Młodzi a BDSM

107 views
Skip to first unread message

smok wawelski

unread,
Jul 23, 2015, 6:32:39 AM7/23/15
to FORUM NAJLEPSZEJ EROTYKI
Witajcie,
zastanawiałem się ostatnio nad pewną kwestią, zawierającą się w temacie tego wątku. BDSM często jest opisywane jako zachowanie, będące wyrazem dojrzałości związku, czy też poszukiwaniem dodatkowych bodźców/doznań. Nie jest to zupełnie moja bajka, jednak chciałbym ją nieco bardziej zrozumieć. 

Ciekaw jestem, jak postrzegacie zainteresowanie tym rodzajem zachowań przez osoby młode, które swoją przygodę z seksem w ogóle rozpoczęły stosunkowo niedawno.
Czy jest to wg Was wynik komercjalizacji i wprowadzenia BDSMu do mainstreamu i popkultury (np. za pośrednictwem wszystkim znanej książki), czy też jest to kwestia większego i wcześniejszego zainteresowania młodych ludzi seksem w ogóle, czy większej dostępności skatalogowanej pornografii w Internecie, a może szybkie znudzenie zachowaniami "typowymi" i brak odpowiednio silnych bodźców?

Zapraszam do dyskusji :-)
Smok

zo...@vp.pl

unread,
Jul 29, 2015, 3:43:46 PM7/29/15
to FORUM NAJLEPSZEJ EROTYKI, smokwaw...@gmail.com
Osobiście zdecydowanie odradzam zgłębiania bdsm jako pierwszego przejawu seksualności. Przede wszystkim dlatego, że zachowania i relacje bardzo specyficzne i kosztowanie ich bez posiadania punktu odniesienia jakim jest klasyczne relacja/klasyczny seks mogą w pewien sposób upośledzić sposób postrzegania tej dziedziny życia.
Przykład będzie nieco uproszczony, ale dla rozważań, na początek wystarczający. Dla waniliowej kobiety [na wszelki wypadek szybkie wyjaśnienie wanilią nazywa się osoby z poza klimatów bdsm] 'suka' będzie jedynie epitetem, w konwencji bdsm określenie to ma zupełnie inne zabarwienie, bynajmniej nie pejoratywne.

Przykład drugi - łatwo jest w aktywności bdsm'owej o wytworzenie odruchów warunkowych, z którymi później trudno walczyć. Trochę jak w sytuacji z ulubiona formą masturbacji stosowana przez lata w samotności, która w późniejszym życiu uniemożliwia, lub w najlepszy przypadku, utrudnia osiągnięcie satysfakcji w przypadku innej stymulacji czy nawet takiej samej ale wykonanej inaczej.

Zaznaczyć należy, że reakcje warunkowe powstałe na bazie bodźców bólowych po prostu utrudniają życie. No bo jak będąc w późniejszym wieku przykładną żoną wyjaśnić równie przykładnemu mężowi, że żeby się dwoił i troił to nie uda mu się doprowadzić małżonki do orgazmu jeśli nie zacznie od solidnej porcji klapsów na gołe cztery litery? Spanking to oczywiście przykład prosty bo wachlarz praktyk bdsmowych jest znacznie szerszy więc i potencjalnych problemów może być odpowiednio więcej.

Rozbieżność temperamentów to zawsze wiszący w powietrzu konflikt, jeśli jednak rozbieżność dodatkowo jest podszyta doświadczeniami bdsm tylko jednej z osób to frustracja gwarantowana, a jej pojawienie się jest kwestią czasu.

Wisława Szymborska powiedziała "Żyjemy dłużej ale mniej dokładnie i krótkimi zdaniami" i to chyba kwintesencja problemu. Pośpiech, brak czasu i chęci do dogłębnego badania tematu (także seksu) sprawia, że przechodzimy do kolejnych zachować traktując je po szkolnemu - zaliczyć i zapomnieć. A diabeł tkwi w szczegółach. I takiemu właśnie celebrowaniu szczegółów bdsm jest dedykowane jak mało co, uczy cierpliwości, wytrwałości, kosztuje dużo czasu, wysiłku, często bólu i łez ale pozwala kosztować emocji nie z tego świata.

Jestem w stanie sobie wyobrazić jak pokiereszowana psychicznie będzie osoba uległa (z kategorii tych młodych, świeżych, o których napisał Smok) jeśli trafi na ortodoksa z pod znaku gorean - prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek powróci do stanu psyche z przed okresu goreańskiego jest bliskie zeru.

Co prawda to, co mieli i wypluwa mainstreamowa popkultura dalekie jest od GOR, a wizja tandetnej dominacji/ uległości rodem ze wspomnianej książki wydaje się prosta i sprowadzona do kilku słów i machnięć batem. Ta wizja bdsm krzywdy nie robi choć zdecydowanie deprecjonuje samo pojęcie przyczyniając się do jego 'zcodziennienia i uzwykłowienia'.

zooza

smok wawelski

unread,
Jul 31, 2015, 10:29:36 AM7/31/15
to FORUM NAJLEPSZEJ EROTYKI, smokwaw...@gmail.com, zo...@vp.pl
Cześć zoozo :-)
na BDSMie się nie znam, więc się wypowiem :-).
Twój post skłonił mnie do zapoznania się nieco szerzej z określeniem Gorean. Sama filozofia dla mnie zrozumiała (choć, kolejny raz to podkreślę, to nie moja bajka), ale za to opinie ludzi, którzy na temat takich klimatów nie mają zielonego pojęcia powala.
Wracając jednak to tematu młodych i BDSM to rzeczywiście słowo "pokiereszowana" jest chyba najodpowiedniejsze w stosunku do tego, co może się stać, jeśli jedna ze stron (ta młodsza i niedoświadczona) traktuje to jako zabawę i nowe doświadczenie, a druga podchodzi do tego poważnie. 
Nosić kaganka oświaty do młodych nie będziemy, ale może warto napisać, od czego można zacząć, jeśli już ktoś chce spróbować BDSMu. Tak by było to bezpieczne i dostarczało oczekiwanych emocji. Czy ktoś mógłby napisać coś więcej na ten temat? I jak do tego podejść, gdzie szukać przyjemności, czy BDSM traktować jako teatr, a siebie i partnera jako aktorów, czy też podchodzić do tego zupełnie serio. Czy spełnienie daje praktyka BDSMowa, czy też jest ona czymś w rodzaju gry wstępnej, w której to właściwy akt, po odpowiednim przygotowaniu dostarcza satysfakcji. Pytań jest dużo więcej, nie chciałbym zasypywać nimi od razu.

Smok
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages