Prawie wszyscy mamy komputery podpięte do Internetu przez wiele godzin na
dobę. Niektórzy z nas zostawiają maszyny włączone przez noc, żeby pobrać
interesujące nas dane protokołem ftp lub przez sieci P2P. Niektórzy z nas
już prawie nigdy nie wyłączają komputerów, nasze PC-ty lub Macki chodzą
24/7. Poza czasem gdy siedzimy przy maszynkach i na nich pracujemy lub
bawimy się, ich zasoby i moc obliczeniowa procesorów jest marnowana mimo
pobierania identycznej energii elektrycznej. Procesory wchodzą w jałowe
pętle obliczeniowe i niczego nie liczą, poza uzyciem może 1-2 % mocy na
obslugę klienta FTP, lub P2P.
Mam propozycje do wszystkich osób z Polski i nie tylko, aby
przyłączyli sie do projektu obliczeń rozproszonych.
Jest ich obecnie kilka aktywnych na Świecie:
http://www.aspenleaf.com/distributed/distrib-projects.html
Są to projekty o różnym stopniu powszechności. Do najciekawszych i
najbardziej wartosciowych moim zdaniem należą projekty z dziedzin bliskich
medycynie, czyli z biochemi molekularnej. Dzieki pracy naukowej w tych
dziedzinach w przyszłosci ( bliskiej być może) uda sie zrozumieć wiele
mechanizmów powstawania chorób i opanować metody ich leczenia. Jednym z
takich projektów jest Folding at Home którego macierzystym uniwersytetem
jest Uniwersytet w Stanford USA:
http://www.stanford.edu/group/pandegroup/folding/
http://www.aspenleaf.com/distributed/ap-lsciences.html#foldingathome
Już wielu ludzi na całym Świecie bierze udział w tym projekcie. Dzięki
pracy
setek tysięcy prywatnych komputerów podpietych do Internetu (co daje
utworzenie jakby wieloprocesorowego super komputera) możliwe będzie
zrozumienie przyczyn powstawania u ludzi nieprawidłowych białek
odpowiedzialnych za takie choroby jak: Alzheimera, Huntingtona, Parkinsona,
Choroba Wsciekłych Krów i wiele innych.
Żeby wziąć udział w projekcie trzeba tylko zainstalować mały program
klienta F@h i miec jakiś dostep do Internetu, żeby pobierac próbki do
obliczeń (dostęp stały lub komutowany). To co wykonuje ten program na
naszych komputerach to symulacyjne zwijanie/skręcanie aminokwasów i protein
z poszczególnych atomów i cząsteczek.
Skuteczność tej metody jest b. wysoka. Laboratoryjne testy potwierdziły, że
jest praktycznie 100% zgodności między symulacjami wirtualnymi a
prawdziwymi
doświadczeniami w otrzymywaniu protein.
Oczywiście koszty doświadczeń empirycznych sa olbrzymie i nie da się ich
przeprowadzić na tyle dużo, żeby dało to efekty skutkujące w postępie
medycyny.
Komputery i obliczenia rozproszone Folding at Home to rewolucja w
biochemii molekularnej!
Można sie z tego cieszyc bo to oznacza skuteczniejsze metody leczenia ludzi
w przyszłości. :)
Jednak do tej pory jest mało Polaków w tym projekcie. Grupa Polska liczy
troche więcej niż 180 osób i zajmuje 100 miejsce na Swiecie:
http://folding.stanford.edu/cgi-bin/teampage?q=276
Nasz region Europy wygląda dość pusto jeżeli chodzi o ilość ludzi biorących
udział w projekcie.
Chociaż jesteśmy coraz bardziej aktywni. W ostatnich 3 miesiącach doszło 60
osób w Polsce, z czego większość z Wielkopolski. Z czego się bardzo cieszę.
Niech Polacy będą widoczni wśród drużyn z innych krajów Świata!
http://www.stanford.edu/group/pandegroup/folding/maps.html
Chciałbym, żeby nasze polskie miasta swieciły się na czerwono na
powyższej mapce. :) Obecnie jest 180 osób z Polski, które liczą dla
F@H. Jutro może nas być nawet 380! :)
Jeżeli więc ktoś ma komputer z CPU równym lub szybszym od Pentium 3 500-
600
MHz to moze się spokojnie przyłączyć do teamu Polska o nr 276. Wolniejsze
procesory nie gwarantują łątwego ukończenia pojedyńczych WU (working units)
w terminie wymaganym przez naukowców (kilka tygodni). No chyba, zeby
chodziły non stop 24/7 wtedy nawet Celeron 500 ukonczy 1 WU w tydzień.
Oczywiście im szybszy procersor tym lepiej. Przykłądowo AMD Athlon Barton
XP
2500+ srednio liczy 1 WU w mniej niż dobę.
Klient F@H nie przeszkadza w niczym innym co robi się na kompie ponieważ
wątek-proces obliczeń ma najmniejszy możliwy priorytet systemowy i zawsze
oddaje zasoby CPU innym procesom lub programom. Oczywiście gdy CPU jest nie
zajęty niczym wazniejszym to klient F@h wykorzystuje go maksymalnie nie
pozwalając mu robić jałowych pętli.
Przetestowałem, że można spokojnie grać w wymagajace gry lub ogladać filmy
divx z włączonym procesem F@H i ani jedna FPS nie jest gubiona! F@h wtedy
sie grzecznie wycofuje i oddaje wszelkie zasoby CPU :)
Na początku polecam klienta graficznego, a potem po kilku tygodniach, jak
poznacie co i jak, można wgrac klienta z konsoli. Oczywiście mozna pozostać
przy kliencie graficznym. Program graficzny może byc trzymany w trayu
systemowym cały czas i wtedy jest identycznie szybki jak konsolowy. Zresztą
wyświetlanie grafiki z f@h nie spowalnia obliczeń bardziej niż o 3 %
ponieważ prawie całość realizuje karta graficzna openGL. Ja na razie uzywam
tylko klienta graficznego, poniewaz lubie czasmi wyswietlic go na cały
ekran
na chwilę. Poza tym liczy on równie szybko jak konsolowy.
