Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jakie są najwieksze firmy w kielcach i okolicach ?

2,572 views
Skip to first unread message

Leszek

unread,
Jun 23, 2006, 9:29:53 AM6/23/06
to
Chodzi mi o firmy produkcyjne zatrudniające
przynajmniej kilkaset osób - w Kielcach
i okolicach - do 60km

Leszek


Cezary J.

unread,
Jun 23, 2006, 2:00:49 PM6/23/06
to
Leszek napisał(a):

> Chodzi mi o firmy produkcyjne zatrudniające
> przynajmniej kilkaset osób - w Kielcach
> i okolicach - do 60km
>

DS Smith
ul. Malików 150

Poligrafia ul. Manifestu Lip.

eth_0

unread,
Jun 24, 2006, 9:12:57 AM6/24/06
to
Leszek napisał(a):

> Chodzi mi o firmy produkcyjne zatrudniające
> przynajmniej kilkaset osób - w Kielcach
> i okolicach - do 60km

ZWM SHL, Delfo Polska S.A. - ul. Zagnanska 27

--
eth_0 | GG:4500044
http://www.kieleckie.org - Kielecki Serwis Ogłoszeniowy

Leszek

unread,
Jun 25, 2006, 5:40:31 PM6/25/06
to
Oprócz tych dwóch znalazłem jeszcze na Goglach:
NSK Iskra S.A.
KFP Białogon S.A.
Formaster S.A
CPP Prema S.A.
Cersanit S.A.

Czy to aktualne informacje ?

Leszek

andziasle

unread,
Jun 26, 2006, 1:58:55 AM6/26/06
to

No a Vive na Olszewskiego????


Magdusia

unread,
Jun 26, 2006, 3:27:51 AM6/26/06
to
Kolporter

Leszek

unread,
Jun 26, 2006, 2:41:42 PM6/26/06
to

> Kolporter

OK. Kolprter i Vive odpada - chodziło mi o firmy produkcyjne
Dziękuje wszystkim za pomoc

Leszek


andziasle

unread,
Jun 27, 2006, 2:23:56 AM6/27/06
to

>
> OK. Kolprter i Vive odpada - chodziło mi o firmy produkcyjne
> Dziękuje wszystkim za pomoc

Vive jest firmą produkcyjną Produkuje np. czyściwo....


Juanito

unread,
Jun 27, 2006, 3:00:03 AM6/27/06
to
Użytkownik "Leszek" <sp...@spam.pl> napisał w wiadomości
news:e7gqdd$bk3$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> Chodzi mi o firmy produkcyjne zatrudniające
> przynajmniej kilkaset osób - w Kielcach
> i okolicach - do 60km

Zapoznałem się z udzielonymi odpowiedziami i taki mam wniosek. Nowe
pokolenie nie ma pojęcia co znaczy słowo "fabryka"...
A kilkaset osób w Kielcach nikt nie zatrudnia. Najbliższą mini fabryką (35
km) są Zakłady Metalowe "Mesko" zatrudniające ok. 600 osób... Jeszcze kilka
lat temu było 10 tysięcy... I to wszystko co można powiedzieć o
świętokrzyskim... Wymienione "firmy" to mini- manufaktury. Kielce nigdy nie
było potentatem przemysłowym, no a po "wyzwoleniu" od komuny są miastem
pasożytniczym (jest to niby-naukowe określenie z ekonomii, nie obraza) tzn.
ośrodkiem typowo administracyjnym, gdzie 90% zatrudnionych to pracownicy
budżetowi płatni z podatków... Z punktu widzenia interesu państwa
niedorozwiniętego przemysłowo mogłoby nie istnieć...
Takie zjawisko dotyczy całego kraju, nie tylko Kielc, taki krajobraz po
bitwie... tyle że bitwa była jedynie o stołki...

