Zgodnie z poprzednim mailem śpieszę aby przekazać swoje wrażenia z lektury.
Książkę czyta się lekko, z przyjemnością, zarówno tematyka i sposób jej przekazania zasługują na uznanie.
Bajeczny momentami język, aż szkoda że opowiadań nim się posługujących brakuje, na dodatek co chwila jakaś przyjemna niespodzianka, w postaci np. iż p. Henryk Jordan (m.in. ten od ogródków jordanowskich) odkrył dla polskiej nauki orgazm kobiecy, albo cytatu, że "prostytucja istnieje, by młodzieży zdrowie zapewnić" ( to w nawiązaniu do innego z wątków forum).
Osobiście doskwiera mi jedynie umieszczenie przypisów na końcu książki, wydanej dosyć obszernie, sięganie na koniec zaburza trochę przyjemność z lektury bieżącego tekstu.
Pozdrawiam
Zilath
Ps. A teraz pozostaje odpowiedź na pytanie czy się jest średnio - szczytakiem, albo czy też Autorka jest trudnoszczytliwa czy też nie?