Wybieracie się do Sopotu?

1 view
Skip to first unread message

GlorRriA

unread,
Feb 26, 2006, 10:44:23 AM2/26/06
to Koty Syjamskie
Witam,
wybiera się może ktoś z was na wystawy do Sopotu w lipcu?
Pierwsza jest 1i 2 lipca organizowana przez Cat CLub Sopot, a druga 15
i 16 lipca, org.: Cat Club Baltic.
Ja jeszcze nie zapisałam kotki do żadnego klubu i widze, ze to trudny
wybór, a konkurencyjne kluby trójmiejskie sa pełne zawisci do siebie
nawzajem... ciężko dokonac wyboru.
W związku z planowanym wyjazdem wakacyjnym raczej skorzystam z
pierwszej oferty i będzie to pierwsza wystawa mojej kotki.

psy_i...@op.pl

unread,
Feb 27, 2006, 1:07:19 PM2/27/06
to Koty-Sy...@googlegroups.com

Cześć!Jestem ze Śląska,więc nie koniecznie mi ten Sopot "leży".Przed chwilą wróciłam z wystawy w Odessie na Ukrainie i mówiąc szczerze,jestem pod wrażeniem,pozytywnym.Oprócz tego,że przekopać się trzeba przez tony niepotrzebnych papierków,pani Tatiana Boyko rewelacyjnie zorganizowała wystawę i miło było być jej uczestnikiem,szkoda tylko,że to tak dalekoo...Syjamy i orienty były tam przepiękne.Ania

ArturGintowt

unread,
Feb 27, 2006, 1:50:12 PM2/27/06
to Koty-Sy...@googlegroups.com

Witam,


W liście datowanym 27 lutego 2006 (19:07:19) można przeczytać:


pop>   

pop> Cześć!Jestem ze Śląska,więc nie koniecznie mi ten Sopot

pop> "leży".


Ja podobnie, będę jeździł na wystawy na południu i zachodzie kraju. Tutaj mam bliżej i lepszy dojazd.  


pop> Przed chwilą wróciłam z wystawy w Odessie na Ukrainie

pop> Syjamy i orienty były tam przepiękne.Ania


Może jakieś fotki, z chęcią zobaczyłbym te piękne koty. 



Pozdrawiam,

Artur



------------------------------

www.gintowt.zgora.pl/hodowla



psy_i...@op.pl

unread,
Feb 27, 2006, 3:29:52 PM2/27/06
to Koty-Sy...@googlegroups.com

 

Niestety,fotek niet.Prosta sprawa,pod wpływem opowieści mrożących krew w żyłach,brałam jak najmniej rzeczy nadających się do kradzieży.Natomiast koty będą pokazywane również w Blue City w marcu,ponieważ przynajmniej jeden znany mi hodowca z Kijowa,jest już zapisany.Czy będzie więcej,zależy od Kuby Majocha,ponieważ on notorycznie zapomina wysyłać im zaproszenia,a bez tego nie wyjadą choćby niewiadomo jak chcieli.Sama dzisiaj przekraczając granicę,tego doświadczyłam.Skanowano koty,czy mają czipy.,pobyt na wystawie również musiał być potwierdzony,a bagaże były prześwietlane na taśmie.Oprócz tego.w pociągu Przemyśl-Zielona Góra "grasowali"celnicy.Na odprawie weterynaryjnej koty były naświetlane lampą pod kątem grzyba.Na samej wystawie,to co rzucało się w oczy,to to,że nikt ze zwiedzających nie pchał rąk do klatki.Czasami tylko małe dzieci pytały,czy mogą pogłaskać kota.

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages