Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wesele na Podkarpaciu

311 views
Skip to first unread message

PA weł

unread,
Sep 21, 2004, 3:41:20 PM9/21/04
to
"Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro
doszło to do Rzeszowa to może jednak.
Wesele było w Połańcu. Podobno było tak że goście podrzucali panne młodą nad
jakimś bodajże wentylatorem i jej welon wkrecił sie w ten wentylator i
skręcił jej kark.
Ojciec panny młodej dostał zawału ( według wersji co mi opowiadano to
przeżył) a pan młody powiesił się później.
Naprawde straszna tragedia.
Ciężko mi w to uwierzyć."

Podaję za kolegami z miasta...
NO cóż... wiele razy mówiłem że hopki są nie modne i niebezpieczne, ale
niektórym nie wytłumaczy :o)

PA weł


KrzysztofG

unread,
Sep 21, 2004, 3:57:27 PM9/21/04
to

Użytkownik "PA weł" <pawel.prokop@NO_SPAM_dobryfilm.pl> napisał w wiadomości
news:ciq051$k3h$1...@inews.gazeta.pl...

> "Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro
> doszło to do Rzeszowa to może jednak.
> Wesele było w Połańcu. Podobno było tak że goście podrzucali panne młodą
> nad
> jakimś bodajże wentylatorem i jej welon wkrecił sie w ten wentylator i
> skręcił jej kark.
> Ojciec panny młodej dostał zawału ( według wersji co mi opowiadano to
> przeżył) a pan młody powiesił się później.
> Naprawde straszna tragedia.
> Ciężko mi w to uwierzyć."
Mi także coraz trudniej, bo słyszałem to niedawno od orkiestry, ale wersja
nie była z welonem tylko młoda spadła z krzesła i złamała sobie kręgosłup i
zmarła, nie pamiętam jednak czy na weselu, czy w szpitalu. Reszta opowieści
zgadzała się co do joty. Czy to nie dziwne?

KrzysztofG


KrzysztofG

unread,
Sep 21, 2004, 3:59:35 PM9/21/04
to
Reszta opowieści
> zgadzała się co do joty. Czy to nie dziwne?

A, różnica jeszcze była w tym, że ojciec zmarł po zawale.

KrzysztofG


AndrewE

unread,
Sep 21, 2004, 4:44:00 PM9/21/04
to

Użytkownik "PA weł" <pawel.prokop@NO_SPAM_dobryfilm.pl> napisał w wiadomości
news:ciq051$k3h$1...@inews.gazeta.pl...
> "Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro
> doszło to do Rzeszowa to może jednak.
[ciach]
Nie w Moskwie, tylko w Petersburgu....
Nie na Placu Czerwonym tylko na ulicy Litowskaja ......
Nie Wolge tylko rower ..........
Nie rodaja, tylko ukradli ...........

:-)

podam swoja wersje .......

Samo życie. W okolicy Sędziszowa jest wesele, pan młody wnosi panią młodą na
rękach i robi kilka obrotów podczas których trafia głową pani młodej w filar
podtrzymujący strop remizy. Pani młoda ponosi śmierć na miejscu. Podczas
całego zamieszania jakie powstało na skutek wypadku pan młody ląduje w
łazience na stryczku sporządzonym przez samego siebie- udaje mu się. Tato
któregoś z młodych doznaje zawału serca w wyniku tych wydarzeń, oczywiście
ostatniego w swoim wcale nie długim życiu. To chyba szczyt pecha jaki mógł
powstać podczas wesela. Brakuje tylko Frediego Krugera do kompletu.

Andrew
ps: tez plotka, w dodatku nieprawdziwa :-)

Janusz B.

unread,
Sep 21, 2004, 4:54:13 PM9/21/04
to
>
> podam swoja wersje .......
>
> Samo życie. W okolicy Sędziszowa jest wesele, pan młody wnosi panią młodą
na
> rękach i robi kilka obrotów podczas których trafia głową pani młodej w
filar
> podtrzymujący strop remizy. Pani młoda ponosi śmierć na miejscu. Podczas
> całego zamieszania jakie powstało na skutek wypadku pan młody ląduje w
> łazience na stryczku sporządzonym przez samego siebie- udaje mu się. Tato
> któregoś z młodych doznaje zawału serca w wyniku tych wydarzeń, oczywiście
> ostatniego w swoim wcale nie długim życiu. To chyba szczyt pecha jaki mógł
> powstać podczas wesela. Brakuje tylko Frediego Krugera do kompletu.
>
> Andrew
> ps: tez plotka, w dodatku nieprawdziwa :-)
>

Czy ten , kto to opowiadal zalatwil sobie z pozostala przy zyciu czescia
rodzinki filmowanie tych trzech pogrzebow?

