RUJA

108 views
Skip to first unread message

GlorRriA

unread,
Jun 27, 2006, 7:32:26 AM6/27/06
to Koty Syjamskie
Jako, ze wątek na temat rui permanentnej jest już zamknięty, muszę
zacząć nowy.
Moja kotka od 2 dni ma ruję ( ma 8 miesięcy i tydzień ). Chciałam
zapytać, Ayothaya, jak sobie poradziłaś z rują permanentną Twojej
kotki. Czy w końcu dostała jakieś leki, hormony? czy w inny sposób?
Moja mała kręci się cały czas po domu i tarza, cały czas
miałcząc i wydając przedziwne dżwięki, a na każdy dotyk reaguje
wrzaskami. W dzien dajemy sobie radę, ale w nocy jest masakra, bo
ryczy nawet przez sen! Mam nadzieję, ze nie będzie to trwało
dłużej niż tydzień, bo nie chcę jej szprycować chemią, a nie
będę miała wyboru, bo moi współmieszkańcy i tak mają dosyć.
Myslałam, zeby wyjechać z nią na wieś, ale obawiam się
błąkających się tam kocurów. Przy okazji chciałam zapytać,
kiedy mogę się spodziewać następnej takiej akcji - jak to wygląda
u Waszych kotek?
Kolejna sprawa, to fakt karmienia podczas rui: mam również suczkę,
która miała problemy z ciążami urojonymi (już wykastrowana) i
zalecenia podczas "ciąży", to ograniczyć pożywienie, a przede
wszystkim ograniczyć jego zawartość białka, dużo ruchu, zabawy itp
- pomagało. Z czasem dostawała mniejszą ilość i mniej białkowe
żarcie już pod koniec każdej cieczki, żeby jak najbardziej
zniwelować urojoną ciążę. Dklatego pomyślałam, czy ograniczenie
karmienia i białka w pokarmie podczas kociej rujki zniwelowałoby jej
uciążliwe objawy - macie jakieś doświadczenie w tej kwestii? Ja
poki co mieszam jej pokarm dla kociąt z tym dla dorosłych kotów -
który ma duzo mniejszą zawartość. Nie powiem, zeby to coś
pomagało, lub nie, bo to "nasza" pierwsza ruja i nie mam porównania.
Pozdrawiam,
Patrycja i Karina

Divine Madness*PL

unread,
Jun 27, 2006, 11:18:44 AM6/27/06
to Koty Syjamskie
Z ruja bywa róznie. Ja nie mam zbyt duzych doswiadczen z moja
syjamka, poniewaz ruje miala dwie i raczej slabe ,ale trwaly ok
5-6 dni a w nocy kotka spala. Jednak z relacji innych hodowców wiem
,ze kotki potrafia wyjatkowo glosno wolac dzien i noc przez
tydzien lub dluzej. Czestotliwosc wystepowania ruji zalezy od
danej kotki moze byc co ok 30- 40 dni a moze czesciej. Przerwa
pomiedz 1i 2 ruja mojej syjamki trwala 20 dni, Moze ez kotka
wpasc w ruje permanentna i wolac prawie bez przerwy. Trzeba sie z
tym pogodzic posiadajac kotke nie wykastrowana. Jesli chodzi o
jakiekolwiek srodki farmakologiczne hormonalne lub uspokajajace,
weterynarz do którego chodzimy ( specjalista od spraw rozrodu)
odradza podawanie kotce czegokolwiek szczególnie , takiej która
jeszcze nie rodzila. Z jego doswiadczenia wynika,ze w wielu
przypadkach szkodzi. Z tego co wiem ciaza urojona nie wystepuje
wsród kotek tak czesto jak wsród suk, praktyki stosowane u psów
nie nadaja sie raczej do stosownia u kotów, nie ma tez potrzeby
zmieniac karmy. U nas bylo wrecz przeciwnie nic nie zmienialismy
ani nie ograniczalismy, poniewaz kotka miala duzy apetyt i
wyraznie z kazdym dniem ruji chudla wiec zwiekszylismy jej
porcje. Dostawala wtedy Royal Canin Sillhoutte.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za cierpliwosc domowników,
Sylwia