Pozdrawiam
Juanitos

MK

unread,
Jun 27, 2006, 4:38:51 AM6/27/06
to
Jezierski, Lekomin k. Zagnańska

Leszek napisał(a):


--
Pozdrawiam
MK - 50'57'53.38"N, 20'35'02.02"E
p.m.s. Octavia 2 Combi 1.9TDI, Toledo 1.9D
p.r.r.c. Herbert [RIP] + AT1700

Kyniu

unread,
Jun 27, 2006, 2:09:45 PM6/27/06
to
Tue, 27 Jun 2006 09:00:03 +0200, na alt.pl.regionalne.kielce, Juanito
napisal(a):

> Takie zjawisko dotyczy całego kraju, nie tylko Kielc, taki krajobraz po
> bitwie... tyle że bitwa była jedynie o stołki...

Zauwaz ze takie zjawisko dotyka generalnie Europe i kraje rozwiniete.
Produkcja jest przenoszona do krajow z tania sila robocza, w ktorych nie
szanuje sie srodowiska i generalnie wszystkie koszty sa niskie - naczelny
przyklad to Chiny. Natomiast model, nazwijmy go roboczo europejski, zdaza w
kierunku szeroko rozumianych uslug. Od takich fizycznych jak np. fryzjer,
poprzez edukacje po rozrywke.

Ponadto Kielce przez dlugi okres czasu byly zaglebiem budowlanym - Exbud,
Piasecki, Mitex, ........ Nie zapominaj natomiast ze zarazem swietokrzyskie
to obszar COP'u. Ze swietokrzyskie to huta Ostrowiec, odlewnia
Starachowice, ze to cementownia Ozarow i Nowiny, ze to zaklady w
Starachowicach, Skarzysku, .....

Kyniu

szcz...@poczta.onet.pl

unread,
Jun 27, 2006, 11:03:07 PM6/27/06
to
W odległości 80 km od kielc jest zakład który zatrudnia 800 osób może być ?

Juanito

unread,
Jun 28, 2006, 12:04:15 AM6/28/06
to

Użytkownik "Kyniu" <ky...@USUN.poczta.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:17rg06jgotngc$.1j4wi2fl0ftg4$.dlg@40tude.net...

> Zauwaz ze takie zjawisko dotyka generalnie Europe i kraje rozwiniete.
> Produkcja jest przenoszona do krajow z tania sila robocza, w ktorych nie
> szanuje sie srodowiska i generalnie wszystkie koszty sa niskie - naczelny
> przyklad to Chiny.

No taaak. sam piszesz,że produkcja jest przenoszona. Nasz przemysł został
zliwidowany a nie przeniesiony...


>Natomiast model, nazwijmy go roboczo >europejski, zdaza w
> kierunku szeroko rozumianych uslug. Od takich >fizycznych jak np. fryzjer,
> poprzez edukacje po rozrywke.

Wybacz, to są bzdury nauczane obecnie w Polsce. Najlepiej popytać normalnych
miszkańców Europy zachodniej jak to jest...
Kraj, który nie ma produkcji nie może istnieć na mapie swiata. Jak to sie
stało, że Polacy (młodzi) stali się pokoleniem feryzjerów i kelnerów... tak
bez walki, za darmo przyjęto taki kierunkek...

>
> Ponadto Kielce przez dlugi okres czasu byly zaglebiem budowlanym - Exbud,
> Piasecki, Mitex, ........ Nie zapominaj natomiast ze zarazem
> swietokrzyskie
> to obszar COP'u.

To są firemki, gdzie zatrudnia się najblizszą rodzinę i można łatwo wyprać
kasę. Jeden wydział w Skarżysku w Mesko dawał wiekszy dochód niż one
wszystkie razem wzięte. A wydziałów było 33...


Ja wszystko pamiętam. Tylko, że to jest historia, która nigdy się nie
powtórzy. Wymienione miasta COP-u to miasta widma...

Juanitos

veilc...@gazeta.pl

unread,
Jun 28, 2006, 11:08:08 AM6/28/06
to
> Zapoznałem się z udzielonymi odpowiedziami i taki mam wniosek. Nowe
> pokolenie nie ma pojęcia co znaczy słowo "fabryka"...

w obecnych czasach "praca we fabryce" ;))) jest jakby niemodna.. widac to po
deficycie ludzi na stanowiska typowo fabrykowe, ze sie tak wyraze..
mamy za to miliony marketingowcow itp. ;)))

> A kilkaset osób w Kielcach nikt nie zatrudnia. Najbliższą mini fabryką (35
> km) są Zakłady Metalowe "Mesko" zatrudniające ok. 600 osób... Jeszcze
> kilka lat temu było 10 tysięcy...

i co sie stalo z tymi 10 tysiami? dysponujesz jakimis wiarygodnymi danymi
finansowymi porownujacymi wyniki z czasow owych i obecnych? ciekawi mnie to
bardzo..

> I to wszystko co można powiedzieć o świętokrzyskim...

nieprawda.. o Kielcach i wojewodztwie naszym mozna powiedziec duzo wiecej..
;)))) co potwierdzaja wyliczane jednym tchem firmy, nawet same spolki
akcyjne...

> Wymienione "firmy" to mini- manufaktury. Kielce nigdy nie było potentatem
> przemysłowym, no a po "wyzwoleniu" od komuny są miastem pasożytniczym
> (jest to niby-naukowe określenie z ekonomii, nie obraza) tzn. ośrodkiem
> typowo administracyjnym, gdzie 90% zatrudnionych to pracownicy budżetowi
> płatni z podatków...

z tym sie zgodzic nie moge.. kieleckie firmy byly, sa i beda takie jak
realia rynkowe.. jedne sa wieksze a inne mniejsze... sa rozpoznawalne w
kraju a to juz duzo...
znowu prosze o zrodlo danych co do struktury zatrudnienia w Kielcach ;)))
nie zebym sie czepial.. tylko jest to ciekawy temat do dyskusji...

> Pozdrawiam
> Juanitos

pzdr.
veilchen


veilc...@gazeta.pl

unread,
Jun 28, 2006, 11:19:03 AM6/28/06
to
> No taaak. sam piszesz,że produkcja jest przenoszona. Nasz przemysł został
> zliwidowany a nie przeniesiony...

Exbud przeniesiony, Mitex przeniesiony.. dwa najbardziej spektakularne
przyklady..

> Kraj, który nie ma produkcji nie może istnieć na mapie swiata. Jak to sie
> stało, że Polacy (młodzi) stali się pokoleniem feryzjerów i kelnerów...
> tak bez walki, za darmo przyjęto taki kierunkek...

powiedz to wszystkim krajom o gospodarce turystycznej ;)) ze sa w bledzie i
powinni zmierzac jedyna sluszna droga produkcji przemyslowej.. ;))

> To s± firemki, gdzie zatrudnia się najblizsz± rodzinę i można łatwo wyprać

> kasę. Jeden wydział w Skarżysku w Mesko dawał wiekszy dochód niż one
> wszystkie razem wzięte. A wydziałów było 33...

czuje gorycz i tesknote za Mesko.. kazdy ma jakies wspomnienia.. gdy
pracowalem w Wawie to ludzie sie podniecali, ze gdy Ursus konczyl prace to
tysiace glow wychodzilo z fabryki.. tlum... ale niektorzy nie chca sie
przyznac, ze teraz na miejscu Ursusa jest 150 nowych firm zatrudniajacych
sporo osob i wiekszosc przyjezdza do tyrki wlasnymi autami.. czasy sie
zmieniaja... jesli dla Ciebie Mitex to jest firemka to trudno sie nam bedzie
dogadac w dyskusji ;))

> Ja wszystko pamiętam. Tylko, że to jest historia, która nigdy się nie
> powtórzy. Wymienione miasta COP-u to miasta widma...

jako juz nie takie mlode pokolenie ja i moi przyjaciele cieszymy sie, ze
historia juz sie nie powtorzy... bo teraz jak mam pomysl to moge wszystko..
jak mam pomysl byc bezrobotnym i zdychac na kuroniowce to zdycham.. a jak
mam pomysl zarobic milion to zarabiam.. tak jak w reklamach adidasa..
impossible is nothing... kazdy komu sie chce to i jest i ma.. nie musi
wybierac..

> Juanitos

na poprawe nastroju polecam rower... i browarek.. a i Grechute mozna
zarzucic..
pzdr. veilchen


Juanito

unread,
Jun 28, 2006, 11:47:40 AM6/28/06
to
Użytkownik <veilc...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:e7u60j$407$1...@inews.gazeta.pl...
W pierwszych słowach mego listu, głoszę chwałę dla Veilchena, za to, że w
taki chłodny dzień napisał gorącą wypowiedź. Co prawda w dwóch kawałkach,
ale niechta :-)

> w obecnych czasach "praca we fabryce" ;))) jest jakby niemodna.. widac to
> po deficycie ludzi na stanowiska typowo fabrykowe, ze sie tak wyraze..
> mamy za to miliony marketingowcow itp. ;)))

Ponoć tych trutni jest na 20 lat do przodu i dalej się ich produkuje...


> i co sie stalo z tymi 10 tysiami? dysponujesz jakimis wiarygodnymi danymi
> finansowymi porownujacymi wyniki z czasow owych i obecnych? ciekawi mnie
> to bardzo..

Napisałem 10 tys, ale powinienem napisać 16 tys. Co się stało? Umierają
powoli na pomostowych zasiłkach. Nie da się porównać wartości produkcji
wtedy (raptem 10 lat temu) do teraz. Teraz to jest sztucznie utrzymywany
skansen. Danymi oczywiście dysponuję, ale to nie jest do porównania, nie ma
do czego. Tak for example: dziennie wychodził pociąg pełnowymiarowy amunicji
wszelakiego rodzaju tzn. tzw. strzeleckiej i rakietowej. Bez dużego błędu
mozna powiedzieć, że wtedy dzień pracy Meska to teraz rok pracy skansenu. I
chyba się mylę na niekorzyść skansenu. Praktycznie wszystko na export...

> z tym sie zgodzic nie moge.. kieleckie firmy byly, sa i beda takie jak
> realia rynkowe.. jedne sa wieksze a inne mniejsze... sa rozpoznawalne w
> kraju a to juz duzo...
> znowu prosze o zrodlo danych co do struktury zatrudnienia w Kielcach ;)))
> nie zebym sie czepial.. tylko jest to ciekawy temat do dyskusji...

Pamiętam Kielce z okresu "przed wyzwoleniem" i widzę co jest teraz. Danych
odnośnie produkcji tzw. rynkowej niestety nie mam. Ale kielczanie to ciekawa
społeczność: ludzi którzy rozwalili im miejscowy przemysł nadal wielbią
wybierają jak nie na wojewodę to na prezydenta... widać faktycznie
pomostówka jest dobra...

c. d. .n :-)

Pozdrawiam
Juanitos

Juanito

unread,
Jun 28, 2006, 12:07:31 PM6/28/06
to
Użytkownik <veilc...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:e7u6l2$6fo$1...@inews.gazeta.pl...

cz. II

> Exbud przeniesiony, Mitex przeniesiony.. dwa najbardziej spektakularne
> przyklady..

Exbud został celowo i swiadomie, za pieniądze, przeniesiony w niebyt.
Mitex... kwestia czasu i dyspozycji jakie wyda prawdziwy właściciel... poza
tym rozmawiamy o znaczących dla regionu instyrucjach, a nie kameralnych
pralniach :-)

>
>> Kraj, który nie ma produkcji nie może istnieć na mapie swiata. Jak to sie
>> stało, że Polacy (młodzi) stali się pokoleniem feryzjerów i kelnerów...
>> tak bez walki, za darmo przyjęto taki kierunkek...
>
> powiedz to wszystkim krajom o gospodarce turystycznej ;)) ze sa w bledzie
> i powinni zmierzac jedyna sluszna droga produkcji przemyslowej.. ;))

No powiedz, tylko musisz być szybki w nogach... Austria jest chyba krajem
obecnie najbardziej uzaleznionym od turystyki. Powiedz im, że rozwalenie ich
przemysłu zbrojeniowego to dla nich lepiej. Zobacz i pogadaj z ludżmi w
okolicach Grazu :-)

> czuje gorycz i tesknote za Mesko.. kazdy ma jakies wspomnienia..

Taka samą gorycz mam w stosunku do Łucznika w Radomiu, Tarnowa, Jasła,
Świdnika, Mielca. Trzeba było to widzieć, a nie o tym czytać w gadzinówkach
jakie to było nierentowne...


> gdy pracowalem w Wawie to ludzie sie podniecali, ze gdy Ursus konczyl
> prace to tysiace glow wychodzilo z fabryki.. tlum... ale niektorzy nie
> chca sie przyznac, ze teraz na miejscu Ursusa jest 150 nowych firm
> zatrudniajacych sporo osob i wiekszosc przyjezdza do tyrki wlasnymi
> autami.. czasy sie zmieniaja...

Nie znam się zbytnio na produkcji rynkowej, ale praca w Ursusie była
nobilitacją. To że teraz ludzie podjeżdżąja starymi volksami to znak czasu a
nie rozwój. Komórki maja dzieci na kazdej wsi, a jak nie maja to kupują
plastykowe imitacje i tez jest fajnie... dalismy się ogłupić jak kiedys
Indianie...

>jesli dla Ciebie Mitex to jest firemka to >trudno sie nam bedzie dogadac w
>dyskusji ;))

Akurat geneza Mitexu jest mi doskonale znana, ale to nie jest teraz dobry
czas na takie dyszkusje...


> jako juz nie takie mlode pokolenie ja i moi przyjaciele cieszymy sie, ze
> historia juz sie nie powtorzy... bo teraz jak mam pomysl to moge
> wszystko.. jak mam pomysl byc bezrobotnym i zdychac na kuroniowce to
> zdycham.. a jak mam pomysl zarobic milion to zarabiam.. tak jak w
> reklamach adidasa.. impossible is nothing... kazdy komu sie chce to i jest
> i ma.. nie musi wybierac..

No tak, jasne. Tylko Kolega dyszkutant nie bierze pod uwagę faktu, że obecne
powodzenie życiowe jednostek (posiadanie pracy) jest tylko na okres
przejściowy. Zostało przecież jeszcze trochę do zagrabienia. Docelowo
rozwiniemy usługi... dla Polaka przy zmywaku, sraczu i innych równie
atrakcyjnych miejscach. I TY będziesz pierwszą ofiarą "new age" w wykonaniu
obecnych władców Polski... może wtedy sobie przypomnisz nasze tutaj
pisanie...

Pozdrawiam
Juanitos


veilc...@gazeta.pl

unread,
Jun 30, 2006, 11:36:02 AM6/30/06
to
> Exbud został celowo i swiadomie, za pieniądze, przeniesiony w niebyt.
Exbud-Skanska to jeden z najwiekszych graczy na rynku.. czy przeniesiony w
niebyt to nie powiem.. i w jednej i drugiej, ponizej wymienionej, firmie
pracuje sporo ludzi z Kielc i okolic.. nie popadalbym w taki smutny ton :)

> Mitex... kwestia czasu i dyspozycji jakie wyda prawdziwy właściciel...
> poza tym rozmawiamy o znaczących dla regionu instyrucjach, a nie
> kameralnych pralniach :-)

widocznie wiesz wiecej niz ja.. nie potrafie skomentowac...

> No powiedz, tylko musisz być szybki w nogach... Austria jest chyba krajem
> obecnie najbardziej uzaleznionym od turystyki. Powiedz im, że rozwalenie
> ich przemysłu zbrojeniowego to dla nich lepiej. Zobacz i pogadaj z ludżmi
> w okolicach Grazu :-)

wiesz.. historycznie sie kierujac wolalbym, zeby niektore narody nie mialy
nic wspolnego z przemyslem zbrojeniowym ;)))
pogadaj takze z tymi zadowolonymi z turystyki.. prawda zawsze lezy gdzies
posrodku...

> Taka samą gorycz mam w stosunku do Łucznika w Radomiu, Tarnowa, Jasła,
> Świdnika, Mielca. Trzeba było to widzieć, a nie o tym czytać w
> gadzinówkach jakie to było nierentowne...

dla mnie tez czasy sa nie tylko historycznie dalekie, ale nawet po prostu
ludzko.. nikogo nie znalem z tych miejsc wiec i odbior jest mniej
osobisty...

> Nie znam się zbytnio na produkcji rynkowej, ale praca w Ursusie była
> nobilitacją. To że teraz ludzie podjeżdżąja starymi volksami to znak czasu
> a nie rozwój. Komórki maja dzieci na kazdej wsi, a jak nie maja to kupują
> plastykowe imitacje i tez jest fajnie... dalismy się ogłupić jak kiedys
> Indianie...

teraz nobilitacja jest robienie kariery w miedzynarodowej korporacji.. to
tez znak czasow.. pytanie tylko czy ja tego chce.. jesli chce to daje sie
oglupic.. jesli nie chce to pozostaje soba.. wydaje mi sie, ze teraz
jestesmy bardziej wolni..

> Akurat geneza Mitexu jest mi doskonale znana, ale to nie jest teraz dobry
> czas na takie dyszkusje...

nie mowimy o genezie tylko o tym co soba reprezentuje Mitex teraz... nie ma
spolek "firemek" akcyjnych...

> No tak, jasne. Tylko Kolega dyszkutant nie bierze pod uwagę faktu, że
> obecne powodzenie życiowe jednostek (posiadanie pracy) jest tylko na okres
> przejściowy. Zostało przecież jeszcze trochę do zagrabienia. Docelowo
> rozwiniemy usługi... dla Polaka przy zmywaku, sraczu i innych równie
> atrakcyjnych miejscach. I TY będziesz pierwszą ofiarą "new age" w
> wykonaniu obecnych władców Polski... może wtedy sobie przypomnisz nasze
> tutaj pisanie...

wiesz, nie martwi mnie jakos Twoje czarnowidztwo... sam w zyciu zmienialem
prace juz 4-krotnie za kazdym razem podejmujac jakies wyzwanie.. nie licze
tych czasowych prac tylko i wylacznie zarobkowych jak zagraniczne wyjazdy
czy zbieranie truskawek pod Bielinami.. ;))) a i myciem samochodow sie
zarabialo na piwko w upalne dni... znam ludzi, ktorzy robia wielkie kariery
i tak troche po ludzku im zazdroszcze, ze im sie chce.. ze maja cisnienie..
to jest pozytyw.. znam tez ludzi, ktorym sie bardzo nie chce i tych mi
troche szkoda, a ze realia sa trudne to sie zgodze.. tylko trzeba walczyc o
swoje.. nic na tacy nie bedzie podane.. co jest zlego w pracy przy sraczu?
dwa tygodnie temu spedzalem kilka minut w sraczu na Hauptbahnhof we
Berlinie.. i wiesz co.. po kazdym gosciu w kabinie wchodzil koles ubrany w
spodnie w kancik, biala koszule, krawat, kamizelke i lakierki, myl sedes,
psikal odswiezaczem powietrza i z usmiechem na ustach zapraszal kolejnego
potrzebujacego.. wielki szacunek.. zadna praca nie hanbi.. Polacy tak jak
kazdy inny narod.. mamy ludzi wielkich, od ktorych zaleza wielkie firmy jak
i mamy ludzi spiacych na lawkach w parku..

> Pozdrawiam
> Juanitos
>
pzdr. veilchen


veilc...@gazeta.pl

unread,
Jun 30, 2006, 11:43:02 AM6/30/06
to
> W pierwszych słowach mego listu, głoszę chwałę dla Veilchena, za to, że w
> taki chłodny dzień napisał gorącą wypowiedź. Co prawda w dwóch kawałkach,
> ale niechta :-)
odwzajemniam komplement.. chlodu dzis nie uswiadczysz za oknem, ale w mailu
moze troche. :))

> Ponoć tych trutni jest na 20 lat do przodu i dalej się ich produkuje...

i tak bedzie.. swiadomosc spoleczenstwa o potrzebie elastycznosci i
przewidywania koniunktury jest praktycznie zadna..

> Napisałem 10 tys, ale powinienem napisać 16 tys. Co się stało? Umierają
> powoli na pomostowych zasiłkach. Nie da się porównać wartości produkcji
> wtedy (raptem 10 lat temu) do teraz. Teraz to jest sztucznie utrzymywany
> skansen. Danymi oczywiście dysponuję, ale to nie jest do porównania, nie
> ma do czego. Tak for example: dziennie wychodził pociąg pełnowymiarowy
> amunicji wszelakiego rodzaju tzn. tzw. strzeleckiej i rakietowej. Bez
> dużego błędu mozna powiedzieć, że wtedy dzień pracy Meska to teraz rok
> pracy skansenu. I chyba się mylę na niekorzyść skansenu. Praktycznie
> wszystko na export...

rzeczywiscie wagonu amunicji nie da sie porownac z niczym.. ;))) szkoda, ze
wszystko na export.. moze jakby tak naszej policji troche oddac moze byloby
bezpieczniej na ulicach :))

> Pamiętam Kielce z okresu "przed wyzwoleniem" i widzę co jest teraz. Danych
> odnośnie produkcji tzw. rynkowej niestety nie mam. Ale kielczanie to
> ciekawa społeczność: ludzi którzy rozwalili im miejscowy przemysł nadal
> wielbią wybierają jak nie na wojewodę to na prezydenta... widać faktycznie
> pomostówka jest dobra...

nie ma kogo wybierac.. jeden gorszy od drugiego.. dopiero jak ja zaczne
kandydowac to sie zrobi ciekawiej i troche lepiej.. ale na razie musze
pracowac i odkladac, zeby nie byc pomowionym o dorabianie sie na
stanowiskach ;)))))))) patologia.. cenzus majatkowy jak najbardziej..


> c. d. .n :-)
>
> Pozdrawiam
> Juanitos

wedle zyczenia..
veilchen


krach

unread,
Jun 30, 2006, 8:57:00 PM6/30/06
to
Chcialem jeszcze dodac cos z "mojej" branzy :)

Constar w Starachowicach ;-)

Pozdroo
krach


veilc...@gazeta.pl

unread,
Jul 1, 2006, 7:34:51 AM7/1/06
to

2:57???????????????? ocipiales?
geehehehhehehehhee...
veilchen


Leszek

unread,
Jul 1, 2006, 7:53:27 PM7/1/06
to
> Chcialem jeszcze dodac cos z "mojej" branzy :)
>
> Constar w Starachowicach ;-)

Ile osób tam pracuje?
Jeżeli tam pracujesz, to na jakim poziomie
jest park maszynowy? - czy to są przestarzałe urządzenia
pamiętające czasy PRLu czy w wiekszości nowoczesne
urządzenia zachodnie ?

Leszek


krach

unread,
Jul 1, 2006, 8:21:02 PM7/1/06
to

Nie pracuje tam, ale kiedys zwiedzalem zaklad i niestety musze Cie zmartwic.
Urzadzenia tam "pachna" swiezoscia :) Szczegolnie te specjalistyczne. Odkad
Constar zostal przejety przez grupe Animex, doszlo do gruntownej
modernizacji zaplecza maszynowego i w tym momencie jest to jeden z bardziej
nowoczesnych zakladow miesnych w Polsce.

Pozdroo
krach
>


Leszek

unread,
Jul 2, 2006, 7:19:47 AM7/2/06
to
> Nie pracuje tam, ale kiedys zwiedzalem zaklad i niestety musze Cie
> zmartwic.
> Urzadzenia tam "pachna" swiezoscia :) Szczegolnie te specjalistyczne.
> Odkad
> Constar zostal przejety przez grupe Animex, doszlo do gruntownej
> modernizacji zaplecza maszynowego i w tym momencie jest to jeden z
> bardziej
> nowoczesnych zakladow miesnych w Polsce.

Nie rozumiem tego "niestety" - ucieszyleś mnie a nie zmartwiłeś
bo widzę tam pole do popisu dla siebie (mojej firmy)

pozdrawiam

Leszek


Artur(m)

unread,
Jul 4, 2006, 3:16:11 AM7/4/06
to

Użytkownik "Juanito" <jan...@rubikon.pl> napisał w wiadomości
news:e7u9g2$pfq$1...@news.onet.pl...

Witaycie,
wszyscy młodzi, a skażeni syndromem
komunizmu, ... i Ty Juanito szczególnie.
Ja jestem "stary zgred", ale nijak nie mogę zrozumieć,
że choć ma się "miłe" wspomnienia z dawnym Chemarem
(Mesko i inne), tak za nimi irracjonalnie tęsknić.
Nie miały one żadnych szans w żadnej gospodarce
zarówno socjalistycznej (to był główny powód upadku socjalizmu
a nie Wałęsa) jak i kapitalistycznej.
Jedna jest prawda, że sprywatyzowano je w sposób
"lekko złodziejski", ale już wiem, że nie było innego wyjścia 8-0.


