Witam grupę, czytałem przed chwilą na grupie podobny temat i bardzo
się ubawiłem, jednak sytuacja w moim przypadku jest nieco inna. Znam z
widzenia dziewczyne, mieszka w moim bloku. Jest kilka lat młodsza. Ja
32 lata Ona tylko 22. Jakoś przez przypadek całkiem niechcący się w
niej zabujałem i ciągle o niej myśle. Sądzę że Ona to wyczuwa, ale
jakoś nigdy sie nie przełamałem by do niej zagadać. No i ta różnica
wieku mnie troche hamuje. Nie wiem co robić. Mogę czekać na jakąś
okazje by do niej podejść przy okazji i porozmawiać na luzie i bez
jakichś ciśnień- najwyżej zostaniemy kolegami. Ale jeśli choć trochę
jej się podobam to wydaje mi się że mogłaby mieć mi za złe że nie
podjąłem żadnych działań w Walentynki.
Co sądzicie t?
pozdrawiam
Ignaś