W dniu 2015-07-26 o 21:18, Mariusz Kalitka pisze:
> Niestety ja również apki przypomnienia nie mogę opanować aby alarmowała
> mnie każdego dnia o danej godzinie. Tak samo po wpisaniu daty urodzin
> danego kontaktu też nie mam żadnego przypomnienia.
JZ: Ciekawy wątek się zaczął... Ja jestem poszukiwaczem aplikacji do
produktywności, w tym list todo, kalendarzy i klientów poczty. Trochę
ich znalazłem, ale długo byłoby pisać, więc tylko sygnalizuję tutaj.
Przypomnienia w iOS są do niczego. Ja też ich nie umiem używać, ale są
inne rozwiązania. Mam dwie aplikacje do zadań: gTasks Pro i ostatnio
odkryty OnTop+. Ten drugi jest o tyle fajny, że ładnie integruje się z
systemowymi przypomnieniami i kalendarzami. Wprowadzanie przypomnień
jest tu banalnie proste w porównaniu z aplikacją systemową.
Najpopularniejsze narzędzia tego typu, czyli choćby Wunderlist, są dosyć
słabo dostępne i nie pracuje się z nimi dobrze. Akurat w wypadku
Wunderlist może coś się zmieni, bo niedawno przejął go Microsoft. A
skoro już o MS mowa, to polecam kalendarz Sunrise - bardzo dostępny i
wygodny. Jeżeli zaś ktoś korzysta z kalendarzy Google, to natywna
aplikacja jest po prostu świetna, chociaż ma tę wadę, że nie obsługuje
innych kalendarzy, jak to robi Sunrise. Wreszcie klienty pocztowe, od
których oczekujecie czegoś więcej, niż od natywnej aplikacji to MS
Outlook, Gmail i Inbox. Dwa ostatnie są od Google i mają tę przypadłość,
że obsługują tylko pocztę od tego dostawcy. Outlook nie ma tego problemu.
Jeżeli chodzi o przypominanie o insulinie regularnie, to moim zdaniem
budzik jest najlepszym rozwiązaniem, bo jest najpewniejszy.
Przypomnienia są mało inwazyjne i łatwo je przeoczyć. Jeżeli chodzi o
urodzny, to ja mam metodę - wpisywanie jej do kontaktów Google, a na tej
podstawie automatycznie tworzony jest dodatkowy kalendarz, który po
prostu należy dodać do subskrypcji. Widać go będzie w każdej aplikacji
obsługującej różne kalendarze. Ostrzegam też przed natywną aplikacją
kalendarza z iOS, która nie obsługuje kalendarzy udostępnionych. Nie
widać tam terminów z kalendarzy zewnętrznych Google i Outlook, co jest
nie tylko niewygodne, ale może powodować różne śmieszne problemy.
iAcek