> Mitex... kwestia czasu i dyspozycji jakie wyda prawdziwy właściciel...
poza
> tym rozmawiamy o znaczących dla regionu instyrucjach, a nie kameralnych
> pralniach :-)

Jeżeli piszesz o pralniach a nie o "pralniach" to powiem to co mówią inni,
W walce z potężnymi dinozaurami wygrały małe, ale sprytne ssaki.
I taka jest NATURA (rozumiana szerzej niż przyroda),
a przemysł jest jej częścią

>
> >
> >> Kraj, który nie ma produkcji nie może istnieć na mapie swiata.

..oczywiście z "300% wykonem planu"

Jak to sie
> >> stało, że Polacy (młodzi) stali się pokoleniem feryzjerów i kelnerów...
> >> tak bez walki, za darmo przyjęto taki kierunkek...
> >
> > powiedz to wszystkim krajom o gospodarce turystycznej ;)) ze sa w
bledzie
> > i powinni zmierzac jedyna sluszna droga produkcji przemyslowej.. ;))
>
> No powiedz, tylko musisz być szybki w nogach... Austria jest chyba krajem
> obecnie najbardziej uzaleznionym od turystyki. Powiedz im, że rozwalenie
ich
> przemysłu zbrojeniowego to dla nich lepiej. Zobacz i pogadaj z ludżmi w
> okolicach Grazu :-)
>
> > czuje gorycz i tesknote za Mesko.. kazdy ma jakies wspomnienia..
>
> Taka samą gorycz mam w stosunku do Łucznika w Radomiu, Tarnowa, Jasła,
> Świdnika, Mielca. Trzeba było to widzieć, a nie o tym czytać w
gadzinówkach
> jakie to było nierentowne...

te same "mastodonty" umierające od samych narodzin na "wielkość".
reanimowane wszystkich pensjami, handlem bronią i in.
(chociaż wiadomo ze "małe" też umiera)

> nie rozwój. Komórki maja dzieci na kazdej wsi, a jak nie maja to kupują
> plastykowe imitacje i tez jest fajnie... dalismy się ogłupić jak kiedys
> Indianie...

> No tak, jasne. Tylko Kolega dyszkutant nie bierze pod uwagę faktu, że
obecne
> powodzenie życiowe jednostek (posiadanie pracy) jest tylko na okres
> przejściowy.

I to jest jedyna nadzieja na przeżycie w NATURZE

Ustawiczny rozwój sprawności (ilość ENERGII "wykorzystanej"
do ilości ENERGII "wytworzonej") daje nam możliwość przeżycia
i zarobienia dla tych co nie mogą (nie chcą) uczestniczyć w "postępie"

Naprawdę nie umiem zrozumieć ludzi myślących "opłotkami"

Pozdrawiam
Artur(m)

Juanito

unread,
Jul 4, 2006, 4:49:24 AM7/4/06
to

Użytkownik "Artur(m)" <mus...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:e8d4js$2vd6$1...@sabat.tu.kielce.pl...

> Naprawdę nie umiem zrozumieć ludzi myślących "opłotkami"

No to jak sam ze sobą dajesz radę ? Przecież nawet TVN nie stosuje tak
prymitywnej argumentacji, a może, bo wie co obecne społeczeństwo sobą
reprezentuje...

Juanitos

Artur(m)

unread,
Jul 5, 2006, 5:57:24 AM7/5/06
to

Użytkownik "Juanito" <jan...@rubikon.pl> napisał w wiadomości
news:e8da2l$9ng$1...@news.onet.pl...

>
> Użytkownik "Artur(m)" <mus...@interia.pl> napisał w wiadomości
> news:e8d4js$2vd6$1...@sabat.tu.kielce.pl...
>
> > Naprawdę nie umiem zrozumieć ludzi myślących "opłotkami"
>
> No to jak sam ze sobą dajesz radę ?

Tym mie przybiłeś, zdałem sobie sprawę
- gdzie jestem.

Smutny i załamany- pozdrawiam
Artur(m)

0 new messages