To może zanim będziesz uprzedzał napiszesz tutaj co według Ciebie
można zrobić lepiej?
Bo na razie pachnie mi Kmicicem na odległość.
--
Xiv (de Vratislavia)
www.londyn.org.uk
Tłumacz, ale jeśli samemu to *samemu*, od podstaw. Nie chcę żeby ktoś wziął
moją pracę, przerobił według swojego gustu i taką mieszankę udostępniał.
--
AT http://archetwist.com
There are those who are happy / And there are those who are wise
But it's the truly sad people / Who get the most out of life
Słusznie, zwłaszcza, że część modułów wykorzystuje tę terminologię. Takie nieodpowiedzialne wydawanie alternatywnej wersji może spowodować zamieszanie, a niekonsekwentność w interfejsie zaletą raczej nie jest.
> Bo na razie pachnie mi Kmicicem na odległość.
;)
1. Celem tej grupy jest wspólna praca w celu stworzenia jak
najlepszego i jak najbardziej pełnego tłumaczenia drupala na język
polski. Muszę się zgodzić z opinią Arche Twista, że tworzenie różnych
„flavours" tłumaczeń nie pomoże drupalowi, a wręcz zaszkodzi.
Wystarczy już, że są dwa portale polskiego drupala, a użytkowników
wcale nie tak wielu.
2. Arche Twist zrobił jakieś założenia w stosunku do przyszłych
tłumaczeń, z którymi można dyskutować, ale z samym sensem założeń już
nie. Więc pisanie – mam gdzieś założenia i zrobię to po swojemu (zwane
też „robieniem Kmicica") – jest włożeniem kija w mrowisko.
3. Arche – niestety zgodnie z regułami gry nie możesz komuś zabronić
opublikowania innego tłumaczenia opartego na Twoim. Takie są zasady
gry; choć niepisana dżentelmeńska umowa zakłada, że zostaniesz
zapytany o zgodę.
4. Racho – jeżeli tłumaczysz to dla klienta, to klient musi wyrazić
zgodę na publikację tłumaczenia. Dodatkowo, jeśli nie wyrazi zgody na
coś takiego to zgodnie z zasadami GPL – nie możesz w żadnym momencie
skorzystać z tłumaczenia Arche, które jest pod GPL.
--
xiv
Najśmieszniejsze jest to, że interfejs jest ogólno-drupalowy, a nie
polski. I same angielskie terminy (określenia funkcji) bywają mylne.
> Znajomy, któremu poleciłem drupala poddał się prawie od razu
> i sięgnął po joomlę.
Wcale się nie dziwię, ale to raczej nie wynikało z braku
polskojęzycznego wsparcia.
> Tak naprawdę to nie bardzo rozumiem co masz na myśli
> mówiąc "z założeniami tak, z sensem założeń nie"
z sensem istnienia założeń
> Dodatkowo, wydaje mi się, że prościej jest przedyskutować konkretną
> gotową lub beta-gotową wersję tłumaczenia, niż "bić pianę" przez
> tydzień nad jednym słowem wyrwanym z kontekstu.
zobacz na dyskusję na "feature" - szybko, ładnie bezboleśnie i
praktycznie każdy będzie bronił przyjętego tłumaczenia
bicie piany nazywa się osiąganie consensusu - ale to słowo raczej nie
istnieje w polskim słowniku :(
po za tym - sądząc z tej dyskusji - nie będzie sensu dyskutować
beta-gotową wersję tłumaczenia, bo po co? przecież to "bicie piany",
więc i tak szkoda czasu
--
xiv
Przykłady? Moim zdaniem złe są oczekiwania użytkowników, rozbudzane nieco przez niektórych twórców. Drupal to nie Joomla. Stara się być coraz bardziej "przyjazny dla użytkownika", ale jednocześnie terminologia typu "taksonomia", "słowniki" (bo podejrzewam, że to najbardziej niektórych uwiera) jest trafna. To nie znaczy, że prosta. Jednak gdy sam zapoznawałem się z tymi określeniami, pozwoliło mi to zrozumieć cały mechanizm. Zamiast prymitywizować język, lepiej byłoby... jednak na razie nie napiszę, co byłoby lepiej, bo wiąże się to z tajnymi planami ;) .
Jeśli już odwołujecie się do GPL, zasad i temu podobnych, to z pewną
nieśmiałością chciałbym zauważyć, że standard na drupal.org wygląda tak, że
jeśli przygotowujesz zmiany obecnego tłumaczenia, publikujesz je w postaci
łaty (.patch), reszta je ocenia, a następnie opiekun projektu (którym, przez
przypadek, jestem ja ;)) lub inna osoba mogąca dokonywać zmian w projekcie
je aplikuje bądź nie.
> Arche napisz co o tym myślisz. Jeżeli podtrzymujesz swoje stanowisko,
> zrobię to tłumaczenie dla siebie i moich klientów i nie będę się z nim
> wychylał publicznie :-)
Mowię wprost (mam nadzieję, że zostanie to docenione ;)), że traktuję
tłumaczenie jako swoje dziecko. Jeśli chcesz mu kupić nową czapkę, to
chciałbym mu ją najpierw sam przymierzyć i może wyhaftować na niej jakiś
wzór. Kończę te dziecięco-szydełkowe metafory i pozdrawiam.
przecież rozmawialiśmy na ten temat:
Access rules
Access control
w najgorszym przypadku powinny być na odwrót
Users settings
zupełna pomyłka - służy do ustawiania powiadomień mailowych dla
użyszkodników - to powinno być w panelu kontrolnym portalu
pod "Site configuration" nie powinny być wylistowane wszystkie moduły,
bo to się robi nie do ogarnięcia
czemu "Available updates" jest w "Logs"?
czemu "Search content" jest w "Content managment"?
"Image galeries" jest "Content managment" a "Image gallery" w "Site
configuration"
nie chce mi się wypisywać więcej - to jest tylko główna strona administratora
--
xiv
nie radzę - szybko się okaże, że potrzebujesz jakiś moduł, którego
jeszcze nie ma w wersji 6.x
--
xiv
i ma rację Racho:
słownik, kategorie, tagi, katalog, fiszka - wszystko to istnieje w
języku polskim
--
xiv
> Po co tak wymyślny termin
Bo nie znalazłem metafory.
> zalatujący na dodatek kalką językową?
Bliskie sąsiedztwo "kalki językowej" i "listy tagów" w Twojej wiadomości
robi piorunujące wrażenie.
> Niczego cudownego w taksonomii
> nie widzę :-). Można ten mechanizm - istotnie rozbudowany i
> funkcjonalny - z powodzeniem nazwać "kategoryzacją treści",
Traci się przez to część komunikatu.
> Czy "kategoryzacja treści" zamiast "taksonomii" i "lista tagów"
> zamiast "słownika" w Twoim odczuciu to prymitywizacja języka?
"Lista tagów" z pewnością.
6 jeszcze nie wyszła, a większość ważnych modułów dod. nie została
zaktualizowana. Swoje tłumaczenie ukończę pewnie w okolicach wydania
szóstki.
No tak, zapomniałem o tym.
Co do reszty, to troszkę przesadzasz.
> "Image galeries" jest "Content managment" a "Image gallery" w "Site
> configuration"
Bo w pierwszym przypadku zarządzasz treścią, a w drugim - ustawieniami modułu.
> nie chce mi się wypisywać więcej - to jest tylko główna strona
> administratora
Tłumacz programu musi wybalansować. W żadnym wypadku nie jestem za "kalką", ale w pewnych sytuacjach kombinowanie "co autor chciał powiedzieć" i robienie rewolucji w interfejsie jest bez sensu. Potem Ci na danej podstronie dołożą dodatkową grupę opcji i wszystkie razem zmienią znaczenie. Z tego powodu nie zmieniam "reguł dostępu" itp. Tak jak chyba kiedyś pisałem, można zgłosić błąd w danym module. Tylko to znów powoduje setki mało istotnych zmian w tłumaczeniu, bo społeczność nie jest w stanie ustalić jednego sposobu myślenia.
Nie, odpowiadam na pytanie o wiedzę użytkowników.
> > Bliskie sąsiedztwo "kalki językowej" i "listy tagów" w Twojej
> > wiadomości robi piorunujące wrażenie.
>
> Na ochłodę proponuje http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2577454
>
> :-)
Czy słownik to Pismo Święte? ;) "Znacznik".
W słowniku jest również "rodzynka" i kilka innych takich "przepięknych"
tworów. Prawdopodobnie gdyby dostatecznie wielu ludzi dostatecznie długo
używało czegoś w rodzaju "weszłem", też znaleźlibyśmy je w słowniku.
:)
Chciałeś przykłady nieprzyjaznego (nieintuicyjnego) interfejsu - to Ci
podałem. Ja wiem, że do wszystkiego da się przyzwyczaić, ale ten
cholerny "User settings" już parę razy dał mi popalić - widziałem, że
gdzieś się edytuje listy, ale musiałem sobie nieźle poklikać aby to
znaleźć.
> > "Image galeries" jest "Content managment" a "Image gallery" w "Site
> > configuration"
>
> Bo w pierwszym przypadku zarządzasz treścią, a w drugim - ustawieniami modułu.
*sigh* - wszystko da się wytłumaczyć, ale to nie ma wiele wspólnego z
_intuicyjnym_ i przyjaznym GUI
--
xiv