Wszystko do tego projektu można ściagnąć tutaj:
http://www.stanford.edu/group/pandegroup/folding/download.html
Własciwie to tylko potrzeba klienta do takiego systemu operacyjnego jaki
używamy.
Ja przetestowałem na wszystkich windowsach F@h i na żadnym problemów nie
ma.
Zapraszam do przyłączenia się do teamu Polska. Wpiszcie numer teamu 276
podczas instalacji programu! Aha, jeśli możecie to proszę do nicka dodawać
dopisek np: _from_Poznan ( lub _from_Szczecin, albo _from_Krakow,
_from_Skierniewice itp.) żeby było widać skąd jesteście!
Inne miasta/miejscowosci/rejony kraju analogicznie. :)
Uwaga - niech wasz nick będzie niepowtarzalny ponieważ jeżeli podacie taki
sam jak ktoś juz w projekcie uzywa to bedziecie liczyc na jego konto... :-(
tutaj na dole strony mozna sprawdzic czy dany nick nie jest juz zajety:
http://www.stanford.edu/group/pandegroup/folding/download.html
naturalnie mając dopisek _from_* prawdopodobieństwo zajetości danego nicka
jest znikome :)
btw: znaki _ są równowazne ze spacjami)
--
pozdrawiam
STranger
w teamie Poland:
"Obcy_from_Poznan"
A jak ktos mi powie, ze to na wyzsze cele (szukanie lekarstw czy cos w tym
stylu) to chcialbym przypomniec, ze prad nie bierze sie z powietrza (zle
porownanie: sa przeciez elektrownie wiatrowe :-) Kazda zuzyta dodatkowo kWh
to wiecej spalonego wegla, to bardziej zanieczyszcone powietrze, to wiecej
chorob na ktore bedzie trzeba pozniej szukac lekarstw spalajac nastepne mln
ton wegla, aby wytworzyc prad ktory zasili komputery szukajace lekarstw
:-))))))))))
Ps. Rozumiem szukanie kosmitow...wyzsze cele :-)))) ...ale mam bogacic i tak
juz bogatych Amerykanow? I tak sie tym lekarstwem nie podziela a malo kogo
przynajmniej w Polsce bedzie stac na takie specyfiki.
Ps2. Zeby nie wyjsc na oszoloma podam maly przyklad z seti:
wszystkie kompy przerabialy do tej pory przez 1666966 lat. To daje 8760 x
14.602.622.160 godzin pracy kompow. Zakladajac tak jak w moim przykladzie ze
kazdy komp zuzyl dodatkowo 50Wh energii to daje zuzyte na samo liczenie
730.131.108kWh energii czyli 730,13GWh ktora kosztowala wszystkich
(dodatkowo) 277.449.821zl (przyjalem ceny polskie).
Dalej: zakladajac, ze w wyniku wyprodukowania 1000kWh trafia do atmosfery
jedna tona dwutlenku wegla, daje nam to 730.131 ton dwutlenku wegla
dodatkowo, nie wspominam o pylach i innych truciznach :-) I to wszystko bo
komus zachcialo sie szukac zielonych ludkow :-)
Pozdrawiam
Theli
Prawdy duzo widze w wypowiedzi Twojej.
> Ps2. Zeby nie wyjsc na oszoloma podam maly przyklad z seti:
WOW, ze tez chcialo Ci sie kalkulowac:P
> Dalej: zakladajac, ze w wyniku wyprodukowania 1000kWh trafia do atmosfery
> jedna tona dwutlenku wegla, daje nam to 730.131 ton dwutlenku wegla
> dodatkowo, nie wspominam o pylach i innych truciznach :-) I to wszystko bo
> komus zachcialo sie szukac zielonych ludkow :-)
Niestety malo ludzi mysli globalnie i dlatego mamy teraz efekt cieplarniany,
wymarniete bizony prawie i wiele (nie mam czasu na poparcie mojej wypowiedzi
liczbami:) innych gatunkow zwierzat/roslin na swiecie, rozneg rodzaju
chorobska no i szerzaca sie tu i owdzie glupote.
> Mijasz sie z prawda w tym miejscu. Moj D1000 pobiera max. ponad 30W. Przy
> zalaczonym CpuIdle pewnie ponizej 10W.
No tak, czyli masz system operacyjny typu 95/98 lub ME.
Pod win 95/98 czy ME CPU sie nie schładza podczas "bezczynności" poniewaz
ciagle pobiera tyle samo energii elektrycznej wykonując jałowe pętle.
Dopiero uzywanie programow typu Rain czy Waterfall, czy CPUidle potrafi go
czesciowo
wyłaczyć, a przez to obnizyc jego zapotrzeboanie na energię elektryczną i
temperature.
W XP takie mechanizmy są wbudowane na stałe.
Zresztą zwróc uwagę ze ja pisałem o pracy komputera tak czy inaczej i
spożytkowaniu rezerwy tkwiacej w CPU gdy komputer nic innego nie robi a
tylko sciagaja sie filmy lub mp3 z Internetu - np w nocy. Roznica finansowa
zwiekszonego poboru energii z powodu uruchomionego wtedy procesu obliczen
rozproszonych wykorzystującego wolne zasoby procesora wyniesie 2-3 zł w
skali miesiąca! Więc dosyć niewiele i uważam ze dla takiego zacnego celu
warto :)
Nie mowię o kosztach trzymania włączonego kompa 24/7 przez cały miesiac i
liczenia bowiem wtedy to jest 25-40 zł kosztow ekstra. Do tego nikogo nie
namawiam, noo chyba, ze ma ktoś dużo akcji giełdowych swojej elektrownii
;-)
>A wzrost poboru mocy przez procek
> pociaga za soba przeciez takze wzrost poboru mocy przez plyte i zasilacz
> (ktory nie ma przeciez 100% sprawnosci). Takze u mnie roznica miedzy
> obciazonym maksymalnie prockiem a obciazonym minimalnie siegnie ok. 50W.
Skoro CPU nie jest wcale obciążony to nie ma sensu utrzymywanie komputera
włączonego.
Wtedy to dopiero naprawdę szkoda prądu na kręcenie HDD i wszelkimi
coolerami.
Zreszta skąd wziąłes te liczby? Mierzyłeś miernikiem podłączonycm do
zasilacza pobór prądu?
ja patrze na rachunki za prąd i widze wzrost o kilkanascie zł miesięcznie,
w przuypadku gdy mam komputery dwa włączone non stop. A przeciez nie o to
chodzi, gdybym wyłączał je na noc to wzrost byłby rzędu kilku zł.
Mówie o zestawach typu AMD XP 2500+ z zasilaczami chiefteca po 350 W max.
(oczyw nigdy nie ma tych 350 W poboru)
> Przy tym pojawia sie klopot odprowadzenia ciepla (mam wyciszony komp)...
W takim przypadku uczestniczenie w f@h nie ma sensu, albo cisza albo
wydajność.
> wyzszych rachunkow o...niech policze:
> (50Wx24hx60d)/1000W=72kWh czyli: 72kWh x 38gr = 27,36zl
> Czyli rachunek przysla mi wyzszy o taka kwote :-)
> Jak ktos ma szybszy i bardziej energozerny procek to doplaci wiecej.
Ten wynik jest mocno zawyzony. W końcu normalnie nie trzymasz komputera
pracujacego 24/7 gdy niczego on nie robi i ma minimalne zużycie CPU. Wtedy
sie go po prostu wyłącza gdy nie jest używany i nie ma problemu. ja nie
namawiam nikogo do trzymania kompa włączonego specjalnie dla f@h, ale do
zainstalowania klienta przy okazji gdy i tak siedzi i coś pisze w wordzie
lub serfuje w necie. Wtedy może sobie komp dodatkowo cos liczyć.
> A jak ktos mi powie, ze to na wyzsze cele (szukanie lekarstw czy cos w
tym
> stylu) to chcialbym przypomniec, ze prad nie bierze sie z powietrza (zle
> porownanie: sa przeciez elektrownie wiatrowe :-) Kazda zuzyta dodatkowo
kWh
> to wiecej spalonego wegla,
Masz częściowo rację. Zapominasz jednak, ze ten prąd który my i nasze
komputery zuzywamy w domach jako prywatni ludzie to nikły ułamek tego co
idzie na przemysł. To zupełnie inna skala i nie ma co dramatyzowac o
zanieczyszczeniach z tego powodu, ze ktos liczy sobie seti albo folding w
domu.
>to bardziej zanieczyszcone powietrze, to wiecej
> chorob na ktore bedzie trzeba pozniej szukac lekarstw spalajac nastepne
mln
> ton wegla, aby wytworzyc prad ktory zasili komputery szukajace lekarstw
> :-))))))))))
Weglem opala się elektrownie w Polsce. Niestety to najgorszy rodzaj
elektrowni.
Tylko ze sa jeszcze ekologiczne elektrownie wodne i atomowe. :)
> Ps. Rozumiem szukanie kosmitow...wyzsze cele :-))))
LOL
teraz kompletnie już przesadziłeś. :->
Akurat szukanie kosmitów takimi prymitywnymi metodami jak w seti@home ( w
skali cywilizacyjnej) jak analiza wyrywkowego i przypadkowego nasłuchu
radiowego i to jeszcze na jednym wąskim zakresie częstotliwości jest zbyt
prymitywne, aby dało rezultaty. To mowiąc
dobitniej odciąganie uwagi od dowodów na istnienie obcych na Ziemi od wielu
lat (vide Ufologia). Seti@home to pozorowana akcja szukania inteligentnego
obcego zycia
pozaziemskiego podczas gdy sami znajdujemy sie w ich gestii od wielu lat.
Ale ten temat jest przez oficjalną naukę celowo przemilczany, ponieważ
nic na to nie można poradzić.
Seti to był projekt ścisle naukowy i niczego konkretnego i wymiernego nie
wniósł dla dobra ludzi, a f@h to projekt nauki stosowanej czyli ma
przełożenie naszego zangażowania obliczeniowego wprost na postep w
medycynie w przyszłości.
Bardziej prozaiczne, ale najsilniejsze przyczyny braku sensu na
przystepowanie obecnie do seti@home to jego potwierdzone zamknięcie, które
nastąpni w
przeciągu kilku (2-3) miesięcy.
> ...ale mam bogacic i tak
> juz bogatych Amerykanow? I tak sie tym lekarstwem nie podziela a malo
kogo
> przynajmniej w Polsce bedzie stac na takie specyfiki.
Niezupełnie jest tak. Od odkryc naukowych do lekarstw daleka doga. Ale
prędzej czy później z
odkryć nowych metod leczenia oraz lekarstw skorzystają nawet najbiedniejsi
ludzie w najbiedniejszych państwach Swiata. Europa do takich nie należy,
więc bez obaw. :)
> Ps2. Zeby nie wyjsc na oszoloma podam maly przyklad z seti:
> wszystkie kompy przerabialy do tej pory przez 1666966 lat. To daje 8760 x
> 14.602.622.160 godzin pracy kompow. Zakladajac tak jak w moim przykladzie
ze
> kazdy komp zuzyl dodatkowo 50Wh energii to daje zuzyte na samo liczenie
> 730.131.108kWh energii czyli 730,13GWh ktora kosztowala wszystkich
> (dodatkowo) 277.449.821zl (przyjalem ceny polskie).
