Re: PROŚBA O NIEPARKOWANIE PRZY KLATKACH.

176 views
Skip to first unread message
Message has been deleted

Kazik

unread,
Jul 29, 2014, 10:31:15 AM7/29/14
to dozbu...@googlegroups.com
To samo ja uważam, najłatwiej iść na łatwiznę i parkować sobie na drogach osiedlowych tuż przy wyjściu z klatki utrudniając wszystkim innym wjazd/wyjazd i parkowanie na swoich wykupionych miejscach przeznaczonych do parkowania... Mało tego do tej pory "barany" parkują przy wyjeździe z garażu albo na zakręcie wyjazdowym z osiedla. Może jakby tak niektórym z tej elity karnego flaka wlepić zmieniliby nieco swoje poglądy na parkowanie w takich miejscach?? Dodatkowo są specjaliści którzy użyczają sobie (do czasu aż przyjedzie właściciel) miejsc parkingowych naziemnych i garażowych "bo akurat nikogo nie ma" - na pewno właściciel takiego miejsca jest tego samego zdania że przecież nic nie szkodzi... Jest tyle miejsc wolnych że z powodzeniem można by je było od kogoś wynająć, ale przecież po co, zaoszczędzę sobie i kupie więcej cebuli...

W dniu wtorek, 29 lipca 2014 15:18:38 UTC+2 użytkownik pbs...@gmail.com napisał:
Witam
Jak w temacie.
Możecie skomentować co myślicie o osobach nagminnie parkujące przy klatkach.
Mam pomysł by wypisywać modele i numery rejestracyjne tutaj na forum.
 Proszę o wpisy.
I jeszcze jedno ( nie chodzi mi o podjechanie na 5 minut i wypakowanie rzeczy ).
Pozdrawiam

Rafał

unread,
Jul 29, 2014, 10:55:37 AM7/29/14
to dozbu...@googlegroups.com
Miałem (z rok temu) taką sytuację, że na moim miejscu (w garażu podziemnym) parkował samochód. Zrobiłem napis na ścianie. Jakoś się sytuacja rozwiązała
Najgorsze jest to, że właściwie w takim przypadku mało co można zrobić. Straż miejska nie będzie interweniowała. Mogę samochód odholować na własny koszt.

Na drodze są znaki (zakaz zatrzymywania się i postoju) np. na drodze do garażu. A i tak samochody parkują nagminnie na tej drodze. Często zdarza się naprzeciw bramy garażowej stoi samochód.
Uważam, że należy egzekwować to co jest na znakach. Tu jest zadanie dla administracji.

Agnieszka B

unread,
Jul 29, 2014, 4:06:50 PM7/29/14
to dozbu...@googlegroups.com
   To nie jest nowy temat:( Mam jedynie nadzieję, że po zawirowaniach z administracją, ktos zrobi z tym porządek (ustali projekt drogi wewnętrznej i legalność znaków oraz wyegzekwuje zakaz parkowania na dziko). Po legalizacji znaków (i projektu) spokojnie będzie mozna liczyć na interwencje SM czy policji. Na Osiedlu przy Dzikiej załatwili ten temat,  podpisali umowę z firmą holowniczą i błyskawicznie temat parkowania niemal pod drzwiami mieszkania sie zakończył. Na uliczkach wewnątrz osiedla maja wymalowane zebry, postawione znaki i....porządek. Czekam na podobny efekt u nas. Po dziurki w nosie mam pobudek w środku nocy albo przed świtem, bo jakiś baran odpala swojego śmierdzącego i terkoczącego rzęcha, waląc spalinami wprost w okna :(((

mszymanski5

unread,
Jul 29, 2014, 4:20:33 PM7/29/14
to dozbu...@googlegroups.com
Na Pani miejscu wybilbym szyby w samochodzie....
--
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „DozBud O.S.-III” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na dozbud-os3+...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.


Agnieszka B

unread,
Jul 29, 2014, 5:09:24 PM7/29/14
to dozbu...@googlegroups.com
Wybijanie szyb to wandalizm, jakoś nie mam ochoty na tego typu zachowania. Niestety grzeczne (!) prośby i zwracanie uwagi pozostają bez skutku (jeśli nie liczyć nieuprzejmych  odpowiedzi). Pozostaje czekać, aż nastąpi odgórnie zarządzony porządek (jak widać nie jestem jedyne, której to przeszkadza). Szczytem była zima 2012/2013, gdy ekipa odsnieżała na bieżąco ciągi pod blokami dla tch dziko parkujących, a nie ruszała miejsc parkingowych przez parę tygodni. A m.in za odśnieżanie tych miejsc płacimy!  Po 2 tygodniach brodzenia w śniegu po kostki i kilku telefonach, parkingi zostały odśnieżone. 

Karol Skórski

unread,
Jul 30, 2014, 2:37:27 AM7/30/14
to dozbu...@googlegroups.com
Obserwuję i obserwuję i odnoszę wrażenie, że powoli wszystko to zmierzać zaczyna nie w tym kierunku co potrzeba... Idąc taką drogą można za chwilę dojść do wniosku bo i tacy się znajdą, że plac zabaw zorganizowany nie zgodnie z projektem wykonawczym a umieszczony "wewnątrz" budynku B również przeszkadza bo dzieci bawią się tam cały dzień (z pewnością echo odbijające się od ścian budynku przynosi pożądany efekt). Mówię to nie dlatego, że tam mieszkam bo w ogóle mnie to nie dotyczy ale dlatego, że widzę co się dzieje. Co do organizacji samego ruchu to oczywiście parkowanie w szczególności przy wjazdach do garażu podziemnego gdzie i tak jest mało miejsca oraz na drodze biegnącej na wprost od bramy wjazdowej to porażka. Co innego jeżeli chodzi o parkowanie samochodów nawet pod oknami z drugiej strony budynku. Moim zdaniem jest tam na tyle miejsca, że z pewnością można by wydzielić kilkanaście miejsc postojowych, z których skorzystać mogliby chociaż np. znajomi, dziadkowie czy inni krewni, którzy przyjeżdżają na dzień czy dwa do kogoś. Z pewnością o 6:00 rano nikt samochodu wtedy uruchamiał pod oknami nie będzie bo nie będzie szedł do pracy przecież będąc w "gościach". A nie oszukujmy się ale takiej ewentualności nikt na osiedlu nie przewidział, takich miejsc nie ma a przecież nikt też specjalnie nie kupował dodatkowego miejsca czy to naziemnego czy garażowego. Oczywiście porządek jak najbardziej ale zdrowy rozsądek i logiczne myślenie przy tym trzeba zachować. Znam osiedle gdzie po wdrożeniu stosownej uchwały straż miejska interweniuje czy trzeba czy nie trzeba bez jej wzywania po prostu aby poprawić sobie "statystykę" i czy oby jest to najlepszym pomysłem aby właśnie iść w tym kierunku to warto się zastanowić 5 razy... nie wspominając o tym, że większość obywateli naszego kraju jak pokazują statystyki jest za odwołaniem i rozwiązaniem instytucji zwanej SM....

Odśnieżanie całego osiedla w szczególności dzikich miejsc jest w gestii właśnie tej ekipy a miejsca prywatne tak samo jak garażowe, za których utrzymanie płacimy po zapewnieniu do nich dostępu również musi sprzątać ekipa, której zarządca powierza te obowiązki. Jeśli jest inaczej to można interweniować do administracji. Przypomnę tylko, że zazwyczaj w umowach zarządcy z ekipami sprzątającymi jest odśnieżanie i sprzątanie części wspólnych a nie prywatnych miejsc, które są oczyszczane 2-3 razy do roku. To, że płacimy za ich utrzymanie nie oznacza, że płacimy za ich codzienne sprzątanie bo w regulaminie osiedla napisane było wyraźnie, że za porządek na miejscu odpowiada właściciel. Na kwotę, którą płacimy za utrzymanie miejsca postojowego w garażu lub naziemnego składa się jeszcze wiele innych rzeczy jak oświetlenie itp. proszę o tym nie zapominać więc nie do końca bym tutaj zgodził się z poniższym stwierdzeniem. Tak funkcjonuje większość wspólnot choć nie twierdzę, że jest to wporzadku.

W dniu 2014-07-29 23:09, Agnieszka B pisze:

pbs...@gmail.com

unread,
Jul 30, 2014, 3:36:03 PM7/30/14
to dozbu...@googlegroups.com

Witam
Otrzymałem dziś ( środa 30 lipca ) informację od Pani Anny Opasińskiej z Oldomu, że do 15 sierpnia sprawa z nielegalnym parkowaniem przy klatkach i nie tylko zostanie załatwiona. Będzie można prawdopodobnie dzwonić do zarządcy bądź bezpośrednio na Straż Miejską.
Osoby parkujące samochody w miejscach do tego nie przeznaczonych będą miały odholowane lub zablokowane samochody przez odpowiednie służby ( podejrzewam że przez Straż Miejską ).
Proszę o dalsze dzwonienie do Pani Anny by jej obietnica stała się faktem ( numer do Pani Ani to 503 063 083 lub 663 858 888 ).
Mam wielką nadzieję, że dotrzyma danego słowa i pozbędziemy się raz na zawsze tego problemu.
Pozdrawiam

Agnieszka B

unread,
Jul 30, 2014, 4:06:33 PM7/30/14
to dozbu...@googlegroups.com, karol....@gmail.com
Zgadzam się, że miejsca dla gości powinny być, ale  też są:) Nieco mniej niż połowa parkingu  od bramy. Nie bardo rozumiem koniecznośc trzymania samochodu tuz pod oknami, a okna i balkony na parterze są bezpośrednio obok samochodów. Babcię czy dziadka można podwieźć pod sama klatkę i odprowadzić auto na miejsce na parkingu. Że trzeba przejść jakieś 200m? Na Powstańców 62 rozwiązane jest to tak, że pod klatkami są miejsca, na których można parkowac przez 15 minut (rozpakowanie zakupów itp), później do akcji wkraczają panowie z ochrony.Do tego zostali zobligowani w ramach swoich obowiązków. 
Jeśli chodzi o odśnieżanie - nie czepiałabym się, ale jeśli w wyniku tego odśnieżania ja mam utrudniony dostęp do mojego miejsca parkingowego, za którego utrzymanie też płacę, to mam prawo czuć się poszkodowana. 
Zobaczymy jak sprawa zostanie rozwiązana, mam nadzieję, że kwestie parkowania zostaną ucywilizowane,może nasz super-parkan przestanie być notorycznie wyginany i łamany, może kostka będzie przy okazji mniej ociekać płynami ustrojowymi aut, które leją sie hektolitrami..ani to estetyczne ani zdrowe.


Karol Skórski

unread,
Jul 31, 2014, 3:27:42 AM7/31/14
to dozbu...@googlegroups.com

To ciekawe, bo wychodzi na to, że kolejna uchwała podjęta przez Zarządcę bez udziału wspólnoty wchodzi w życie o czym nie wiemy. Zarządca nie został upoważniony do podjęcia takiej uchwały bez głosowania właścicieli (co jest niezgodne z ustawą) w związku z czym z pewnością znajdą się osoby, które zablokują wykonanie uchwały zażaleniem do sądu w tej sprawie.

 

Właściciele przed podjęciem takiej uchwały muszą znać wcześniej jej projekt. Tak samo jak droga pożarowa i inne części deptaku czy dróg dojazdowych są proporcjonalnie do udziałów częściami wspólnymi (jak i klatka) dojdzie do tego, że straż miejska za parkowanie rowerów na klatkach zacznie wystawiać mandaty bo komuś zacznie to przeszkadzać.

 

Porządek tak – ale nie taką drogą. Osobiście nie popieram tego rozwiązania w takiej a nie innej formie. Mam wielką nadzieję, że znajdzie się więcej osób do pozwu zbiorowego jeśli taka uchwała nielegalnie została by podjęta przez Zarządcę nieruchomości.

--

Karol Skórski

unread,
Jul 31, 2014, 3:37:44 AM7/31/14
to dozbu...@googlegroups.com

Sprawę popieram – jednak po projekcie i jego omówieniu jak najbardziej. A jeżeli ma być wprowadzona samowolka i podjęta uchwała bez wiedzy właścicieli to jestem gotów skarżyć taką uchwałę jako właściciel.

Zachlapana kostka itd. to oczywiście problem, który też powinien zostać rozwiązany. Jest jeszcze wiele innych problemów jak np. psie „klocki” dosłownie pod samymi klatkami – kodeks karny również i za to jak za parkowanie przewiduje odpowiednie kary więc nie pozostaje nic innego jak wdrożyć kolejną uchwałę, która pozwoli na interwencje SM. Myślę, że nie tędy jednak droga… i warto pomyśleć 2 razy będąc nawet na skraju wyczerpania jeśli chodzi o parkowanie samochodów itd. bo potem okaże się, że to co miało być dobre wcale nie będzie i sami sobie zrobimy krzywdę. W pierwszej kolejności to należy zmienić niekompetentnego zarządcę, który bierze ile się da z naszych kieszeni…

 

Tyle w temacie.

--

Agnieszka B

unread,
Jul 31, 2014, 4:24:22 PM7/31/14
to dozbu...@googlegroups.com, mae...@poczta.ats.pl

Ja się zastanawiam skąd nagła aktywność pani z Oldomu, zapowiadana tu na forum:) Jakieś przebudzenie?:))))
Co do trawników - ostatnio jakby lepiej w tym temacie, choć nadal ryzykowne jest wchodzenie na trawnik. Tego problemu nie umiem zrozumieć: jeden trawnik, 3 śmietniki + 2 kosze na te nieczystości a nadal mamy pole minowe:( Choć zauważyć też trzeba, że dokładają się do tego  nasze osiedlowe koty.

Pożyjemy-zobaczymy, co i w jakim stopniu sie zmieni...


Tomasz Wesołowski

unread,
Aug 3, 2014, 3:59:19 AM8/3/14
to dozbu...@googlegroups.com
A mnie ciekawi czy nikomu oprócz mnie nie przeszkadza bałagan na klatkach schodowych.
Wystawianie rowerów, wózków, niepotrzebnych mebli, materiałów budowlanych, parasoli, BUTÓW, a nawet śmieci do wyrzucenia. Zupełnie jak w niektórych odcinkach Kiepskich. Brakuje tylko wielkiej ocynkowanej balii.
Osobna sprawa to wystawka rupieci w jednym z narożnych ogródków wewnętrznych (chyba od początku zamieszkania). 

Co Państwo na to?
 


Karol Skórski

unread,
Aug 4, 2014, 4:40:49 AM8/4/14
to dozbu...@googlegroups.com

Tak jak mówiłem, każdy znajdzie ktoś co komuś będzie przeszkadzało. Prawda jest taka, że o ile jeszcze chodzi o części wspólne o tyle śmiecie w ogródkach działkowych wewnątrz wykupionej nieruchomości – nie możemy mieć nic do tego. To tak jakby kazali nam w domu układać meble na tej czy na tamtej ścianie. To własność prywatna i na to wpływu mieć nie możemy.

 

Myślę, że to nie czas i pora na takie dyskusje – trzeba zająć się tematami priorytetowymi a potem dopiero porządkowymi.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka B

unread,
Aug 25, 2014, 2:15:09 PM8/25/14
to dozbu...@googlegroups.com
Połowa sierpnia minęła i........? Jakoś nic nie wiadomo czy cokolwiek się zmieni?
Czy autor tych deklaracji cos może powiedzieć w tej sprawie?
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages