Raport z pielgrzymki do Sanktuarium NMP Pieczyskiej

6 views
Skip to first unread message

Andrzej

unread,
Jul 22, 2012, 3:38:26 PM7/22/12
to enelca...@googlegroups.com
Po doświadczeniach z ostatniej wycieczki do wsi Gassy nad Wisłą doszedłem do wniosku, że buty do biegania służą do biegania. Kupiłem więc nowe buty - do chodzenia. Takie turystyczne, ale do kostki, z membraną.

Postanowiłem je przetestować.

Po doświadczeniach z ostatniej wycieczki doszedłem również do wniosku, że moja bawełniana koszulka sprawiła się znacznie gorzej niż "techniczna" koszulka, w której szedł Arek. Kupiłem więc nową koszulkę. Taką "techniczną", szybkoschnącą, odprowadzającą wilgoć itp.

Postanowiłem ją przetestować.

W piątek wieczorem, po sprawdzeniu dystansu w Google Maps, wpadłem na pomysł, żeby pójść pieszo odwiedzić ks. Mariusza w Pieczyskach. Sprawdziłem ogłoszenia parafialne spisane przez ks. Mariusza i okazało się, że najlepszym terminem na takie wyjście byłaby sobota przed południem, żeby dotrzeć na 18-tą na Mszę św. (w niedzielę ostatnia Msza św. jest przed południe - bez szans na dojście z Kabat). Postanowiłem nazwać tę wycieczkę pielgrzymką do Sanktuarium NMP Pieczyskiej.

Było raczej za późno, żeby "skrzyknąć" ekipę - przepraszam za brak ogłoszenia na grupie "Camino", działałem spontanicznie (ks. Mariusz określił to nieco górnolotnie - pod natchnieniem Ducha Świętego). Wyruszyłem więc samotnie w sobotę o 10:56, z bazarku na rogu Stryjeńskich i pozbawionej starego asfaltu ulicy Wąwozowej. Pogoda na wędrówkę była idealna - lekki wiaterek, temperatura ok. 20 stopni C.

Trasa wiodła Wełnianą, Moczydłowską, przez Las Kabacki, Kierszek, Chylice, Siedliska, Żabieniec, Trakt Warecki, Nowinki, Ustanów, Jeziórko, Krupią Wólkę, Uwieliny, Wągrodno, Wolę Wągrodzką, Zadębie (granica powiatów piaseczyńskiego i grójeckiego) do Pieczysk. Razem ok. 30 km.

Pierwszy postój na jedzenie i uzupełnienie płynów miał miejsce na przystanku autobusowym w Chylicach (https://maps.google.pl/maps?q=52.078283,21.062116&hl=pl&num=1&t=h&z=16), gdzie również zdecydowałem się najpierw na odmówienie modlitwy południowej z Liturgii Godzin. Oto jakim hymnem przywitała mnie ta godzina:

Jezu, zmęczony wędrówką
Wśród upalnego południa,
Siadłeś przy studni Jakuba,
By nas orzeźwić swym słowem.

Tam obiecałeś nam wodę
Krzepiącą w drodze ku Bogu,
Która swe źródło ma w Tobie
I moc przywraca znużonym.

Z Tobą, dla Ciebie i w Tobie
Pragniemy dzień ten uświęcić,
Aby nasz skromny wysiłek
Wysławiał Boga z radością.

Ojcu i Tobie, o Chryste,
Z Najświętszym Duchem miłości
Chwała niech będzie na wieki,
A pokój ludziom na ziemi. Amen.

To nie pierwszy raz w moim życiu, kiedy teksty (hymn, psalmodia czy czytanie) modlitwy w ciągu dnia (przedpołudniowej, południowej lub popołudniowej - w zależności od pory dnia, w której odmawia się tę modlitwę liturgii godzin) w sposób tak oczywisty nawiązują do sytuacji, w której się znajduję... Jest to dla mnie zawsze tajemnicą.

A już "kropkę nad i" postawiło czytanie z listu św. Pawła do Galatów, było niejako komentarzem do moich wcześniejszych i późniejszych przemyśleń o tym, co nas czeka (może czekać) w czasie wspólnego pobytu na Camino - przytaczam je w całości:

Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc. Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełnicie prawo Chrystusowe.

Po tym wszystkim nie pozostało mi nic innego, jak zjeść pyszne kanapki przygotowane przez Anię, napić się wody i ruszyć w dalszą drogę.

Kolejny postój na - znane uczestnikom wycieczki do wsi Gassy nad Wisą - kabanosy "Jedynak" miał miejsce przy modrzewiowym zagajniku (lubię to miejsce z wcześniejszych rowerowych wycieczek) we wsi Nowinki, przy skręcie w kierunku torów linii kolejowej do Czachówka, Warki, Radomia, Kielc, Skarżyska-Kamiennej i Krakowa (https://maps.google.pl/maps?q=52.008015,21.067159&hl=pl&num=1&t=h&z=16). Ponieważ nie jeździ tamtędy żaden regularny autobus, to nie ma tam przystanku, usiadłem więc na trawie. Konsumpcja dwóch kabanosów "Jedynak" (sprzedawanych po 3 sztuki złączone ze sobą, więc powinny nazywać się raczej "Trójniaki") i kawałka czekolady "Ritter Sport Nugat" przerywana była polowaniem na komary.

Ostatni postój miał miejsce - a jakże - na przystanku autobusowym linii ZTM L19 "ZŁOTA 01" we wsi Wągrodno (https://maps.google.pl/maps?q=51.957262,21.025971&hl=pl&num=1&t=h&z=18). Menu stanowił ostatni z trójki "Jedynaków" i kolejny kawałek czekolady. I oczywiście woda.

Wreszcie o godzinie 17:26 dotarłem do Sanktuarium w Pieczyskach (http://www.panoramio.com/photo/11651850). Tak więc zdążyłem na Mszę św. o godzinie 18-tej. Około 17:45 pod kościół zajechała także samochodem Ania, zgodnie z planem. Ksiądz Mariusz był mile zaskoczony naszą obecnością (rozmawiałem z nim jeszcze jak przygotowywał ołtarz do Mszy św. i powiedziałem mu o naszej pielgrzymce do Santiago de Compostela, więc włączył także intencję za naszą grupę do modlitwy powszechnej w czasie Eucharystii).

W dniu 28 sierpnia o godzinie 7.00 rano ks. Mariusz odprawi Mszę św. w intencji "O Boże błogosławieństwo, siły duchowe i fizyczne dla pielgrzymów ze wspólnoty Piozytywnych" - w wigilię naszej wyprawy.

Kolejną godzinę spędziliśmy na plebanii na kawie i rozmowie z księdzem Mariuszem, wymieniając się nowinami. Sporo koszulek piłkarskich i flag klubowych jest już rozwieszonych. Ksiądz w dalszym ciągu żywo interesuje się losami Piozytywnych - zdjęcie naszej wspólnoty wisi pod koszulką klubową Puyol'a (mam nadzieję, że nie zapomnimy mu wysłać kartki z Santiago - księdzu Mariuszowi oczywiście, nie Puyol'owi - adresu tego ostatniego nie znam i podejrzewam, że nie słyszał nigdy o Piozytywnych).

Ks. Mariusz poprosił nas również o modlitwę w czasie pielgrzymki do grobu św. Jakuba w intencji "wiejskich proboszczów" i żeby także jemu poświęcić choć kilometr z naszej wspólnej drogi. Obiecałem.

Po 20.15 odjechaliśmy z Pieczysk samochodem na kolację do znajomych w Ustanowie i po północy byliśmy już z powrotem na Kabatach.

Podsumowanie z testów:
  • buty - w tych butach pójdę na Camino. Oczywiście nogi bolały, ale nie odbiłem sobie tak stóp jak w tych butach do biegania. Chodziłem wczoraj wieczorem, chodzę normalnie dzisiaj. Nawet jak będzie gorąco, to myślę, że skarpetki z "coolmaxem" pomogą odprowadzić wilgoć z butów i w same stopy za gorąco nie będzie.
  • koszulka - rewelacja. Takie koszulki zabiorę na Camino.
Andrzej



Dorota Imińska

unread,
Jul 22, 2012, 4:14:14 PM7/22/12
to enelcaminopio

Dnia 22-07-2012 o godz. 21:38 Andrzej napisaďż˝(a):

Po do�wiadczeniach z ostatniej wycieczki do wsi Gassy nad Wis�� doszed�em do wniosku, �e buty do biegania s�u�� do biegania. Kupi�em wi�c nowe buty - do chodzenia. Takie turystyczne, ale do kostki, z membran�.

Postanowi�em je przetestowa�.

Po doďż˝wiadczeniach z ostatniej wycieczki doszedďż˝em równieďż˝ do wniosku, ďż˝e moja baweďż˝niana koszulka sprawiďż˝a siďż˝ znacznie gorzej niďż˝ "techniczna" koszulka, w której szedďż˝ Arek. Kupiďż˝em wiďż˝c nowďż˝ koszulkďż˝. Takďż˝ "technicznďż˝", szybkoschnďż˝cďż˝, odprowadzajďż˝cďż˝ wilgoďż˝ itp.

Postanowi�em j� przetestowa�.

W piďż˝tek wieczorem, po sprawdzeniu dystansu w Google Maps, wpadďż˝em na pomysďż˝, ďż˝eby pój�� pieszo odwiedziďż˝ ks. Mariusza w Pieczyskach. Sprawdziďż˝em ogďż˝oszenia parafialne spisane przez ks. Mariusza i okazaďż˝o siďż˝, ďż˝e najlepszym terminem na takie wyjďż˝cie byďż˝aby sobota przed poďż˝udniem, ďż˝eby dotrzeďż˝ na 18-tďż˝ na Mszďż˝ ďż˝w. (w niedzielďż˝ ostatnia Msza ďż˝w. jest przed poďż˝udnie - bez szans na dojďż˝cie z Kabat). Postanowiďż˝em nazwaďż˝ tďż˝ wycieczkďż˝ pielgrzymkďż˝ do Sanktuarium NMP Pieczyskiej.

Byďż˝o raczej za póďż˝no, ďż˝eby "skrzykn��" ekipďż˝ - przepraszam za brak ogďż˝oszenia na grupie "Camino", dziaďż˝aďż˝em spontanicznie (ks. Mariusz okreďż˝liďż˝ to nieco górnolotnie - pod natchnieniem Ducha ďż˝wiďż˝tego). Wyruszyďż˝em wiďż˝c samotnie w sobotďż˝ o 10:56, z bazarku na rogu Stryjeďż˝skich i pozbawionej starego asfaltu ulicy Wďż˝wozowej. Pogoda na wďż˝drówkďż˝ byďż˝a idealna - lekki wiaterek, temperatura ok. 20 stopni C.

Trasa wiodďż˝a Weďż˝nianďż˝, Moczydďż˝owskďż˝, przez Las Kabacki, Kierszek, Chylice, Siedliska, ďż˝abieniec, Trakt Warecki, Nowinki, Ustanów, Jeziórko, Krupiďż˝ Wólkďż˝, Uwieliny, Wďż˝grodno, Wolďż˝ Wďż˝grodzkďż˝, Zadďż˝bie (granica powiatów piaseczyďż˝skiego i grójeckiego) do Pieczysk. Razem ok. 30 km.

Pierwszy postój na jedzenie i uzupeďż˝nienie pďż˝ynów miaďż˝ miejsce na przystanku autobusowym w Chylicach (https://maps.google.pl/maps?q=52.078283,21.062116&hl=pl&num=1&t=h&z=16), gdzie równieďż˝ zdecydowaďż˝em siďż˝ najpierw na odmówienie modlitwy poďż˝udniowej z Liturgii Godzin. Oto jakim hymnem przywitaďż˝a mnie ta godzina:

Jezu, zmďż˝czony wďż˝drówkďż˝
Wďż˝ród upalnego poďż˝udnia,
Siad�e� przy studni Jakuba,
By nas orze�wi� swym s�owem.

