pozdr
rafal
IMHO problem le�y gdzie indziej - przedobrzyli z emisj�. Leci to ju� par�
miesi�cy a �e rzeczywi�cie historia jest gorsza od "cofaj�cych si� wydarze�
na statku" - spot robi si� denerwuj�cy.
Pozdr
AP
> IMHO problem leży gdzie indziej - przedobrzyli z emisją. Leci to już parę
> miesięcy a że rzeczywiście historia jest gorsza od "cofających się wydarzeń
> na statku" - spot robi się denerwujący.
ilość emisji ma też znaczenie, ale mimo wszystko akurat ten pomysł na
reklamę jest głupi. Nie wiem czy to bardziej pomysł "kreatywnych
inaczej" z działu marketingu Lecha czy też "dzieło" samej agencji. Na
Youtube jest wiele ciekawych reklam piwa. Inteligentnych, zabawnych -
tak się zastanawiam kiedy te nasze krajowe reklamy będą mogły z tymi
światowymi konkurować. Przecież dobre pomysły i realizacja to nie tylko
kwestia pieniędzy.
pozdr
rafal
My�l�, �e powinni�cie wiedzie�, �e za grube pieni�dze konsultowa� kszta�t
tych reklam niejaki Rafa� Krzysztof Ohme, pan doktor psychologii z SWPS,
cz�onek PAN, itd. Osobi�cie uwa�am go za szamana, ale prawda jest taka, �e
m�wi ludziom to, co chc� us�ysze�, wi�c mu wierz�. Im bardziej prosty,
pozbawiony dwuznaczno�ci komunikat, tym rzekomo mocniejsze jego zakodowanie
w pod�wiadomo�ci, co zdaniem profesora powoduje, �e t�umy widz�w tej
reklamy, nawet nie zdaj�c sobie sprawy z rzeczywistej w�asnej motywacji
si�gnie po akurat to piwo. Dowody na to s� mocno naci�gane i wg mnie
zupe�nie nielogiczne, ale szefowie marketingu w koncernach maj� dzi�ki temu
panu fajn� podp�rk�. Je�li kto� chcia�by zg��bi� temat i podyskutowa� o tym,
artyku�y Ohme, cho�by z Briefu, powinny by� dost�pne na stronie ejgo firmy
www.lab-oratorium.com .
pzdr
JC
> Myślę, że powinniście wiedzieć, że za grube pieniądze konsultował kształt
> tych reklam niejaki Rafał Krzysztof Ohme, pan doktor psychologii z SWPS,
> członek PAN, itd. Osobiście uważam go za szamana, ale prawda jest taka, że
> mówi ludziom to, co chcą usłyszeć, więc mu wierzą. Im bardziej prosty,
> pozbawiony dwuznaczności komunikat, tym rzekomo mocniejsze jego zakodowanie
> w podświadomości, co zdaniem profesora powoduje, że tłumy widzów tej
> reklamy, nawet nie zdając sobie sprawy z rzeczywistej własnej motywacji
> sięgnie po akurat to piwo. Dowody na to są mocno naciągane i wg mnie
> zupełnie nielogiczne, ale szefowie marketingu w koncernach mają dzięki temu
> panu fajną podpórkę.
>
Jako ciekawostkę dodam, że jedna firma mieszcząca się w Wawie, robiąca
badania fokusowe "przygotowuje" odpowiednio uczestników badań. A robią
to tak że raz ta sama osoba jest kurą domową a raz kobietą biznesu,
oczywiście wpisują inne dane dla każdego testu. I tak dzięki temu mamy
głupie reklamy proszków do prania, usług bankowych. dzięki temu typowa
polska kobieta ma problem z szorowaniem kibla a facet z ubezpieczeniem
samochodu. No bo skoro badania są "ustawiane" i wyniki są bardzo
"modelowe" to czego można się spodziewać po reklamach?
rt