Francuskobelgijskiej koprodukcji, w ktrą zaangażowali się twrcy takich filmw jak "Żłwik Sammy" czy "Rodzinka nie z tej ziemi", brakuje rozmachu i technicznego zaawansowania najpopularniejszych animacji studia Dreamworks czy Disney/Pixar. Nie oznacza to jednak, że na seansie "Małej wielkiej stopy" nie można się dobrze bawić. Wręcz przeciwnie.
"Mała wielka stopa" to historia 12-letniego Adama, wychowywanego przez samotną matkę w domku na przedmieściach. Chłopiec z bujną czupryną nie ma przyjacił, a na domiar złego musi sobie radzić z zaczepkami szkolnych osiłkw, przez ktrych notorycznie ląduje w "kozie". Życie Adama nabiera zupełnie nowych barw w momencie, gdy z jego ciałem zaczynają się dziać niezwykłe rzeczy. I nie mają one wiele wsplnego z młodzieńczym dorastaniem, gdyż zamiast pryszczy czy mutacji głosu Adamowi gwałtownie rosną stopy i wyostrza się słuch. Kluczem do rozwiązania tych zagadkowych zjawisk okazuje się być ojciec chłopca, ktry zginął 12 lat temu. A przynajmniej takiej wersji trzymała się matka Adama...
Tłumacze postarali się o przełożenie dowcipw na polskie realia, stąd mnstwo one-linerw to po prostu cytaty z rodzimych filmw lub zabawne przysłowia. Niestety momentami jest tego za dużo i nie wszystkie żarty słowne są trafione. Szczeglnie szop Huncwot brzmi jak postać, ktrej głwnym zadaniem ma być sypanie dowcipami, ale zamiast wywoływać uśmiech na twarzy, bardzo szybko zaczyna irytować dorosłą część widowni.
Pomijając tę "dowcipną nadgorliwość" seans "Małej wielkie stopy" to przyjemne doświadczenie. Wartka akcja i wyraziste postacie nie dają się nudzić, a sceny akcji były dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem. Na plus zaliczam także ścieżkę dźwiękową bogatą w śpiewane utwory, ktre budują nastrojowe tło w wybranych scenach. "Mała wielka stopa" zalicza kilka wpadek scenariuszowych, miejscami brakuje tu logiki, ale takie błędy wyłapią wyłacznie dorośli. Dzieciaki będą się z kolei świetnie bawić, oglądając zabawne perypetie Adama, jego owłosionego ojca i zwierzęcych przyjacił.
3a8082e126