Najbardziej podniecające opowiadanie

274 views
Skip to first unread message

ritaf...@gmail.com

unread,
Dec 27, 2015, 6:18:50 AM12/27/15
to FORUM NAJLEPSZEJ EROTYKI
Moi drodzy,

Naturalnie, że NE to portal z dopracowanymi tekstami, z perełkami stylistycznymi, które błyszczą na erotycznym firmamencie, z opowiadaniami poruszającymi tematy trudne, brzydkie lub zmuszające do zastanowienia.... Bla, bla, bla....

Ale ja nie o tym. Chciałabym, byście podzielili się swoim TOPem najbardziej podniecających opowiadań. Nie takich po których mieliście stany depresyjne przez kilka dni, nie takich, które zalały was przesłodzoną polewą czułości, ale takich, które Was "ruszyły", które podnieciły, i do których wracacie czasem wlasnie po to, by znów poczuć ten dreszcz ekscytacji.

Żeby zachęcić do zwierzeń rozpocznę własnym rankingiem, jest to lista otwarta, a kolejność przypadkowa.

- "wczesny Seaman" z królem Maciusiem na czele. Seaman, który miał energię, naiwność i entuzjazm. Uwielbiam "późnego Seamana" z jego fantastycznymi obyczajówkami, ale to ten "wczesny" burzył krew w żyłach. Potrafił pisać o seksie, budować nastrój i po prostu podniecać.

- dom Rossow - kogo nie podnieciło opowiadanie Ferrary?

- Bettie Barmana. Nie lubię tego tekstu, nie podoba mi się co się w tej opowieści dzieje, czuje obrzydzenie na myśl o bohaterach... A podnieca. I wole nie zastanawiać się czemu.

- Highway to hell Mefista. Doskonale opowiadanie. Masa emocji eskalujących z każdym akapitem. Aż do finału.

- teksty Wiki - jak już pisałam kiedyś w komentarzu pod jej opowiadaniem, Wiki spisuje fantazje. Nie dba o realizm, otoczkę fabularna, i inne pierdoły. Ona pisze o tym co ją podnieca. I jak się okazuje, nie tylko ją. No bo przecież ostatnia scena Słodkiej Natalii, ta z wujkiem lekarzem... Albo Gwałt... Sam miód!

No dobra. Okazuje się, ze mogę tak długo. Ale teraz Wasza kolej. Zapraszam!

a.jeroz...@gmail.com

unread,
Dec 27, 2015, 1:12:26 PM12/27/15
to FORUM NAJLEPSZEJ EROTYKI, ritaf...@gmail.com
Dom Rossów oczywiście :)

Wiele było takich opowiadań, na czoło mojego rankingu wysuwa się jednak opowiadanie Barmana-Ravena "Kara dla Marty", chociaż uważam je za jedno ze słabszych z dorobku tego Autora. Żeby było śmieszniej, większość tego opka mnie nie podnieca, ale wystarczyła jedna scena, a nawet tylko jej fragment!, dosłownie kilka linijek tekstu, które poruszyły moją wyobraźnią do tego stopnia, że wciąż jest to moja największa niespełniona fantazja. ;)
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages