Internet - pożeracz czasu

1 view
Skip to first unread message

Hondo

unread,
Feb 20, 2009, 12:10:49 PM2/20/09
to Kształcenie na odległość
Internet poza swoimi licznymi zaletami ma, jak mi się wydaje, tę
właściwość, że potrafi biednego niewinnego internautę wciągnąć na
wiele godzin. Nieborak spędza długie wieczory na bezproduktywnym
klikaniu w czyhające na niego atrakcyjne linki zamiast robić to, co
zamierzał. I tak traci swój bezcenny czas. Czy ktoś ma podobne
doświadczenia? Jak sobie z tym radzić? Zapraszam do dyskusji.

gosik85

unread,
Feb 21, 2009, 2:02:40 PM2/21/09
to Kształcenie na odległość
Uważam, że wszystko jest dla ludzi- tylko musimy z tego wszystkiego
korzystać "z głową"( z umiarem).
Tak naprawdę to "Internet" jest bardzo bogaty w informacje,
wiadomości, rozrywkę (oferuje nam wiele)- i takie jest również jego
zadanie...
My jako ludzie dorośli, odpowiedzialni za swoje życie, powinniśmy być
świadomymi selekcjonerami.
moje pytanie brzmi: co oznacza "bezproduktywne klikanie?"
- czy są takie momenty, które są bezproduktywne?
- a może tak naprawdę każde kliknięcie wynika z jakiegoś celu, z
jakiejś potrzeby, ciekawości, a my to wszystko zaspokajamy?
- i czy możemy mówić, że to internet jest pożeraczem czasu? a może to
ludzie nie są na tyle "dojrzali", żeby z niego odpowiednio korzystać?
- czy wszyscy którzy chociaż raz korzystali z internetu stali się od
niego uzależnieni?

Marza

unread,
Feb 21, 2009, 5:57:22 PM2/21/09
to Kształcenie na odległość
Znam osobę która przychodząc z pracy pierwsze co robi włącza
komputer, dokładnie stronę kurnik.pl i potrafi tam grać przez nawet 10
h. I żadne inne bodźce(jak między innymi wrzeszcząca żona) do niego
nie docierają. Jego bliscy mają naprawdę tego dosyć bo nawet
porozmawiać z nim się nie da :) internet odciąga ludzi od świata
realnego. Osobiście znam osobę która przyjaciół ma tylko właśnie na
takich jak ten forach dyskusyjnych. I pomimo że ma wielu przyjaciół
(tych ze świata realnego) nie potrafi nawet nawiązać z nimi
jakiejkolwiek rozmowy, jakiegokolwiek kontaktu. Spędzając z nimi czas
zerka tylko niecierpliwie na zegarek bo przecież umówił się na forum z
kolegą i jeszcze go przed komputerem nie ma :/ i owszem uważam że
internet uzależnia....ale głównie osoby które nie mają zbyt wielu
zajęć w życiu. Gdyby mieli jakieś zainteresowania którym w pełni by
się oddawali, gdyby ich pasją był taniec czy sport który uprawiają z
zapałem to nawet nie myśleliby o siedzeniu przed komputerem.

gosik85

unread,
Feb 22, 2009, 9:22:08 AM2/22/09
to Kształcenie na odległość
czy zatem należy być przeciwnikiem rozwoju internetu? korzystania z
niego? tak naprawdę, jeszcze raz twierdzę, że problem leży w samej
jednostce.
Można to porównać z osobami chorującymi na klaustrofobię (lęk przed
zamkniętymi przestrzeniami)- czy w związku z tym, że istnieje grono
osób mające takie problemy to wszyscy ludzie mają mieszkać w domach
bez drzwi? Oczywiście, że nie- i dolegliwość ta nie jest spowodowana
tym, że człowiek zbudował zamknięte pomieszczenia np.: windę. Problemu
nie rozwiąże brak takich pomieszczeń.

A jaki sposób możemy temu zjawisku przeciwdziałać? pracą nad sobą. Po
pierwsze dana osoba musi być świadoma swojego problemu, swojej
dolegliwości. Musi też chcieć ją pokonać i wtedy może dopiero
przystąpić do świadomego działania przeciwdziałającego takim
zachowaniom. Uważam za zły pomysł, żeby zabierać osobą uzależnionym od
Internetu ten właśnie nośnik informacji. To by nic nie zmieniło, a
nawet mogłoby pogorszyć całą sytuację. Potrzebna jest silna wola
"internauty" w ograniczeniu styczności z komputerem. Znalezienie sobie
dodatkowych, równie interesujących zajęć( czyli metoda zastąpienia)