W seti@home było jedno wielkie marnotrastwo, tam liczono jedną i ta samą
próbke (WU) srednio po 6 razy! Za duzo ludzi uczestniczyło a za malo było
nowych danych z Arecibo.
> Dalej: zakladajac, ze w wyniku wyprodukowania 1000kWh trafia do atmosfery
> jedna tona dwutlenku wegla, daje nam to 730.131 ton dwutlenku wegla
> dodatkowo, nie wspominam o pylach i innych truciznach :-)
Całę to wyliczenie jest pozbawione praktycznego znaczenia:
Weglem to się głownie opala elektrownie na Śląsku. Nadal jak w XIX wieku
:->
Na Świecie są na produkowanie energii elektrycznej stosowane od dawna
róznież inne metody. O wiele mniej zanieczyszczające. np Hoover Dam w USA,
inne potęzne hydroelektrownie swiata, elektrownie atomowe, wiatrowe,
słoneczne, pływowe itp.
> I to wszystko bo
> komus zachcialo sie szukac zielonych ludkow :-)
Fakt, projekt Seti@home ma tylko tę jedną pozytywna cechę, że
rozpopularyzował ideę obliczeń rozproszonych.
Reszta była zawracaniem głowy i zmarnowaniem czasu i pieniedzy wielu ludzi
uczestniczacych. Ale już sie kończy:
http://setiathome.ssl.berkeley.edu/setifuture.html
--
pozdrawiam
STranger
http://www.folding.prv.pl
> Zresztą zwróc uwagę ze ja pisałem o pracy komputera tak czy inaczej i
> spożytkowaniu rezerwy tkwiacej w CPU gdy komputer nic innego nie robi a
> tylko sciagaja sie filmy lub mp3 z Internetu - np w nocy. Roznica
finansowa
> zwiekszonego poboru energii z powodu uruchomionego wtedy procesu obliczen
> rozproszonych wykorzystującego wolne zasoby procesora wyniesie 2-3 zł w
> skali miesiąca! Więc dosyć niewiele i uważam ze dla takiego zacnego celu
> warto :)
>
Ja wlasnie wyliczalem roznice! Przeczytaj uwaznie.
>
> >A wzrost poboru mocy przez procek
> > pociaga za soba przeciez takze wzrost poboru mocy przez plyte i zasilacz
> > (ktory nie ma przeciez 100% sprawnosci). Takze u mnie roznica miedzy
> > obciazonym maksymalnie prockiem a obciazonym minimalnie siegnie ok. 50W.
>
> Skoro CPU nie jest wcale obciążony to nie ma sensu utrzymywanie komputera
> włączonego.
> Wtedy to dopiero naprawdę szkoda prądu na kręcenie HDD i wszelkimi
> coolerami.
> Zreszta skąd wziąłes te liczby? Mierzyłeś miernikiem podłączonycm do
> zasilacza pobór prądu?
>
Mialem tabelke poboru pradu przez poszczegolne procki (mialem bo gdzies
zapodzialem). A jak wiadomo (a moze i nie) jak wzrasta zuzycie pradu przez
procek to inne czesci (szczegolnie plyta i zasilacz) nie pozostaja obojetne.
> ja patrze na rachunki za prąd i widze wzrost o kilkanascie zł miesięcznie,
> w przuypadku gdy mam komputery dwa włączone non stop. A przeciez nie o to
> chodzi, gdybym wyłączał je na noc to wzrost byłby rzędu kilku zł.
>
Najlepiej podlaczyc licznik pod kompa i sprawdzic dokladnie :-))
> Mówie o zestawach typu AMD XP 2500+ z zasilaczami chiefteca po 350 W max.
> (oczyw nigdy nie ma tych 350 W poboru)
>
Jak masz taki sprzet to pewnie nie gorsza grafike. Ta takze swoje pobiera.
Obciazony komp w tej konfiguracji na pewno pobiera > 100Wh. A to juz nie sa
grosze w skali dwoch miesiecy (bo co dwa miesiace rachunek za prad
przysylaja). No i ja sie skupilem glownie na wplywie na srodowisko ;-)))
> > Przy tym pojawia sie klopot odprowadzenia ciepla (mam wyciszony komp)...
>
> W takim przypadku uczestniczenie w f@h nie ma sensu, albo cisza albo
> wydajność.
>
Nauczestniczylem sie wiecej niz sobie wyobrazasz :-) Ale korzystalem glownie
z serwerow uczelnianych...do czasu, az przeze mnie spalil sie procek :-)
> > wyzszych rachunkow o...niech policze:
> > (50Wx24hx60d)/1000W=72kWh czyli: 72kWh x 38gr = 27,36zl
> > Czyli rachunek przysla mi wyzszy o taka kwote :-)
> > Jak ktos ma szybszy i bardziej energozerny procek to doplaci wiecej.
>
> Ten wynik jest mocno zawyzony. W końcu normalnie nie trzymasz komputera
> pracujacego 24/7 gdy niczego on nie robi i ma minimalne zużycie CPU. Wtedy
> sie go po prostu wyłącza gdy nie jest używany i nie ma problemu. ja nie
> namawiam nikogo do trzymania kompa włączonego specjalnie dla f@h, ale do
> zainstalowania klienta przy okazji gdy i tak siedzi i coś pisze w wordzie
> lub serfuje w necie. Wtedy może sobie komp dodatkowo cos liczyć.
>
Ten wynik jest mocno zanizony! Wiekszosc kompow pracujacych dla np. dla seti
chodzi non-stop i nie dlatego, ze ludzie chca liczyc (choc znam takich - sam
do nich nalezalem) ale dlatego ze sa to serwery czy komputery biurowe
ktorych czesto i gesto nie wylacza sie na noc. A ja policzylem (jak
zauwazysz) tylko roznice poboru pradu w wyniku wiekszego obciazenia
procesora.
Oczywiscie nie odbieraj mojej wypowiedzi jako krytykowanie tych wszystkich
projektow. Dalem tylko przyklad seti z ktorego naprawde niewiele wyniklo a
koszty, jak widac, byly ogromne (choc rozlozone na kilka mln ludzi).
> > A jak ktos mi powie, ze to na wyzsze cele (szukanie lekarstw czy cos w
> tym
> > stylu) to chcialbym przypomniec, ze prad nie bierze sie z powietrza (zle
> > porownanie: sa przeciez elektrownie wiatrowe :-) Kazda zuzyta dodatkowo
> kWh
> > to wiecej spalonego wegla,
>
> Masz częściowo rację. Zapominasz jednak, ze ten prąd który my i nasze
> komputery zuzywamy w domach jako prywatni ludzie to nikły ułamek tego co
> idzie na przemysł. To zupełnie inna skala i nie ma co dramatyzowac o
> zanieczyszczeniach z tego powodu, ze ktos liczy sobie seti albo folding w
> domu.
>
Ja wspomnialem o dodatkowych tonach (tysiacach ton) zanieczyszczen. Wiesz,
jak kazdy zrobi cos, nawet malego dla srodowiska to skumulowany efekt
zostanie wczesniej czy pozniej zauwazony :-)
>
> Weglem opala się elektrownie w Polsce. Niestety to najgorszy rodzaj
> elektrowni.
> Tylko ze sa jeszcze ekologiczne elektrownie wodne i atomowe. :)
>
Nadal maly procent tego co uzyskuje sie ze spalania wegla, ropy i gazu.
> > Ps. Rozumiem szukanie kosmitow...wyzsze cele :-))))
>
> LOL
> teraz kompletnie już przesadziłeś. :->
>
Zauwaz czym zakonczylem te linijke tekstu :-)
> Akurat szukanie kosmitów takimi prymitywnymi metodami jak w seti@home ( w
> skali cywilizacyjnej) jak analiza wyrywkowego i przypadkowego nasłuchu
> radiowego i to jeszcze na jednym wąskim zakresie częstotliwości jest zbyt
> prymitywne, aby dało rezultaty. To mowiąc
> dobitniej odciąganie uwagi od dowodów na istnienie obcych na Ziemi od
wielu
> lat (vide Ufologia). Seti@home to pozorowana akcja szukania inteligentnego
> obcego zycia
> pozaziemskiego podczas gdy sami znajdujemy sie w ich gestii od wielu lat.
> Ale ten temat jest przez oficjalną naukę celowo przemilczany, ponieważ
> nic na to nie można poradzić.
> Seti to był projekt ścisle naukowy i niczego konkretnego i wymiernego nie
> wniósł dla dobra ludzi, a f@h to projekt nauki stosowanej czyli ma
> przełożenie naszego zangażowania obliczeniowego wprost na postep w
> medycynie w przyszłości.
>
Sorry, ale jedyne co ludzkosc zyska to kilku nadzianych kasa dupkow. Poza
tym nie wiesz dokladnie czego w tych probkach szukasz i moze sie okazac
(choc nie wyjdzie nigdy na jaw) ze nie szukales lekarstwa na raka tylko
nowych gazow bojowych, broni bakteriologicznej a w wersji optymistycznej:
nowego typu wiagry :-)))
> Bardziej prozaiczne, ale najsilniejsze przyczyny braku sensu na
> przystepowanie obecnie do seti@home to jego potwierdzone zamknięcie, które
> nastąpni w
> przeciągu kilku (2-3) miesięcy.
>
Zamkniecie pierwszego rozdzialu otwiera drugi. Poczytaj troche - obserwacje
przenosza sie na polkule poludniowa :-)
>
> > ...ale mam bogacic i tak
> > juz bogatych Amerykanow? I tak sie tym lekarstwem nie podziela a malo
> kogo
> > przynajmniej w Polsce bedzie stac na takie specyfiki.
>
> Niezupełnie jest tak. Od odkryc naukowych do lekarstw daleka doga. Ale
> prędzej czy później z
> odkryć nowych metod leczenia oraz lekarstw skorzystają nawet najbiedniejsi
> ludzie w najbiedniejszych państwach Swiata. Europa do takich nie należy,
> więc bez obaw. :)
>
Zanim uratujesz tych ludzi potrujesz innych :-)))))))))))))) Poza tym gdyby
tylko znalezienie lekarstwa na raka zalezalo od mocy obliczeniowej
komputerow to sadze ze juz dawno wszystkie centra komputerowe zostalyby na
te sciezke skierowane :-)
>
> > Dalej: zakladajac, ze w wyniku wyprodukowania 1000kWh trafia do
atmosfery
> > jedna tona dwutlenku wegla, daje nam to 730.131 ton dwutlenku wegla
> > dodatkowo, nie wspominam o pylach i innych truciznach :-)
>
> Całę to wyliczenie jest pozbawione praktycznego znaczenia:
> Weglem to się głownie opala elektrownie na Śląsku. Nadal jak w XIX wieku
> :->
>
Nie tylko na Slasku. W innych krajach takze (choc wegiel wypiera gaz i
ropa). Fakt jest faktem ze wyprodukowanie kazdej jednostki energii nie
pozostaje bez wplywu na srodowisko :-) A z drugiej strony: jakby bylo
mniejsze zapotrzebowanie na energie to zamykaloby sie elektrownie lub
ograniczalo ich moc wytworcza. I jak sadzisz: ktore elektrownie?
Wytwarzajace czysta energie czy "brudna"? :-)
> Na Świecie są na produkowanie energii elektrycznej stosowane od dawna
> róznież inne metody. O wiele mniej zanieczyszczające. np Hoover Dam w USA,
> inne potęzne hydroelektrownie swiata, elektrownie atomowe, wiatrowe,
> słoneczne, pływowe itp.
>
Poczytaj dokladnie jakie udzialy maja czyste formy energii w roznych
krajach. A podany przez Ciebie przyklad Stanow jest tutaj fatalny.