Pzdr ( nieco zbulwersowany)

Janusz B.

Shadow

unread,
Sep 21, 2004, 5:39:30 PM9/21/04
to

ufffff... ależ się ubawiłem ... buuuuaaachaaachhhhaaaa
ten dowcip to już od lat błądzi po naszym kraju.... lecz niestety w
każdej plotce jest troche prawdy.....

a poważnie - to znany mi jest przypadek gdzie para młoda jadąc do
zdięcia zginęła w wypadku samochodowym. Dla bardzo ciekawskich powiem,
że z winy wystroju przyczepionego do maski auta + nadmar prędkości =
niezapanowanie nad wozem. Przykre ale NIESTETY prawdziwe... byli młodzi
i szczęśliwi...

Pozdrawiam i życzę wszystkim tylko wesołych opowieści weselnych!!!

Shadow

PA weł

unread,
Sep 21, 2004, 7:01:21 PM9/21/04
to

Użytkownik "AndrewE" <al...@WyTnij.poczta.fm> napisał w wiadomości
news:ciq3s6$4v8$1...@news.dialog.net.pl...

>
> podam swoja wersje .......
>
> Samo życie. W okolicy Sędziszowa jest wesele, pan młody wnosi panią młodą
na
> rękach i robi kilka obrotów podczas których trafia głową pani młodej w
filar
> podtrzymujący strop remizy. Pani młoda ponosi śmierć na miejscu. Podczas
> całego zamieszania jakie powstało na skutek wypadku pan młody ląduje w
> łazience na stryczku sporządzonym przez samego siebie- udaje mu się. Tato
> któregoś z młodych doznaje zawału serca w wyniku tych wydarzeń, oczywiście
> ostatniego w swoim wcale nie długim życiu. To chyba szczyt pecha jaki mógł
> powstać podczas wesela. Brakuje tylko Frediego Krugera do kompletu.

To znałem, ale przypaedk o którym pisałem jest z ostatniej chwili!!!
Podobno miało się to wydarzyć 2 albo 3 tygodnie temu!!

PA weł


Stefan

unread,
Sep 22, 2004, 3:24:03 AM9/22/04
to

Użytkownik "PA weł" <pawel.prokop@NO_SPAM_dobryfilm.pl> napisał w wiadomości
news:ciq051$k3h$1...@inews.gazeta.pl...
> "Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro
> doszło to do Rzeszowa to może jednak.
Tam też jeździ czarny mercedes, wychodzi z niego facet, pyta się przechodnia
która jest godzina. Zapytany odpowiada, na co facet mówi -to twoja ostatnia
godzina i znika.
Przechodzień jeszcze w tym samym dniu umiera......
Fajne co?
pozdrawiam
Stefan


rena

unread,
Sep 22, 2004, 9:01:05 AM9/22/04
to
PA weł <pawel.prokop@NO_SPAM_dobryfilm.pl> napisał(a):

> "Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro
> doszło to do Rzeszowa to może jednak.
> Wesele było w Połańcu. Podobno było tak że goście podrzucali panne młodą

Hmmm dzwinił do mnie kamerzysta z tą informacją i prośbą o ustalenie który z
kamerzystów filmował tą impreze - znał termin i miejce "Nozdrzec" Kamerzyste
odnalazłem ale o tym nie słyszał, może to być prawda ale inna miejscowość /
pozdr.rena

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Stefan

unread,
Sep 22, 2004, 4:45:34 PM9/22/04
to

Użytkownik "rena" <apr...@WYTNIJ.gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:cirt2h$2lk$1...@inews.gazeta.pl...

> Hmmm dzwinił do mnie kamerzysta z tą informacją i prośbą o ustalenie który
z
> kamerzystów filmował tą impreze - znał termin i miejce "Nozdrzec"
Kamerzyste
> odnalazłem ale o tym nie słyszał, może to być prawda ale inna miejscowość
/
Nozdrzec http://www.nozdrzec.przemysl.opoka.org.pl/rys%20historyczny.html
Pozdrawiam
Stefan


Jingiel

unread,
Sep 23, 2004, 3:48:20 AM9/23/04
to
Mozecie sie panowie smiac i wymyslac, ze to plotka. Zapewniem, ze to prawda.
Mieszkam od Polanca pare kilometrow. Wiem kto filmowal na tym weselu. Nie ma
go w internecie. Sprawa jest jak najbardziej prawdziwa. Moze dla was
nieprawdopodobna, ale tak naprawde bylo

Andrzej W.
Mielec

PA weł

unread,
Sep 23, 2004, 5:08:15 AM9/23/04
to

Użytkownik "Jingiel" <hihi...@hihih.hi> napisał w wiadomości
news:cituv9$7hk$1...@atlantis.news.tpi.pl...

A wiec jednak, a możesz podać przynajmniej datę??

PA weł


Jingiel

unread,
Sep 23, 2004, 11:29:26 AM9/23/04
to

>
> A wiec jednak, a możesz podać przynajmniej datę??

Bodajze 3 tygodnie temu, ale moge sie pomylic o tydzien.

Stefan

unread,
Sep 24, 2004, 2:29:17 AM9/24/04
to

Użytkownik "Jingiel" <hihi...@hihih.hi> napisał w wiadomości
news:ciuq56$lmj$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>
> >
> > A wiec jednak, a możesz podać przynajmniej datę??
>
> Bodajze 3 tygodnie temu, ale moge sie pomylic o tydzien.
nie mam powodu, żeby ci nie wierzyć, ale dlaczego o takiej tragedii nie
pisała prasa?
Jeśli kotek znanej gwiazdy ma sraczkę, to SE, F i inne piszą na pierwszej
stronie, a tymczasem ani widu ani słychu. Nie przepuściłyby takiej
okazji....
pozdrawiam
Stefan


Jingiel

unread,
Sep 24, 2004, 4:29:00 AM9/24/04
to
> nie mam powodu, żeby ci nie wierzyć, ale dlaczego o takiej tragedii nie
> pisała prasa?
> Jeśli kotek znanej gwiazdy ma sraczkę, to SE, F i inne piszą na pierwszej
> stronie, a tymczasem ani widu ani słychu. Nie przepuściłyby takiej
> okazji....
> pozdrawiam
> Stefan


A co ma prasa do tego? Pisaly lokalne, a ty pewnie nie masz dostepu do prasy
lokalnej z okolic Polanca. Ogolnopolskie nie pisaly, bo im sie nie chce
ruszac dupy poza Wa-we. Zreszta sprawa jest wybitnie prywatna. A ile to
tragedii dzieje sie a prasa nie pisze. Wybieraja sobie tylko tylko to co
maja pod reka i trabia na cala Polske. Moze po prostu nie maja w malopolsce
swoich reporterow lokalnych.

Jingiel

zibis

unread,
Sep 24, 2004, 2:33:02 PM9/24/04
to

Użytkownik "Jingiel" <hihi...@hihih.hi> napisał w wiadomości
news:ciuq56$lmj$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>
> >
> > A wiec jednak, a możesz podać przynajmniej datę??
>
> Bodajze 3 tygodnie temu, ale moge sie pomylic o tydzien.

no to widze ze podobne wypadki staja sie juz tradycja na polskich
weselach... ;)
ja maila o podobnym zdarzeniu - podobnym, bo tam panna mloda nieszczesliwie
uderzyla o sufit gdy ja podrzucano - dostalem na poczatku wakacji, albo
jeszcze przed...
jestem w stanie to dokladniej sprawdzic, ale teraz mi sie nie chce - ide
ogladac Bonda :)

pozdro.

Stefan

unread,
Sep 25, 2004, 4:40:03 AM9/25/04
to

Użytkownik "Jingiel" <hihi...@hihih.hi> napisał w wiadomości
news:cj0ltl$pis$1...@nemesis.news.tpi.pl...

Pisaly lokalne, a ty pewnie nie masz dostepu do prasy
> lokalnej z okolic Polanca.
Gdybyś podrzucił jakiś skan, to byłoby dobrze.
pozdrawiam
Stefan


Jingiel

unread,
Sep 25, 2004, 7:30:56 AM9/25/04
to

>
> no to widze ze podobne wypadki staja sie juz tradycja na polskich
> weselach... ;)

Tradycja, jak tradycja. Ja to nazwalbym raczej glupota podchmielonych gosci
weselnych. Sam krecilem wesele, gdzie mloda spadla z podnoszonego krzesla.
Skonczylo to sie skomplikowanym zlamaniem nogi. Do dzis kobieta utyka na
noge. Nie rozumiem co to za tradycja podrzucac kogos do gory na krzesle. Nie
mozna normalnie odspiewac sto lat, gdy mlodzi siedza na srodku parkietu.

Moze skan artukulu bym podeslal, ale nie wiem czy mam gazete w domu. W koncu
to miesiac temu bylo.


Jingiel

0 new messages