cygan-22

unread,
Feb 22, 2009, 10:42:53 AM2/22/09
to Kształcenie na odległość
Bardzo dobrym przykładem do rozważań na temat zalet jak i zagrożeń
jakie niesie ze sobą internet jest strona "nasza klasa". Portal ten
posiada ponad 11 milonów zarejestrowanych użytkowników, liczba ta
wskazuje na to jaką potęgą jest internet. Moim zdaniem osoby, które
stworzyły ten portal chciały odnaleźć swoich znajomych i ułatwić innym
odnalezienie ich dawnych kolegów. Początkowo uważałem, że nie jest to
do końca dobry pomysł, by dołączyć do tego grona, ale po pewnym czasie
stwierdziłem (bardziej z ciekawości), że spróbuję zalogować się na tej
stronie. Po pewnym czasie zaobserwowałem u siebie, że powoli
uzależniam się od tego portalu. Umieszczałem mnóstwo zdjęć i
komentarzy. Z czasem dostrzegłem jednak, że za bardzo wciąga mnie ten
portal. Postanowiłem, że na początku ograniczę się do usunięcia swoich
zdjęć, a czas który spędzałem na tym portalu wykorzystam na spotkania
ze znajomymi w pubie, na spacerze itp. Na nowo przekonałem się oraz
swoich znajomych, że lepsze spotkania bezpośrednio z osobami niż w
wirualnej rzeczywistości. Jak pisałem wcześniej założyciele tego
portalu pragnęli by użytkownicy na nowo nawiązywali stare znajomości,
chcieli by portal ten był tylko pomocny w komunikowaniu się. To
porozumiewanie się miało być tylko pomocą w spotakniach osób w
rzeczywistym świecie. Uważam, że pomysł ten ma swoje wady i zalety.
Dużo osób dzięki naszej klasie odnalasło znajomych, przyjaciół, a
niejednokrotnie ojca, matkę czy rodzeństwo. Jednak nie należy
zapominać o tym, że portal ten zawiera wiele informacji, które mogą
być wykorzystywne w złych celach. Dzięki obserwacjom mogę stwierdzić z
całą odpowiedzialnością, że ogromna część osób założyła swój profil by
prześcigać się w liczbie znajomych oraz by pochwalić się swoim nowym,
lepszym od innych życiem.
Przesyłam Wam linki z artykułam o zagrożeniach jakie niesie nasza-
klasa. Oto one:

http://www.webinside.pl/news/4530

http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,4773076.html

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4781461.html

http://wyborcza.pl/1,76842,4860598.html

Napiszcie jakie Wy macie doświadczenia z naszą-klasą?
> > > niego uzależnieni?- Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaż cytowany tekst -

hrabinka

unread,
Feb 23, 2009, 9:15:00 AM2/23/09
to Kształcenie na odległość
Zgadzam się z kolega, że nasza klasa potrafi szybko wciągnąć i
uzależnić ale ma swój plus. Jako osoba mieszkająca w trzech różnych
miejscach straciłam kontakt z kolegami i koleżankami ze szkół do
których uczęszczałam i będąc użytkownikiem naszej klasy udało mi się
większość kontaktów odzyskać. Muszę przyznać, że gdyby nie ten portal
raczej nie miałabym szans na odnowienie znajomości. Obecnie jest
bardzo duża migracja ludności...przeważnie za pieniądzem...i spotkania
z niektórymi osobami są możliwe najczęściej przez internet. Choć nie
pochwalam tego typu kontaktów to lepsze takie niż żadne. Bardziej
przerażają mnie strony z grami jak np Ikariam. Mam w domu takiego
jednego gracza, który jest pochłonięty tą grą tak bardzo, że niekiedy
brak mu czasu dla rodziny. Nie myślę tu bynajmniej o jakimś dziecku
tylko o dojrzałym ponad 30-letnim mężczyźnie. Jeśli gra potrafi
wciągnąć takiego faceta to jak możemy mieć pretensje do dzieci że się
uzależniają od internetu. Aczkolwiek uważam, że lepiej żeby siedziały
one w domu przy komputerze niż miały by robić coś złego na ulicy, np.
pic lub zajmować się kradzieżą. Teraz słyszy się tyle o przestępstwach
popełnianych przez dzieci i młodzież. Jak walczyć z tym faktem? Przy
takich czarnych prognozach to uzależnienie od internetu jak dla mnie
nie wydaje się niczym tak bardzo złym.

axa

unread,
Mar 1, 2009, 2:23:13 PM3/1/09
to Kształcenie na odległość
"Bezproduktywne klikanie"? Nie zgadzam się, przynajmniej mnie to nie
dotyczy. Nigdy nie zdarzyło mi się klikać bez sensu siedząc w necie.
Ktoś pewnie powiedziałby, że może mi nie, ale innym i owszem. Pewnie
tak jest, ale dlaczego Internet, który w tytule nazywany jest
pożeraczem czasu jest niby gorszy od telewizji - pożeracza czasu,
książki - pożeracza czasu, spotkania w knajpie czy długiego spaceru.
Człowiek realizuje się w wielu wymiarach rzeczywistości i trudno w
dzisiejszym świecie zarzucać mu chęć szybkiego zdobywania wiedzy,
oglądania świata, komunikowania się z innymi - nawet jeśli dzieje się
to w wirtualnej rzeczywistości. Nie wyobrażam sobie życia bez
internetu i mimo iż może zabierać dużo czasu - nie jest to czas
stracony czy bezproduktywny, należy jednak pamiętać, że to od nas
zależy w które linki klikamy (czy poszerzamy nasza wiedzę o świecie
czy też coraz bardziej zaśmiecamy nasze umysły).

axa

unread,
Mar 1, 2009, 2:29:57 PM3/1/09
to Kształcenie na odległość
"Bezproduktywne klikanie"? Nie zgadzam się. Przynajmniej mnie to nie
dotyczy. Oczywiście ktoś mógłby powiedzieć, że może mnie nie, ale
innych owszem. Jednak dlaczego tytułowy Internet - pożeracz czasu
miałby być gorszy od telewizji - pożeracza czasu, książki - pożeracza
czasu, wielogodzinnych spotkań w knajpce czy długiego spaceru?
Współczesny człowiek spełnia się w wielu wymiarach życia i trudno dziś
wyobrazić sobie życie i funkcjonowanie w świecie bez internetu.
Oczywiście tylko od nas zależy czy poprzez internet będziemy poszerzać
swoją wiedzę, skutecznie komunikować się z ludźmi z całego świata czy
też coraz bardziej zaśmiecać nasze umysły.Pamiętajmy, że to my
decydujemy, w które linki klikamy.

On 20 Lut, 18:10, Hondo <wojciech.swital...@gmail.com> wrote:

frida

unread,
Mar 1, 2009, 3:38:21 PM3/1/09
to Kształcenie na odległość
Ahoj!!:)

Uważam,że racjonalne korzystanie z tego, co zostało wynalezione jest
podstawą. Każdy z nas powinien pamiętać o bliskich i rodzinie, co jest
podstawą naszych więzi społecznych. Niepokojące są statystyki, które
wskazują na wzrost czasu spędzonego przed Internetem przy jednoczesnym
zmniejszaniu się ilości czasu poświęconego na rozmowy z rodziną i
bliskimi. Coraz częściej zestawia się Internet z hasłem NAŁÓG XXI
WIEKU, lub ZŁODZIEJ CZASU, któremu niestety dajemy się podporządkować.
Ale przecież mamy rozum, którego należy używać częściej :)
Ja staram się ograniczać swoją podróż po wirtualnym świecie, stopniowo
ustalam sobie ramy zaangażowania w sieci, wyznaczam liczbę spędzanych
godzin, wybieram usługi, z których chcę skorzystać, określam tematy,
które mnie interesują. Później staram się dostosowywać do narzuconych
sobie ograniczeń...mi się udaje.. a jak Innym????

Pozdrawiam!!

mariano italiano

unread,
Mar 3, 2009, 10:43:50 AM3/3/09
to Kształcenie na odległość
Witam, chciałbym dodać swoją opinię na temat Internetu. Uważam, że
jest on jest niezmierną skarbnicą informacji i możliwości, z których
musimy się tylko nauczyć korzystać, by nie przyniosły one złych
efektów.
Internet posiada zarówno wady i zalety, uzależnienie od Internetu jest
ogromnym zagrożeniem, ja jednak dostrzegam więcej zalet. Pozwala na
komunikowanie się ze znajomymi, na wyszukiwanie niezbędnych informacji
przydatnych chociażby do pisania pracy magisterskiej, pozwala na kupno
i sprzedaż bez wychodzenia z domu. Zalet jest niezliczona ilość.
Uzależnienie od korzystania z Internetu dotyczy osób które nie mają
innych zajęć, które w wirtualnym świecie szukają wrażeń bez
wychodzenia z domu.
Mnie to na pewno nie dotyczy, Internet to dla mnie tylko sposób
szybkiej komunikacji i skarbnica wiedzy. Nie spędzam przy Internecie
dużo czasu, wykorzystuje tylko to co jest mi niezbędne.



On 20 Lut, 18:10, Hondo <wojciech.swital...@gmail.com> wrote:

maniek

unread,
Mar 3, 2009, 6:56:18 PM3/3/09
to Kształcenie na odległość

Hejka...
Internet = pożeracz czasu..., niekiedy czasem i zdrowia bym dodał, z
jednej strony tak, bo zbyt długie przesiadywnie przy komputerze i
klikanie wciąga absorbuje człowieka, tak że niekiedy doprowadza (co
prawda - raz nie zawsze, dwa - nie często, ale czasami do pogorszenia
stanu jego zdrowia, bądź jego uszczerbku, a także powoduje
ograniczenie kontaktów z otoczeniem (z rodziną, rówieśnikami, itd... w
"realu", a nie w wirtualnej przestrzeni), sennością, itd...itd.., ale
z drugiej stron, jeśli korzystamy z Internetu trzeba pamietać, aby
zachować ZDROWY ROZSĄDEK i UMIAR. Czasami trzeba samemu umieć się
zmotywować,
tzn. trzeba jak ja to mówię "przesiać' przez 3 sita i odpowiedzieć
sobie na pytania
1sito - czy jest to konieczne... ? (np. naprawdę niezbędne mi ?)
2sito - czy jest to wartościowe / bezwartościowe... ? i (tzn czy
niesie ze sobą jakąś np.mądrość itd...?)
3sito - czy jest to dobre czy złe...? (tzn .czy ma służyć dobrym, czy
złym celu itd..) dla mnie jako użytkownika ?

Choć w dzisiejszej dobie narasta ten problem "ZŁODZIEJA CZASU" jednak
pamiętać trzeba "racjonalne korzystanie z tego, co zostało wynalezione
jest podstawą" - świetnie to ujęła frida - samo sedno (nie pomijając
innych ciekawych wypowiedzi...) po to mamy rozum abyśmy się nie dali
podporządkowywać tej cyber przestrzeni i jej nie ulegali, bo tak
naprawdę to od nas - użytkowników zależy co sami wybieramy.
Być może mi jest o tym łatwo pisać, bo nie mam "neta", więc nie
spędzam dużo czasu, a jeśli już mi się "zdarzy" to czasem przysiąde
dłużej np 2/3 godz., starając się, aby ograniczyć się tylko do tego co
jest mi niezbędne (poczta, zdobycie informacji) i gra:)