Tam obieca�e� nam wod�
Krzepi�c� w drodze ku Bogu,
Która swe ďż˝ródďż˝o ma w Tobie
I moc przywraca znu�onym.

Z Tobďż˝, dla Ciebie i w Tobie
Pragniemy dzie� ten u�wi�ci�,
Aby nasz skromny wysi�ek
Wys�awia� Boga z rado�ci�.

Ojcu i Tobie, o Chryste,
Z Naj�wi�tszym Duchem mi�o�ci
Chwa�a niech b�dzie na wieki,
A pokój ludziom na ziemi. Amen.

To nie pierwszy raz w moim ďż˝yciu, kiedy teksty (hymn, psalmodia czy czytanie) modlitwy w ciďż˝gu dnia (przedpoďż˝udniowej, poďż˝udniowej lub popoďż˝udniowej - w zaleďż˝noďż˝ci od pory dnia, w której odmawia siďż˝ tďż˝ modlitwďż˝ liturgii godzin) w sposób tak oczywisty nawiďż˝zujďż˝ do sytuacji, w której siďż˝ znajdujďż˝... Jest to dla mnie zawsze tajemnicďż˝.

A juďż˝ "kropkďż˝ nad i" postawiďż˝o czytanie z listu ďż˝w. Pawďż˝a do Galatów, byďż˝o niejako komentarzem do moich wczeďż˝niejszych i póďż˝niejszych przemyďż˝leďż˝ o tym, co nas czeka (moďż˝e czekaďż˝) w czasie wspólnego pobytu na Camino - przytaczam je w caďż˝oďż˝ci:

Nie szukajmy próďż˝nej chwaďż˝y, jedni drugich draďż˝niďż˝c i wzajemnie sobie zazdroszczďż˝c. Jeden drugiego brzemiona noďż˝cie i tak wypeďż˝nicie prawo Chrystusowe.

Po tym wszystkim nie pozosta�o mi nic innego, jak zje�� pyszne kanapki przygotowane przez Ani�, napi� si� wody i ruszy� w dalsz� drog�.

Kolejny postój na - znane uczestnikom wycieczki do wsi Gassy nad Wisďż˝ - kabanosy "Jedynak" miaďż˝ miejsce przy modrzewiowym zagajniku (lubiďż˝ to miejsce z wczeďż˝niejszych rowerowych wycieczek) we wsi Nowinki, przy skrďż˝cie w kierunku torów linii kolejowej do Czachówka, Warki, Radomia, Kielc, Skarďż˝yska-Kamiennej i Krakowa (https://maps.google.pl/maps?q=52.008015,21.067159&hl=pl&num=1&t=h&z=16). Poniewaďż˝ nie jeďż˝dzi tamtďż˝dy ďż˝aden regularny autobus, to nie ma tam przystanku, usiadďż˝em wiďż˝c na trawie. Konsumpcja dwóch kabanosów "Jedynak" (sprzedawanych po 3 sztuki z��czone ze sobďż˝, wiďż˝c powinny nazywaďż˝ siďż˝ raczej "Trójniaki") i kawaďż˝ka czekolady "Ritter Sport Nugat" przerywana byďż˝a polowaniem na komary.

Ostatni postój miaďż˝ miejsce - a jakďż˝e - na przystanku autobusowym linii ZTM L19 "Zďż˝OTA 01" we wsi Wďż˝grodno (https://maps.google.pl/maps?q=51.957262,21.025971&hl=pl&num=1&t=h&z=18). Menu stanowiďż˝ ostatni z trójki "Jedynaków" i kolejny kawaďż˝ek czekolady. I oczywiďż˝cie woda.

Wreszcie o godzinie 17:26 dotarďż˝em do Sanktuarium w Pieczyskach (http://www.panoramio.com/photo/11651850). Tak wiďż˝c zd��yďż˝em na Mszďż˝ ďż˝w. o godzinie 18-tej. Okoďż˝o 17:45 pod koďż˝cióďż˝ zajechaďż˝a takďż˝e samochodem Ania, zgodnie z planem. Ksiďż˝dz Mariusz byďż˝ mile zaskoczony naszďż˝ obecnoďż˝ciďż˝ (rozmawiaďż˝em z nim jeszcze jak przygotowywaďż˝ oďż˝tarz do Mszy ďż˝w. i powiedziaďż˝em mu o naszej pielgrzymce do Santiago de Compostela, wiďż˝c w��czyďż˝ takďż˝e intencjďż˝ za naszďż˝ grupďż˝ do modlitwy powszechnej w czasie Eucharystii).

W dniu 28 sierpnia o godzinie 7.00 rano ks. Mariusz odprawi Mszďż˝ ďż˝w. w intencji "O Boďż˝e bďż˝ogosďż˝awieďż˝stwo, siďż˝y duchowe i fizyczne dla pielgrzymów ze wspólnoty Piozytywnych" - w wigiliďż˝ naszej wyprawy.

Kolejnďż˝ godzinďż˝ spďż˝dziliďż˝my na plebanii na kawie i rozmowie z ksiďż˝dzem Mariuszem, wymieniajďż˝c siďż˝ nowinami. Sporo koszulek piďż˝karskich i flag klubowych jest juďż˝ rozwieszonych. Ksiďż˝dz w dalszym ciďż˝gu ďż˝ywo interesuje siďż˝ losami Piozytywnych - zdjďż˝cie naszej wspólnoty wisi pod koszulkďż˝ klubowďż˝ Puyol'a (mam nadziejďż˝, ďż˝e nie zapomnimy mu wysďż˝aďż˝ kartki z Santiago - ksiďż˝dzu Mariuszowi oczywiďż˝cie, nie Puyol'owi - adresu tego ostatniego nie znam i podejrzewam, ďż˝e nie sďż˝yszaďż˝ nigdy o Piozytywnych).

Ks. Mariusz poprosiďż˝ nas równieďż˝ o modlitwďż˝ w czasie pielgrzymki do grobu ďż˝w. Jakuba w intencji "wiejskich proboszczów" i ďż˝eby takďż˝e jemu poďż˝wiďż˝ciďż˝ choďż˝ kilometr z naszej wspólnej drogi. Obiecaďż˝em.

Po 20.15 odjechaliďż˝my z Pieczysk samochodem na kolacjďż˝ do znajomych w Ustanowie i po póďż˝nocy byliďż˝my juďż˝ z powrotem na Kabatach.

Podsumowanie z testów:
  • buty - w tych butach pójdďż˝ na Camino. Oczywiďż˝cie nogi bolaďż˝y, ale nie odbiďż˝em sobie tak stóp jak w tych butach do biegania. Chodziďż˝em wczoraj wieczorem, chodzďż˝ normalnie dzisiaj. Nawet jak bďż˝dzie gorďż˝co, to myďż˝lďż˝, ďż˝e skarpetki z "coolmaxem" pomogďż˝ odprowadziďż˝ wilgoďż˝ z butów i w same stopy za gorďż˝co nie bďż˝dzie.
  • koszulka - rewelacja. Takie koszulki zabiorďż˝ na Camino.
Andrzej
 
Andrzej widzďż˝, ďż˝e roďż˝niesz tutaj na lidera grupy Camino, masz juďż˝ za sobďż˝ tyle przebytych kilometrów :) Gratulacje :) Ale mieliďż˝cie z Aniďż˝ super pomysďż˝, ďż˝eby poďż˝aczyďż˝ pielgrzymkďż˝ do Pieczysk z odwiedzinami u Ksiďż˝dza Mariusza. Mam nadzieje,ďż˝e bďż˝dzie jeszcze okazja ďż˝eby wspólnie z pozosta�� grupďż˝ Piozytywnych owiedziďż˝ Ksiďż˝dza Mariusza
Dzi�ki za raport z pielgrzymki i ceene rady techniczne :))

Pozdrawiam
Dorota



 

--
Otrzymujesz tďż˝ wiadomo��, poniewaďż˝ subskrybujesz grupďż˝ dyskusyjnďż˝ Google o nazwie „Camino”.
 
