Witajcie Kochani,
Bardzo się cieszę, że mogliśmy się wszyscy spotkać i podzielić się naszymi doświadczeniami we Wspólnocie Przymierza Miłosierdzia. Nawet nie wiecie jak się wczoraj moje serce radowało, widząc Was wszystkich, i to jak Pan Bóg przemieniał nas w tym czasie. I ten Dar Uśmiechu na koniec. Właśnie tacy mamy być, Radośni! ;D
Dziś jest piękna ewangelia:
(Mt 8,23-27)
Gdy wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się
gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał.
Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: Panie, ratuj, giniemy!
A On im rzekł: Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary? Potem wstał,
rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali
zdumieni: Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?
Komentarz
Każdy, kto zaprasza Chrystusa do łodzi swego życia, prędzej czy później
doświadczy gwałtownej burzy i lęku przed falami niepowodzeń. Doświadczy
również, że Chrystus ma moc burzę uciszyć i że po burzy nastaje głęboka
cisza. Niech w naszym życiu nie będzie ona czasem duchowego lenistwa.
Wypełnijmy ją uwielbieniem i zachwytem nad Bożą mocą, a także ufnością,
że On wie, czego potrzebujemy, i przychodzi we właściwym czasie.
Zatem uwielbiajmy Pana Boga, w każdej sytuacji. Radujmy się w naszych posługach.