grelma

unread,
Mar 4, 2009, 3:44:30 AM3/4/09
to Kształcenie na odległość
Jesteśmy społeczeństwem informacyjnym, uzależnionym od informacji. Nie
potrafimy funkcjonowac bez komputera, internetu, telefonu komórkowego.
Do całkiem niedawna zeby znaleźć informacje na jakiś temat trzeba się
było wybrac do biblioteki i przewalać katalgi bądź zdać się na
intuicję pani bibliotekarki. Dzisiaj wystarczy wpisać hasło do
dowolnej wyszukiwarki internetowej siedząc wygodnie w domowym zaciszu
a cała wiedza jest w ciągu kulku sekund w zasięgu ręki. I to jest moim
zdaniem jednym z największych osiągnięć człowieka ale taż jednym z
największych niebezpieczeństw. Sama wspominam moje pierwsze
oczarowanie posiadaniem internetu i długie godziny siedzenia w
witrualnej przestrzeni. Przyznam to było troche chore ale na szczęście
mam ten okres juz za sobą. Internet służy mi obecnie do poszukiwania
informacji, usług bankowych i samych poważnych rzeczy. natomiast
niepokoi m nie to że generalnie szczególmnie wśród dzieci i młodzieży
jest to sposób na życie. Zycie bez komputera, dzień bez komputera to
dzień stracony. zapytałam ostatnia moja nastoletnią córkę co takiego
interesującego jest w internecie. Nie portrafiła wskazać żadnych
konkretnych argumentów. Jej zdaniem internet jest fajny. Z moich
obserwacji wynika że dzieciaki odwiedzają tylko wszelkie serwisy
młodzieżowe umozliwiające komunikowanie tworzenie swoich profili,
wklejanie zdjęć itp. Najczęściej są to serwisy płatne a rodzice nawet
nie zdają sobie z tego sprawy, dokupuja tylko swoim dzieciom kolejne
karty zasilające do telefonów komórkowych, bo rzekomo dziecko juz
wygadało cały limit. o tym że w ten sposób dzieci ujawniają pewne swe
dane, są narażone na niebezpieczeństwo z różnych stron nie będę już
pisać bo wielu z Was o tym wspominało. chce tylko podkreślić że
dzieci nie potrafią korzystac z inernetu w celu zdobycia konkrertnych
wiadomości a jedynie w celach rozrywkowych. Kiedy trzeba dotrzeć do
konkretnych wiadomości to w internecie nie ma i mamusiu, tatusiu
pomóż. Walczę z tym problemem w moim domu juz od kilku lat i nie mam
pomysłu. Moja córka była kiedyś dzieckiem które interesowało sie
książkami, nawet sama próbowała pisać własne opowiadania, miała wiele
zainteresowań. Teraz jej jedynym zainteresowaniem jest internet, nawet
lekcje odrabia sie przy gg. Kiedy w domu ma karę na komputer to
biegnie do koleżanek i tam do woli surfuje po kotkach, pudelkach, e-
pulsach i startdollach. mam tylko nadzieję, że kiedys to zrozumie że
internet nie stanowi centrum naszego życia, że nie zastąpi kontaktów
face to face, że nie zastąpi kontaktu z książką, czy emocji związanych
z pójściem do kina czy teatru. Może ktoś ma podobne doświadczenia.
Chętnie wysłucham rad. Pozdrawiam.

frida

unread,
Mar 4, 2009, 3:13:49 PM3/4/09
to Kształcenie na odległość
Ahoj :@),
ja to współczuję temu "biednemu niewinnemu internaucie"...czasem się
zastanawiam,jak długo człowiek może wpatrywać się w monitor
komputera?? Raz spróbowałam ...załączyłąm sobie grę,która rzeczywiście
mnie wciągnęłą ale po 5 godz grania zasnęłąm bezwiednie na
klawiaturze.... i to był mój pierwszy raz i zarazem ostatni...

Myślę,że człowiek myślący zdrowo-rozsądkowo,szanujący swój
czas...będzie umiał korzystać z umiarem z różnych dobrodziejstw
technologicznych XXI w...poprzez różne doświadczenia dojrzewamy....

Pozdro..:)

monikap

unread,
Mar 7, 2009, 5:10:39 PM3/7/09
to Kształcenie na odległość
mysle ze internet pochlania czasem bez reszty.. uzaleznia od siebie
ale moze przez to niektorych uzalezni rowniez od zdobywania wiedzy i
ciaglego samoksztalcenia sie i sobie tego zycze:)

Kazumi

unread,
Mar 10, 2009, 4:40:18 PM3/10/09
to Kształcenie na odległość
czy internet jest pożeraczem czasu? no niby tak, ale wiele jest
rzeczy, które też
pożerają czas... Poza tym wszystko jest dla ludzi tylko trzeba z tego
korzystać z
głową.

just07

unread,
Mar 16, 2009, 4:28:15 PM3/16/09
to Kształcenie na odległość
Internet to chyba bez watpienia jeden z najważnieszych wynalazków w
historii bez którego zapewne nie można byloby się obecnie obyć...
Oczywiście ( z której strony człowiek by nie spojrzał ) ma swoje
plusy i minusy (zresztą jak wszystko, co nas otacza) ....ale czego jest
więcej?..plusów czy minusów ?? hm...można by to z pewnością polemizować
i chyba w głównej mierze zależy to od danej osoby, od jej podejścia...
ale w pewnym sensie zgodze się, że jest on jednak tzw. POŻERACZEM
CZASU...wielokrotnie sama się na tym złapałam :), nie robiłam nic
konkretnego co miałoby mi czemuś posłużyc, a czas płynął nieubłagalnie
szybko czy to w dzień czy to w nocy...( czy zmarnowałam ten czas? nie
wiem...zyskać raczej też nic nie zyskałam), jedankże pozytywny aspekt
tego jest taki, że człowiek dorosły czy też wystarczająco "dojrzały"
zna swoje granice, wie jak daleko może się posunąć i kiedy powinien
skonczyć..... co też nie oznacza, że powinien zrezyzegnować z tych super
dogodności jak wszelkie fora dyskusyjne, bezpłatne komunikowanie się z
osobami na drugim końcu świata, dostęp do wszelkich niezbędnych
informacji w sposób łatwy i szybki... Gorzej jest w przypadku mały
dzieci, a w szczególności chyba chłopców bo to, co obserwuję wsród
znajomych to czasami przerasta ludzkie możliwości. Dziecko zmiast
odrobić lekcje, wyjść na podwórko z kolegami, slęczy przed komputerem
całe popoludnia ... a gdy ktos mu zwraca uwagę robi się drażliwy i nie
da dojść do słowa. Tylko po czyjej stronie właściwie leży tu wina ??
Jaką rolę pełnią w tym momenie jego rodzice?...Bo wydawałoby się, że to
w głównej mierze na nich spoczywa właśnie ta podstawowa rola
wychowawcza, o której tak wiele mówimy..słyszymy..czytamy, zapewnienie
swojemu dziecku to co najlepsze w ich opinii....A później kto jest
obarczyny za to, że dziecko nie zrobiło czegoś...., że ma trudności w
szkole...nie potrafi nawiązać kontaktu z rówieśnikami, nie wspominjąc o
"bogatym i nienagannym " zakresie słownictwa ...Według mnie głównym
powodem nie jest sam INETRNET, ale ewidentnie jest to brak
konkretnego zajęcia zorganizowanego chociażby przez rodziców, które w
pewnym stopniu zminimalizowałoby uboczne skutki Internetu.
Dlatego też czlowiek( w głównej mierze rodzic) powinien mieć oczy
szeroko otwarte bo to, że osobę dorosłą czasami może pochłonąć ten
wynalazłek to jeszcze nic w tym złego, ale w przypadko małych dzieci
czy nawet tych "troszkę większych" może to mieć negatywne odbicie
zarówno w ich teraźniejszości jak i niedalekiej przyszłości.


