Podaję za kolegami z miasta...
NO cóż... wiele razy mówiłem że hopki są nie modne i niebezpieczne, ale
niektórym nie wytłumaczy :o)
PA weł
KrzysztofG
A, różnica jeszcze była w tym, że ojciec zmarł po zawale.
KrzysztofG
:-)
podam swoja wersje .......
Samo życie. W okolicy Sędziszowa jest wesele, pan młody wnosi panią młodą na
rękach i robi kilka obrotów podczas których trafia głową pani młodej w filar
podtrzymujący strop remizy. Pani młoda ponosi śmierć na miejscu. Podczas
całego zamieszania jakie powstało na skutek wypadku pan młody ląduje w
łazience na stryczku sporządzonym przez samego siebie- udaje mu się. Tato
któregoś z młodych doznaje zawału serca w wyniku tych wydarzeń, oczywiście
ostatniego w swoim wcale nie długim życiu. To chyba szczyt pecha jaki mógł
powstać podczas wesela. Brakuje tylko Frediego Krugera do kompletu.
Andrew
ps: tez plotka, w dodatku nieprawdziwa :-)
Czy ten , kto to opowiadal zalatwil sobie z pozostala przy zyciu czescia
rodzinki filmowanie tych trzech pogrzebow?
Pzdr ( nieco zbulwersowany)
Janusz B.
ufffff... ależ się ubawiłem ... buuuuaaachaaachhhhaaaa
ten dowcip to już od lat błądzi po naszym kraju.... lecz niestety w
każdej plotce jest troche prawdy.....
a poważnie - to znany mi jest przypadek gdzie para młoda jadąc do
zdięcia zginęła w wypadku samochodowym. Dla bardzo ciekawskich powiem,
że z winy wystroju przyczepionego do maski auta + nadmar prędkości =
niezapanowanie nad wozem. Przykre ale NIESTETY prawdziwe... byli młodzi
i szczęśliwi...
Pozdrawiam i życzę wszystkim tylko wesołych opowieści weselnych!!!
Shadow
To znałem, ale przypaedk o którym pisałem jest z ostatniej chwili!!!
Podobno miało się to wydarzyć 2 albo 3 tygodnie temu!!
PA weł
> "Słyszałem z opowieści znajomych i sam nie wiem czy to prawda, ale skoro
> doszło to do Rzeszowa to może jednak.
> Wesele było w Połańcu. Podobno było tak że goście podrzucali panne młodą
Hmmm dzwinił do mnie kamerzysta z tą informacją i prośbą o ustalenie który z
kamerzystów filmował tą impreze - znał termin i miejce "Nozdrzec" Kamerzyste
odnalazłem ale o tym nie słyszał, może to być prawda ale inna miejscowość /
pozdr.rena
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Andrzej W.
Mielec
A wiec jednak, a możesz podać przynajmniej datę??
PA weł
Bodajze 3 tygodnie temu, ale moge sie pomylic o tydzien.
A co ma prasa do tego? Pisaly lokalne, a ty pewnie nie masz dostepu do prasy
lokalnej z okolic Polanca. Ogolnopolskie nie pisaly, bo im sie nie chce
ruszac dupy poza Wa-we. Zreszta sprawa jest wybitnie prywatna. A ile to
tragedii dzieje sie a prasa nie pisze. Wybieraja sobie tylko tylko to co
maja pod reka i trabia na cala Polske. Moze po prostu nie maja w malopolsce
swoich reporterow lokalnych.
Jingiel
no to widze ze podobne wypadki staja sie juz tradycja na polskich
weselach... ;)
ja maila o podobnym zdarzeniu - podobnym, bo tam panna mloda nieszczesliwie
uderzyla o sufit gdy ja podrzucano - dostalem na poczatku wakacji, albo
jeszcze przed...
jestem w stanie to dokladniej sprawdzic, ale teraz mi sie nie chce - ide
ogladac Bonda :)
pozdro.
Tradycja, jak tradycja. Ja to nazwalbym raczej glupota podchmielonych gosci
weselnych. Sam krecilem wesele, gdzie mloda spadla z podnoszonego krzesla.
Skonczylo to sie skomplikowanym zlamaniem nogi. Do dzis kobieta utyka na
noge. Nie rozumiem co to za tradycja podrzucac kogos do gory na krzesle. Nie
mozna normalnie odspiewac sto lat, gdy mlodzi siedza na srodku parkietu.
Moze skan artukulu bym podeslal, ale nie wiem czy mam gazete w domu. W koncu
to miesiac temu bylo.
Jingiel