Pozdrawiam,
Artur
Smak Miodu*PL
Zielona Góra
www.gintowt.zgora.pl/hodowla
Mam tez pytanie do Artura - jak to się stało , że Ascona trafiła do
Ciebie w ósmym miesiącu życia?
I inne - czy podajecie kociakom jakieś witaminy, odzywki, pasty? Moja
dostaje głównie Purinę Pro Plan, do tego jajka , parzone rybki i od
niedawna (te nieszczesne) serca i żołądki. Czy taka dieta jest
wystarczajaca? Bo ja mam wrażenie, że jakieś suplementy powinnam
jeszcze jej dawać?
Pozdrawiam,
PatrycjA
W liście datowanym 18 lutego 2006 (21:28:27) można przeczytać:
G> Moja Kalina światowy Dzień Kota obchodziła wraz z pieską parzonymi
G> żołądkami i sercami.
G> Najpierw dałam jej kawałek w kuchni - brzydziła się (podobnie było
G> wczesniej z rybą - nie chciała nawet podejść). Pozniej dostała w
G> misce - już spokojnie jadła. Taka z niej księżniczka - że z
G> podłogi jeść nie chce (miski ma na wysokości metra ze względu na
G> psa).
Ascona i Cottonka nie mają żadnych ograniczeń. Potrafią jeść z miski, podłogi, czasami z kosza :( Nie mają ograniczeń arystokratycznych ;) Gapcia natomiast mięso wyciąga łapką z miski i je z podłogi i tak kawałek po kawałku. Każdy kot je w innym miejscu/pomieszczeniu, gdyż Ascona i Cottonka wyjadają Gapci z miski [taka z niej Gapa ;) ]
G> kotka od tamtej pory "podgryza" mnie
G> i to nie tylko w palce, ale i w brzuch czy uda. Zastanawiam się, jak
G> to jest bo chyba na "ofiarę" nie wyglądam. Kotka zaczyna gryżć
G> jakby zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy i po paru sekundach
G> orientuje się chyba, ze robi coś głupiego i przestaje. Czy
G> mieliście podobne doświadczenie? Mam nadzieję, że kotka jest zdrowa
G> psychicznie i ze jej to przejdzie.
Moim zdaniem nie ma to nic wspólnego z jedzeniem. Ona najprawdopodobniej chce się bawić, przechodzi taki okres w swoim rozwoju. Jak to mały kotek, szuka ofiary i najczęściej jesteś w pobliżu. Cottonka też czasami łapie mnie zębami, a po chwili puszcza nie pozostawiając śladów ugryzień. Rzucaj jej kulki z papieru. Cottonka bawi się nimi najlepiej. Lubi także biegać za sznurkiem. Uwielbia skakać np. z krzesła na Gapcię i często gryzą się na niby. Twoja mała robi to samo z Tobą. Pomyśl jakie jest wyjście ;)? Dolce Vita jest jeszcze wolny :)
G> Mam tez pytanie do Artura - jak to się stało , że Ascona trafiła do
G> Ciebie w ósmym miesiącu życia?
W miocie A urodziło się osiem kociaków i w pierwszej
kolejności do nowych domów poszły z pełnym znaczeniem. W hodowli
zostały kotki pręgowane, były też wakacje więc nie było chętnych. I
tak Ascona czekała w hodowli aż przeczytałem ogłoszenie w sieci i po
kilku telefonach Ascona trafiła do Nas :)
G> I inne - czy podajecie kociakom jakieś witaminy, odzywki, pasty?
Od czasu do czasu kupuję pastylki Gimpet z witaminami.
Podaję kotom pastę na odkłaczenie. Od weta dostałem też pastę z
witaminami dla Cottonki, ale już się skończyła. Koty jedzą karmę
Hills (wcześniej podawałem RC i Acanę) i mięso (wołowinę, indyk, kura i podroby drobiowe), jajka gotowane i samo żółtko, ryby wędzone, jogurt, sery żółte i twarożek. Mięso gotuję z ryżem i taki rosół podaje do miski. Koty mają więc wszystkie składniki w takim zestawie i wydaje mi się, że jakieś specjalne pasty witaminowe/odżywki nie są potrzebne.
G> Moja
G> dostaje głównie Purinę Pro Plan, do tego jajka , parzone rybki i od
G> niedawna (te nieszczesne) serca i żołądki. Czy taka dieta jest
G> wystarczajaca? Bo ja mam wrażenie, że jakieś suplementy powinnam
G> jeszcze jej dawać?
Nie znam Puriny, ale wydaje mi się, że karmy dla kociaków
(kotów) posiadają pełny zestaw witamin, mikroelementów i wszystkiego co jest potrzebne do życia. Podajesz też jedzenie "naturalne" więc chyba wszystko jest OK.
G> Pozdrawiam,
G> PatrycjA
Pozdrawiam,
Artur
SMAK MIODU*PL
Zielona Góra
------------------------------
www.gintowt.zgora.pl/hodowla