Hejnał Mariacki Nuty

1 view
Skip to first unread message

Cora Hickel

unread,
Aug 3, 2024, 4:40:16 PM8/3/24
to denrerena

Najwcześniejsza pisemna wzmianka o Hejnale pojawia się w miejskich rejestrach płac z 1392 roku, w ktrych miasto wynagradza strażnikw oraz trębacza z wieży kościoła Mariackiego, ktrzy prawdopodobnie obserwowali Krakw ostrzegając przed pożarem lub nadejściem obcych wojsk. Tak jak w wielu wczesnych europejskich miastach trębacz codziennie rano i wieczorem dawał sygnał do otwarcia i zamknięcia miejskich bram. Nie wiadomo, czy już wtedy była to ta konkretna melodia[2].

Hejnał mariacki, grany początkowo tylko w południe, od 13 lutego 1838 wyznaczał punktualnie godzinę dwunastą. W ten sposb Krakw był pierwszym polskim miastem, w ktrym podawano dokładny czas. Miasto zawdzięczało to profesorowi Maksymilianowi Weissowi, dyrektorowi Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Czas z krakowskiego obserwatorium podawany był za pomocą radia na całą Polskę. Ostatni sygnał czasu z Krakowa nadano 1 kwietnia 1984 roku. Ponieważ był zbyt kosztowny, od tej pory transmitowano go z Warszawy. Bezpośrednio po nim płynęła grana na żywo melodia hejnału z wieży kościoła mariackiego. Pierwszy raz melodia w Polskim Radiu popłynęła 16 kwietnia 1927 roku[3]. Obecnie sygnał czasu nadawany z Laboratorium Czasu i Częstotliwości Głwnego Urzędu Miar oraz hejnał transmitowane są codziennie w Programie I Polskiego Radia.

Kościł Mariacki, mający dwie wieże, był miejscem ważnym dla Krakowa. Z wyższej, zwanej hejnalicą (ktra jest zarazem najwyższą wieżą w mieście) przed wiekami strażnik miejski trąbką dawał sygnał rano do otwierania, zaś wieczorem do zamykania bram grodu, ale nie tylko. Trąbił na alarm, gdy dostrzegł pożar lub zbliżającego się wroga. Pewnego razu, gdy Tatarzy, ktrzy bardzo często napadali na południową Polskę, doszli pod Krakw, a strażnik zaczął grać hejnał. Zdążono zamknąć bramy miejskie, ale tatarska strzała przebiła gardło polskiego hejnalisty, nim skończył melodię. Na pamiątkę tego zdarzenia melodia już zawsze urywa się.

Badania nad źrdłami legendy są przedmiotem opowiadania Trębacz z Samarkandy, Ksawerego Pruszyńskiego. Stylizowana na wspomnienia o sowieckim epizodzie Armii Andersa fikcja literacka zawiera m.in. rzekomą relację zmobilizowanego polskiego historyka, ktry w Samarkandzie jakoby poznał tamtejszą legendę o nieudanej napaści na obce miasto, podczas ktrej tatarska strzała miała przeszyć gardło trębacza, alarmującego mieszkańcw.

Melodia hejnału towarzyszyła Polakom w ważnych wydarzeniach dziejowych: 18 maja 1944 w samo południe na Monte Cassino odegrany został przez plut. Emila Czecha hejnał mariacki, ogłaszając zwycięstwo w tej bitwie polskich żołnierzy[9].

Hejnałem na tysiąc trąb 11 czerwca 2000 roku bito rekord do Księgi Guinnessa, dokładnie w samo południe, na krakowskim Rynku Głwnym. W trąby zadęło blisko 2000 trębaczy. Okazją zgromadzenia tak wielkiego zespołu były trwające właśnie w Krakowie coroczne Międzynarodowe Spotkania Orkiestr Wojskowych. Razem z polskimi trębaczami, grali hejnał żołnierze brytyjscy, belgijscy i hiszpańscy. Na trąbkach zagrali rwnież trębacze cywilni, najstarszy miał 79 lat, a najmłodszy nie ukończył ośmiu.

Nietypowym, jedynym w historii hejnału, było jego wykonanie jednocześnie przez czterech hejnalistw. Okazją była 130 rocznica Krakowskiej Zawodowej Straży Pożarnej obchodzona 5 czerwca 2003 roku. Transmisję na żywo granego na cztery strony świata hejnału przeprowadził Program I Polskiego Radia.

O początkach hejnału z wieży mariackiej w Krakowie nie wiemy nic. Na zasadnicze pytania: kto, gdzie, kiedy? - nie umiemy odpowiedzieć. Nie wiemy, kto skomponował melodię hejnału, gdzie się to stało, w ktrym roku, a nawet w ktrym wieku.

Możemy się tylko domyślać, że jego kompozytor był mieszkańcem Krakowa. Jeśli chodzi o czas powstania, to wiadomo tyle, że melodia hejnału jest bardzo stara, jeszcze średniowieczna, grano ją w Krakowie niemal od zawsze.

W rachunkach miasta Krakowa z 1392 roku znaleźć można wydatek ośmiu groszy tygodniowo na strażnika na wieży mariackiej z dodatkiem pł grosza na trębaczy. Wieża mariacka oznacza tu wyższą z dwch wież kościoła Najświętszej Maryi Panny, tę uwieńczoną koroną. Określano ją w aktach miejskich jako turris excubiarum - wieżę straży, budzielną lub jeszcze krcej hejnalicę.

Słowo hejnał pochodzi z języka węgierskiego i oznacza świt, jutrzenkę, pobudkę.
Dawniej zadaniem strażnikw było granie hejnału o świcie i drugi raz o zmroku dla wskazania pachołkom grodzkim pory otwarcia i zamknięcia bram miasta. Oprcz tego strażnik trąbił na alarm w wypadku pożaru oraz w czasie wojny, gdy nieprzyjaciel podchodził pod mury Krakowa. Dopiero w pźniejszych czasach nastał zwyczaj grania hejnału co godzinę na cztery strony świata.

Z hejnałem wiąże się legenda. Podczas najazdu tatarskiego w 1241 roku, kiedy wojska Batu-chana podeszły cichcem pod Krakw, czujny trębacz zaalarmował hejnałem załogę. Miasto zdołało obronić się przed najazdem, ale dzielny strażnik w chwili gdy grał hejnał, został trafiony strzałą tatarską i nie dokończył melodii. Od tamtej pory, na pamiątkę tego wydarzenia hejnał urywa się nieoczekiwanie.

Zdaniem historykw pierwszy kościł katedralny na Wawelu wzniesiony został ok. roku 1000, tuż po ustanowieniu w Krakowie biskupstwa. Informacje na ten temat są raczej skąpe. Znacznie więcej wiemy o historii kościoła z czasw XI i XII stulecia. Świątynię, ktra miała wwczas wystrj romański, konsekrowano w roku 1142. Z tamtego okresu zachowały się do dziś znaczne partie tej budowli, przede wszystkim krypta św. Leonarda i dolna część wieży południowej.

- Jeżeli chodzi o tak zwane powieści rodzinne - radiowe to już pobiliśmy rekord świata - mwił twrca. - Dwa lata temu dostałem pismo z redakcji "Guinnessa" z zapytaniem, czy to prawda, że tyle lat nadawane jest to słuchowisko.

Jerzy Janicki związał się z powieścią radiową "Matysiakowie" od pierwszego odcinka. Wspominał w audycji pilotażowe nagrania, mwił o pomyśle nadania serii tytułu "Rodzina Bardzo Dobrych" i o tym, jak szybko cały zespł doszedł do wniosku, że konieczna jest jego zmiana.

Jerzy Janicki zapisał się też jako wspłautor satyrycznego magazynu radiowego "Parnasik", ktry cieszył się ogromną popularnością wśrd słuchaczy. Wokł programu skupili się wybitni polscy aktorzy i satyrycy. W audycji pojawiały się wywiady nie tylko z polskimi znanymi postaciami, ale gośćmi były też sławy światowe.

W rozmowie nagranej przez Halinę Szopską w 1985 roku w cyklu "W pracowni pisarza", Jerzy Janicki wspominał perypetie związane z wywiadem, jaki autorzy "Parnasika" przeprowadzili z Ernestem Hemingwayem. Wywiad zachował się w Archiwum Polskiego Radia.

- Tak, moją obsesją jest wojna. Nie muszę się chyba specjalnie rozwodzić dlaczego. Po prostu wojna rozpoczęła się dla mnie, gdy byłem młodym chłopcem. Straciłem dokładnie wszystko: rodzinę, dom, miasto. Są to rzeczy, ktre tak głęboko siedzą i wnikają w pamięć, że nie sposb do dziś się z tym pogodzić.

Urodził się 12 stycznia 1885 roku w Odrowążu. Szkołę ukończył w Krakowie, a studia - we Lwowie. Tam też stawiał pierwsze kroki w dziennikarskiej karierze na łamach "Kuriera Lwowskiego". Zdobyte doświadczenie wykorzystał po powrocie na Podhale, gdzie założył "Gazetę Podhalańską".

Był lokalnym patriotą, promował podhalański regionalizm: był prezesem Związku Podhalan i Związku Drużyn Podhalańskich, organizowanych przez niego na wzr Drużyn Strzeleckich Piłsudskiego. Podczas I wojny światowej walczył w Legionach. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości pozostał w wojsku i wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej.

Feliks Gwiżdż lata okupacji przeżył w Warszawie. Działał w konspiracji, a w AK posługiwał się pseudonimem "Stryk". W sierpniu 1944 roku walczył na Mokotowie i pełnił funkcję komendanta Rejonu V-Sadyba. W Powstaniu Warszawskim brali rwnież udział jego dwaj synowie: Andrzej i Jacek. Ten drugi był członkiem batalionu "Zośka" i zginął 11 sierpnia.

Po upadku powstania Feliksowi Gwiżdżowi udało mu się uniknąć aresztowania. Przedostał się ze stolicy do Krakowa, gdzie dopadło go NKWD. 16 sierpnia 1945 roku został aresztowany za działalność w Konwencie Organizacji Niepodległościowych i bycie redaktorem nielegalnego pisma "Wolność i Prawda". Wyszedł po roku. Początkowo zajmował się tłumaczeniami. Żyłka dziennikarza i podhalańskiego patrioty szybko dała o sobie jednak znać: Gwiżdż rozpoczął pracę w Polskim Radiu, gdzie opracowywał gralskie audycje i gawędy.

Derbowy mecz Wisły Krakw i Cracovii na zawsze miał wpisać się w annały polskiego sportu i radiofonii. Zaciekawienie opinii publicznej nadawaniem przez najstarszą rozgłośnię regionalną Polskiego Radia na żywo audycji relacjonującej spotkanie uzmysławiają doniesienia prasowe.

Spotkanie zakończyło się wynikiem 5 do 1 dla Wisły. Bramki po stronie zwycięzcw strzelili: Henryk Reyman (3 bramki), Stanisław Czulak i Mieczysław Balcer. Autorem honorowego gola dla Cracovii był Karol Kossok. Na wysoki wynik wpływ miały dwa czynniki: Wisła była u szczytu formy, a ponadto jej sojusznikiem był silny wiatr, ktry wiał w twarz zawodnikom Cracovii.

Miesiąc wcześniej, 11 sierpnia 1929, poznańska rozgłośnia nadała pierwszą w historii Polskiego Radia relację na żywo ze spotkania piłkarskiego Warta Poznań - Philips Eindhoven. Pojedynek komentował Ludomir Budziński.

- Najbardziej bawiło mnie, jak koledzy gracze po każdym golu patrzyli na mnie, jak ja reaguję na bramkę - wspominał pionier dziennikarstwa sportowego. Więcej o poznańskiej rozgłośni czytaj tutaj.

c80f0f1006
Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages