Zależy na co liczysz, jak chcesz coś poważniejszego to niestety skądś
trzeba wziąć sprzęt lawinowy, asekuracyjny czy wspinaczkowy :).
Łatwiej niestety wypożyczyć narty. Co do KW to całkiem możliwe, że dla
stowarzyszonych są darmowe kursy no i pożyczają sprzęt. Sam namiot czy
śpiwór na zimę w razie zaskoczenia przez śnieżycę też trochę kosztuje.
Ja mam za sobą tylko zimowe wypady w Karkonosze i Izery. Raz było mega
ciężko w sumie wtedy to było ponad moje siły, i tutaj się przydaje
faktycznie ktoś bardziej doświadczony bo można się poryczeć w
śnieżycy :D. A było ostro, śniegu czasami po pas, zdarzało się że ktoś
się zakopał po ramiona, bo pod śniegiem w czasie roztopów zaczęła
płynąc woda i robiły się szczeliny, no i nie działał żadne telefon.
Przejście ze Szklarskiej do Chatki Górzystów zajęło trwało od 9:00
rano do 3:30 następnego dnia, w sumie cała trasa to brodzenie w śniegu
bez rakiet czy nart.