O granice to trzeba Rezner zapytać... czy ona będzie chciała np. na 17 chodzić.
Moim zdaniem - zapomnijcie o swoim przyszłorocznym planie. Na wykład
zawsze można nie iść, ćwiczenia są zazwyczaj w kilku terminach. Poza
tym z przedmiotu w razie kolizji można się wypisać i zrealizować w
następnym semestrze. Najlepiej oczywiście wstrzelić się w godziny tych
z grupy pościgowej. Oni też będą głównie na 3 semestrze, więc dali im
bezkolizyjną godzinę. I od takiej propozycji bym wyszła.
To tyle, zróbcie wrażenie, że nam bardzo zależy.
Pzdr,
Marta
W dniu 28 maja 2008 20:38 użytkownik Marcin Szwejk
<kolega...@interia.pl> napisał: