Barman-Raven
unread,Jun 4, 2015, 2:35:02 PM6/4/15Sign in to reply to author
Sign in to forward
You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to forum-najlep...@googlegroups.com
Cuckolding - rodzaj zachowania seksualnego w którym mężczyzna czerpie satysfakcję z obserwowania swojej partnerki uprawiającej seks z innym partnerem płci męskiej. W Polsce na określenie tego zachowania używa się konstrukcji pochodzących od przenośni przyprawiać rogi, takich jak rogaczenie lub bycie rogaczonym a także sformułowania zdrada kontrolowana. Mężczyzna określany jest jako rogacz, jego partnerka jako hot wife a drugi partner jako byk lub przyjaciel w zależności od tego jakie stosunki łączą go z parą. Cuckolding może się odbywać w obecności mężczyzny i jego czynnym udziale, bez jego czynnego udziału - w takim układzie jedynie obserwuje on partnerkę, lub podczas nieobecności mężczyzny, przy założeniu, że dzieje się to za jego przyzwoleniem.
Cuckold (z ang.) - żonaty mężczyzna którego żona uprawia seks z innym partnerem.
Na wielu forach erotycznych powraca – w różnych „wariacjach” - temat budzący wielkie kontrowersje: „Twoja żona w objęciach innego mężczyzny”.
Większość wypowiedzi to opisy takich sytuacji i właściwie, niewiele tam rozważań psychologicznych, choć i takie się pojawiają.
Problem o tyle ciekawy, że mężczyźni są niezwykle uczuleni na punkcie bycia tym jedynym - bardzo ciężko przełknąć nam zdradę żony, a sama myśl o tym – przyprawia często o wielki ból głowy. Przyczyn jest bardzo wiele, ale to temat do rozważań w innym wątku...
Osoby, które na różnych forach wypowiadały, można podzielić na trzy podstawowe grupy. Pierwsza praktyków, druga marzycieli, trzecia mówiących zdecydowanie NIE.
Praktycy
Opisane sytuacje.
1.Mężczyzna przyłapał żonę na zdradzie, widzi ją w objęciach innego. Początkowa reakcja jest reakcją klasyczna; facet stoi jak zamurowany, targają nim uczucia złości, zazdrości, nienawiści, jednak po chwili pojawia się uczucie bardzo silnego podniecenia...
2.Mężczyzna, który namówił swoją żonę do seksu z innym. Zrealizował swoje marzenie.
3.Mężczyzna, który uległ namowom żony, spełniając jej marzenia i... pewnie swoje ukryte.
4.Sytuacje przypadkowe, nieplanowane np. często opisywane spotkania ze znajomymi, czy osobami przygodnie spotkanymi. Bardzo ważnym elementem jest alkohol, który pozwala przełamać opory. Zresztą wiele osób zwróciło uwagę na fakt, że alkohol w opowiedzianych historiach odegrał zasadniczą rolę.
5.Pary, które są znudzone monotonią zwykłego seksu i pragną spróbować czegoś nowego.
Fantazjujących można podzielić na dwie podstawowe grupy; tych, którzy zarzekają się, że nigdy nie chcieli by wprowadzić takich fantazji w życie i tych, którzy chcą, ale z różnych przyczyn nie mogą zrealizować – lęk przed partnerką, lęk o przyszłość/trwałość związku...
Fantazjujący mężczyźni/pary przyznają się do takich sytuacji.
1.Żona opowiedziała o przedmałżeńskich przygodach lub o zdradzie. Początkowo pojawia się silne uczucie zazdrości, jednak w wielu opisanych przypadkach, mężowie wymogli na swoich partnerkach, aby te opowiedziały szczegóły swoich doświadczeń. Te opowiadania stają się dla nich bardzo silnie podniecające.
2.Para fantazjująca o tym, przed seksem lub w trakcie seksu. Opowiadają sobie szczegółowo, zmyślone historie, w których żona jest z innym. Traktują to również jako „środek” silnie podniecający.
3.Mężczyzna bez wiedzy żony, fantazjuje o niej w objęciach innego.
Przeciwnicy
1.Grupa młodych ludzi na etapie szalonej zazdrości o swoją partnerkę.
2.Ludzie dla, których wszelkie kontakty grupowe, wymiana partnerów jest nie do pomyślenia.
Wśród przeciwników generalnie osoby twierdzące, że to objaw braku szacunku dla żony, robienie z niej dziwki, że takie zachowania są chore, sprzeczne z wszelkimi normami społecznymi. Byli i tacy, którzy przyznawali, że jest to podniecające, ale zdecydowanie - nigdy nie chcieli by tego wprowadzić w życie.
A Wy co myślicie?
Do której z grup należycie?