AniaOmiecińska

unread,
Jun 27, 2006, 11:24:57 AM6/27/06
to Koty Syjamskie
przede wszystkim Twoja kotka ma dopiero 8 miesięcy, nie szprycuj jej
niczym!!!
zachowania Twojej kici podczas rui to normalka, u jednych ruja jest
bardziej uciążliwa u innych mniej. ale decydując się na kotkę
trzeba się liczyć z tym, że jak każda kobieta ma ona swoje
ciężkie (czytaj głośne) dni ... jeżeli wszystkim wokół to
przeszkadza to może ją wysterylizuj?? zwłaszcza jeżeli nie masz
wobec niiej żadnych planów hodowlanych...

fakt, że Twoja kotka ma ruję od 2 dni nie znaczy, że jest to ruja
pernamentna (po przeczytaniu Twojego postu zrozumiałam, że tak
myślisz)

no i karm ją proszę jak należy, głodówka nic tu nie pomoże

GlorRriA

unread,
Jun 27, 2006, 1:59:59 PM6/27/06
to Koty Syjamskie
W takim razie zle zrozumialas. Chociaz faktycznie czasami dwa
dni trwaja WIECZNOSC. Po prostu nie chcialam zakladac nowego watku
na temat rui, a chcialam sie dowiedziec, jak problem swojej kotki
rozwiazala lub nie Ayothaya.
Odnosnie planów hodowlanych - kotka nie byla jeszcze na zadnej
wystawie i praktycznie nie mialam okazji do obiektywnej oceny, wiec
nie wiem, czy tak, czy nie. ( Na pewno nie zdecyduje sie dopuki
mieszka ze mna mama). Dlatego na razie nie myslalam o kastracji,
jednak jesli bedzie miala problemy z rujami, a na wystawach nie
wypadnie dobrze, zrobie to z pewnoscia.
Karmie ja JAK NALEZY :D, nigdy nie mówilam, ze funduje malej
glodówke. Chcialam uslyszec Wasze opinie nt zmniejszenia ilosci
bialka. dla dobra kota i jego ludzkiej rodziny.
Kotka lazi jakby sie narkotyzowala - ma opóznione odruchy, albo
wcale nie reaguje... i w ogóle jest cala smieszna, sama nie wie, co
sie z nia dzieje - czy to jest normalne i za kazdym razem tak
bedzie?

Divine Madness*PL

unread,
Jun 27, 2006, 2:23:17 PM6/27/06
to Koty Syjamskie
Z tego co pisala Ayothaya tez nie wynikalo,ze byla to ruja
permanentna i w tamtym przypadku tez nie bylo z czym sobie radzic,
ot, po prostu zwykla rujka u syjamki.
To czy chce sie hodowac trzeba wiedziec o wiele wczesniej. Samo
zgloszenie przydomka trwa nawet pól roku a w tym czasie Twoja kotka
moze popasc w ruje permanentna ( wielce szkodliwa), wyszukanie
odpowiedniego partnerai przygotowanie swojego planu hodowlanego tez
jest czasochlonne i pracochlonne. Nia zaklada sie hodowli z mysla
o slodkich kociakach ale o tym co chce sie dla polepszenia rasy
osiagnac. a u nas jest co polepszac.
To na prawde moze trwaca im wiecej intensywnych rujek zafundujesz
kotce w oczekiwaniu badz to na krycie , badz na sterylizacje tym
dla niej gorzej.
Karm mala porzadnie bo przy silnych wrzaskach zuzywa beidna dwa
razy tyle energii.
Jesli chodzi o wyglad kotki i jej zachowanie to umojej kotki przy
kolejnej ruji wszllkie smieszne objawy sie nasilily lacznie z
glosnoscia.

Pozdrawiam,
Sylwia

ArturGintowt

unread,
Jun 27, 2006, 3:24:55 PM6/27/06
to GlorRriA
Witam,
No to masz szczęście ;) pierwsza ruja u kotki po 8 miesiącach. Ascona
też miała pierwszą ruję w tym czasie, ale Cottonka już w wieku 5
miesięcy i 3 tygodni. Zapewne bardziej interesuje Cię Ascona, gdyż
jest siostrą Twoje kotki. Początkowo miała ruję około 10-12 dni co 4
tygodnie. Teraz ruja trwa tydzień w odstępach około 7 tygodni. moja
teoria na ten temat jest taka: Albo trzeba sterylizować (oczywiście
ten wariant odpada, jeżeli chcesz założyć hodowlę), albo pokryć (ten
wariant też jeszcze odpada, za młoda kotka),
albo ... po prostu musisz to przetrzymać!!! Początkowo także byłem
zdenerwowany, niewyspany i myślałem, że tego nie przetrwam. Teraz,
nie mam już takich problemów. Kładę się i nie słyszę jak kotki
nawołują. Jednak w czasie rui poświęcam im o wiele więcej czasu niż
normalnie. Więcej głaskania, pieszczot no i jakoś to wszyscy
przechodzimy.

W czasie rui nie stosuję specjalnych diet.

Życzę cierpliwości i wytrzymałości.
Pozdrawiam,
Artur


------------------------------
www.gintowt.zgora.pl/hodowla

Grupa dyskusyjna Koty Syjamskie
http://groups.google.pl/group/Koty-Syjamskie/

W liście datowanym 27 czerwca 2006 (13:32:26) można przeczytać:

G> Jako, ze wątek na temat rui permanentnej jest już zamknięty, muszę
G> zacząć nowy.
G> Moja kotka od 2 dni ma ruję ( ma 8 miesięcy i tydzień ).
G> Kolejna sprawa, to fakt karmienia podczas rui:nania.
G> Pozdrawiam,
G> Patrycja i Karina


GlorRriA

unread,
Jun 28, 2006, 7:27:27 AM6/28/06
to Koty Syjamskie
(...)Albo trzeba sterylizować (oczywiście

> ten wariant odpada, jeżeli chcesz założyć hodowlę), albo pokryć (ten
> wariant też jeszcze odpada, za młoda kotka),
> albo ... po prostu musisz to przetrzymać!!! Początkowo także byłem
> zdenerwowany, niewyspany i myślałem, że tego nie przetrwam. Teraz,
> nie mam już takich problemów. Kładę się i nie słyszę jak kotki
> nawołują. Jednak w czasie rui poświęcam im o wiele więcej czasu niż
> normalnie. Więcej głaskania, pieszczot no i jakoś to wszyscy
> przechodzimy.

Faktycznie Karina jest tym głośniejsza, im dalej sie znajduje od
ludzi. Przytulanie pomaga, ale ona sama odchodzi i znowu jest głośno.
Ja wytrzymuję, w końcu wiedziałam, na jakiego kota się decyduję,
ale reszta wysiada. Powoli zaczynam myśleć o wstawieniu
dzwiękoszczelnych drzwi do pokoju, tak zeby kotki nie było słychac
wszedzie,a zwlaszcza w nocy na klatce schodowej.
Zdaję sobie sprawę, ze hodowla, to ciężka praca i nie mam zamiaru
jej rozpoczynac dopuki nie będę wiedziała wystarczająco dużo na
ten temat.

Dzis ide zapisac kotę do związku.
Pozdrawiam

Divine Madness*PL

unread,
Jun 28, 2006, 7:59:00 AM6/28/06
to Koty Syjamskie
Radze od razu zglosic propozycje przydomku hodowlanego , kiedy
bedziesz rejestrowac swoja kicie,poniewaz za kilka miesiecy kiedy
go otrzymasz Twoja kicia bedzie juz dorosla. Jesli zdecydujesz o
zalozeniu hodowli dopiero za kilka miesiecy , kotka moze dlugo
meczyc sie rujami w oczekiwaniu na potwierdzenie przydomku a bez
tego ani rusz.

GlorRriA

unread,
Jul 13, 2006, 5:27:41 AM7/13/06
to Koty Syjamskie
Nie minęły 2 tygodnie , a kotka znowu zaczyna. Na razie jest
całodzienne przytulanie i nocne miałczenie.
W sobotę wystawa - nasza pierwsza. W Sopocie. Nie wiem, jak sobie
poradzę, bo właściwie nie wiem, co i jak - a tu jeszcze taka
niespodzianka. Kotka nawet nie da sie "wyciągnąć", bo wypina kuper
;P. Nie miałam okazji zobaczyć Waszych kotek, bo udało mi się
przybyć do Sopotu dopiero w niedzielę po południu, już po ocenach i
większośći kotów już nie było ;(. Ale słyszałam znajome
nazwiska ( bo chyba rozdawali żwirek, czy coś w tym stylu). Czy macie
jakieś fotki z tej imprezy? Bardzo chetnie bym obejrzała.
Na wystawie w ten weekend będę z kotą tylko w sobotę i nie
zapowiada się to zbyt szczęśliwie ;P , jeśli będziecie, to jeśli
mnie nie zeżre zdenerwowanie - bardzo chetnie z Wami porozmawiam.
Jakby co, nazywamy się Patrycja i Karina i w maju wygladałyśmy tak:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5b04r418oewxxung.html


pozdrawiam serdecznie

Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages