Również przyłączam się do apelu.
Problem jest o wiele szerszy.
Wychodzi na to, że palący (z całym szacunkiem dla tych osób) mają większe prawa niż niepalący. Próbowałem kiedyś określić warunki dla nowego pracownika. Napisałem, aby było to osoba niepaląca. Musiałem to skreślić, gdyż okazało się, że taka osoba (jeśli nie zostałaby zatrudniona, a jest paląca) mogłaby sądzić się i pewnie (znając nasze sądownictwo wygrałaby). Dlaczego mam narażać zdrowie moich ludzi i moje?
Nie pojmuję tego tak samo jak nie rozumiem (w większości przypadków) braku poszanowania osób niepalących przez osoby palące.
--
Otrzymujesz tę wiadomość, bo subskrybujesz grupę „DozBud O.S.-III” w Grupach dyskusyjnych Google.
Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać od niej wiadomości, wyślij e-maila na dozbud-os3+...@googlegroups.com.
Więcej opcji znajdziesz na https://groups.google.com/d/optout.
Z całym szacunkiem do pani, smród smrodem, ale nie powie mi pani ze pani dziecko wdychając to staje się biernym palaczem. Osoba palącą raczej musiała by dmuchac dziecku dymem w twarz. Chyba ze jest to bezpośrednio dym.
--
Chodzi mi o to tylko ze jeśli pale na balkonie to osoba w drugim mieszkaniu która poczuje smród papierocha nie jest biernym palaczem. Pozostaje tylko kwestia tego ze to smierdzi. Bo nawet palacxowi to nie pachnie fiołkami.
Hehe ja tez bym kupił, ale cóż jest jak jest, przynajmniej fajnych sąsiadów mam ;-) a co do mieszkania w ząbkach to w sumie z Warszawy ucieklismy
--
Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „DozBud O.S.-III”.