Wojciech Dudek
unread,Apr 12, 2011, 3:44:42 AM4/12/11Sign in to reply to author
Sign in to forward
You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to grupa_trene...@googlegroups.com
Jestem po swoich pierwszych warsztatach, na które przyszło 12 osób.
Szkolenie składało się z kilku modułów.
Na początek podpisałem z uczestnikami mały kontrakt (mowi tylko jedna osoba, sluchamy siebie nawzajem) , a poźniej przeszedłem do małego ice breakera. Grupa bardzo szybko się rozkręciła i była chętna do pracy ( z małym wyjątkiem w postaci studenta matematyki, ale o nim później).
Na początku wszystko działo się bez zarzutu, grupa chętnie słuchała tego co do nich mówiłem, doceniała wartość ćwiczeń i prezentowanego materiału. Wszyscy świetnie się bawili. Problem nastąpił, gdy doszło do ostatniej czesci szkolenia w ktorej zabraklo zainteresowania. Szczegolnym problemem byl wspomniany student, ktory na pytanie kierowane do grupy : ,,czy ktokolwiek z was ma przyjaciol :) '' on jako jedyny odpowiedzial ,,a ja nei mam, mam ciezki charakter'' .
Morał na przyszłość? Na przyszłość jak najmniej wykładu, jak najwięcej ćwiczeń, jak najwięcej filmów, jak najwięcej energizerow przygotowanych w zanadrzu.
No i musze popracowac nad moim slownictwem :) :) :)
Prowadzenie własnych szkoleń to niebagatelne przeżycie. Już napisała do mnie jedna z uczestniczek prosząc o więcej materiałów i informacji na temat ewentualnych przyszłych szkoleń o których mógłbym wiedzieć. Mam pomysł na następne warsztaty ;) .
Zachęcam wszystkich do prowadzenia własnych szkoleń!