Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziami. Kształcenie na odległość to
wiele plusów, przede wszystkim oszczędność czasu, możliwość uczenia
się w chwilach najbardziej dla nas odpowiednich, możemy przez to
poszerzyć również swoją wiedzę dotyczącą obsługi komputera, różnych
programów, co w dzisiejszych czasach jest niemalże niezbędna, możemy
na spokojnie przeanalizować nowe treści, jeśli nie możemy pojawić się
na jakiś zajęciach to w tym przypadku ich nie tracimy, znalazło by się
jeszcze wiele innych argumentów przemawiających za kształceniem na
odległość. jeśli jednak o mnie chodzi, uważam, że ja nie odnalazłabym
się w takim rozwiązaniu. Absolutnie nie jestem przeciwniczką nowości,
jednak w pewnych kwestiach, takich jak nauka, pozostaję
tradycjonalistkom. Za tradycyjnym nauczaniem przemawia realny kontakt
z wykładowcą, na bieżąco rozwiązywane problemy i rozwiewane
niejasności, możliwość przedyskutowania problemu z całą grupą, której
czasami towarzyszą różne emocje, których, nie oszukujmy się, ale
pisząc na komputerze, nie da się oddać. Obserwujemy wówczas
zaangażowanie studentów, możemy się zorientować jakie kto ma poglądy i
co go najbardziej interesuje. Uważam, że dyskusje "w realu" są dużo
bardziej ciekawe i wiele informacji przyswajana jest przez nas w
łatwiejszy sposób, a nawet mimowolnie, oczywiście nie dotyczy to osób
które śpią na wykładach:) Wiadomo, że czasami nie chce wyjść się z
domu i jechać np. w zimowe popołudnie na uczelnie, jednak to co mnie
zawsze motywowało to fakt, że spotkam się z ludźmi, porozmawiam ze
znajomymi, na co czasami nie mam czasu wracając z pracy. Wszystko tak
się zmienia, może jednak warto dać szansę "starej" formie uczenia się,
nie załatwiajmy wszystkiego przez komputer/internet, bo niedługo w
ogóle przestaniemy wychodzić z domu i ze sobą rozmawiać. Taka forma
nauki jest potrzebna, chociażby dla osób, które z różnych przyczyn
zdrowotnych nie mogą wychodzić z domu. Osoby, które są na tyle sprawne
by móc korzystać z tradycyjnego nauczania, zachęcam, nie zapominajmy,
że taka nauka to również wychowywanie oraz kształtowanie naszej
postawy wobec siebie i innych.
Nowości jak najbardziej tak, ale zastanówmy się czy takie rzeczy jak
edukacja potrzebuje aż takiego unowocześnienia. Moje stanowisko w tej
sprawie jest chyba dość jasne.