Aby zamieszcza� posty w tej grupie, wy�lij e-mail na adres enelca...@googlegroups.com.
Aby anulowa� subskrypcj� tej grupy, wy�lij e-mail na adres enelcaminoPI...@googlegroups.com.
Aby wy�wietli� t� dyskusj� w internecie, odwied� stron� https://groups.google.com/d/msg/enelcaminoPIO/-/iT-kSLBQvbkJ.
Wi�cej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/groups/opt_out
 
 



Arkadiusz Jurkowski

unread,
Jul 22, 2012, 5:27:23 PM7/22/12
to enelca...@googlegroups.com
Dzięki Andrzeju za relację, widzę, że podobny dystans zrobiłeś w czasie o ponad godzinę krótszym niż my na wycieczce do wsi Gassy. Gratulacje ;-)
Niesamowita jest ta nieprzypadkowość Słowa Bożego, a także Liturgii Godzin. Jest ona chyba też, podobnie jak sam Bóg, tajemnicą. Myślę, że cytowane przez Ciebie słowa warto zabrać na naszą pielgrzymkę.
Pozdrowienia dla x.Mariusza, podobnie jak Doris mam nadzieję, że uda się jeszcze z nim spotkać w najbliższym czasie.
Powiedz (a raczej napisz) w jakich butach tym razem szedłeś (marka, model). Ja dopiero teraz kończę gojenie obtarć po wyprawie do wsi Gassy (a też miałem świeżo kupione buty trekingowe, niskie z membraną) i zastanawiam się czy te moje buty były takie sztywne (choć wyglądają na przyjazne i miękkie), czy to moje stopy są/były nieprzyzwyczajone do chodzenia w tym obuwiu.
Pozdrawiam
Arek


Dnia 22 lipca 2012 22:14 Dorota Imińska <d.im...@wp.pl> napisał(a):


Dnia 22-07-2012 o godz. 21:38 Andrzej napisał(a):
Po doświadczeniach z ostatniej wycieczki do wsi Gassy nad Wisłą doszedłem do wniosku, że buty do biegania służą do biegania. Kupiłem więc nowe buty - do chodzenia. Takie turystyczne, ale do kostki, z membraną.
 
Postanowiłem je przetestować.
 
Po doświadczeniach z ostatniej wycieczki doszedłem również do wniosku, że moja bawełniana koszulka sprawiła się znacznie gorzej niż "techniczna" koszulka, w której szedł Arek. Kupiłem więc nową koszulkę. Taką "techniczną", szybkoschnącą, odprowadzającą wilgoć itp.
 
Postanowiłem ją przetestować.
 
W piątek wieczorem, po sprawdzeniu dystansu w Google Maps, wpadłem na pomysł, żeby pójść pieszo odwiedzić ks. Mariusza w Pieczyskach. Sprawdziłem ogłoszenia parafialne spisane przez ks. Mariusza i okazało się, że najlepszym terminem na takie wyjście byłaby sobota przed południem, żeby dotrzeć na 18-tą na Mszę św. (w niedzielę ostatnia Msza św. jest przed południe - bez szans na dojście z Kabat). Postanowiłem nazwać tę wycieczkę pielgrzymką do Sanktuarium NMP Pieczyskiej.
 
Było raczej za późno, żeby "skrzyknąć" ekipę - przepraszam za brak ogłoszenia na grupie "Camino", działałem spontanicznie (ks. Mariusz określił to nieco górnolotnie - pod natchnieniem Ducha Świętego). Wyruszyłem więc samotnie w sobotę o 10:56, z bazarku na rogu Stryjeńskich i pozbawionej starego asfaltu ulicy Wąwozowej. Pogoda na wędrówkę była idealna - lekki wiaterek, temperatura ok. 20 stopni C.
 
Trasa wiodła Wełnianą, Moczydłowską, przez Las Kabacki, Kierszek, Chylice, Siedliska, Żabieniec, Trakt Warecki, Nowinki, Ustanów, Jeziórko, Krupią Wólkę, Uwieliny, Wągrodno, Wolę Wągrodzką, Zadębie (granica powiatów piaseczyńskiego i grójeckiego) do Pieczysk. Razem ok. 30 km.
 
Pierwszy postój na jedzenie i uzupełnienie płynów miał miejsce na przystanku autobusowym w Chylicach (https://maps.google.pl/maps?q=52.078283,21.062116&hl=pl&num=1&t=h&z=16), gdzie również zdecydowałem się najpierw na odmówienie modlitwy południowej z Liturgii Godzin. Oto jakim hymnem przywitała mnie ta godzina:

Jezu, zmęczony wędrówką
Wśród upalnego południa,
Siadłeś przy studni Jakuba,
By nas orzeźwić swym słowem.
 
Tam obiecałeś nam wodę
Krzepiącą w drodze ku Bogu,
Która swe źródło ma w Tobie
I moc przywraca znużonym.
 
Z Tobą, dla Ciebie i w Tobie
Pragniemy dzień ten uświęcić,
Aby nasz skromny wysiłek
Wysławiał Boga z radością.
 
Ojcu i Tobie, o Chryste,
Z Najświętszym Duchem miłości
Chwała niech będzie na wieki,
A pokój ludziom na ziemi. Amen.
To nie pierwszy raz w moim życiu, kiedy teksty (hymn, psalmodia czy czytanie) modlitwy w ciągu dnia (przedpołudniowej, południowej lub popołudniowej - w zależności od pory dnia, w której odmawia się tę modlitwę liturgii godzin) w sposób tak oczywisty nawiązują do sytuacji, w której się znajduję... Jest to dla mnie zawsze tajemnicą.
 
A już "kropkę nad i" postawiło czytanie z listu św. Pawła do Galatów, było niejako komentarzem do moich wcześniejszych i późniejszych przemyśleń o tym, co nas czeka (może czekać) w czasie wspólnego pobytu na Camino - przytaczam je w całości:
 
Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc. Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełnicie prawo Chrystusowe.
 
Po tym wszystkim nie pozostało mi nic innego, jak zjeść pyszne kanapki przygotowane przez Anię, napić się wody i ruszyć w dalszą drogę.

Kolejny postój na - znane uczestnikom wycieczki do wsi Gassy nad Wisą - kabanosy "Jedynak" miał miejsce przy modrzewiowym zagajniku (lubię to miejsce z wcześniejszych rowerowych wycieczek) we wsi Nowinki, przy skręcie w kierunku torów linii kolejowej do Czachówka, Warki, Radomia, Kielc, Skarżyska-Kamiennej i Krakowa (https://maps.google.pl/maps?q=52.008015,21.067159&hl=pl&num=1&t=h&z=16). Ponieważ nie jeździ tamtędy żaden regularny autobus, to nie ma tam przystanku, usiadłem więc na trawie. Konsumpcja dwóch kabanosów "Jedynak" (sprzedawanych po 3 sztuki złączone ze sobą, więc powinny nazywać się raczej "Trójniaki") i kawałka czekolady "Ritter Sport Nugat" przerywana była polowaniem na komary.
 
Ostatni postój miał miejsce - a jakże - na przystanku autobusowym linii ZTM L19 "ZŁOTA 01" we wsi Wągrodno (https://maps.google.pl/maps?q=51.957262,21.025971&hl=pl&num=1&t=h&z=18). Menu stanowił ostatni z trójki "Jedynaków" i kolejny kawałek czekolady. I oczywiście woda.
 
Wreszcie o godzinie 17:26 dotarłem do Sanktuarium w Pieczyskach (http://www.panoramio.com/photo/11651850). Tak więc zdążyłem na Mszę św. o godzinie 18-tej. Około 17:45 pod kościół zajechała także samochodem Ania, zgodnie z planem. Ksiądz Mariusz był mile zaskoczony naszą obecnością (rozmawiałem z nim jeszcze jak przygotowywał ołtarz do Mszy św. i powiedziałem mu o naszej pielgrzymce do Santiago de Compostela, więc włączył także intencję za naszą grupę do modlitwy powszechnej w czasie Eucharystii).
 
W dniu 28 sierpnia o godzinie 7.00 rano ks. Mariusz odprawi Mszę św. w intencji "O Boże błogosławieństwo, siły duchowe i fizyczne dla pielgrzymów ze wspólnoty Piozytywnych" - w wigilię naszej wyprawy.
 
Kolejną godzinę spędziliśmy na plebanii na kawie i rozmowie z księdzem Mariuszem, wymieniając się nowinami. Sporo koszulek piłkarskich i flag klubowych jest już rozwieszonych. Ksiądz w dalszym ciągu żywo interesuje się losami Piozytywnych - zdjęcie naszej wspólnoty wisi pod koszulką klubową Puyol'a (mam nadzieję, że nie zapomnimy mu wysłać kartki z Santiago - księdzu Mariuszowi oczywiście, nie Puyol'owi - adresu tego ostatniego nie znam i podejrzewam, że nie słyszał nigdy o Piozytywnych).
 
Ks. Mariusz poprosił nas również o modlitwę w czasie pielgrzymki do grobu św. Jakuba w intencji "wiejskich proboszczów" i żeby także jemu poświęcić choć kilometr z naszej wspólnej drogi. Obiecałem.
 
Po 20.15 odjechaliśmy z Pieczysk samochodem na kolację do znajomych w Ustanowie i po północy byliśmy już z powrotem na Kabatach.
 
Podsumowanie z testów:
  • buty - w tych butach pójdę na Camino. Oczywiście nogi bolały, ale nie odbiłem sobie tak stóp jak w tych butach do biegania. Chodziłem wczoraj wieczorem, chodzę normalnie dzisiaj. Nawet jak będzie gorąco, to myślę, że skarpetki z "coolmaxem" pomogą odprowadzić wilgoć z butów i w same stopy za gorąco nie będzie.
  • koszulka - rewelacja. Takie koszulki zabiorę na Camino.
Andrzej
 
Andrzej widzę, że rośniesz tutaj na lidera grupy Camino, masz już za sobą tyle przebytych kilometrów :) Gratulacje :) Ale mieliście z Anią super pomysł, żeby połaczyć pielgrzymkę do Pieczysk z odwiedzinami u Księdza Mariusza. Mam nadzieje,że będzie jeszcze okazja żeby wspólnie z pozostałą grupą Piozytywnych owiedzić Księdza Mariusza
Dzięki za raport z pielgrzymki i ceene rady techniczne :))
 
Pozdrawiam
Dorota
 
 
 
 
--
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „Camino”.
 
Aby zamieszczać posty w tej grupie, wyślij e-mail na adres enelca...@googlegroups.com.
Aby anulować subskrypcję tej grupy, wyślij e-mail na adres enelcaminoPI...@googlegroups.com.
Aby wyświetlić tę dyskusję w internecie, odwiedź stronę https://groups.google.com/d/msg/enelcaminoPIO/-/iT-kSLBQvbkJ.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/groups/opt_out
 
 
 

--
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „Camino”.
 
Aby zamieszczać posty w tej grupie, wyślij e-mail na adres enelca...@googlegroups.com.
Aby anulować subskrypcję tej grupy, wyślij e-mail na adres enelcaminoPI...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/groups/opt_out
 
 



Andrzej

unread,
Jul 22, 2012, 5:39:10 PM7/22/12
to enelca...@googlegroups.com
Buty firmy Jack Wolfskin, model Mountain Attack z membraną Texapore 3. Oczywiscie musi się zmieścić grubsza skarpeta, nie mogą być za ciasne. Sklep Horyzont na pl. Konstytucji.

Zapomniałem napisać, że ks. Mariusz wszystkich pozdrawia.

Pozdrawiam,
Andrzej

mn

unread,
Jul 25, 2012, 2:25:47 AM7/25/12
to enelca...@googlegroups.com
wspaniała relacja

Andrzej

unread,
Aug 27, 2012, 2:56:15 AM8/27/12
to enelca...@googlegroups.com
Zamieszczam link do strony aktualnych ogłoszeń parafialnych w Pieczyskach, z listą intencji mszalnych w tym tygodniu. Słowo "młodzieżowej" dodał ks. Mariusz ;-)


Pozdrawiam,
Andrzej
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages