Pisze, bo mam problem... moja 10-miesieczna kotka ma juz trzeci raz
ruje.. w odstepach 1-2 tygodniowych.. zaczela poltora miesiaca
temu i niestety to juz raczej ruja permanentna.. wrzask jest
przerazliwy.. :) podaje Hydroxyzinum ale to uspokaja ja na co
najwyzej 2 godziny.. takze praktycznie nie sypiam:))) weterynarz
radzi doustne srodki hormonalne ale z tego co przeczytalam hodowlanym
kotkom nie powinno sie ich podawac.. z drugiej strony jest za mloda
zeby ja dopuscic do kocura...:( ..no i ciagle czekam jeszcze na
przydomek hodowlany juz 4 miesiac.....
prosze o jakies rady, czy ktos mial podobne problemy.... ratunku....!
:)
pozdrawiam
Anna
Ja mam więcej szczęścia. Moja kotka jest chyba przysłowiowym
wyjątkiem potwierdzającym regułę, ponieważ ma 19 miesięcy i
nie spieszno jej do amorów.
Rujkę owszem miała, ale prawie niezauważalną ,a w nocy grzecznie z
nami spała.
Pozdrawiam
Sylwia