On 20 Lut, 18:10, Hondo <wojciech.swital...@gmail.com> wrote:

iwonakaz

unread,
Mar 18, 2009, 3:20:12 PM3/18/09
to Kształcenie na odległość

Witam serdecznie,

O dorosłych napisaliście już bardzo dużo, więc nie będę powielać
opinii.

Niestety najbardziej narażone na "wciągnięcie" w świat internetu są
dzieci i młodzież, która niejednokrotnie bezmyślnie spędza wiele
godzin na wspomnianym bezproduktywnym klikaniu. Zdarzało mi się
obserwować czaty internetowe pod kątem zawartych tam treści. W
większości przypadków po obserwacji kilku zdań można zauważyć, że
służą one młodzieży do "zabicia czasu". Dzieci natomiast, mając
możliwość dostępu do darmowych gier, korzystają z tego, a później w
szkole wymieniają się "doświadczeniami".

Na szczęście jest też druga strona medalu i młodzież szkolna korzysta
z internetu również w związku ze szkołą. Tutaj, co prawda, też są dwa
bieguny: wykorzystywanie internetu do kopiowania informacji w celu
odrobienia pracy domowej oraz faktyczne zdobywanie wiedzy.

Jak sobie z tym radzić? Informować o wadach i zaletach, przestrzegać i
uświadamiać, ale przede wszystkim dojrzałe pokolenie, które - będąc
rodzicami teraz lub w przyszłości - może zastanowi się w jakim celu
ich dziecko przesiaduje tyle godzin przed komputerem, dlaczego nie
przebywa z rówieśnikami, jest zamknięte w sobie i nie potrafi
nawiązywać kontaktów w świecie realnym?

Pozdrawiam, Iwona



On 20 Lut, 18:10, Hondo <wojciech.swital...@gmail.com> wrote:

czakra

unread,
Mar 20, 2009, 8:38:18 AM3/20/09
to Kształcenie na odległość


Witam!
;
Internet pożeraczem czasu?? Jak najbardziej TAK! Jak byśmy sie
bardziej zastanowili co w dzisiejszych czasach nie pożera czasu??
Internet daje możliwość znalezienia wszystkiego czego potrzebujemy. W
sumie dzieki internetowi idziemy na łatwiznę chcemy coś wiedziec
klikamy i juz mamy chcemy przepis na obiad klikamy i mamy chcemy
sprawdzic pisownie danego wyrazu klikamy i mamy w ten sposób ludzie
się rozleniwiają po co mam zajrzeć do ksiązki skoro wszystko znjadę w
necie?? Ludzie nawet nie zdaja sobie z tego sprawy ,że internet
zabiera im czas , zabiera życie prywatne , mówia sobie usiądę tylko na
chwilkę bo muszę coś sprawdzić...... a tu mija 10h bo jeszcze trzeba
było tu sprawdzić , tam wejść , zobaczyć kto dodał nowe zdjęcia , kto
zaprosił mnie do znajomych...
Przeraż mnie to , że coraz młodsze dzieci korzystą z internetu. Sama
mogę podać przykład bratanica mojej koleżanki ma 4 lata śmiga na
komputerze lepiej niż nie jedna dorosła osoba,, rodzice właczają jej
gry i tak potrafi niestety siedzieć godzinami.. a rodzice w tym czasie
mają spokój... Dziecko powoli nie może bez tego funkcjonować czy to
jest sposób??
Sama kiedyś nie mogłam przeżyć dnia bez włączenia komputera i
siedzenia przed nim godzinami... nauczyłam się walczyć z tym
nałogiem..Praca!! przychodząc po 8 h wyczerpującej pracy, padam i
nawet nie myślę o tym ,żeby włączyć komputer:) a w pracy dostępu do
netu nie posiadam Może to i dobrze lepiej dla mnie:)

zmarta

unread,
Mar 21, 2009, 3:46:56 PM3/21/09
to Kształcenie na odległość

Pożeracz czasu jak najbardziej. Spędzanie zbyt wielu godzin przed
komputerem uzależnia. Nie trzeba szukać potwierdzeń wśród naukowców.
Nie trzeba daleko szukać przykładów. Pierwsze kroki wchodząc do domu
czesto ludzie robią wprost przed komputer, aby sprawdzić co tam
słychać i czy są nowe wiadomości na skrzynce. A młodzież gdzie się
najczęściej spotyka - przed komputrem(GG,Skype). Ludzie odizolowani są
od społeczeństwa, realnego świata, maja problemy z nawiązywaniem
normalnych, prawdziwych, nie wirtualnych kontaktów z innymi, zawężaja
się jego zainteresowania. To czego nie ma w internecie przestaje być
istotne. Czasami my sami pozbawieni komputera czujemy się bezradni i
osamotnieni, jak ludzie po przejściu na emeryturę. Nie możemy do tego
dopuścic. My sami musimy kontrolować nasz czas przed komputerem jak i
czas naszych dzieci. Wzystko jest dla wszystkim tylko ruszmy głową.

arrata

unread,
Mar 24, 2009, 12:44:20 PM3/24/09
to Kształcenie na odległość


Pewnie , że pożeracz czasu. Nawet jak się nie chce to i tak trzeba
usiąść i klikać. Jedni siedzą w internecie bo nie mają czasu a drudzy
nie
mają czasu bo siedzą w internecie. My też niby dyskutujemy jak pożera
czas a
siedzimy na forum - w internecie i klawiatura zastępuje rozmowę.
Ostatnio
bardzo modne jest narzekanie na internet a jednocześnie Ci którzy mają
problem z uzależnieniem od niego pomoc najszybciej znajdą właśnie w
internecie! Paranoja a może trzeba myśleć co sie robi zamiast narzekać
na
pożeranie czasu

aniadp

unread,
Apr 12, 2009, 2:17:26 PM4/12/09
to Kształcenie na odległość
Witam :)

Komputer pożeracz czasu ?- oczywiście że tak , nawet jak nie ma o czym
pisac , co ogladać i z kim rozmawiac to i tak siadam i ślepie oczami
przed monitorem. Jest jak narkotyk , który wciąga coraz mocniej .
Mozna ogladać filmy , ściagac muzykę , czytac prasę kupować bilety ,
i robić wiele innych przeróżnych rzeczy w sieci :) . Czasami sama z
siebie sie smieję bo nie zdążę otworzyc oczu , a pierwsze co robie to
wciskam guzik komputera. Magia internetu wciagneła mnie na dobre
ach , jeszcze mozna przeciez robic zakupy nie ruszajac się z domu ,
jaka oszczędność czasu i nóg :) i kolejek , tłumów . Pomaga osobom
nieśmiałym w kontaktach miedzyludzkich , w poszukiwaniu znajomych .
Ale oprócz plusów są i minusy szkodzi na nasze zdrowie wady wzroku ,
skolioza , rozleniwia itp.

karol84

unread,
Apr 16, 2009, 3:22:17 PM4/16/09
to Kształcenie na odległość
Nie uważam, że internet to złodziej czasu, gdyż według mnie właśnie
kto ma czas zasiada przed komputeremi i to wyłącznie od niego zależy
ile siedzi w internecie. Oczywiscie to on sam decyduje czy są to
strony
dla zabawy i rozrywki czy pomocne w nauke czy w pracy.
Największy problem mają osoby, które są
poczatkujące i chcą jednego dnia zobaczyć wszystko co sie da.
Po pewnym czasie to mija
i staje się nudne, ale nie rezygnuje z tego, gdyż jest to żródło wielu
ciekawych i przede wszystkim najszybszym żródłem informacji.

katrin

unread,
Apr 16, 2009, 3:57:18 PM4/16/09
to Kształcenie na odległość
Uważam, że zdecydowanie internet to pożeracz czasu. Łączymy sie z
Internetem na chwilę, a ta chwila trwa często do późnych godzin
nocnych, a nawet i do białego rana. A przecież tylko coś miało byc
sprawdzone i na tym miałbyc koniec, a tu nagle taka niespodzianka i
trzecia w nocy na zegarku ;(

Gosia99

unread,
Apr 18, 2009, 5:48:33 AM4/18/09
to Kształcenie na odległość
Witam,
Moim zdaniem, internet to wspaniały wynalazek, ale jak wszystko ma
swoje wady i zalety. A czy jest pożeraczem czasu?
Myślę, że tak....Bo za każdym razem, jak już się wygodnie usadowię
przed komputerem z zamiarem napisania np. jakiejś pracy
zaliczeniowej, to ten internet zawsze mnie tak podstępnie wciąga, że
mi czasu zazwyczaj braknie aby cokolwiek napisać. Wtedy odpisuję na e-
mail sprzed kilku tygodni, buszuję po Naszej Klasie i oglądam ludzi
nawet z przedszkola. Robię tysiąc różnych rzeczy, tylko nie te co
potrzeba:)Ale to chyba nie wina internetu w tym przypadku:)
A tak na poważnie to wydaję mi się, że internet bardzo wciąga. Ale
czy możemy nazwać to "bezproduktywnym klikaniem"?Zależy czego w tym
internecie tak naprawdę szukamy...Internet to doskonałe źródło
informacji, zabawy itp. I to od Nas zależy, czy czas spędzony w
internecie będzie czasem straconym, czy też nie. Myślę, że wszystko
jest dla ludzi, ale z niczym nie należy przesadzać.

