludzi dobrej zmiany - wszystko dlatego, że do głosu doszła akurat inna frakcja dobrej zmiany... Ta wymiana dotyczy także jednostek LP (z nadleśnictwami włącznie) 8-)
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
www.avast.com
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Prostuję: nie „nie chcę mówić” tylko nie posiadam wiedzy większej od „średniej krajowej” w tym względzie.
Też usłyszałem o tym w formie plotki i to dość niedawno, przy okazji dyskusji o reperkusjach Południka Wildsteina.
Tak się jakoś składa, że ostatnio omijają mnie różne imprezy na których można coś ciekawego zasłyszeć (za wyjątkiem jednej, tzn. otwarcia Izby Pamięci ale tam mówiło się głównie o historii).
Brzost
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com] On Behalf Of Erazm
Sent: Tuesday, November 29, 2016 11:24 AM
To: listal...@googlegroups.com
Subject: RE: Re: [LASY - 31809] Lasy kupują...
Ciekawe to co pisze kolega Satyr..
Naj: Czy Ty naprawdę uważasz, że sprzedający powinien na tej transakcji stracić 90K bez sprzeciwu (RaZ: nadleśnictwo złożyło do sądu wniosek o ustalenie ceny. Chyba zasadnie)? A i tak umoczy w sądzie… I to jest …wo zmiany.
Nie – „chyba zasadnie” napisałem wyłącznie w kontekście obowiązujących przepisów, które nadleśniczy musi (?, tu właśnie chyba) realizować.
Uważam, że kupno 8 czy 9 działek przez pół roku to dla LP żaden interes, a wręcz przeciwnie. Ile kosztuje obsługa tego pierwokupu? Przecież każde z 4300 zgłoszeń trzeba zweryfikować, jakąś część w terenie, skromną część w DGLP. W międzyczasie pojawia się 4300 x 2 niezadowolonych, którzy stracili dzień czy choćby parę godzin na dodatkowe stawiennictwo u rejenta, odwlokło im się o miesiąc sfinalizowanie transakcji, a połowa zapłaciła dodatkowo za warunkowe akty. Na kogo ci ludzie psioczą? Na ministra i Sejm, czy na nadleśnictwo i LP, które mają 7 mln ha i jeszcze im mało? Same artykuły w prasie nt. pierwokupu przedstawiały LP w kontekście, którego lepiej unikać (typu: „Nadleśniczy kupi działkę z willą w Konstancinie”). Obrona kilkunastu hektarów, jak się okazało, polskich lasów przed Niemcem nie wydaje mi się warta tej ceny.
Nie okazało się to też rozwiązanie problemu tzw. szachownicy gruntów – każde nadleśnictwo w b. Kongresówce i Galicji ma kilkadziesiąt albo i kilkaset hektarów takich działek. Tak jak nie rozwiązywał go popularny od wielu lat zapis w elaboratach: Działalność administracji Nadleśnictwa jest ukierunkowana na tworzenie większych kompleksów leśnych poprzez wymianę, scalenia i wykup gruntów.
Jak tam Twój rowek w ogródku? „… na pewno mi wykopią..”
Na rowek w moim ogródku to ja mam prawomocną decyzję starosty,
który formalnie ograniczył moje prawo własności na pasie mego
gruntu. Teraz jestem na etapie skarżenia decyzji starosty do
wojewody. I przygotowuję się do potencjalnych spraw sądowych w
przyszłości.
Przez ostatnie półtora roku nie marudziłem o tym na LDL, kiedy mi taki stan potencjalnie tylko groził...
Ty marudzisz jeszcze przed faktem, odrzucając statystykę mówiącą
że w Twoim przypadku fakt pierwokupu jest mało prawdopodobny
(0,4%)...
Brzoscie
Slabo się starasz
Albo jest cos na rzeczy i prace ida tajne…
Erazm
PS mam pierwsze sygnaly po przetargach – drzewiarze załamani, ok 20% podwyżki..
--
Z tą zagraniczną osobą, to pewnie kłopot by był. Jakie przyjęć kryteria?
Mam inną propozycję. Niech zostanie prawo pierwokupu dla LP, ale ograniczone do lasów przekraczających określoną powierzchnię. Np. 2 ha. Podejrzenie, że Merkel rzuci się na 2000 m2 pod Radzyminem świadczy o paranoi.
Inne też powinny być zasady negocjowania ceny. Powinna być to cena rynkowa. To w praktyce jest dość proste. Np. właściciel zgłasza zamiar sprzedaży za 100k. Nadleśniczy wycenia działkę na 70k. Notariusz NIE MOŻE sporządzić aktu sprzedaży dla innego podmiotu niż nadleśnictwo, na mniej niż 100k. Jeśli właściciel ma rzeczywiście kupca za 100k – OK . Jeśli zawyżył, musi wrócić pokornie do nadleśniczego. Proste jak budowa cepa. Cena wyliczona przez rzeczoznawcę nie jest cena rynkową i nigdy nie będzie. To nie dotyczy tylko cen nieruchomości. Porównaj ceny rzeczoznawców np. na samochody i ich cenę rynkową.
Pozdrowienia
Naj
From: Piotr.K.
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 14:15
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31816] Lasy kupują...
PS mam pierwsze sygnaly po przetargach – drzewiarze załamani, ok 20% podwyżki.
Dzisiaj rozmawiałem z właścicielem tartaku (znam go od 25 lat, nawet kiedyś pisał na LDL jako murmarek). On kupował zawsze drewno z mniej więcej 8 nadleśnictw (6 z Puszczy Augustowskiej i 2 położonych na południe od Puszczy).
W tej całej punktacji kontrahentów tylko w dwóch nadleśnictwach dostał dużą liczbę punktów za tzw geografię (odległość miejsca przerobu od nadleśnictwa). Więc najprawdopodobniej tylko w tych dwóch nadleśnictwach zostanie mu przyznana do zakupu ilość drewna porównywalna z tą którą w tych nadleśnictwach kupował od lat. Cena będzie średnio o jakieś 12 - 15 zł/m3 wyższa niż rok temu.
W kilku pozostałych nadleśnictwach przypadnie mu po 100 - 150 m3
drewna, a w kilku (w dwóch najprawdopodobniej) nie przypadnie mu
nic, bo dostanie 0 - 1 punkt za "geografię na 10 punktów
możliwych. Będzie musiał brać udział w tzw "dogrywkach" aby
zabezpieczyć sobie ilość drewna porównywalną do lat ubiegłych. W
dogrywkach ceny na starcie będą oczywiście wyższe - wynikające z
cen uzyskanych w pierwszej turze licytacji... I w tych
nadleśnictwach gdzie on ma mniej punktów za "geografię", znowu
będzie w gorszej sytuacji, więc aby coś dostać musi windować cenę
do maksymalnej...
W efekcie wzrost cen drewna faktycznie wyniesie 20% i więcej...
LP zastosowały też chytry wybieg:
a) do historii nabywców nie wchodziło drewno kupione przez nich w cenach detalicznych (dużo droższe od przetargowego)
b) natomiast dla każdego nadleśnictwa do obliczania ceny wyjściowej wliczano drewno ze sprzedaży detalicznej - przez co cena wyjściowa jest znacząco wyższa niż średnia cena z ubiegłorocznych przetargów...
Nie jestem przekonany czy to wszystko można nazwać partnerskim podejściem wobec drzewiarzy... Na razie powstrzymam się z ostrzejszym nazywaniem tego...
Z konkretną oceną pozwolę sobie zabrać głos za jakiś miesiąc.
Przecież każde z 4300 zgłoszeń trzeba zweryfikować, jakąś część w terenie
Każdą działkę trzeba zweryfikować w terenie - z ustaleniem granic
geodezyjnych, sfotografowaniem i napisaniem notatki z oględzin
wskazujących plusy i minusy z punktu widzenia LP. Taką notatką z
propozycją kupna lub rezygnacji wysyła się do RDLP (w terminie
tygodnia od wpływu umowy warunkowej z notariatu), a potem (po
odsiewie) jakiś procent trafia do DGLP... a potem "góra rodzi
mysz"... ;-)
Znalezienie tych 10 działek (bo to na mnie spadło) zajęło mi
sporo czasu i paliwa w moim prywatnym samochodzie (ryczałt
pozostał bez zmian)... ustalenie po czyjej własności jest dojazd
do tych działek (coby określić możliwość swobody gospodarowania),
ustalenie czy rowy melioracyjne w środku tych działek mają
przepusty, coby umożliwić zrywkę, weryfikacja stanu na gruncie z
zapisami uproszczonego planu (tylko połowa działek miała
uproszczony plan), mogę w przybliżeniu rzucić, że opisanie 10
działek zajęło mi 20 dni roboczych (prawie miesiąc)... :-(
Potwierdzam. Ten cały zapis o prawie pierwokupu potrzebny jest Lasom jak zającowi dzwonek...
Ale ten zapis JEST.
I trzeba rozmawiać jak to zneutralizować... Niekoniecznie taki
wątek musi Naj nazywać "Lasy kupują" a jednocześnie krygować się,
że nie o tym chce faktycznie dyskutować... 8-)
|
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
|
to nie rzeczoznawca ani sąd powinien decydować o cenie, a rynek
Niby rozumiem Twój punkt widzenia, ale się z nim nie zgadzam.
Rzeczoznawca nie ma ustalić ceny, on ma właśnie potwierdzić, że
cena w akcie warunkowym jest RYNKOWA, albo ma temu zaprzeczyć.
Rzeczoznawca ma w tej kwestii wiedzę i dostęp do bazy cen
transakcji uzyskiwanych w regionie (chociaż ostatnio im ten dostęp
ograniczono w związku z dostosowywaniem prawa do przepisów UE).
Zgodnie z nową definicją wartość rynkowa to całkowita kwota, jaką w danym momencie nabywca musiałby zapłacić w warunkach uczciwej konkurencji. Pojedynczo występująca bardzo wysoka cena wcale nie jest ceną rynkową. Chodzi o wykluczenie sytuacji gdy sprzedający znalazł sobie "zająca" który pozornie chce kupić las po zawyżonej cenie, licząc że faktycznie za taką cenę kupią go Lasy.
Przypominam na ponad 4000 przypadków do sądu trafiły dwa przypadki... dlatego użyłem słowa "Pojedynczo"
Nawet zanosi się, że w przyszłym roku nasze nadleśnictwo będzie miało podobny przypadek - byłem jesienią na "okazaniu granic" przez geodetę na jednej prywatnej działce leśnej w środku kompleksów nadleśnictwa i podczas tego okazania właścicielka coś tak nieśmiało bąkała pod nosem, ze naprawdę to ona nie ma kupca, ale jest ustawa o pierwokupie i ona "coś wymyśli"...
Gdyby LP były tak samo marudne jak Naj, profilaktycznie domagałyby się obowiązku wyceny rzeczoznawczej przy Każdym pierwokupie... coby zapobiec teoretycznej możliwości że jakiś Naj zechce Lasy wykiwać...
... Dokładnie na tej samej zasadzie jak obecnie Naj boi się, że
Lasy go wykiwają... ;-)
... tyle że wtedy to faktycznie nie byłby wolny rynek...
To ja bym jeszcze wprowadził punkty z pochodzenie. Komuchy -10, dzieci komuchów -5, wnuki komuchów -2 . Np.
Pozdrowienia
Naj
From: t_sobol
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 14:59
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Odp: Re: [LASY - 31819] Lasy kupują...
..
Jak na 10 punktów traci 0-1 punktu za geografię .......
To o ile to drewno zdrożało? O 2 czy 20 %? Bo już nie kumam…
A ktoś, kiedyś pisał, że jak drewno zdrożeje, to drzewiarze sprawdzą tańsze z zagranicy… I LP padną… No, to gdzie ten import?
Pozdrowienia
Naj
ąą
From: Erazm
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 14:10
To: listal...@googlegroups.com
Subject: RE: Re: [LASY - 31815] Lasy kupują...
…mam pierwsze sygnaly po przetargach – drzewiarze załamani, ok 20% podwyżki..
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „Lista Dyskusyjna Leśników”.
Bo jako obywatele RP tutaj mają nadany NIP.
A ja słyszałem, że od 1 września 2011 roku osobom fizycznym nieprowadzącym w Polsce działalności gospodarczej nie nadaje się NIP-u… Spowodowała to nowelizacja ustawy o zasadach ewidencji i identyfikacji podatników i płatników… Zaś posiadacz numeru PESEL (ten mają wszyscy obywatele) niekoniecznie jest podatnikiem w Polsce . Warunkiem opodatkowania podatkiem dochodowym od osób fizycznych jest uzyskanie dochodu (przychodu) na terytorium Polski. W tym sensie nie jest podatnikiem, kto ma w Polsce tzw. „ograniczony obowiązek podatkowy” (między innymi nie osiąga u nas dochodów i nie ma miejsca zamieszkania, a kraj w którym dochody osiąga ma zawartą z Polską umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania). Twoja propozycja spowodowałaby, że taki ktoś miałby bardzo ograniczoną możliwość powrotu i osiedlenia się w Polsce. A przecież taki ktoś nadal jest Polakiem i ma obywatelstwo…
|
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
|
Wiesz, Piotrze, a mnie się zaczyna wydawać, że te wszystkie zakazy, nakazy i ograniczenia w dzisiejszym świecie można potłuc o kant stołu. Sytuacji jest tyle, że nawet 299-tu stronicowe zarzadzanie, z tysiącem algorytmów, nie obejmie wszystkich możliwych wariantów. Pomijając fakt, że sprawdzanie tych wszystkich okoliczności jest cholernie drogie. Taki Cejrowski kupił w Argentynie czy innym Meksyku ileś tam setek hektarów pól i lasów, i co? Płaci podatki za te nieruchomości, zasila budżet… Czy on te pola i lasy ze sobą zabierze? Jeśli w kraju istnieją dobre przepisy dotyczące gospodarowania na roli czy w lesie, zapobiegające dewastacji czy rabunkowej eksploatacji to tak naprawdę jeden … kto figuruje w księdze wieczystej.
Po drugie odróżnienie Polaka od nie-Polaka staje się coraz trudniejsze, a czasem niemożliwe (o czym zresztą piszecie). Dzisiaj nawet Żyda od nie-Żyda nie odróżnisz…
Może zamiast tworzyć bariery biurokratyczne, pierwokupy i inne bzdety, zająć się prawdziwymi przepisami ochrony środowiska, gospodarowania na roli i w lesie.
Mój dziadek był leśniczym w okolicach Opoczna, w majątku Platerów. Ówczesne pokolenie tego rodu mieszkało w Paryżu, gadało po ichniemu a w PL nie byli nigdy. Istniały pięknie wykaligrafowane operaty urządzeniowe, a ich przestrzegania (wielkości pozyskania, zagospodarowania) pilnował urzędnik najpierw carski, potem przy starostwie. I robił to niezwykle dokładnie i sumiennie.
Te lasy, (obecnie nctwo Ruda Maleniecka) nie zniknęły, ale mają się bardzo dobrze do dziś.
Chyba rolnictwo w PL dało przykład, że można prowadzić gospodarkę prywatną, z bardzo dobrym skutkiem. Mamy też prywatne kopalnie, pracujcie lepiej niż państwowe (lub pseudo-prywatne spółki SP).
Niestety, zamiast zajmować się istotnymi problemami, urzędnicy pilnują, czy Naj nie wyciął brzozy na swojej własnej działce i czy nie sprzedał 2000m2 lasu.
Żeby niebyło, ze konfabuluje, przesyłam zjecie dziadka…😊

Pozdrowienia
Naj
From: Piotr.K.
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 20:45
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31833] Lasy kupują...
…A obecnie zięć pracuje w Norwegii. Co nie zmienia faktu, że
obaj przed naszym Urzędem Skarbowym muszą przedkładać dokumenty, iż
podatki odprowadzili w innym kraju…
Algorytm mu się po…kotkował. Temu misiu…😊
Pozdrowienia
Naj
From: t_sobol
Sent: środa, 30 listopada 2016 07:45
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Odp: Re: [LASY - 31842] Lasy kupują...
Bardzo mnie to zaintrygowało. Czy byłbyś w stanie wskazać mi kodeks „zwyczajów kupieckich”? Przez kilkanaście lat przyglądałem się zwyczajom kupieckim w baaaardzo dużej korporacji i nie podejrzewałem, że ona te zwyczaje kupieckie stosuje…
Czyżby „zwyczaj kupiecki” zabraniał kupowania gdzie indziej niż dotychczas? To bardzo ciekawe…
Pozdrowienia
Naj
From: t_sobol
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 18:41
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Odp: Re: [LASY - 31829] Lasy kupują...
Mam nadzieje, że to cytujesz, a nie wymyśliłeś tego sam.
To by oznaczało, że LP postępują niezgodnie ze „zwyczajem kupieckim” ( cokolwiek to znaczy), bo rozpisują przetargi i „próbują kupić usługi gdzie indziej niż dotychczas”…
Czy LP są w Matrixie czy w Tworkach już…
☹
Pozdrowienia
Naj
From: t_sobol
Sent: wtorek, 29 listopada 2016 18:41
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Odp: Re: [LASY - 31829] Lasy kupują...
Źle złożył ofertę tzn. niezgodnie ze zwyczajem kupieckim (próbuje kupić gdzie indziej niż dotychczas)…
A wod4, roni łzy, że ludzie mają o LP jak najgorsze zdanie…
Pozdrowienia
Naj
From: Shrek
Sent: środa, 30 listopada 2016 12:57
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Re: [LASY - 31845] Lasy kupują...
Ano robi się nieciekawa atmosfera wokół Lasow jako organizacji…
Lekarzy rodzinnych tez zresztą chcą upanstwowic …
Nauczyciele bojowi..
Wiele frontów otwiera dobra zmiana..
Erazm
PS o drzewiarzach nie wspominając…
--
><(((*> Odwiedź nas i podyskutuj również na: http://forum.lasy.pl/ <*)))><
---
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
A wod4, roni łzy, że ludzie mają o LP jak najgorsze zdanie…
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „Lista Dyskusyjna Leśników” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na listalesniko...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Niepotrzebnie się gniewasz. Naprawdę chciałbym poznać źródło i definicję pojęcia „zwyczaj kupiecki”, ale mi nie odpowiedziałeś. Po prostu wydaje mi się dziwne, że „próba kupowania gdzie indziej niż dotychczas”, jest traktowana jako sprzeczna ze „zwyczajem kupieckim” (cokolwiek to znaczy). Zmiana dostawcy jest w handlu normą na całym świecie, dlatego dziwię się, że jest ona podstawa restrykcji (obniżenia ilości punktów) w systemie sprzedaży drewna w PL. I tylko tyle.
Pozdrowienia
Naj
From: t_sobol
Sent: środa, 30 listopada 2016 17:36
To: listal...@googlegroups.com
Subject: Odp: RE: Re: [LASY - 31855] Lasy kupują...
….W aktualnych przetargu na drewno są trzy : cena , zwyczaj kupiecki i geografia zakupów.
…
Hmm
Zwyczaj kupiecki to wg mnie termin platnosci/przedplata, ewentualne skonto, warunki dostawy itp.
Erazm
From: listal...@googlegroups.com [mailto:listal...@googlegroups.com] On Behalf Of naj...@gmail.com
Sent: Wednesday, November 30, 2016 7:00 PM
To: listal...@googlegroups.com
- W Twojej odpowiedzi kilkanaście razy powtarza się „… może ale nie musi…” . Ja bym chciał, żeby nie było tylu sytuacji warunkowych.(...)
- Powołujesz przepisy, oczywiście słusznie. Ale przenosisz się w krainę teorii. Bowiem wykonanie tych - może słusznych - przepisów (wyceny przez rzeczoznawców, wyroki sądów) bywa różne… A nawet bardzo różne. Afery warszawskie (z nieruchomościami) odbywały się w zgodzie z orzecznictwem sądów przecież i na postawie opinii rzeczoznawców z uprawnieniami, jak najbardziej…
(...)
- „..Doprowadziłbym w takim przypadku rzeczoznawcę do utraty uprawnień, a przynajmniej nagany…” No, i co mi z tego że dostanie naganę (albo nie). Wycena poszła … I działka też…
Ja sobie bym tak wyobrażał wykonywanie prawa pierwokupu (w uproszczeniu):
1. zgłaszam u notariusza zamiar sprzedaży działki (leśnej lub z lasem). Podaję moją cenę. Cena może być z kapelusza.
2. notariusz informuje o tym nadleśnictwo
3. nadleśniczy ocenia celowość zakupu i proponuje swoją cenę (np. na podstawie wyceny rzeczoznawcy)
4. notariusz nie może sporządzić aktu sprzedaży, w cenie niższej niż proponowana przez nadleśniczego + np. 20% (aby unikać „przebicia” o 1 zł)
Wtedy mam wybór. Albo sprzedaję LP albo znajduję nabywcę bogatszego…. I cena staje się cena rynkowa a nie „rynkowa wg tabelki”…
Mnie się też tak wydawało…
Pozdrowienia
Naj