Pozdrawiam
Theli
> Mam WinXp. Niestety idle w xp nie dziala idealnie i po zalaczeniu cpuidle
> temperatura procka (a co za tym a moze przed tym idzie - moc pobierana)
> spada mi o jakies 10 stopni (do ok. 30 stopni z 40 bez CpuIdle)
Ależ nie ma żadnej potrzeby instalować CPUidle pod XP! :))
XP ma wbudowny w system swój własny program/proces tego typu - nazywa sie
to proces bezczynności systemu. Nie obraź sie, ale CPUidle pod XP to
niezbyt mądre posunięcie moim zdaniem.
> Mialem tabelke poboru pradu przez poszczegolne procki (mialem bo gdzies
> zapodzialem). A jak wiadomo (a moze i nie) jak wzrasta zuzycie pradu
przez
> procek to inne czesci (szczegolnie plyta i zasilacz) nie pozostaja
obojetne.
W tabelce sa teoretyczne wartości maksymalne podawane. A zapotrzebowanie
prądu przez samą płytę gdy wzrasta obciążenie procesora wystepuje, ale na
pewno nie jest takie duże jak twierdzisz. ( chciaz pobór mocy przez płyte
jest wiekszy bo to sa do niej wszystkie kompnenty podłączone włącznie z
CPU, więc płyta przekazuje im prąd)
To juz bardziej działanie LANu, kontrolerów, ukłądu dzwiękowego, zbyt duza
temp w obudowie maja większy wpływ na pobór mocy przez samą z siebie płyte
niż obciążony CPU.
> Najlepiej podlaczyc licznik pod kompa i sprawdzic dokladnie :-))
O własnie! :)
> Jak masz taki sprzet to pewnie nie gorsza grafike. Ta takze swoje
pobiera.
> Obciazony komp w tej konfiguracji na pewno pobiera > 100Wh. A to juz nie
sa
> grosze w skali dwoch miesiecy (bo co dwa miesiace rachunek za prad
Nie, grafika jest dosc skromna. Stary oryginalny Radeon 1, a w drugim
kompie prosty Matrox G-400. :)
Nie gram zbyt dużo, a jeżli już to w strategie a do nich jakis akceletrator
typu wyjący "odkurzacz" nie jest potrzebny.
> przysylaja). No i ja sie skupilem glownie na wplywie na srodowisko ;-)))
Wiem :) Masz sporo racji!
> Nauczestniczylem sie wiecej niz sobie wyobrazasz :-) Ale korzystalem glow
nie
> z serwerow uczelnianych...do czasu, az przeze mnie spalil sie procek :-)
LOL :->
no tak, najlepiej na koszt podatników... ;-/
> Oczywiscie nie odbieraj mojej wypowiedzi jako krytykowanie tych
wszystkich
> projektow. Dalem tylko przyklad seti z ktorego naprawde niewiele wyniklo
a
> koszty, jak widac, byly ogromne (choc rozlozone na kilka mln ludzi).
Racja, że autorzy tych projektów przerzucają poniekąd koszty obliczeń na
ludzi uczestniczacych w tych projektach - to mozna zauważyc od razu.
Uczestnictwo jest jednak dobrowolne. :)
> Zauwaz czym zakonczylem te linijke tekstu :-)
Fakt, nie zauwazyłem, ze żartujesz :)
> Sorry, ale jedyne co ludzkosc zyska to kilku nadzianych kasa dupkow. Poza
> tym nie wiesz dokladnie czego w tych probkach szukasz i moze sie okazac
> (choc nie wyjdzie nigdy na jaw) ze nie szukales lekarstwa na raka tylko
> nowych gazow bojowych, broni bakteriologicznej a w wersji optymistycznej:
> nowego typu wiagry :-)))
LOL! :)
Zdrowa podejrzliwośc i zdrowa paranoja są w zyciu potrzebne, noo ale nie aż
do tego stopnia ;->
Wyniki obliczeń sa zapisane zwykłym prostym tekstem i są dostepne dla
każdego. Poza tym iagle sa publikowane opracowania naukowe na temat tego co
jest liczone wF@h.
Poszperaj na stronach projektu uniwerka w Stanford.
> Zamkniecie pierwszego rozdzialu otwiera drugi. Poczytaj troche -
obserwacje
> przenosza sie na polkule poludniowa :-)
Ale nowe seti czyli boinc ma liczyć rzecy nie mające związku z seti, ma
liczyć miedzy innymi to co jest w f@h. Poczytaj o tym :-)
> Zanim uratujesz tych ludzi potrujesz innych :-))))))))))))))
Przesadzasz. Nie mierz wszystkich naszą polską miarą. Bogate pastwa
korzystają z lepszych źródeł energii niz my, energia atomowa i wodna jest
czystsza i nie emituje tyle zanieczyszczeń co polskie elektrownie opalane
węglem.
> Poza tym gdyby
> tylko znalezienie lekarstwa na raka zalezalo od mocy obliczeniowej
> komputerow to sadze ze juz dawno wszystkie centra komputerowe zostalyby
na
> te sciezke skierowane :-)
Nie sądzę. Brakuje na to pieniędzy nawet najbogatszym. Poza tym takie
komputery sa jeszcze dla innych cełow niz cele biologiczno -medyczne.
(fizyka, wojskowość, badania astronomiczne, prognozowanie pogody itp)
Priorytet badań pozytecznych dla ludzkości a wiec medycznych jest na
superkomputerach najniższy niestety.
Dlatego cała nadzieja w sieciach oblizeń rozproszonych!
Nawet jeden superkomputer koszujacy 500 mln $ jednorazowo a w użyciu drugie
tyle $ w skali kilku lat nie jest wydajniejszy od armii powiedzmy 2 mln
nowoczesnych domowych pecetów liczących w sieci rozproszonej przez
Internet. I na tym to polega :)
> Nie tylko na Slasku. W innych krajach takze (choc wegiel wypiera gaz i
> ropa). Fakt jest faktem ze wyprodukowanie kazdej jednostki energii nie
> pozostaje bez wplywu na srodowisko :-)
Oczywiście. Cała rzecz w tym, zeby tą ciężko pozyskaną energię mądrze
wykorzystać. Obliczenia rozproszone to jest mądre jej wykorzystanie. :)
> mniejsze zapotrzebowanie na energie to zamykaloby sie elektrownie lub
> ograniczalo ich moc wytworcza. I jak sadzisz: ktore elektrownie?
> Wytwarzajace czysta energie czy "brudna"? :-)
Logiczne i rozsądne w takim wypadku jest zamykanie elektrowni
wytwarzających brudną energię.
> Poczytaj dokladnie jakie udzialy maja czyste formy energii w roznych
> krajach. A podany przez Ciebie przyklad Stanow jest tutaj fatalny.
Hoover Dam wytwarza bardzo duży % energii, elektrownie nuklearne także.
A tych w USA nie brakuje. Więc nie wiem dlaczego mój przykład jest fatalny?
> > Mialem tabelke poboru pradu przez poszczegolne procki (mialem bo gdzies
> > zapodzialem). A jak wiadomo (a moze i nie) jak wzrasta zuzycie pradu
> przez
> > procek to inne czesci (szczegolnie plyta i zasilacz) nie pozostaja
> obojetne.
>
>
> W tabelce sa teoretyczne wartości maksymalne podawane. A zapotrzebowanie
> prądu przez samą płytę gdy wzrasta obciążenie procesora wystepuje, ale na
> pewno nie jest takie duże jak twierdzisz. ( chciaz pobór mocy przez płyte
> jest wiekszy bo to sa do niej wszystkie kompnenty podłączone włącznie z
> CPU, więc płyta przekazuje im prąd)
> To juz bardziej działanie LANu, kontrolerów, ukłądu dzwiękowego, zbyt duza
> temp w obudowie maja większy wpływ na pobór mocy przez samą z siebie
płyte
> niż obciążony CPU.
>
Mylisz sie i to bardzo. Proc obciazony w 100% (podczas obliczen tak jest)
pobiera moc bliska maksymalnej. Co do plyty: to plyta stabilizuje napiecie
dla procka, sa tam takze uklady sterujace wszystkim (przeplyw danych z
procka do ramu itd). Nie sadzisz ze to wszystko jest bardziej obciazone gdy
obciazasz procesor? Nie wspominam juz o zasilaczu bo to oczywiste (taki
zasilacz nie ma 100% sprawnosci i czesc energii ktora pobiera oddaje w
postaci ciepla).
> > Jak masz taki sprzet to pewnie nie gorsza grafike. Ta takze swoje
> pobiera.
> > Obciazony komp w tej konfiguracji na pewno pobiera > 100Wh. A to juz nie
> sa
> > grosze w skali dwoch miesiecy (bo co dwa miesiace rachunek za prad
>
> Nie, grafika jest dosc skromna. Stary oryginalny Radeon 1, a w drugim
> kompie prosty Matrox G-400. :)
> Nie gram zbyt dużo, a jeżli już to w strategie a do nich jakis
akceletrator
> typu wyjący "odkurzacz" nie jest potrzebny.
>
Akurat to Twoj przypadek. Inni maja wypasione karty, energozerne przy okazji
:-)
>
> > przysylaja). No i ja sie skupilem glownie na wplywie na srodowisko ;-)))
>
> Wiem :) Masz sporo racji!
>
Oczywiscie potraktuj wszystko z przymrozeniem oka :-) Ja liczylem seti przez
wiele miesiecy (kilka lat) ale w koncu zaczal mnie wkurzac i halas i cieplo
i wyzsze rachunki za prad :-)
> > Nauczestniczylem sie wiecej niz sobie wyobrazasz :-) Ale korzystalem
glow
> nie
> > z serwerow uczelnianych...do czasu, az przeze mnie spalil sie procek :-)
>
> LOL :->
> no tak, najlepiej na koszt podatników... ;-/
>
I tak i nie :-) W koncu to serwery uczelniane i przysluzyly sie nauce :-) A
tak przy okazji to sam jestem podatnikiem wiec uznajmy ze sam za siebie
placilem :-)
>
>
> > Poczytaj dokladnie jakie udzialy maja czyste formy energii w roznych
> > krajach. A podany przez Ciebie przyklad Stanow jest tutaj fatalny.
>
> Hoover Dam wytwarza bardzo duży % energii, elektrownie nuklearne także.
> A tych w USA nie brakuje. Więc nie wiem dlaczego mój przykład jest
fatalny?
>
...poniewaz Stany to najwiekszy truciciel swiata....zuzywaja najwiekszy
procent energii i w dodatku bardzo nieefektywnie (chodzi mi o oszczednosci,
procesy energooszczedne itd).
Pozdrawiam
Theli
Pozdrowienia dla wszystkich!
Maestro! (Slodki@Skierniewice TEAM)
> I dlatego wolę Seti@home, bo liczę dla mojego własnego widzimisię. Nikt
> na mnie nie zarobi (oprócz elektrowni), a jedyne na czym mi zależy to
> dobry wynik.
Z seti nic nie wynikło, ani nie wyniknie. Metoda jest zbyt prymitywna a
nasłuch radioteleskopu wyrywkowy, zbyt krotki i na chybił trafił.
Cywilizacje zaawansowane wcele nie musza emitować zadnych fal radiowych,
może siedza jak myszy pod miotła w sensie "hałasowania
elektromagnetycznego" bo wiedzą ze w galaktyce lepiej nie zwracac na siebie
uwagi innych potezniejszych cywilizacji. Poza tym to odwracanie uwagi od
rzeczywstych dowodów na istnienie obcych od dawna na Ziemi. Jest ich w
ufologii wystarczająco dużo. Szkoda na seti@home prądu. Poza tym co
wazniejsze ten projekt ma już od dawna za duzo uczestnikow, zasoby są
marnowane, liczycie jeden i ten sam WU w kilka osób, marnotrastwo.
No i za 2 miesiace sie konczy w nieslawie bo niczego nie znaleziono wiec
wartosc naukowa calego wysulku jest bliska zeru. A w f@h są wymierne
wyniki, projekt słuzy calej ludzkości.
> Już raz szukałem jakiegoś cudownego leku i po przeliczeniu
> kilkuset próbek i wysłaniu kilkudziesięciu emaili do administratora
> zrezygnowałem, bo na moim koncie nie pojawił się nawet jeden zaliczony
> pakiet.
Jaki projekt to był? Jezeli liczyles a nie miales zaliczanych wynikow, a
inni ludzie je mieli to znaczy ze blad byl tylko po twojej stronie, lub
twojego sprzetu! W fah tez gdy ktos ma komputer na granicy stabilnosci to
podzas obliczen to wychodzi szybko na jaw! (W seti bledy moze i przejdą
ale w f@h nie) Wtedy całe liczenie nie zdaje sie na nic i jest 0 - zero
punktów. To oczywiste ze nikt nie potrzebuje w projekcie błędnych obliczeń.
> Chyba wszyscy słyszeli, że już raz wolontariusze liczyli
> animacje dla Disneya...
Nie slyszalem. A w jakim projekcie?
> Oczywiście! I wszyscy jako doktoranci chemii, medycyny i innych nauk
> możemy z nich skorzystać. Nasze wypchane portfele nam w tym pomogą :)
Tak, oprócz tego cała ta dziedzina nauki, a jako konsekwencja medycyna na
tym zyska. Poznamy dlaczego tworza sie rózne choroby u ludzi.
Z twojego seti@home za to nawet zaden ambitny astronom nie skorzysta. Bo
ten caly projekt jest bez sensu. Nie ma zadnych dodatkowych informacji ani
korzysci z seti@home poniewaz klient seti szuka wyłącznie anomalii sygnału
radiowego z pojedynczej czestotliwosci wiec na chybil trafil wyrwanego z
kontekstu szumu kosmicznego! Niczego wiecej pozytecznego nie robi. To ci
dopiero marnotrastwo i bezsens.
> > Ale nowe seti czyli boinc ma liczyć rzecy nie mające związku z seti, ma
> > liczyć miedzy innymi to co jest w f@h. Poczytaj o tym :-)
> Dalej będę liczył dla Berkeley, bo mam do nich zaufanie.
Oswoiłes się. Masz zaufanie do berkley poniewaz bierzesz udział w projekcie
od lat. Efekt znany psychologii. Licz dla nich dalej, popieram! I wiedz ze
to co bedzie w BOINC to będą wreszcie POŻYTECZNE obliczenia, a nie szukanie
sladów radiowych obcych gdzies tam na oslep w kosmosie, podczas gdy nie
dostrzegacie, że oni od dawna sa już u nas i robia na Ziemi i z ludzmi co
zechcą. :-/
> Ta dyskusja o energii nie ma sensu! Po diabła porównujesz Polskę z
> innymi krajami? Skoro chcesz zachęcić nas do liczenia, to zdajesz sobie
> sprawę z tego, że mieszkamy w Polsce i korzystamy zazwyczaj z polskiej
> energii. Wiec jakby na to nie patrzeć smrodzimy i tyle :/
I kto to mowi! Ja Ciebie nie chce zachęcac do liczenia ponieważ Ty juz
liczysz dla seti. :->
I robiąc to uzywasz wlasnie tej energii z polskich elektrowni. W dodatku na
cel bezsensowny marnotrawiący tą energię.
> Nie wierzę w cuda. Wolę tą energię puścić w powietrze niż dać zarobić
> koncernom farmaceutycznym.
Bez sensu. Oprocz tego ze oni zarabiaja to przy okazji produkuja pozyteczne
lekarstwa na wiele groźnych chorób, płaca podatki i zatrudniaja ludzi.
Jezeli nie widzisz w tym pozytywów to współczuję. To jako riposta, a jako
meritum dodam, ze projekt f@h nie ma nic wspólnego z koncernami
farmaceutycznymi! To czysto naukowy projekt uniwersytecki- z zakresu nauki
stosowanej. natomiast normalna rzecza jest ze gdy naukowcy zjahda przyczyne
powstawania chorob to zaczna wdrazac metody w praktyce a wtedy oczywiste
jest ze pieniadze na to wylozy koncern farmaceutyczny. A skoro wyłozy i
zainwesuje to dla zysku - zwykły kapitalizm i nie ma w tym niczego moralnie
złego.
Witam.
Zapytam z czystej ciekawości.
Mógłbyś wymienić kilku osobników, najlepiej tych bardziej znanych.
A może znasz jakiegoś z naszego własnego podwórka ze Skierniewic?
Hmmm a może inni mieli już przyjemność (albo nieprzyjemność) poznać
bliżej jakiegoś pseudoziemianina?
:)
Ostatnio utwierdzam się w przekonaniu, że gubernator Kaliforni to kosmita.
--
*C o n r a d*
"Rzeczywistym celem podróżnika nie jest poszukiwanie
nowych widoków, lecz spoglądanie nowymi oczami."
/Marcel Proust/
:) f@h tego dowiedzie :)
Pozdrawiam
Maestro!
> Mógłbyś wymienić kilku osobników, najlepiej tych bardziej znanych.
Najlprościej chyba będzie, jak włączysz telewizor podczas transmisji obrad
Sejmu :DDD.
--
Pozdrawiam
Meloman
LOL :->>
przy okazji zapraszam na fajna strone ze statami:
http://folding.extremeoverclocking.com/team_overview.php?TeamID=276
i na grupę usenetu alt.pl.folding-at-home