Martyna

unread,
Apr 18, 2009, 6:52:08 AM4/18/09
to Kształcenie na odległość


Internet na pewno jest wciągający, sama wiele razy złapałam siebie na
tym, że miałam sprawdzić tylko pocztę, a okazywało się że wchodziłam
na różnego rodzaju strony internetowe.
Korzystanie z internetu zależy od nas samych i organizacji naszego
czasu.
Mogę tutaj podać przykład mojej koleżanki, która zabierała się do
napisania mgr, ale nie udawało jej się w terminach napisać
wyznaczonej części. Jak już miała coś napisać zawsze coś jej
"wyskakiwało" - a to musiała odpisać na maila, a tu ktoś na gg się
odezwał. Zawsze mi powtarzała, że jak zasiadała przed komputerem to
więcej "siedzi" w internecie niż pisze prace.
I tutaj pojawia się pytanie ?
Czy tarci bezcenny czas? Czy jest uzależniona od Internetu?
U niej rozwiązanie polegało na tym, że pojechała do rodzinnego domu
pisać pracę. Tam nie było internetu, zatem zabrała wszystkie książki
oraz materiały które wcześniej "pościągała".
Myślę, że osoby, które czasami zapominają się, siadają przed
komputerem i ubywa im kilka godzin, które spędzili na oglądaniu stron
to jeszcze nic strasznego ( jeżeli zdarza się to raz w miesiącu).
Problem pojawia się wtedy kiedy osoba uzależnia się od komputera i
sama nie umie tego kontrolować tylko zatraca się w świecie
wirtualnym.

dominikaz

unread,
Apr 23, 2009, 2:09:53 PM4/23/09
to Kształcenie na odległość
Witam
Wystarczy korzystać z Internetu z głową. W tym momencie mogłabym
wkleić napisaną pracę licencjacką ;), ale postaram się krócej...
Internet jako sieć usług jest tak popularny, że używa się go do wielu
celów. Dostępny jest bez większych problemów dla każdego. Pobyt w
cyberprzestrzeni okazuje się najczęstszym sposobem oderwania od
realiów szarego życia. Ten "Nieborak" moim zdaniem wcale nie spędza
czasu na bezproduktywnym klikaniu (nie pisze tutaj o osobach, które są
w jakiś sposób uzależnione od Internetu i w sieci spędzają cały swój
wolny czas, robiąc przerwę na jedzenie, a raczej na przygotowanie
kanapki bo zjedzenie jej odbywa się już przed monitorem). Internauci
uważają, że Internet ułatwia komunikowanie i daje możliwość poznawania
nowych ludzi, umożliwia zdobywanie potrzebnych informacji, służy
poszerzaniu wiedzy i edukacji, dostarcza rozrywki. Czas spędzony w
cyberprzestrzeni mija bardzo szybko, minuty uciekają nieubłaganie, ale
trzeba umieć powiedzieć dość i zabrać się za np. posprzątanie pokoju
czy inne zajęcia czekające w realnym świecie. Osobiście po 8 godzinach
pracy przy komputerze (bez możliwości wchodzenia na strony spoza firmy:
( ) wracając do domu sprawdzam tylko pocztę @ i nie mam już ochoty
wpatrywać się w migający monitor...
Pozdrawiam

copain

unread,
Apr 23, 2009, 3:22:03 PM4/23/09
to Kształcenie na odległość

małe pobudzenie dyskusji...:-)
pożeracz czasu? ok- idąc do kina "pożeramy" jakieś dwie godziny,
wciągając się w lekturę ciekawej książki potrafi nam "umknąć" kilka
godzin, siedząc na zajęciach jesteśmy wyłączeni z życia przez cały
weekend...a ile czasu tracimy śpiąc!
każda czynność zabiera czas. my decydujemy co jest dla nas potrzebne.
w trakcie "pożerania czasu" zawsze coś robimy- to co jest dla nas
interesujące, potrzebne itp. I tu nawet subiektywna zawsze będzie
ocena czy ten czas jest dla nas wartościowy...
siedząc w internecie możeby robić wiele rzeczy- czytać informacje-
kształcąc się, grać na kurnik.pl- oddając się pasji czy zabawie,
pisząc na forum dyskusyjnym- wciągając się w dyskusję (czy pracując na
zaliczenie :-)). Internet może być zabawą, relaksem, pracą, pomocą
dydaktyczną, formą realizacji (blogi, gry, fora), rodzajem
komunikacji, itp, itd...
"Pożeracz czasu" to określenie pejoratywne. Zgadzam się z GOSIK85-
każdy powinien być świadomym selekcjonerem (trafne ujęcie). Zgadzając
się, że net jest pożeraczem czasu- dokonujemy samooceny spędzania tego
czasu- niestety na mało dla nas wartościowy...
konkludując: zanim klikniemy- pomyślmy, po co?

jolak

unread,
Apr 23, 2009, 5:20:04 PM4/23/09
to Kształcenie na odległość
Uważam, że internet to "pożeracz czasu". Niesamowicie uzależnia ale
jednak wszystko zależy tylko od nas samych. Jeśli znamy umiar to
możemy wymienić tylko jego zalety tj. szybki dostęp do świeżych
wiadomości, dużo ciekawych informacji i materiałów, kontakt ze
światem, nowe znajomości,bankowość elektroniczna, telewizja,radio
internetowe, miejsce rozrywki itp.
Dzięki anonimowości osoby ciche, nieśmiałe mają możliwość wyrażenia
swojego zdania w różnych grupach dyskusyjnych. Daje on też możliwość
dokonania różnego rodzaju przelewów, zapłacenia rachunków czy
zrobienia zakupów bez wychodzenia z domu ( np.dla osób
niepełnosprawnych). Mamy możliwość zdobycia wykształcenia i
podniesienia kwalifikacji bez konieczności rezygnacji z pracy i innych
obowiązków - wirtualna edukacja.
Dużym "plusem" są komunikatory internetowe tj Gadu-Gadu czy Skype
dzięki nim mamy możliwość stałego kontaktu ze znajomymi, którzy
wyjechali za granicę.
Wiele osób nie wyobraża sobie życia bez Internetu ale to kwestia
przyzwyczajenia:)

krzysztof.k

unread,
Apr 25, 2009, 12:37:38 PM4/25/09
to Kształcenie na odległość
Witam,
według mnie internet bardzo wciąga, i w pewnym stopniu jeśli można
użyć takiego sformułowania "delikatnie uzależnia". Ale wszystko ma
swoje plusy i minusy. Tak jak wiele mógłbym wymienić cech pozytywnych
tego środka informacji, tak wydaje mi się, iż więcej znalazłoby się i
negatywów na ten temat. Korzystam z internetu na co dzień gdyż jest on
nieodzowny w mojej pracy. Siadając przed komputerem mam zazwyczaj
zamiar spędzić przy nim max 30min. Nim się spostrzegę mijają
przynajmniej 1-2godziny. Zamiast spotkać się ze znajomymi
przesiadujemy godzinami na GG, zamiast spędzać czas aktywnie na
świeżym powietrzu gramy on-line w gry, zamiast pójść do kina oglądamy
ściągnięte filmy, i tak dalej i tak dalej... :(

wolnosc6

unread,
Apr 26, 2009, 12:09:19 PM4/26/09
to Kształcenie na odległość
Witam
Zgadzam się z moim przedmówcą powyżej :) Internet bardzo wciąga.
Czasami chcemy sprawdzić tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a tu prosze
badzo, klikamy od strony do strony czasem tak zupełnie bezwiednie, ze
nim sie zorientujemy a tu już północ:) Osobiście nie przepadam za
internetem - prócz niezbędnych rzeczy staram się nie pogłebiac jego
tajników. Ale niestyt często mi to nie wychodzi, A mogłabym wtedy
robić inne ciekawsze rzeczy. A co do gg - to dla mnie zupełna porażka
- nic nie zastąpi rozmowy face to face.:) :)

dea

unread,
May 7, 2009, 3:42:39 PM5/7/09
to Kształcenie na odległość
Wydaje mi się, że nie ma na świecie rzeczy, która by miała same
zalety. Podobnie jest z Internetem. Daje dużo możliwości i staje się
niezbędną rzeczą w życiu człowieka (szczególnie tego żyjącego
aktywnie),ale ma również szereg wad. Właśnie jedną z nich jest czas,
który ucieka nam nieubłaganie, gdy krążymy po różnych zakamarkach
Internetowej krainy, robiąc nie do końca to, co sobie zaplanowaliśmy.
Czas jest cenny a wykorzystywanie go (jak to zostało wcześniej
nazwane) w sposób bezproduktywny jest z pewnością jego stratą. Ale ten
problem nie dotyczy tylko i wyłącznie Internetu. Podobnie jest z
telewizją, która jest również pożeraczem czasu. Oglądamy interesujące
nas programy, ale często zdarza się, że bezcelowo przerzucamy kanały.

dea

unread,
May 7, 2009, 3:49:34 PM5/7/09
to Kształcenie na odległość
Moim zdaniem, gdy mamy zaplanowane jakieś zadania a czas poświęcamy na
tzw. "bezproduktywne klikanie" wynika to bardziej z niechęci do tego
zadania. Bardzo łatwo jest wciągnąć się w wir aktywnej
bezproduktywności, która odciąga nas od priorytetów. Wydaje mi się, że
zależy to od wielu czynników m. in. od naszej asertywności, od
umiejętności planowania, od wyznaczonego zadania a przede wszystkim od
podejścia do niego a także od czasu na jego realizację. Jeżeli coś
sprawia nam przyjemność nic nie jest w stanie nas od tego oderwać. W
przypadku, kiedy zabieramy się niechętnie do jakiegoś zadania robimy
wszystko by odłożyć je w czasie. Ja mam tak z pisaniem pracy mgr. Gdy
siadam do pisania, nagle wszystko co wcześniej nie było dla mnie zbyt
istotne staje się bardzo interesujące i ważne w tym momencie np.
strony o motoryzacji, przeglądanie totalnie nieprzydatnych przedmiotów
na allegro lub wyszukiwanie informacji o wycieczkach, na które
prawdopodobnie nigdy nie będzie mnie stać. No cóż... sytuacja ulega
zmianie w momencie kiedy czuję presję zbliżającego się terminu
złożenia owej pracy. I wtedy naprawdę nic poza tym mnie nie
interesuje.
Podsumowując uważam, że Internet jest pożeraczem czasu tylko wtedy,
gdy brak nam motywacji i mobilizacji do działania.
Jak sobie radzić z bezproduktywnym kilkugodzinnym klikaniem? Moim
zdaniem nie należy chyba zrzucać winy na Internetowe pokusy a raczej
na siebie, bo to my im ulegamy. Niezbędne jest, więc uświadomienie
sobie owego problemu a następnie praca nad sobą by to zmienić!!

copain

unread,
May 9, 2009, 4:19:13 AM5/9/09
to Kształcenie na odległość

dea- ja bym jeszcze dodał kolejną argumentację. bardziej życiową. sama
wspominasz, że przeglądasz wycieczki "na które prawdopodobnie nigdy
nie będzie cię stać". myślę, że argumentacja- jak napiszesz pracę i
się obronisz to zdobędziesz lepszą pracę (nawet w Łęczycy :-) ) i
będzie Cię stać na każdą wycieczkę- to ta argumentacja jest dość
utopijna. ale ja zawsze bazuję na innej- jak się chce i się w to
wierzy to się to zdobędzie.
i to powinno nam przyświecać przede wszystkim w naszej edukacji. :-) a
i myślę, że jest to też najważniejsze w przedmiotowym kształceniu na
odległość.
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages